Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

bizz

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez bizz

  1. > Jak najszybciej leć na Policję i zeznaj wszystko to co tutaj. Już dawno powinieneś był to zrobić. > Czekasz aż Cię wkręcą nie wiadomo w co i będziesz musiał udowadniać że nie jesteś wielbłądem? ok, idę zaraz po pracy.
  2. > Ile razy trzeba Ci napisać że nie jesteś właścicielem i to on powinien zgłosić? ale on nie chce - a ja mam świadomość że tego nie zgłosił. I boję się co będzie jak ktoś ukradł tym autem paliwo, albo kogoś potrącił. Wiem, że nie jestem właścicielem. Ale jeśli nic nie wskóram u właściciela, to mam to olać i zapomnieć o swoich pieniądzach? Z kasą się jakoś pogodzę, ale będzie we mnie tkwiła niepewność o to, co ktoś z tym autem zrobił.
  3. X - właściciel auta Y - mechanik Y był w posiadaniu auta - stało u niego w warsztacie. Poinformował mnie, że X, który jest właścicielem, chce sprzedać to auto. Wręczyłem mu (Y) zaliczkę 500 zł, umawiając się na naprawienie samochodu. Wziąłem jako zabezpieczenie dokumenty i jeden komplet kluczy. Minęło ok 10-14 dni. Mechanik dał znać że auto naprawione i że umówi mnie ze sprzedającym na dopełnienie formalności. W niedzielę podjechałem sprawdzić czy z autem wszystko w porządku - stało na parkingu pod blokiem niedaleko warsztatu. W poniedziałek mechanik zadzwonił i zapytał mnie czy zabierałem auto bo go nie ma. Nie zabierałem, więc zadzwoniłem do właściciela, poinformować, że auto zniknęło. Ten oddzwonił we wtorek z informacją że był na Policji ale nie mógł zgłosić kradzieży, bo nie był w posiadaniu pojazdu, a jedynie jest właścicielem. Dziś jest środa - mam gnębić właściciela o kasę z zaliczki i oddać mu dokumenty, czy iść na Policję i zgłosić że samochód który chciałem kupić zniknął?
  4. > Pytanie kto jest formalnie właścicielem pojazdu aktualnie - co wynika z dokumentów? > Liwek do tablicy - Twoje zdanie? Według dokumentów aktualnie właścicielem jest pan X.
  5. Robią się z tego jaja. Chyba pójdę na Policję od razu, bo śmierdzi to strasznie. Zaliczkę, przekazanie kluczyków i dokumentów załatwiałem z mechanikiem - pana X w ogóle przy tym nie było. Dlatego wziąłem papiery, bo dałem 5 stów i chciałem się jakoś zabezpieczyć. Pana X znałem z widzenia z tego warsztatu, więc nie widziałem w tym nic złego. Teraz wychodzi na to, że X może mnie oskarżyć o przywłaszczenie, mechanik powie że on tylko pośredniczył i nic nie wie, a ja zostanę w czarnej d...e
  6. > a. zaliczkowałeś na piśmie z protokołem przekazania kluczyków i dokumentów z wpisana data i godziną > oraz informacja o przyjęciu kasy przez sprzedającego? > b. była spisana umowa kupna-sprzedaży gdzie X sprzedaje auto Tobie? ewentualnie mechanik Y > poświadczy warunki na jakich wpłacałeś zaliczkę (przegląd, uzupełnienie OC itd)? > Moim zdaniem też X kombinuje, żeby nie dostać po dupie z UbezpFundGwaranc... ;-( > Ponieważ piszesz, że Tobie przekazał jedne kluczyki i dokumenty auta to uważaj, żeby Ciebie nie > wrobił w kradzież/próbę przewłaszczenia/rozporządzania cudzym mieniem bez zezwolenia... itp Nie było nic na piśmie. Nie sądzę żeby mechanik cokolwiek poświadczył, on się teraz czuje głupio że nas skontaktował. Wystraszyłeś mnie z tym wrabianiem... Pytanie co teraz zrobić, zawsze wychodziłem z założenia że najlepszym wyjściem jest uczciwość.
  7. > jak nie chce o niech nie zgłasza, a jak też dokumentów nie chce to do kosza tyle, że wtedy jestem 5 stów w plecy. A mam jakąś tam nadzieję, że gówniarze pojeździły i skończyło im się paliwo gdzieś na środku drogi i Policja je zawinęła. W aucie był ok. litra benzyny według mechanika.
  8. > a nie lepiej oddać gościowi kluczyki i papiery, a kase pisałeś że i tak masz jak od niego > wyegzekwować ???? tak jest najprościej, ale on nie chce. Twierdzi, że to ja powinienem zgłosić, bo to ja byłem posiadaczem w danej chwili.
  9. > To auto miało kosztować 500PLN a w zasadzie 400, bo stary właściciel musiał jeszcze opłacić > przegląd > Może po prostu je złomiarze zawineli Miało kosztować 500 zł plus koszt naprawy, przeglądu i OC. Ok. 1000 łącznie. Złomiarze raczej nie, samochód był w idealnym stanie blacharskim, bez grama rdzy czy wgniotek. Odkupiony został od I właściciela, nawet mam w posiadaniu fakturę zakupu z salonu Fiata. Dlatego go chciałem, bo wyglądał na naprawdę zadbanego.
  10. > Nie bardzo rozumiem jak właściciel miał zrobić przegląd skoro nie miał kluczyków i dokumentów. Ale > nie rozumiem też dlaczego właściciel miałby trudności ze zgłoszeniem kradzieży. > Natomiast do zawarcia umowy sprzedaży pojazdu nie jest konieczna forma pisemna. Miał to zrobić ze mną, po naprawieniu. Samochód został naprawiony (w czasie naprawy kluczyki były u mechanika), później odebrałem sobie klucze i czekałem aż pan właściciel będzie miał czas dopełnić formalności - podjechać na przegląd, ubezpieczyć i podpisać ze mną umowę - ale auto zdążyło zniknąć. Zaciekawiłeś mnie - mogę kupić samochód bez umowy pisemnej?
  11. > A masz oba kluczyki od auta? Przejedź się po okolicy i poszukaj auta. Idź na policję i zgłoś sprawę > zobaczysz co Ci powiedzą. Ale wydaje mi się że jak nie jesteś oficjalnie właścicielem to nawet > nie przyjmą zgłoszenia. > A ile auto miało kosztować? > Co do Pana X to obawiam się wcale nie był na policji bo auto nie ma OC i możne się okazać że > dostanie większa kare za brak OC niż auto było warte i dlatego tak kombinuje i kłamie. To taka > moja teoria. Auto to Cinkuś z 1997 roku, kluczyk był tylko jeden - tzn. trzy sztuki na jednym kółku, ale jeden od drzwi, drugi od stacyjki, trzeci od baku. Auto miało kosztować 500 zł plus koszt naprawy hamulców i przeglądu oraz ubezpieczenia. Szacowałem że max 1000 zł, dlatego dałem mu połowę.
  12. > Do gościa co jest właścicielem (i to jemu rozumiem zapłaciłeś) i powiedz, że Ty nie jesteś > właścicielem i żeby on zgłaszał i że chcesz być po zgłoszeniu (pójdziecie razem), zobaczysz > czy zacznie się wywijać, jeśli tak, to znaczy że coś kręci, powiedz typowi żeby oddawał kasę, > którą zaliczkowałeś samochód (500zł), jeśli też zacznie się wywijać, powiedz że Ty zgłaszasz > próbę wyłudzenia kasy. Tak chciałem zrobić, ale on nie chce ze mną iść. Wywija się permanentnym brakiem czasu. A że chcę być w porządku, to chyba sam to zgłoszę - po prostu boję się, że jakiś gówniarz nawywija tym samochodem.
  13. Człowiek uczy się całe życie, więc podzielę się z Tobą swoją wiedzą: należy przerejestrować samochód w ciągu 30 dni, ale nie ma żadnych konsekwencji za nie dopełnienie tegoż obowiązku, to raz. Policja nie zabiera dowodu i nie daje mandatu, to dwa. Przetestowane kilkanaście razy, to trzy. Rejestruję tylko samochody o których wiem, że nimi pojeżdżę dłużej niż pół roku. Reszty zwyczajnie mi się nie chce, a auta zmieniam często. Chociaż ostatnio kupiłem Sienę, którą zawsze uważałem za synonim brzydoty samochodowej, w pięknym turkusowym kolorze , chciałem na niej zarobić i tak mi się dobrze jeździ że jeżdżę chyba 4 miesiąc. Oczywiście nie przerejestrowana, ciągłość 7 umów bodajże, ubezpieczona, z ważnym przeglądem. Nikt się podczas kontroli nie czepiał, ale to też może być kwestia bycia miłym dla władzy i nie generowania niepotrzebnych problemów swoim zachowaniem.
  14. > Chwila skoro formalnie w kwitach właścicielem jest X to jakim cudem umowa miała być podpisana z Y? zamotałem. wszystko z X.
  15. > Kto był odpowiedzialny za auto w momencie kradzieży? Wg mnie to kluczowe znaczenie. Bo jeśli Ty > zabrałeś auto to można uznać że je pożyczyłeś i Tobie ukradli. Ale jak to mechanik był > odpowiedzialny za auto (bo stało koło warsztatu więc nie wiem) i miał coś naprawić to auto > ukradli mechanikowi. > Ale jak dla mnie to coś tu śmierdzi. No śmierdzi na kilometr, mechanika znam od lat, nieraz mógł mnie oszwabić na większą kwotę i to kilkukrotnie, zawsze był w porządku. Ale pan X mąci jak cholera. Wczoraj twierdził, że był na Policji zapytać czy takie auto brało udział w jakimkolwiek zdarzeniu rejestrowanym przez Policję, typu kradzież, wypadek, itp. Powiedzieli mu że nie - ale jakim cudem postronnej osobie udzielili informacji? Mogą tak? Nie miał przy sobie żadnych dokumentów, nawet umowy na której widnieje on jako właściciel, bo ja to mam.
  16. > To X to mechanik czy właściciel? Boś zamotał strasznie... X - mechanik Y - właściciel Zapłaciłem Y, naprawiał X, umowa miała być podpisana z Y, ale nie zdążyliśmy bo auto ktoś zawinął. Formalnie na ostatniej umowie jako właściciel widnieje X. Podobno na Policję ma zgłosić kradzież osoba, która była w posiadaniu pojazdu, a nie właściciel, nie przyjęli od X zgloszenia. Ja jestem posiadaczem dokumentów i kluczyków, samochód stał w miejscu w które odstawił go mechanik - pod blokiem, obok warsztatu, 8 km od miejsca mojego zamieszkania i 4 km od miejsca zamieszkania X. Kto powinien zgłosić kradzież, X czy ja?
  17. > Dlaczego? Z tego co napisałeś - kupiłeś samochód i tobie go ukradli. Nie kupiłem - zapłaciłem za sprawne auto z przeglądem technicznym i na takie czekałem. Nie podpisałem umowy kupna-sprzedaży, wpłaciłem zaliczkę na poczet sprawnego pojazdu.
  18. W dużym skrócie, mam nadzieję że jasno opiszę sytuację: Byłem u mechanika (X) ze swoim autem, a że wiedział że szukam taniego pierdzidełka, pokazał mi Cinquecento od wspólnego znajomego (Y) - na sprzedaż. Auto w dobrym stanie, za grosze, spodobało mi się. Ponieważ Y jest handlarzem, nie dziwił mnie brak OC i przeglądu. Uzgodniliśmy, że kupię auto pod warunkiem zrobienia hamulców, zrobienia przeglądu i opłacenia OC. Dałem mu 5 stówek - na tyle się umówiliśmy, ale powiedziałem że umowę podpiszę dopiero jak będzie przegląd, żebym mógł tego samego dnia opłacić OC na siebie. Mechanik zrobił auto, czekałem aż X zrobi przegląd, ten jakoś zwlekał, po czym wczoraj dostaję telefon od tegoż mechanika czy zabierałem samochód. Wyjaśniając jeszcze: od X wziąłem dokumenty i kluczyki, nie poruszałem się autem tylko zostawiłem je pod blokiem obok warsztatu. Auta oczywiście nie zabierałem, zostało skradzione spod bloku. Zadzwoniłem do pana X jako prawowitego jeszcze właściciela i tu się zaczęły schody, bo on nie chciał zgłosić kradzieży tłumacząc że to ja jestem posiadaczem, a to się liczy, a nie prawo własności. Podobno był dziś na Policji i chciał zgłosić, ale policjant mu powiedział, że tylko osoba będąca w fizycznym posiadaniu pojazdu może zgłosić jego kradzież a nie właściciel. Auto nie było w niczyim posiadaniu, dokumenty miałem ja, kluczyki ja, według umowy włascicielem pozostawał pan X, auto stało pod blokiem i czekało na formalności. Jutro wybieram się na Policję zgłosić kradzież, ale to raczej dbając o skórę pana X, bo jak ktoś coś nawywija samochodem bez OC, to jemu dobiorą się do skóry. Pytanie, czy mnie na Policji nie wyśmieją - ani ja właściciel, ani świadek... Jedynie stratny jestem 500 zł, ale to sobie już ściągnę z pana X jakoś... Bać się czegoś?
  19. żeby jeszcze dołożyć do pieca "ubiorowego" - zarówno ja, jak i kumpel od GT3, czy jeszcze jeden - posiadacz nowej Insignii - często zaopatrujemy się w ciucholandach... Za grosze można dorwać fajny ciuch, który nie będzie kopią marketowego shitu... i jeszcze jedno - ten od GT3 jeździ do pracy parę km na kilkunastoletnim, podrapanym, masakrycznie brzydkim rowerze - bo lubi.
  20. > ludzie, których stać na nową X5 nie ubierają się w CCC i Cary jasne, ale sadzisz 1 - kumpel, jeździ 3 letnim 911 turbo, ubiera się w pobliskim centrum handlowym, głównie Reserved, itp. 2 - gość ze wsi obok, znam go bo korzystamy z usług tego samego elektronika samochodowego - ma kilkanaście samochodów, max 2 letnich, m.in. właśnie X5, CLSa, Gallardo i Porsche GT3. Ubiera się dobrze, schludnie, ale marki max typu Wrangler, Levis, C&A Mam też kumpli, którzy jeżdżą 10-letnim Audi A6, a na dźinsy wydają 1500 zeta. Nie ma kompletnie żadnej reguły...
  21. > Nie przerobisz, ale jak masz miejsce w puszce, to TO powinno rozwiązać problem. a podłączenie wymaga rocznego przygotowania praktycznego czy to ogarnę?
  22. Mam w domu gniazdka Ospel, model AS - pytanie dotyczy konkretnie tego: Ospel AS Problem w tym, że muszę spędzić kilkadziesiąt sekund za każdym razem jak chcę otworzyć/zamknąć żaluzję. Nie da się przerobić tego włącznika na impulsowy, tak jak np. szyba kierowcy w samochodzie? Dotknę i zjeżdża, dotknę znowu - zatrzymuje się, itp. Zakup innego przełącznika nie wchodzi w grę, ten jest na widoku, w jednej ramce z 3 innymi przełącznikami.
  23. > nie nie będzie, ja to MJTD Fiata zrobiłem na poczatku tak samo...jeździ tak to jest, jak człowiek jeździ na codzień innymi autami Praktycznie od roku jeżdżę Pb+LPG, wczoraj wziąłem żony auto, miałem ciężką przeprawę od rana w pracy, jak wracałem to jeszcze głowa pełna kombinatoryki, co tu dalej zrobić, jakoś machinalnie wziąłem do ręki pistolet i nalałem... a zawsze mnie to bawiło, jak można być tak durnym... swoją drogą mogliby zrobić jakieś zabezpieczenia.
  24. > Czym prędzej zakupić Orlen Platinum Moto 2T (półsyntentyk do dwusuwa) i zalać w stosunku > 1:250-1:300. Jak wyjeździsz ćwierć baku, to dolej do pełna ON. I się nie stresuj, nic się nie > powinno stać. a teraz bez żartów mi napisz ile tego zalać na 50 litrów, bo dopiero się obudziłem i liczę od 10 minut co chwilę z innym wynikiem
  25. > zawsze w takiej sytuacji możesz dolać oleju 2T. poprawi smarowanie układu wtryskowego właśnie mi tutaj odradzali...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.