Zawartość dodana przez Toost
-
przewody rozruchowe, jaki kabel?
> tak - sam takie mam - ponad 1cm średnicy samej miedzi. > Daje to około 80mm2 - przekrój był trochę większy niż głównych kabli prądowych (masowy i plusowy - > do rozrusznika) w moim poprzednim samochodzie (silnik to bylo 2,5 td z ducato). > Przy nieco cieńszych przewodach nie bylo siły by auto zapaliło od strzała gdy akumulator był > kompletna dętka. > Zobacz sobie jaki przekrój ma główny przewód plusowy w beemkach idący od aku w bagażniku do > rozrusznika. Jaki? > Jednej rzeczy tutaj nie mogą chyba niektórzy zrozumieć - nie chodzi o to ile przeniesie kabel - a > o to by spadek napięcia na nim był jak najmniejszy. > Co mi po kablach na których przy np 400A ginie 2V po drodze.... Nie po drodze tylko na łączeniach, czyli na krokodylach. Przyglądałeś się jaką powierzchnią łączą krokodylki?
-
przewody rozruchowe, jaki kabel?
> Kablami 35mm2 o długości ok 5mb Odpalałem w ub. roku stara 200, z padniętym na amen AQ! > Tak więc chyba "nieco" przesadzasz. > Poza tym nie widziałem przekrojów przewodów 40mm2 ani 60mm2 czy 80mm2 Są są, na słupach.
-
Fiat- czujniki parkowania.
> Za około połowy ceny jednego takiego czujnika wsadziłem do Uno kamerę cofania ze skalą odległości i > monitorem 7", do którego mogę podłączyć jeszcze jedną kamerę Daj namiar
-
przewody rozruchowe, jaki kabel?
> ale trzeba to ze sobą targać ciągle, bo jak zostawisz w aucie to na nic Ci się nie przyda, a kable > jednak zostawiasz i zapominasz. Wyciągasz, podpinasz i gotowe. Jak masz do czego > A diody w altku można zabić jak się podpina +/+ -/-, dlatego - z dawcy powinien iść na masę biorcy, > ja w starej szkole kazali. Nie ma znaczenia którędy płynie prąd, czy przez masę biorcy czy nie, chodzi o obciążenie alternatora dawcy, który ładuje swój akumulator, akumulator biorcy i rozrusznik biorcy. Podpinanie jednaj minusa do masy zamiast do aku chroni jedynie przed wybuchem przy zaiskrzeniu, bo prąd płynie taki sam.
-
przewody rozruchowe, jaki kabel?
> No to dobrze, że miałem tylko marketowe bo mógłbym kuku zrobić autu sąsiada W większości przypadków kiedy problemem jest tylko niska temperatura wystarczy podpiąć aku biorcy na jedna-dwie minuty. Potem odpali samodzielnie. Na tej samej zasadzie działają te wynalazki wpinane do gniazda zapalniczki. Mały akumulatorek żelowy dobrze naładowany. Podpięty do aku w samochodzie powoduje przepływ prądu (bo aku samochodowy ma niższe napięcie). Przepływ ten rozgrzewa aku w samochodzie i wraca jego normalna pojemność. Po kilku minutach takiego "grzania" można samodzielnie uruchomić samochód. Za ok 50zł można kupić żelaka 4Ah, ładowarkę i wtyczkę zapalniczki lub krokodylki. Wychodzi taniej niż te super kable od spawarki i nie trzeba szukać dawcy. Warunkiem jest jednak w miaręsprawny akumulator w samochodzie.
-
Mechanizm spłuczki
> Akurat ten ze zdjęcia i wiele innych w polskich spłuczkach to nasze krajowe produkty, a tworzywa co > najwyżej są koreańskie, tajwańskie albo japońskie jeśli chodzi o tamte rejony Jeśli są produkowane faktycznie u nas, a nie w Chinach dla nas, to inna rozmowa.
-
dziecko 10 lat i 150 cm - a fotelik
> wypadek to wypadek. tak naprawde nawet w foteliku za kilka tys dziecko moze zginac i nie przekonasz > mnie do swoich racji > pozatym kazdego dnia moje dzieci w samochodzie spędzają co najwyżej 3 minuty w drodze do i ze > szkoły, a dłuższa trasa to wyjazd na wakacje i dla takich celów nie widze potrzeby kupowac > czegos innego Z takim podejściem to można dziecko wozić na bagażniku dachowym.
-
przewody rozruchowe, jaki kabel?
> Zgadza się z kabli marketowych (nie wiem jaki przekrój) nie da rady odpalić. Sam się przekonałem w > zeszłym tygodniu. Zostawiłem światła włączone i prze 48 godzin akumulator zdechł na amen > Kablami z marketu od beznzyniaka 2.0 pożyczałem prądu i trzeba było dobrych 15-20 minut aby odpalić > mojego diesla. > Z drugiej strony jak bym miał dobre, grube kable to czy nie było by to za duże obciążenie dla dawcy > ? W takich sytuacjach ja bym dawcy silnik wyłączył i z samego aku szarpnął. Jest ryzyko, że przy pracującym silniku polecą diody w alternatorze.
-
Fiat- czujniki parkowania.
> Fabryczne reagują bardzo szybko, a te z pewnego portalu handlowego, bardzo na innym portalu > wertykalnym polecane, mają całkiem spory lag. No to musiała ich jakość znacząco pogorszyć bo moje działały przez trzy lata (potem fure sprzedałem) i nie miałem zastrzeżeń.
-
Fiat- czujniki parkowania.
> Chodzi o to, że Żonie ten su[per fabryczny sprzęt bardzo pomaga i fajnie działa i chce żeby dalej > był i działał. > Odległości nie pokazuje ale sygnalizuje. Zmierzałem do wywalenia tego fabrycznego i wstawienie w jego miejsce innego w cenie jednego czujnika.
-
Uszkodzona opona
> oponka jeszcze całkiem świeża, trochę mi szkoda wyrzucać Nie wiem czy to się da sklepić.
-
Uszkodzona opona
> I dwa pytania w związku z tym: > 1. Czy takie uszkodzenie da się naprawić: > a tu sprawca całego zamieszania (znaleziony wewnątrz opony ): > 2. co to za cześć? Ma ok 3mm grubości i są na niej ślady z obu stron oraz wybity nr 325 Ja bym odpuścił.
-
Fiat- czujniki parkowania.
> Nie pokazuje, ale te fabryczne dzialaja bardzo dobrze, gdy sa sprawne, w porowaniu z takimi > uniwersalnymi z alledrogo. Miałem w astrze ze trzy lata taki z allegro za 180zł. Pokazywał odległość, pokazywał z której strony słupek atakuje. Działał bez zastrzeżeń. O niebo lepsze od tego co teraz mam w toyce. Montowane w aso, takie za 2 tyś w pakiecie z czymś tam poprzedni właściciel wziął. Tylko pikają. W życiu bym za nie 500zł nie dał, gdybym miał wybierać.
-
przewody rozruchowe, jaki kabel?
> A tu adres stronki z tą tabelką. > W dużym uproszczeniu, wynika z tego, że 16mm wystarczy dla większości osobówek. 20 możesz wziąć dla > pewności. Taaaa, a punkt styku na krokodylkach ma 1.5mmkw. Nawet te marketowe za 15zł wystarczą, tylko nie trzeba na nich odpalać samochodu tylko "obudzić" zamarznięty akumulator. Jak już trzeba z kabli faktycznie odpalać to trzeba akumulator albo naładować albo wymienić a nie kable kupować.
-
Mechanizm spłuczki
> No proszę Cię, trzeba być naprawdę wielkim technicznym beztalenciem, żeby zniszczyć taki zawór w > trakcie rozbierania Tu chodzi o talencie czy zmysłowość, ale o gówniane chińskie plastiki, które po paru latach rozpadają się w rękach.
-
Fiat- czujniki parkowania.
> pewnie można ale wtedy wywali błąd, że ich nie ma. Pewnie by trzeba bylo odpiąc i zrobić ponowne > osiowanie proxy, może wtedy przyjmie, że ich nie było i nie będzie krzyczeć, ale bez > eksperymentów trudno powiedzieć. To teraz pytanie ile kosztuje wywalenie tego super fajnego fabrycznego sprzętu, którego jeden czujnik kosztuje 490zł. Czy ten system pokazuje odległość i miejsce przeszkody?
-
Tarcze i klocki ATE
No to zamontowane. Zobaczymy jak będzie.
-
Żądanie zapłaty za inna polisę ubezpieczeniową?
> Wiec tak: dziś byłem w 2 oddziałach, z pierwszego odesłano mnie do tego gdzie rozwiązywałem umowę - > dalej, ale udałem się do wskazanego miejsca. > Tam panie pooglądały, zrobiły skany i odesłały do domu - bo to trzeba wyjaśniać... > Po powrocie do domu telefon i 10min na oczekiwanie do konsultanta.. 10min rozmowy i okazało się że > pismo zostałło nadane pomyłkowo :|. > Na maila dostałem potwierdzenie, o nie zaleganiu - za coś czego nigdy nie było... No to teraz sobie maila wydrukuj i trzymaj w papierach z samochodem.
-
Fiat- czujniki parkowania.
A można te czujniki odpiąć od komputera?
-
Wymiana uszczelniaczy bez demontażu głowicy
> Nie prościej wkręcić odpowiednią końcówkę zamiast świecy? Faktycznie, zapomniałem o najprostszym rozwiązaniu
-
Wymiana uszczelniaczy bez demontażu głowicy
> Powiedz, że żartujesz Nie. Można ewentualnie zalać kapke oleju na tłok i na zapinanie misek wystarczy.
-
Wymiana uszczelniaczy bez demontażu głowicy
> Tylko, w niektórych silnikach, może być problem z montażem zabezpieczenia na zaworze Dokładnie. Tłok może nie dopchnąć zawodu do końca. Można zrobić haczyk z drutu jak zawór blisko świecy, albo wsadzić wentyl w przewierconą świece i napompować cylinder.
-
Czym ładować aku.
> A po co Ci w ogóle prostownik? Nie lepiej zadbać o nowy akumulator? Po co jeśli wystarczy doładować.
-
Wymiana uszczelniaczy bez demontażu głowicy
> Witam, > Jak w temacie czy ktoś wymieniał w ten sposób uszczelniacze? Zależy czy da się podeprzeć zawory.
-
dziecko 10 lat i 150 cm - a fotelik
> No właśnie z dostępnych wybrałem porządny z atestem i niestety skoro ten nie pasi to nawet nie chcę > myśleć jak pasują te "gorsze", nie wiem może w innym aucie będzie pasował ale w Voyagerze nie > pasi i kupiłem to "na zaś" a nie jako docelowe rozwiązanie, bo na razie dzieciaki śmigają w > fotelikach. > Ponieważ dzieciaki rosną to chyba na wiosnę będę musiał zakupić rozmiar większy i tak właśnie > patrzyłem na te Gracko to pokazałeś Jak od spodu jest goły plastik to naklejki paski antypoślizgowe w zależności co masz na fotelach: gume lub rzep.