Zawartość dodana przez CiniO
-
Tak kończy sie jazda wynalazkami po niemieckich drogach
> I właśnie tego porządku mi tak bardzo brakuje w Polsce Jeżdżą tysiące złomów (już nawet nie > chodzi mi o osobówki, ale wszelkiego rodzaju dostawczaki), a policja nawet nie kiwnie palcem. No bo tyle tego jest ze policja nie ma na tyle srodkow i pracownikow zeby wszystkich skontrolowac. Zlomy powinny byc odsiewane na przegladach rejestracyjny, ale wszyscy wiemy ze w Polsce przeglady to fikcja. Gdyby naprawde uszczelnic system przegladow tak, ze auto nie dostaloby pieczatki do dowodu jesli nie spelnia wymagan w 100%, to problem zlomow na drogach by praktycznie zniknal. A jakis niedobitkow ktorym sie udalo przez przeglad przejsc, to juz policja by dala rade.
-
Ile czasu eksploatuje się samochód "na świecie"??
> myślę że w PL ten wiek jest zawyżony przez wiele zarejestrowanych aut które nie jeżdżą, każdy pod > blokiem ma jakies auto które "wrasta" - w D nie ma takich zjawisk To raczej wlasnie w Polsce to zadkosc, ze wzgledu na brak mozliwosci nieplacenia OC. Przeciez jak ktos juz nie jezdzi autem to nie bedzie placil OC bezsensu. Albo zlomuje albo sprzedaje.
-
Ile czasu eksploatuje się samochód "na świecie"??
> Nie ma opcji, sama Europa + USA + Chiny raczej zamykają dalsze dyskusje w tym temacie. Ja czytalem, ze 1/4 samochodow na swiecie porusza sie w ruchu lewostronnym.
-
Niemcy wolą sprzedawać samochody na eksport ? why ?
> przecież na umowie pisze że zapoznał się ze stanem samochodu... > podpisują ludzie to na umowie... > i co? za tydzień po sprzedaży samochodu koleś dzwoni i mówi że mu się sprzęgło ślizga albo słychać > dwumasa ?? Dla przykładu w Irlandii dziala to tak. Jesli sprzedajacy zajmuje sie zawodowo sprzedaza samochodow (prowadzi komis, jest dealerem, itp) to musi reczyc za pojazd ktory sprzedaje. Samochod ma byc "fit for purpose", czyli poprostu ma dzialac tak jak normalny czlowiek by oczekiwal od samochodu. Jesli tydzien po kupnie urwie sie pasek rozrzadu, to sprzedajacy za to odpowiada. Natomiast przy sprzedazy prywatnej sprzedajacy nie bierze odpowidzialnosci za to co sprzedaje. Jedyny wyjatek to jesli ukryje jakies wady celowo lub cos zatai. Np sprzedaje auto jako majace 80kkm, a w rzeczywistosci tydzien wczesniej cofnal licznik z 150kkm. Albo silnik bierze litr oleju na 50km, i sprzedajacy na pytanie o to czy silnik bierze olej powiedzil ze nie bierze nic. Niestety w praktyce sprzedajacemu jest czesto trudno w sadzie udowodnic takie rzeczy, jesli nie ma wyraznych dowodow rzeczowych.
-
Niemcy wolą sprzedawać samochody na eksport ? why ?
> Po co wprowadzasz w błąd jak nie bardzo się orientujesz?Właśnie jest i w praktyce, tylko trzeba > trochę chęci. Na podsumowanie dodam, że ja stanąłem w bardzo dziwnej sytuacji, bo pozwałem > sprzedawcę prywatnego jako handlarz (nie wiem czy podobna syt w PL miała miejsce), sąd skazał > prywaciarza, więc jak widzisz dużo trudniejszy przypadek z racji "mojego zawodu", w przypadku > kupującego prywatnego i sprzedawcy również sytuacja jest prostsza. Ale co bylo nie tak z autem? Czy sprzedajacy zatajił jakieś fakty? Czy poprostu auto sie wysypalo zaraz po kupnie?
-
Niemcy wolą sprzedawać samochody na eksport ? why ?
> Zależy co się zepsuło. Jak przebijesz koło, czy wjedziesz w dziurę pogniesz felgę lub wybijesz > łącznik stabilizatora to nie, ale jak zdechnie silnik bo samochód był już na wykończeniu a Ty > o tym nie wiedziałeś, to jak najbardziej. A skad sprzedajacy mial wiedziec ze samochod jest na wykonczeniu. Chyba cos tu koloryzujesz. Nie spotkalem sie z czyms takim.
-
Niemcy wolą sprzedawać samochody na eksport ? why ?
> Przecież w PL tez tak jest. Pierwsze slysze. Jak sprzedasz komus samochod i on sie zepsuje za tydzien, to kupujacy ma szanse odzyskac cokolwiek od ciebie?
-
Niemcy wolą sprzedawać samochody na eksport ? why ?
> Nie muszą dawać "gwarancji" na ten samochód, w przypadku zakupienia niemiec-niemiec gdyby coś było > nie tak, psuło się niedługo po zakupie itd kupujący ma prawo dochodzenia praw od sprzedawcy. Serio??? To chyba ewenement na skale EU...
-
Ile czasu eksploatuje się samochód "na świecie"??
> A co się dzieje z tymi starszymi autami w Japonii, chyba nie oddają 3-letnich aut na złom Ida na eksport. Dawniej bardzo duzo szlo do UK i Irlandii. Teraz chyba troche mniej. Sporo idzie na eksport do Rosji, Chin, etc... Nawet niektore trafiaja do US, Australii, Nowej Zealandii, itp.
-
Ile czasu eksploatuje się samochód "na świecie"??
Sa różni nabywcy. W Irlandii jest np sporo ludzi ktorzy kupuja nowe auto. Jezdza nim 2-3 lata i kupuja kolejne. Jest grupa ludzi ktorzy kupuje wlasnie 2-3 letnie i jezdzi nim zwykle az auto ma 6-7 lat. Potem znowu mamy grupe ktora kupuje te auta majace 6-7 lat i jezdzi nimi do okolo 10 i sprzedaje za grosze. No i ostatnia grupa, ktora kupuje za grosze auta 10 letnie i jezdzi nimi az sie nie zepsuja. Wtedy takie auto sie zlomuje i kupuje kolejne ze grosze. Zwykle takich samochodow sie juz nie naprawia...
-
Tablice rejestracyjne Niemcy
A czy tablice w Niemczech sie dostaje w urzędzie tak jak w PL, czy dostaje sie numer rejestracyjny, a tablice wyrabia sie je we wlasnym zakresie (np w sklepie motoryzacyjnym) ?
-
policja na kogutach czy bez nich
> Nie neguję tego, co piszesz, ale zastanów się ile kilometrów przejedziesz w UK zanim natkniesz się > na policję czy innych uprawnionych i umundurowanych kontrolerów, a ile tygodni czy miesięcy w > Polsce Hmm. Niewiele jezdzilem po UK. Glownie po autostradach jezdzac miedzy Irlandia a Polska. I na autostradach policji raczej nie widac. Kilka nieoznakowanych radiowozow na poboczu ktore wlasnie zatrzymaly kogos. Oznakowanych radiowozow praktycznie nie widzialem. Natomiast w Polsce, przynajmniej porownujac z Irlandia, na drogach policji jest pelno. Jezdzac zwlaszcza po miescie wieczorem i w nocy natknac sie na policje jest prawie gwarantowane. Ja w ciagu 5 tygodni pobytu w PL tej zimy mialem 4 kontrole drogowe. I to nie ze wzlgledu na jakies wykroczenia - ot tak poprostu kontrole, czesto z alkomatem. > Podpowiedź druga - jaka jest różnica gdy rażąco naruszysz przepisy przed nosem policji w UK i w > Polsce? W Polsce albo ci nic nie zrobia albo dadza jakis smieszny mandat. W Irlandii jak przed nosem policjanta cos mocno przeskrobiesz, to chlop cie zatrzyma, wydrze sie na ciebie i skieruje sprawe da sądu o "reckless driving" albo gorzej o "dangerous driving", co czesto moze sie skonczyc wysoka grzywna lub utrata PJ na jakis czas. Ogolnie nie ma zartow. Przypuszczam ze w UK jest tak samo. Jedyna roznica, to rozumie ze w UK latwo sie na taki patrol nadziac, podczas gdy w Irlandii poza Dublinem jest to bardzo malo prawdopodobne
-
policja na kogutach czy bez nich
> Zgadza się > Ale bardziej miałem na myśli to, że większy efekt będzie jak będą widoczni z kilometra, niż jak > wyskakują z krzaków 5 metrów przed autem. Efekt bedzie nieporownywalnie wiekszy. Jak beda siedziec cicho w krzakach, to kierowca nie zwolni w niebezpiecznym miejscu - co najwyzej da sie zlapac. Jak beda stac z bombą na dachu w niebezpiecznym miejscu, to kierowcy zwolnia i efekt zostanie osiagniety. Jest tylko jeden malutki problem - niebezpiecznych miejsc w ktorych trzeba zwolnic jest tysiace. Nie da sie w kazdym takim miejscu o kazdej porze postawic oznaczony blyskajacy patrol lub oznaczony fotoradar, bo kosztowalo by to majatek. Juz dawno wymyslono wiec cos o wiele tanszego. To cos tanszego to okrągły znak z czerwona obramowka i liczba napisana na czarno. Oznacza ograniczenie predkosci. Taki znak powinien wystarczy zeby ludzie zwalniali w niebezpiecznych miejscach. A poto zeby ten cel osiagnac - tzn zeby ludzie naprawde zwalniali na ograniczeniach - musza zostac do tego przekonani. Ukryte fotoradary, ukryte patrole wylapujace kierowcow przekraczajacych predkosc w najbardziej niespodziwanych miejscach, w polaczeniu w wysokimi i nieuniknionymi karami, bardzo szybko by przekonaly kierowcow ze znak wystarczy zeby zwolnic. I generalnie mowiac, tak to sie robi w innych krajach i to dziala.
-
Jak w prosty sposób poprawić bezpieczeństwo na drogach w PL?
> Im CB radio do niczego się nie przydaje, bo miśki sprawdzają tylko prędkość i promile Nie prawda. Jeszcze kontroluja gasnice i trojkaty.
-
policja na kogutach czy bez nich
> A wiesz co to jest prewencja? Prewencja przeciw czemu? Przeciw przekraczaniu predkosci? Przeciez oznakowany radiowoz z suszarka ktorego widac z kilometra zadziala tylko tak prewencyjnie, ze ludzie zwolnia kolo niego, a po minieciu radiowozu za zakrętem wcisna w palnik. To co mi to za prewencja? Niespodziwane kontrole predkosci w najbardziej niespodziwanych miejscach moga zato dac ludziom do myslenia, ze zlapanym mozna byc wszedzie, i moze chociaz niektorzy zaczna poprostu przestrzegac tego co pisze na znaku. To jest prewencja.
-
policja na kogutach czy bez nich
> hej > jak to wygląda od strony prawnej > stoją misiaczki na poboczu i suszą - takie ich bandyckie prawo > ale niektóre radiowozy stoją "po cichu" bez kogutów a inne radośnie mrygają na niebiesko > w europie to jest norma, że jak coś robią (suszą czy normalnie pijaków łapią) to migają , jak stoją > bo im paliwa szkoda to nie migają > a u nas - jak to wygląda Mi sie raczej wydaje, ze w Europie jest norma, ze kontrol predkosci przeprowadza sie z ukrycia. Bo chodzi o to zeby zlapac tych co jada za szybko. Jesli patrol bedzie oznaczony, to kazdy zwolni zanim zdazy zostac zlapany.
-
wyjazd cudzym autem za granice
> jak w temacie > wyjazd cudzym autem za granice > co jest potrzebne ? > kraje EU Dowod rejestracyjny, polise oc i swistek papieru podpisany przez wlasciciela, ze daje zgode abys uzywal jego auto. Zadnych papierow z pzm nie trzeba
-
Najgorsze opony letnie: Federal, Kleber, Kormoran, Dębica
> Kiedyś na AK spotkałem opinię, że zużyty kondon jest lepszy od opon Dębica, w sensie wytrzymałości > i przyczepności Pamietam jak 15 lat temu ojciec mial Vivo w Cinquecento i rzeczywiscie na mokrym te opony to byla masakra. Ale kilka lat temu mialem Debica Furio w Mondeo i bylo calkiem przyzowicie.
-
Jak wysoki bieżnik powinna miec nowa opona?
> Nie przejmuj sie, duze opony do nowoczesnych suvów mają okolo 5mm A to jest taka polityka zeby czesciej opony kupowac, czy ma to jakies inne wytlumaczenie?
-
Jak wysoki bieżnik powinna miec nowa opona?
> A jaki to rozmiar? Niskoprofilowe chyba mają płytki bieżnik. Miałem Bridgestone Potenza 225/45/17 i > nie sądzę aby tam było 7 mm. No wlasnie taki - 225/45/17
-
Jak wysoki bieżnik powinna miec nowa opona?
> Moje nowe letnie mają ciut ponad 7mm. Czyli sie zrobilem w wała kupujac takie co maja 6mm. Bo tak naprawde zostalo juz tylko 4.4mm bieznika do czasu az opony beda nielegalne. A jeszcze ich nawet nie zalozylem. Jak mi na 10kkm starcza to bedzie dobrze
-
Jak wysoki bieżnik powinna miec nowa opona?
Zakupilem online 4 nowe opony letnie. Ku mojemu zdziwieniu, bieżnik w najglebszym miejscu ma 6mm. Po bokach jest jeszcze mniej. Czy to normalne? Ile bieznika powinna miec nowa opona?
-
Najgorsze opony letnie: Federal, Kleber, Kormoran, Dębica
> Szwedzka agencja konsumencka przetestowałą opony letnie w rozmiarach 175/65R14 i 195/65R15. > Opublikowała test w najnowszym numerze własnego, niezależnego, wolnego od reklam, periodyku. Masz gdzies link to wszyskich wynikow. Chetnie bym zobaczyl jak wypadly gumy ktore wlasnie kupilem Riken Maystrom2 B2.
-
Najgorsze opony letnie: Federal, Kleber, Kormoran, Dębica
> Potwierdzam, jeździłem na UG5 i Frigo 2, obie dawały radę Kupilem w tym roku Frigo HP. Tez super daja rade.
-
[kz ak]przyczepa kempingowa
> rejestracja to jedno - jazda z kierownica "po drugiej stronie" nie jest zbyt komfortowa. To juz indywidualna kwestia. Bengamin pisał, ze chetnie by zostawil auto na brytysjkich blachach tylko jezdzenie co roku do UK po MOT troche sie mija z celem.