Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mAbZ

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mAbZ

  1. > Mniejsza pojemnosc ma swoje limity - w postaci konsumenta. Co z tego ze Focus u mnie ma teraz 1.6l > w wersji bazowej, jak 86% ludzi idzie dalej po 2.0l, a Ford traci na sprzedazy bo wersja 2.0 To co dopiero powiesz na tak duże auto jak Ford Mondeo z 3-cylindrowym silnikiem 1,0 http://www.gizmag.com/ford-mondeo-ecoboost/24099/ > jest teraz +$2k. > Ergo rynek wszystko wyprostuje = jesli tylko nie ma politycznych rozwiazan na wzor EU > zamordyzmu[...] Wiec sadze ze to szybko nie nastapi Polityczna regulacja rynku polega na podwyżkach podatków od emisji CO2
  2. > Jak nie jest zgnity to bedziesz pan zadowolony i uwierz mi to 1.0 bardzo przyjemnie sie zbiera to > auto jest proste i niezawodne Ta, jasne. Zrobiłem ostatnio 1000 km wersją 1,3 i niestety była dość mułowata więc co dopiero 1,0. Ale skoro szybkość to nie prorytet, to prowadzi się fajnie i ma niezły układ kierowniczy Niestety, krótkie i wysokie nadwozie ma wady- podskakuje na wybojach więcej niż inne porównywalne auta i jest bardzo czułe na boczny wiatr.
  3. > do tego właśnie zmierzam. Całe to pisanie o "polowaniu na kierowców" to jest właśnie demagogia. > Ludzie się frustrują, podniecają tym co ktoś pisze w internecie, temat robi się popularny, > więc na popularnych portalach będzie więcej "newsów" typy "rowerzysta dostał zdjęcie z > fotoradaru", albo "policjant zamiast kierowcy upolował łosia" czy inne bzdury. Ale ludzie będą > klikać, kaska płynie, za kilka miesięcy temat przycichnie, to trzeba go wycisnąć. Podobnie > było z innymi bzdurnymi tematami typu ACTA. Patrząc na reakcję ludzi i to co wypisują zaczynam > rozumieć pojęcie słowa "leming". A najlepsze jest to, że jak ludzie są zajęci fotoradarmi czy > innymi Actami, to rząd może spokojnie przepychać po cichu jakieś rzeczy, które faktycznie będą > mieć wpływ na moje życie Ty jeździsz w ogóle po kraju i widzisz co się dzieje, czy tylko siedzisz w domu i fantazjujesz? Jeździsz za granicę, masz porównanie między tym co się dzieje z ruchem i fotoradarami w Polsce, a za granicą?
  4. > a jakie były zakładane zeszłoroczne? Niewiele mniejsze, ale ciekaw jestem jakie były w 2011 czyli czy nieosiągnięcie zeszłorocznego 1,2 mld przypadkiem nie wynika jedynie z opóźnienia we wdrażaniu fotoradarów?
  5. > a dasz radę logicznie wymyśleć, że plan budżetu jakiś musi być, minister go przedstawia i coś > założyć trzeba? > Wyobrażasz sobie co by było gdyby taki minister finansów na pytanie od plan budżetu na cały rok > odpowiedział "nie mam pojęcia, zobaczymy"? A cały budżet składa się z małych punktów, między > innymi z wpływów z fotoradarów. Czy im wyjdzie czy nie, to się zobaczy. Jak dla mnie mogą > nawet ściągnąć 3 mld Zdaje się że nie masz zielonego pojęcia o budżetowaniu i księgowości, więc raczej odpuść.
  6. > Gdyby naprawdę chodziło o bezpieczeństwo, to w budżecie zapisano by wpływy z fotoradarowych > mandatów: 0 (słownie: zero). No dokładnie. Nie rozumieją tego wyłącznie ci (bez obrazy) mający problemy z logicznym myśleniem.
  7. > liczysz bardzo krótkowzrocznie. Nie uwzlgędniasz faktu, że jak wszyscy zaczną jeździć przepisowo, Ja liczę krótkowzrocznie? To przecież rząd zabudżetował ponad 40-krotny wzrost wpływów z fotoradarów w TYM roku > drastycznie spadnie liczba wypadków, ofiar, kosztów ich leczenia, zasiłków, pogrzebów, napraw > infrastruktury itd. Sumarycznie zyski budżetu byłyby większe niż brak kasy z mandatów Tararara. To się nazywa myślenie życzeniowe. Prócz wspomnianych przez ciebie EWENTUALNYCH efektów ubocznych, zyski wypływające ze zwiększonego bezpieczeństwa nie mają NIC wspólnego z w.w. zabudżetowanym zwiększeniem wpływów z mandatów. Albo zmniejszenie liczby wypadków, albo zwiększenie wpływów z mandatów. W tym samym roku budżetowym jedno się z drugim wyklucza.
  8. > Przecież napisałem dlaczego to nie ma szans zadziałać od razu. > Przeceniasz przezorność i myślenie Polaków. Tym samym twierdzisz, że i rząd je przecenia, skoro budżetuje ten horrendalny wzrost już w tym roku. I o to mi właśnie chodzi - że ten program nie jest przemyślany. Zakłada duże wpływy pieniężne i nic więcej.
  9. > Widzę tutaj brak logiki. Skoro wg Twojej teorii niby wszyscy masowo zaczną płacić mandaty, a tego > nie lubią, to siłą rzeczy zaczną jeździć wolniej, zatem program będzie działał! Bingo! Przecież to dokładnie ta sama logika, tyle że nie wyciągasz z niej wniosku. Wniosek to wielka dziura budżetowa skoro wszyscy nagle będą jeździć przepisowo. To podważa intencje ustawodawcy, bo gdyby wierzył w swój program, nie zabudżetowałby aż tak ogromnego wzrostu wpływów z fotoradarów.
  10. > Nieprawda, na 2012 planowali 1,2mld zł > Quote: > Minister finansów Jacek Rostowski połatał budżet wpływami od kierowców. Zapisał po stronie wpływów > 1,24 mld zł. > na 2013 jest 1,3mldzł czyli +8%. w radiu porównywali 1,3 mld z rzeczywistymi wpływami 2012 które podobno wynosiły tylko 35 mln zł. Czyli jak znam życie po prostu nie zdążopno w zeszłym roku zainstalować fotoradarów tak jak planowano.
  11. > przez dziesięciolecia na polskich drogach można było robić, co się chciało, teraz stara > sie to ograniczyć. Może nie do końca tak jak byśmy sobie to wyobrażali, ale jednak lepiej tak, > niż nie robiąc nic, bo wtedy byśmy się pozabijali. Jestes dzieckiem dyplomaty i wychowales sie nie w Polsce? Bo trudno mi znalezc inne wytlumaczenie tego, ze tak lykasz oficjalna propagande... Fakt jest taki, ze rzad planuje ponad 40-krotny wzrost wplywow z fotoradarow w ciagu 1 roku. 40-krotny, nie 40-procentowy! Gdyby ten program mial za zadanie dzialac, to zalozonoby spadek dochodow, skoro wiekszosc kierowcow nie przekraczalaby limitow- proste. A tak- jak dochody nie wystarcza, to sie jeszcze wiecej obnizy predkosc i lepiej schowa fotoradary. Prosty przyklad: w krajach, gdzie bezpieczenstwo odgrywa glowna role, to policja musi udowodnic kto prowadzil pojazd, a wlasciciel nie jest zmuszny do prowadzenia ewidencji kierowcow swojego auta jak to sie planuje zrobic w Polsce. To sluzy wylacznie nabijaniu kasy i w ZADEN sposob nie wplywa na bezpieczenstwo, nie badz taki naiwny
  12. > Jasne, że byłby krzyk - w psychice polaków już wyryte jest chyba, że przekraczanie prędkości to nic > złego. Bo przekraczanie prędkości to nic złego. W Polsce na wielu wielopasmówkach obowiązuje 50 bo to "teren zabudowany." Jechanie tam 70 czyli prędkością jaka obowiązuje w podobnych miejscach w wiodącej pod względem bezpieczeństwa Szwecji miałoby być czymś złym? Prawda jest taka, że 50 obowiązuje po to, żeby władzy było łatwiej wyciągać pieniądze z kieszeni kierowców. Podobnie zresztą z odcinkami autostrady z ograniczeniami 110 np. A4 "bez pobocza" między Wrocławiem a Legnicą. Jest pełno takich odcinków w Niemczech z ograniczeniem 130. Ale za jechanie w Polsce z tą prędkością jest podatek 100 zł
  13. > Np jazda zgodna z przepisami Nie. A wiesz dlaczego? Dlatego, że ten program bezpieczeństwa to kłamstwo. Wg Tok FM, rząd zapisał w budżecie około czterdziestokrotny wzrost dochodów z fotoradarów w tym roku w porównaniu do roku poprzedniego. To nie pomyłka: 40 razy więciej!!! Dochód z fotoradarów 2012 to ok. 35 milionów, na 2012 zabudżetowany jest w wysokości 1,3 mld zł To może oznaczać tylko jedno: ograniczenia prędkości i fotoradary umieszczone tak, by ściągały jak największy dochód, np. 40 km/h w szczerym polu. Już teraz są w Polsce takie przykłady, pisałem parę dni temu.
  14. > ...na końcu długiej prostej przechodzącej w kiepsko wyprofilowany ostry zakręt, na którego > zewnętrznej stronie stoi kilka krzyży. Widać samo ostrzeżenie o zakręcie i ograniczenie nie > zdawało egzaminu. To prawda. Ale 40?!? Bariery lub strzałek po zewnętrznej zakrętu >> zdaje się tam nie ma, o ile sobie dobrze przypominam. A fotoradar w lesie jest Zaraz za fotoradarem dodałem gazu i zakręt przejechałem ok. 60 km/h bez najmniejszego problemu mimo że było mokro. Każde auto przejedzie go bezpiecznie z jeszcze większą prędkością. To właśnie takie bardzo przesadne ograniczenia powodują brak poszanowania przepisów. W tym przypadku wyraźnie widać, że fotoradar ustawiono tam nie dla bezpieczeństwa. Tym bardziej, że jest zielony i ledwo go widać na tle drzew.
  15. > Obecnie ruch jest na tyle duzy, ze w zasadzie nie ma to wiekszego sensu > Domyslam sie, ze nie pokonujesz tej trasy kilka razy w tygodniu, wiec te 30 min robi Ci az taka > roznice? Jak się spieszę na samolot?
  16. > Osobówka to jeszcze pikuś... Gorzej jak jedziesz przepisowo 140 km/h (czyli jakieś 150 licznikowo) > i wyprzedzasz kolumnę TIRów, a tu ci jeden z nich wyjeżdża dosłownie przed maskę. Hamowanie ze > 150 do 90 to nic przyjemnego, szczególnie jak pada deszcz. Ale mam kamerkę i takie rzeczy > zgłaszam, z tym trzeba walczyć O proszę No ale ciekawe czy to zgłaszanie coś daje? Nie raz gadałem z TIR-owcami twierdzącymi że oni tak "muszą bo to ich praca i im się spieszy".
  17. > Eeeeee tam... Ja na autostradzie ustawiam 130 i jadę. Jadącym szybciej ustępuję gdy jest miejsce > dla mnie na prawym. > Ale np. sznur ciężarówek wyprzedzam ze swoją prędkością i mam to gdzieś > nawet jeśli ten za mną ze skóry wylezie. I też cię zapewne nie obchodzi, że przy zmianie pasa zmusisz do hamowania jadącego za tobą? To głównie DLATEGO ten z tyłu wychodzi z siebie Jest w Polsce coraz lepiej ale brakuje wciąż jeszcze tej autostradowej ogłady. Skoro nie jedziesz maksymalną prędkością, to zbliżając się do pojazdu na prawym powinieneś HAMOWAĆ zamiast wyjeżdżać na lewy pas, zmuszając jadącego szybciej do niespodziewanego hamowania. Nie twierdzę że akurat Ty tak jeździsz, bo tego nie wiem. Ale roi się od takich egoistów na polskich autostradach i postępują tak nawet w warunkach śliskiej nawierzchni, co stwarza poważne zagrożenie. Mandaty mandatami, ale za taką jazdę oblewa się egzamin na prawo jazdy. Aaaa, racja, w Polsce nie tylko na egzaminach ale nawet w szkołach nie uczy się jazdy na autostradzie
  18. > Ile czasu przy obecnym natezeniu ruchu udaje Ci sie zyskac na takiej jezdzie? Kiedyś na trasę Wrocław-Poznań 180 km obojętnie jakim autem wystarczyło mi max 2h30. I to bez jakiejś superwariackiej jazdy, zawsze zwalniając w miejscowościach itd. Wczoraj na tej samej trasie jechałem 3h20 mimo że to raczej ja wyprzedzałem (w tych niewielu miejscach gdzie się dało), a mało kto wyprzedzał mnie. Specjalnego tłoku nie było. Taką jazdę wymusza teraz infrastruktura. Ta różnica czasu jest tak duża, że mając mocniejsze autom jest z czego urywać. I to na tak krótkiej trasie. A jadąc przez całą Polskę- naprawdę ma znaczenie czy będziesz jechać np. 3 godziny krócej...
  19. > Zgadzam się z Tobą w pełni, na podstawie tego jak kiedyś jeździłem (jako pasażer) a jak jadę teraz > jako kierowca czy pasażer to miejsc gdzie można trochę jest dużo mniej, co chwilę jakieś > ograniczenie, teren zabudowany, albo suszarka. Jazda bez CB to już całkowite hamowanie i > przyspieszanie, bo nawet jak nie ma fotopstryka to nie wiadomo czy Cię zza krzaku nie > namierza. Dobrze mi wujek mówił, że w złym czasie dla kierowców prawko zrobiłem, bo się nie da > szybciej pojechać i robią wielkie polowanie na kierowców > Popatrz a w niedzielę jak oglądałem TVN i był właśnie temat o fotoradarach i goście zaproszeni, > żeby bronić tej jakże słusznej inicjatywy to jeden pedzio cały czas porównywał jazdę w Polsce > to jazdy w Szwecji i mówił, że w Pl cały czas na drodze boi się o swoje życie ( ) a w Szwecji > jeździ się spokojnie, bezpiecznie i jest to zasługa tego, że mają tam 1100 fotoradarów a u nas > jest tylko 375 Gęstość zaludnienia w Szwecji jest 6-krotnie mniejsza niż w Polsce (mniej ludności, większe terytorium), a co za tym idzie są duże obszary, gdzie policja po prostu nie istnieje. Jej rolę pełnią tam fotoradary. Czy służą bezpieczeństwu na pustkowiu? Bardzo wątpię. Tym bardziej, że pomiar odcinkowy prędkości w Szwecji jest zabroniony, a tożsamość kierowcy musi na własną rękę ustalić policja, zanim może wystawić mandat. A właściciel auta nie ma wcale obowiązku im w tym pomagać Głównym powodem bezpieczeństwa szwedzkich dróg jest sukcesywne przerabianie szos albo na autostrady, albo (częściej, bo taniej) na tzw. drogi 2+1 ze zmieniającymi się dwoma pasami raz w jedną, raz w drugą stronę i barierą oddzielającą na środku. Wyprzedzać można (a raczej raz można, raz nie można) ale zderzyć się czołowo z nikim nie da.. Po przerobieniu szosy na drogę 2+1 kamery często są demontowane, a dozwolona prędkość zwiększana do 100 km/h.
  20. > Za jazdę 70 na 90? Nie ma za to mandatu Moim zdaniem powinien być
  21. > Drakońskie kary za przekraczanie prędkości (egzekwowane!). No, ale teraz to fantazjujesz. Np. za niewskazanie sprawcy przekroczenia prędkości gdy jechał kto inny niż właściciel w Polsce od nowego roku zamieniono mandat max 500 zł na karę administracyjną 3200 zł Przekraczając o 30 km/h w Polsce mandat to 500 zł, w Szwecji w przeliczeniu 1600 zł czyli w stosunku do zarobków w Szwecji jest nawet... taniej. > Sensownie ustawiony fotoradar zwiększa bezpieczeństwo, to fakt. No, tak, z tym się zgodzę. Ale nie widziałem wielu sensownie ustawionych w Polsce. > Bo znaków jest tak dużo, że nigdy na 100% nie wiesz, ile można jechać na danym odcinku. To odmnienny problem. Znaków w Polsce jest bardzo dużo- poziom ich czytelności już dawno został przekroczony. Ale wrew pozorom i co dziwne, w porównaniu do innych krajów, bardzo mało jest znaków z ograniczeniami prędkości. Dosłownie, jakby celowo utrudniano jechanie odpowiednią prędkością
  22. > IMHO nie ma i nie było sensu patrząc na nasze drogi i przepisy mieć więcej KM. Wbrew pozorom, im więcej autostrad, tym MNIEJ koni potrzebne. Sunąc autostradą ze stałą prękością na 6 biegu rzadko wykorzystujesz ich więcej niż... 50 (RS monitor w moim aucie pokazuje aktualnie generowaną moc) Na takich drogach jak polskie przydałoby się właśnie więcej KM - do wyprzedzania na tych krótkich odcinkach, gdzie jeszcze można wyprzedzać.
  23. > przypomina huśtawkę - rozpędzasz się do 90, zaraz zwalniasz do 70 (radar) i tak cały czas. Oby do 70! Na trasie na Poznań jest wiele ograniczeń do 60, 50 a nawet kilka do 40. (nie licząc 30 z powodu remontów w 2 czy 3 miejscach) > Dlatego większość woli jechać te 70 cały czas, średnia przejazdu spada. No i właśnie o to chodzi. A to jest blokowanie ruchu. Zdaje się jest przewidziany za to jakiś mandat? Kiedyś albo ludzie tak nie jeździli, albo tego nie zauważałem bo dawało się wyprzedzać w o wiele większej ilości miejsc niż teraz. Teraz też z ciągłymi liniami jest gruba przesada w Polsce. W wielu miejscach są bez sensu. Ja, nie znając drogi, w nie wierzę i nie wyprzedzam, ale w połowie przypadków mógłbym i to wcale nie jakimś mocnym autem (miałem wypożyczone Suzuki Swift)
  24. > U nas zaczyna się robić jak w Szwecji, co ma swoje dobre i złe strony. Dobre - jest bezpieczniej. > Złe - robi się nudno i powoli znika sens posiadania auta o mocy większej, niż 100 KM (tyle > wystarczy by jechać 150 km/h autostradą). W Szwecji nie ma nawet promila tych fotoradorów co w Polsce, a jednak kraj należy do ścisłej czołówki bezpieczeństwa. Myślę że to dokładnie pokazuje wartość fotoradarów dla zwiększania bezpieczeństwa. Ruch jest rzadszy to prawda, ale to nie jedyny powód. Fotoradary mają to do siebie, że po ich minięciu ludzie dodają więcej gazu, żeby nadrobić stracony czas. Mają również to do siebie- i to w PL teraz wyraźnie widać- że ludzie tak się ich boją, że wręcz tamują ruch i nie jadą dozwoloną prędkością, tylko dużo wolniej
  25. > Przeczytałem całość. Myślę, że większość z nas ma podobne odczucia, Ameryki nie odkryłeś. Ok, w takim razie je potwierdzam swoim spojrzeniem z zewnątrz

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.