Zawartość dodana przez Toost
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> wiem że z zewnątrz wygląda na to że dealer kosi kase na potęge... ale czy zatanawialiście się jakie > koszty sa ponoszone przez dealera na rzecz importera? > np obsługa programu do obsługi serwisu i powiązanego z tym programu gwarancyjnego to wydatek okolo > 11000zł za rok, wszelkie narzucone przez importera materiały reklamowe, wyposażenie salonu z > kosmicznymi cenami za meble, koszty szkoleń pracowników (w przyblizeniu jeden mechanik rocznie > to około 10000zł). czy waszym zdaniem wstawione do salonu auto jest za darmo wstawiane przez > importera? czy stock myslicie że jest robiony na zasadzie komisu? nie... na wszystko jest > wystawiana fv z np 30-60 dniowym terminem płatności... jezeli w tym czasie auto się nie > sprzeda to nikogo to nie obchodzi i trzeba za nie zapłacic. > ale tak jak mówiłem z zewnątrz to tak kolorowo tylko wygląda... > pokazcie mi niezalezny zakład który przeprowadza szkolenia takim kosztem dla swoich pracowników... > pokazcie mi taki zakład który na plakaty i inne naklejki wydaje rocznie około 15000zł... > i to nie sa wszystkie koszty... > ogólnie temat rzeka a my Polacy jestesmy bardzo negatywnie nastawieni do siebie i jeszcze się nie > urodził taki który wszystkim dogodzi... > pzdr Doskonale to wszystko wiem i rozumiem, ale nie zmienia to faktu, że ceny w stosunku do jakości usług są często niewspółmierne. Jestem w stanie zapłacić 2-3 razy więcej za naprawę jeśli będzie wykonana fachowo. Problem w tym, że moje doświadczenia z aso wskazują, że od zakładu nieaso odróżnia je tylko większa kanapa i automat z kawą, no i cena. Trzy ople, którymi jeździłem były w aso albo popsute, albo tylko obejrzane. W aso jeepa mechanik nie wiedział gdzie olej wlać, w aso toyoty (najprofesjonalniejszym jak dotąd) nie zwrócili uwagi na korozje wahaczy. Palcem płaty rdzy odrywałem. Jeśli mam płacić 900zł za taki przegląd to wolę Heńka. Zrobi przegląd zgodnie z książką, zastosuje odpowiednie materiały, nawet się kompem podepnie i zrobi to za 500 mówiąc przy okazji w czym problem. O Heńku druciarzu nie mówię. Nie wiem czemu niektórzy popadają w skrajności. Nie zawsze nieaso to Heniek w stodole z młotkiem i spawarką.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Przez trzy lata ASO kosztowalo mnie 1800zł. Faktycznie fortuna Mnie tysiąc więcej, ale nie o to chodzi. Pisałem o czymś innym, o faktycznych cenach, zaletach gwarancji i czy ona faktycznie wychodziła bezpłatna czy jednak nie.
-
Podnośnik hydrauliczny żaba
> Dopóki miałem normalne samochody to nie miałem problemów z tą "tanią" i przez kilka lat > wymieniałem. Od jakiegoś czasu mam sporego vana i poza wysokością jeszcze jest dosyć ciężki, > prawie 2 tony i na moje oko i ucho te tanie żaby to nie dają rady. To nie ma się co bawić z podstawkami.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> nie wiem czy wiesz, ale na gwarancji usterki naprawiaja za darmo, Ty masz jedyni obowiazek zjawania > sie na przegladach, ktore w moim przypadku kosztowaly 600zl rocznie. No właśnie o te przeglądy obowiązkowe chodzi.
-
Podnośnik hydrauliczny żaba
> Jak mam targać 40-stko kilogramowa płytę + lewarek wokół samochodu to wole podjechać do gumiarza. > To nie chodzi o to ile podniosę tylko o wygodę. Aż tak nie musze oszczędzać, wymieniam koła > sam bo nie musze się umawiać i czekać w kolejce, mam swój garaż i podjazd przed domem i mogę > to zrobić szybko i w miarę komfortowych warunkach bez większego szarpania się kiedy chcę. Taki > fitness po robocie przy biurku Ale ja nie mam nic przeciwko, sam robię tak samo. To tylko takie dywagacja akademickie są - czy do sezonowej zmiany kół potrzebna jest aż żaba za 350zł. Wygodne jest z pewnością, ale nie mówmy że niezbędne.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Ja nie spotkałem się ze szczotkową myjnią w ASO. Tylko ręczne. > mar00ha Co to zmienia?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> PS Wyjechanie umytym autem z ASO: bezcenne. > Pozdrawiam. Widziałem, samochód jedzie na szczotki z całym piachem lub błotem. Nawet w zapyziałej myjni najpierw spłukują piach przed szczotkami.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> A słyszałeś kiedykolwiek o Heńku, który przy zmianie oleju w aucie zmienia śrubę-korek spustowy i > podkładkę pod nim na nowe? A to np. standard serwisowy w ASO grupy VW. To tylko malutki > szczególik, obrazujący jednak, że w nie-ASO nie można liczyć na poprawny, zgodny z zaleceniami > producenta auta, serwis. Takich "szczegółów" serwisowych jest masa. W tym masa niepotrzebnych podnoszących koszty. Na szczęście to tylko kilka złotych. No chyba, że ten korek jest z pcv i tylko jednorazowy. > Mnie raz tylko naciągnięto w jendym ASO - uzupełnienie płynu do spryskiwaczy dwoma litrami płynu po > 20-parę złotych za litr. To była moja ostatnia wizyta u nich, a potem dowiedziałem się, że > akurat ten warsztat kłamstwem i oszustwem stoi. > mar00ha Łagodni byli.
-
Podnośnik hydrauliczny żaba
> tylko 40 kg Jak jesteś taki paker to po co Ci lewarek Złapiesz za błotnik podniesiesz a > szwagier w tym czasie zmieni kółko Przepraszam ... nie uniesiesz 40kg??? Nie mówię jedną ręką, ale normalnie.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> jak wyleciał z pracy w ASO za partactwo ,to w swoim warsztacie niestety też jest > partaczem.partactwo to nie kwestia pieniędzy to cecha wrodzona. Częściej sami odchodzą, bo mało im płacą.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Chyba, że perełka to sprzedaż bez wystawiania. > Niby tak, ale kompletnie nieopłacalne. Znaczy spadek wartości większy Kto bogatemu zabroni
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Ale mówimy o kupnie używanego auta. Te koszta zostały już poniesione przez poprzedniego > właściciela. Na moim przykładzie: samochód kupiłem jak miał 7 lat, jeden właściciel, jedna > ASO. W wieku 9 lat Toyota Motor Polska wymieniła mi bak na nowy bo przerdzewiał - warunkiem > było zachowanie regularności przeglądów. Bak + wymiana według ich cennika 2850zł, zamienników > brak, plastikowe z innych modeli nie pasują, na Szrotllegro same tak samo przerdzewiałe za > 300-400zł. > Tak, warto. Jednostkowy przykład, poza tym dostałeś prezent od poprzedniego właściciela, a nie o tym mowa. Ile kosztuje parownik?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Jestem większym ekstremistą! Zazwyczaj zostawiam auto w ASO w rozliczeniu (też tracąc), gdy kupuję > nowe. Oszczędzam na nerwach, wycieczkach i telefonach "szczęśliwego nabywcy", z pretensjami bo > mu się np. cewka przepaliła. Przyjeżdżam, zostawiam auto na parkingu, kluczyki i dokumenty > wewnątrz, wsiadam w nowe i odjeżdżam! Święty Spokój - bezcenne! Ale to żadna filozofia, wystawiasz na otomoto 20% taniej i też sprzedajesz. Fakt jest taki, że zostawienie w rozliczeniu jest wygodniejsze.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Mi też chcieli w ASO wymienić przednią szybę (za 5K PLN) bo był odprysk. Podziękowałem za tę > ofertę. Co z tego??? Starają się zarobić jak każdy to raz. Dwa, że dokładnie sprawdzają > samochód. A to dobrze.... U nie w toyocie nie zauważyli, że całe wahacze pokryte się rdzą, która zaczęła plastrami odpadać.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Bo wiem że auto jest serwisowane zgodnie z zaleceniami producenta. Nic nie wiesz, robią co chcą. > Bo wiem ile zapłace (za przeglądy) a nie jak u Heńka - zawsze inaczej i do tego oczywiście dolicza > VAT jak chce fakturę. Cena robi się prawie jak w ASO W warsztacie nieaso też jest stały cennik wiadomy z góry > Bo mam wysoki poziom obsługi Kanapa w poczekalni i automat z kawą, coraz częste w warsztatach pozasao > Bo mam auto zastępcze na czas przeglądu Na 3 godziny? > itp > mógłbym tak wymieniać > Ja nie jestem jakimś fascynatem stania i patrzenia jak wymieniają olej (jak co niektórzy ) dlatego > standard w ASO mi bardzo odpowiada No to pisz, że lubisz kanapy, automaty z kawą i miglanca w krawacie, który wypisuje papierki. Z jakością naprawy nie ma to nic wspólnego.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Jakbyś miał do wymiany np. tyny most w BMW X5 za 12 tysi też byś to zlecił Heńkowi. > Zmierzam do tego że są różne przypadki. Ty akurat jesteś zwolennikiem Pana Heńka i szeroko pojętego > druciarstwa. Ja serwisuje samochód w ASO i mam święty spokój. > Wszystko zależy kto co lubi Na czym polega ten spokój? Musisz robić poprawki gwarancyjne po naprawach w aso?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Zależy od przypadku. Kasa zostawiona w ASO nie koniecznie musi być "przepłacona". W większości przypadków jest.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Przy sprzedaży może być kłopot. Mimo że auto niepopsute przez ASO, uważane będzie za gorsze. Puścisz tysiąc taniej, a na przeglądach poza aso będziesz i tak sporo do przodu
-
Przerwa w badaniach technicznych jest jakies "ę ą"
> Jak spowodujesz wypadek bez waznego OC to raczej pozamiatane. Już nie.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Nie oceniaj ludzi według siebie. > Moje auto jeździ regularnie do ASO. Wszystko jest robione na czas i nie oszczędzam na tym. > Wizyty w ASO to często wymóg gwarancyjny i opłacalny jeżeli wysypie się coś bardzo drogiego. > Np. parownik od klimatyzacji w Passacie B5 został wymieniony w ramach gestu handlowego producenta > za sumienne i regularne serwisowanie auta w ASO. Czy taki gest Ci się opłacił to trzeba by policzyć ile więcej zapłaciłeś za wizyty w aso w porównaniu ze zwykłym mechanikiem (nie druciarzem) i ile kosztowała by wymiana parownika u tego mechanika.
-
Mycie auta wężem ogrodowym.
> Zamarzyło mi się aby po każdym myciu samochodu nie czuć zwichniętego kręgosłupa > Czy można kupić jakąś lancę z dyszą którą by się dało podłączyć do węża ogrodowego? Myślę o czymś > takim jak mają w myjniach - najlepiej żeby jeszcze dało się podczepić jakąś pianownicę ale > niekoniecznie. Wystarczy jak będzie można spłukać niewielki brud albo szampon po > dokładniejszym myciu. Czy ciśnienie w takim wężu (1/2 cala) jest wystarczające czy trzeba > jeszcze jakoś tą wodę sprężyc dodatkowo? Ponieważ nie dysponuję kasą wszelkie karchery nie > wchodzą w grę - ma być tanio i sposobem chałupniczym > Ma ktoś jakiś patent na coś takiego? Rurka metalowa klepnięta młotkiem na płasko i wciśnięta w wąż.
-
Jaki art. na zdjęcie z puszki?
> ot to to, szkoda po drogim fotografie nie mieć pamiątki. Zawsze można na tej podstawie potomnosci > pokazywać jak nie należy ... No to albo bierzesz na klatę i płacisz 300 bez fotki, albo jedziesz po kopię, płacisz 300 plus koszt paliwa, albo odpisujesz im żeby się gonili i wysyłali do sadu. Tam po rozprawie zaocznej dostaniesz 300 plus 80. Plus z tego taki, że sm obliże się smakiem bo kasy z mandatu nie dostanie.
-
Ponowne uszkodzenie samochodu i likwidacja z OC sprawcy
> Zatem czy mam prawo do walki o naprawę elementów, na którech już wcześniej były uszkodzenia, > aczkolwiek pokrywają się one z uszkodzeniami po stłuczce? Rzeczoznawca pewnie obniży wartość uszkodzonych elementów przy wycenie szkody.
-
Najtańsze ubezpieczenie ?
> Poradźcie gdzie najtaniej ubezpieczyć leciwy samochód ? > Wyszukiwarki ubezpieczeń są fajne ale rozmijają mi się z prawdą gdy dzwonię do agentów > ubezpieczeniowych. > Wszelkie Linki i tego typu wynalazki pomijam. > Samochodu nie chcę się pozbywać, jest na dożywociu i tak ma być. > Najlepiej chciałbym cały pakiet dla takiego emeryta wykupić i mieć spokój. > Podobno TU nie chcą już takiego rocznika brać do siebie ze wszystkimi opcjami ubezpieczenia, bo się > im to nie kalkuluje. > Ile w tym prawdy, a ile mitu ? > Pacjent: Nubira, 99, 1.6, wszystkie zniżki. OC plus mini casco (kradzież, szkoda całkowita). Zwykłe AC nie ma sensu bo składka będzie równa odszkodowaniu.
-
Podnośnik hydrauliczny żaba
> Człowieku wiesz ile waży płyta betonowa o wymiarach 0,5m*0,5m i grubości 10 cm Pewnie jaki > podnośnik widłowy by się przydał do targanie tego No nie mów, że nie nie masz. Każdy ma małego widlaka do prac przygarażowych.