Zawartość dodana przez format
-
Odśnieżanie ulic.
Zupełnie jak u mnie. Tak jak w Polsce sygnały otrzymujesz w większości z zapyziałych pipidówek, tak w u siebie musiałbyś do takowej dojechać by mieć porównanie.
-
Będzie całka czy nie będzie?
> Czyja wina? Filar zbiegł z miejsca wypadku!
-
Będzie całka czy nie będzie?
> Jak to? Przecież pisałeś, że samochód tej wielkości powinien mieć 200 km. No, nie był to zbyt bezpieczny samochód jeśli o to pytasz, do tego straszny muł poniżej 4krpm, charakterystyka silnika typowej wiertarki.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> Ale kto mówi o stu kilometrach przed i dwóch godzinach po?? A co za różnica czy 20 czy 100 i czy 5 minut czy dwie godziny? Sens jeden i ten sam.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> I wbrew temu wszystkiemu nie udało mi się jeszcze niczego zepsuć. Co robię źle? Mam złą wiadomość. Twój samochód wkrótce wybuchnie. Powinieneś jeździć bez gazu do 90 wody i 90 oleju a następnie czekać godzinę na wychłodzenie turbiny. Inaczej będzie lipa. Aha, dodatkowo jest duże prawdopodobieństwo masz z 50 litrów wody w oleju, która wkrótce zamarznie i rozsadzi wszystko w drobny mak.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> Więc to nie jest wymysł z tym chłodzeniem - ale zawsze można się pośmiać, mimo że się nie ma racji. Tak, elektryczne chłodzenie włączyło mi się cały jeden raz w ciągu ostatniego roku (wyraźnie słychać pompkę po wyłączeniu silnika). I to nie na 480 sekund, a na sekund 15. Tylko ja nie gaszę auta po pałowaniu tylko spokojnie dojeżdżam na parking, parkuję i gaszę silnik bez tego 5-minutowego czekania jak idiota. To wystarczy. Oczywiście są puryści którym i godzina czekania nie zaszkodzi. Szanuję ich.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> Zadam pytanie inaczej. Zdarza się olej gorszej jakości, gorsza partia. Nie dopuszczasz myśli o > zbieraniu się w nim wody, która w niskiej temp. zamarza?? Jasne, dlatego dobrze jest prewencyjnie zacząć pałować po przejechaniu pierwszych stu kilometrów, a następnie dwie godziny chłodzić turbinę po zatrzymaniu. Jak się ma paranoję to ja nie widzę przeciwwskazań, oczywiście dodam do tego kultowe "przecież nie zaszkodzi".
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> Ja bym nie szukał właśnie problemów w oleju. Nie wiem dlaczego zimniejszy olej miałby skracać > żywotność silnika? Co innego rozruch ale jak silnik pracuje na wyższych obrotach to olej jest > tłoczony przez pompę. Sęk w tym, że właśnie jest nas dwóch, którzy nie szukają problemu w oleju.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> a masz turbo i dwumasę w fabii 1.2 8v ? Tak, co w tym dziwnego?
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> na pewno, bo przecież olej silnikowy nie ma za zadanie:zapewnienia odpowiedniego poziomu smarowania > jego ruchomych podzespołów poprzez ograniczanie sił tarcia występujących pomiędzy > poszczególnymi częściami. A uzyskuje się to przy prawidłowej temperaturze ww. O widzisz, a ja myślałem, że po to powstała klasyfikacja SAE by ludziom uzmysłowić, że taka syntetyczna zerówka jest dostatecznie rzadka od -35°, kolejno 5W od -30°C, 10W -25°C, a 15W od -20°C by skutecznie smarować silnik. A to że jest wtedy gęstsza to jakby niewiele zmienia. Tak czy inaczej wróćmy do zadanego pytania. Co padnie pierwsze? Dół, czapa, dwumasa, turbo? A może coś jeszcze? Może wszystko na raz? Muszę się przygotować do poważnych wydatków!
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> Pytanie o ile > Bo jak z 400kkm na 300km to specjalnie bym sie tym nie przejmowal Panie, ja nawet nie czekam 45 minut przed zgaszeniem żeby turbo wychłodzić, bo (tu cytat) "nie zaszkodzi". Padnie, już wkrótce padnie! Nie ma lipy.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> Rób tak dalej a będziesz miał przebieg silnika trochę skrócony Na pewno. Sto procent Co pierwsze, turbo, tłoki, wtrysk czy dwumasa?
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> Chyba w każdym normalnym samochodzie (w VW też ) komputer wyświetla spalanie chwilowe podczas > postoju z włączonym silnikiem, ale nie w l/100km a l/h. Toyoty wyświetlają --.-, pewnie nie wszystkie, ale wszystkie którymi jeździłem.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> To jest jak z AC. Niby nie potrzebne, ale jakoś śpi się lepiej... Oczywiście, nie zaszkodzi zacząć deptać po nagrzaniu oleju do 90 stopni, nie zaszkodzi też zacząć deptać po przejechaniu pierwszych 400 kilometrów. Każdy użytkuje swój samochód jak lubi.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> coś masz spaprane Wszystkie auta grupy VAG pokazują takie temperatury oleju na wyświetlaczu. Choć w sumie, to VAG, więc pewnie i na tym się nie znają.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> a czy nie wystarczy wiedza w jakich temperaturach taki olej zapewnia optymalne warunki smarowania? W rzeczy samej. > jestem dosyc pewien ze jest to zakres temperatur ktorych minimum jest ponizej tych 90 stopni Grubo poniżej.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> Mam podobne spostrzeżenia w moim Superbie i Fabii. > Zaczynam "jechać" jak temp. oleju osiągnie 85 stopni i nie wyłączam motoru powyżej temp. oleju > 93stopnie A moim zdaniem ma to zerowy sens. Czasy w których oleje smarowały od 80 stopni skończyły się jednak dość dawno temu. Dzisiaj smarujemy w zasadzie od samego dołu. Ja dla świętego zaczynam deptać jak wskazówka temperatury wody się ruszy.
-
Będzie całka czy nie będzie?
> A jak wygląda ten drugi? Betonowy filar na węźle murckowskim. Ma się dość dobrze, można powiedzieć, że nie przejął się tym za bardzo.
-
co zamiast Octavi... - dylematy zakupowe
> Jak duża była ta górka?? Panie, Nanga Parbat jak nic.
-
Będzie całka czy nie będzie?
> Pytanie tylko, czy da się naprawic DOBRZE za pieniądze z całki. IMHO w tym przypadku raczej nie, no > chyba że mówimy o "odpicowaniu na sprzedaż". Podejrzewam, że kasy z ubezpieczenia wystarczy na > wymianę poduszek, tapicerki i pirotechniki pasów, tyle. Ale jak sie wstawi opornik zamiast > poduszek, blachę naprawi się młotkiem i szpachlą, a podłużnice się wyprostuje, to może, > może... Też tak uważam, raczej misiek zostanie wkładem własnym do jakiegoś nowego auta. Ale to jakby nie ja decyduję.
-
Będzie całka czy nie będzie?
> Żona kierowała? Nie
-
Będzie całka czy nie będzie?
> To że całka wcale nie oznacza że nie można (nie da się) naprawic Jak wycenią na 15kpln, dadzą 70% odszkodowania to hmmm... niestety nie jestem aż tak kreatywnym Mirkiem, żeby coś z tego ukręcić.
-
Będzie całka czy nie będzie?
> Pas przedni, maska, błotniki, chłodnica, lampy, poduszki, napinacze pasów - to już jest całka. Do > tego pewnie zawieszenie dostało. IMHO na 100% całka. Widzę, że jest pełna zgoda. Mój typ oczywiście zupełnie zbieżny. Szkoda, fajnie się tym jeździło.
-
Będzie całka czy nie będzie?
Pacjent to Colt 1.3 95HP. Rocznik 2009 czyli wartość kilkunastu koła. Będzie całka? Ja swój typ mam.
-
co zamiast Octavi... - dylematy zakupowe
> Odważnie. Tak, tak. Szczyt męstwa nacisnąć gaz do końca na pustej autostradzie. To tak ekscytujące, że do dziś nie mogę zasnąć. > Ja nie pamiętam kiedy kierując samochodem przekroczyłem 160km/h. Wyjedź z miasta i będzie ok > Mgliście pamiętam, że gdy byłem młodszy, takie ekscesy zdarzały mi się. > Ot taka subiektywna dygresja Nie ukrywam, od 10 minut siedzimy z żoną przed monitorem i podziwiamy to jak bardzo jesteś dojrzały