Zawartość dodana przez bizz
-
kombi za 4k PLN ?
> Słuchajcie, dostałem zadanie znalezienia auta, a że nie znam się na takich szrotach to pytam: > - budżet 4000 PLN > - kombi lub coś vanowatego, ma być sporo większe niż SC i z bagażnikiem > - najchętniej lubiące się z LPG > - proste i tanie w naprawie > - nie zeżarte przez korozję > Ostatnio oglądałem Mercedesa w124 z 1992r. - dramat na kołach, w dodatku z zagazowanym silnikiem, > którego nie da się zagazować > Proszę o pomoc a jakiegoż to silnika w W124 z 1992 roku nie da się zagazować?
-
Folia w płynie - jak stosować w praktyce...
Już tutaj opisywałem swoje problemy z odpływem w łazience, nie chce mi się szukać i odkopywać wątku. Miałem spieprzony odpływ i z jednej strony ziała dziura - zabetonowałem, teraz chciałbym zaizolować ten odpływ - folia w płynie się nada? Czy lepiej szkło wodne? W Casto twierdzą, że folia. Pytania: czy można kłaść na wilgotny beton? to moja jedyna póki co łazienka i nie ma opcji nie korzystać z niej dłużej niż dobę... jak długo musi schnąć po położeniu?
-
[KzAK] Hyundai Sonata
Jedyne co mogę Ci napisać i co rzuca się w oczy, to jakaś chora cena za piętnastoletnie, zardzewiałe auto do którego będzie problem z każdą częścią, którą do VAG`a, Renówki, czy Fiata dostaniesz bez problemu. Gdyby kosztował 3000 można myśleć. Tutaj sam gość przyznaje, że przejechał nim 4000 km, więc coś jest na rzeczy, że jest nadal zardzewiały pomimo malowania, że ma butlę 51 litrów - sorry, ale to tankowanie co 300 km. Tak jak lubię nietypowe auta, tak to mi śmierdzi... a właśnie - klima śmierdzi... nie zraża Cię to?
-
Citroen Xantia
bardzo wygodne, ciche, IMO ładne auto. nie bite nie ma prawa gnić i rdzewieć. kumpel długo jeździł 2.0 turbo, zmienił tylko ze względu na przesiadkę na nowszą C5.
-
2002
> sie chłopaki bawią! > znaczek 1600, typ z nowego Golfa GTI strasznie się szamotał za kierownicą > ech... W123 mi bardziej pasi, w tym kolorze szczególnie.
-
Nowy dom i woda na ścianie... HELP
Poprosiłem budowlańca, który robił mi chałupę, żeby podjechał pooglądać. Diagnoza - coś nie tak z prysznicem. Kazał mi rozebrać łącznia baterii, rozebrać odpływ, jak nie znajdę nic to wydrapać fugi na podłodze i min. metr w górę. Nie musiałem. Po rozebraniu odpływu ukazał się widok jak w załączniku. Albo jak zalali, to nie poczekali i założyli odpływ, a potem się osunęło - bardziej w to wierzę, bo gość który robił łazienkę wykańczał mi pół chałupy i wszystko na 6-tkę, albo rzeczywiście ktoś kogoś nie dopilnował i nie zalali do końca. Oczom ukazała się dziura, w dziurze woda. Woda powoli schodzi, widoczne gołym okiem, więc podcza kąpieli wlewaliśmy tam z żoną parę litrów dziennie. Nie dziwota, że ściana mokra. Jak to zatkać i ile czasu nie można korzystać z prysznica? Czego użyć do zaklajstrowania, jakie proporcje, jak długo ma schnąć, suszyć jakąś suszarką czy zostawić samo?
-
Nowy dom i woda na ścianie... HELP
> U mnie leciało wzdłuż odpowietrzenia kanalizacji - przejście przez dach nie było dobrze > uszczelnione. Efekt - grzyb w wiatrołapie. i to jest myśl - dokładnie w tym miejscu leci rura odpowietrzania... macałem - jest sucho, ale poczekam do opadów...
-
Nowy dom i woda na ścianie... HELP
> odkopalbym troche i sprawdzil jak to wyglada. Ale jak mam coś odkopać, jak już tu normalnie mieszkam? Rozumiem, że wchodzi w grę tylko kucie kafli i rycie w fundamencie?
-
Nowy dom i woda na ścianie... HELP
Na działce mam samą glinę, więc na obsypanie musiałem zwieźć kupę piasku - tutaj na pewno nie było zasypywane niczym innym, bo byłem przy tym. Mam dwa małe schodki do domu, więc podłoga zaczyna się ok 40 cm nad gruntem.
-
Nowy dom i woda na ścianie... HELP
> Po ścianie zewnętrznej, pod ociepleniem np. i sobie wycieka na izolacji poziomej. ... no ok, ale na rysunku zaznaczyłem, że woda wychodzi na wewnętrznej ścianie...
-
Nowy dom i woda na ścianie... HELP
> obawiam sie, ze masz sknocona hydroizolacje fundamentow - pol biedy, jesli pionowa (trzeba odslonic > i zaizolowac), gorzej jesli pozioma (zostaja tylko metody typu podcinanie lub iniekcja srodkow > krystalizujacych beton). > edited: > moze sknocili robiac schody przed wejsciem? Nie mam schodów przed wejściem. Mam poukładane bloczki fundamentowe póki co A co do hydroizolacji: - mam na działce samą glinę, to raz - hydroizolacja, tzn konkretnie co może być spieprzone - jak to sprawdzić, czy jest dobrze, a jeśli źle, to czy pionowa czy pozioma?
-
Nowy dom i woda na ścianie... HELP
> Może przy oknie dachowym leje się do srodka? i tak by leciało przez strop do parteru?
-
Nowy dom i woda na ścianie... HELP
Już mi witki opadają. Na ścianie wiatrołapu pokazała się wilgoć - pierwszy raz od razu po wprowadzeniu - parę plamek wilgoci. Uznałem, że po prostu dom jeszcze "schnie" i coś tam wyleźć może. Mieszkamy od roku, plama ma wymiary 40x60 cm, grzyba nie ma, ale jest mokra. Plama zaczyna się przy podłodze i sięga ok 40 cm w górę. Plama jest na ścianie wiatrołau i druga, mniejsza - garażu. Dokładnie obok wejścia do garażu, jak na rysunku w załączniku. Rysunek jest ze strony Z500, są tam wszystkie rzuty tego domku - LINK do Z119 W miejscu gdzie na rysunku jest kibelek, ja mam prysznic, bez brodzika. Przed położeniem kafli cała powierzchnia była wysmarowana folią w płynie. Przez ostatnie parę miesięcy douszczelniałem co się dało, ze 3 tygodnie temu się kapnąłem, że nikt nie zasilikonował otworów z których dochodzi woda, tam gdzie jest bateria - oczyściłem, naładowałem silikonu, mieliśmy z żoną wrażenie, że plama maleje. A tu dzisiaj znowu cała wilgotna. Po dzisiejszych przemyśleniach doszliśmy do wniosku, że natężenie plamy ma dziwne współgranie z porą deszczową/suchą - po wczorajszym oberwaniu chmury jest cała mokra, jak długo nie padało - schła. Ale jakim cudem od deszczu może wychodzić plama takiej wielkości, w jednym miejscu? Jak zdiagnozować przyczynę? Kuć ścianę? Wlać w łazience kilka wiader wody zabarwionej czymś? Są jakieś nowoczesne techniki? Boję się, że wychoduję grzyba w domu..
-
Nowy zakup i pytania - Vento 1.8 automat
Cześć, wpadł mi w ręce fajny VW Vento, 1.8 benzyna + LPG, 55kw, automat. Od wczoraj nim pomykam, parę pytań dot. skrzyni mi się nasuwa: - w Vento nie było wyświetlacza na którym biegu aktualnie jestem? - skrzynia powinna być 4-biegowa, jeśli dobrze kojarzę, nie bardzo miałem miejsce się gdzieś rozpędzić powyżej 100, a do tej prędkości była chyba tylko 3-ka - 3000 obrotów. Ma ktoś auto z tym silnikiem i skrzynią i może mi podpowiedzieć przy jakich obrotach/prędkościach zmienia mu biegi? Ogólnie jak na 21 letni automat, jest miodzio. Pełza ładnie nawet pod niewielkie górki, zmienia biegi praktycznie niezauważalnie, bardziej zmianę słychać niż czuć, przebieg ma 174 tyś i wnętrze na tyle wygląda. Tak jak nie lubiałem VW, tak dość mocno zaczynam Ile 1.8 75KM powinien palić? Zmieszczę się po mieście w 14 litrach gazu?
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> ty jeszc ze nie zgłosiłes? > za te czekanie najwyzej zapłacisz chciałem zgłosić kradzież - nie mogę, bo nie jestem właścicielem pojazdu ani posiadaczem... ma przyjść właściciel...
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> szczerze to podziwiam Ciebie idź zgłoś całą sytuację > Są tylko 2 możliwości- albo dziad się obejsrał, że jak ubezpieczysz samochód to fundusz do niego > zastuka i pozbył się parcha albo złomiarze już z nim porządek zrobili. właśnie się dowiedziałem, że jednak jakieś gówniarstwo próbowało ukraść - skończyło się paliwo, zostawili na drodze, przyjechała Policja bo auto blokowało przejazd i zawinęła samochód na lawetę - nie mam 100% pewności w tej chwili, że to to auto, ale kolor, czas i miejsce pasują - przypadkowy gość z osiedla zagadał czy słyszałem o takiej "akcji"... sprzedający nie chce teraz iść zgłaszać, bo się boi, że zapłaci za lawetę i parking policyjny.. w przypadku kradzieży chyba nie płaci?
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> No i zapaskudziłem monitor. Ale po 0,7 nie było kontaktu bezpośredniego, czy przed. ale czego nie rozumiesz? nie widziałem na oczy sprzedającego - miałem info, że chce sprzedać, zostawiłem część kasy żeby nie sprzedał innemu i czekałem na spotkanie i umowę... to jakieś dziwne jest?
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
Nie do końca. Między kupującym a sprzedającym nie było kontaktu bezpośredniego. Na Policji jeszcze nie byłem - czekam do jutra zgodnie z deklaracją sprzedającego, że zadzwoni do mnie aby się umówić i wspólnie na Policji zgłosić kradzież.
-
Volvo V70 2.5d
Teraz narażę się hejterom od spalania... ale mniejsza o to. Kuzyn kupił to auto w stanie bardzo zadbanym, od rodziny zresztą. Rocznik 2000, silnik ten sam co u Ciebie. Minusy - głośna praca silnika, chodzi jak zwykły stary diesel Koniec minusów. Samochód genialnie wygodny, świetnie wyposażony, włącznie z działającym telefonem GSM, z głośnikiem w zagłówku - bardzo fajne rozwiązanie, w zasadzie wszystko oprócz skóry i elektryki foteli. Teraz najlepsze - znajomy mechanik oglądał to auto przed kupnem i zaraz po zakupie wziął je na małą regulację - coś tam ustawiał, nie znam się, generalnie samochód pali do 5 litrów w MIEŚCIE. Według spalania liczonego z baku, trasa nad morze, nie autostrady tylko drogi krajowe 80-130 km/h, średnie spalanie 3.7 litra. Nie wierzę w takie bajki, wkurzają mnie kierowcy Passatów z takimi opowieściami, ale tu bylem naocznym świadkiem. Jedyne co mi w tym aucie przeszkadza, to dźwięk silnika, nie tyle głośny, co taki "ciężarówkowy", bardzo niska linia od bagażnika do rolety - praktycznie z roletą nawet wózek nie chciał wejść, pomimo ogromnego kufra, oraz brak automatu. Kupił bym go bez zastanowienia. Zapłacił w zeszłym roku znacznie powyżej ceny rynkowej, bodajże 14500. Ale auto z pewnego źródła, więc warto było.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> bizz jasno napisał, że zawarcie umowy miało nastąpić dopiero po naprawieniu samochodu i uzyskaniu > przeglądu. Można uznać, że doszło do zawarcia ustnej umowy przedwstępnej oraz wpłacenia > zadatku - jako że sprzedający jednak nie wywiązał się z realizacji warunków koniecznych do > zawarcia umowy, nie mogło do zawarcia umowy dojść (proste). Realizacja nie była możliwa z > przyczyn niezależnych od sprzedającego (kradzież), w związku z czym bizzowi przysługuje zwrot > zadatku w wysokości 100%. dodam, że umowa nawet przedwstępna nie mogła być zawarta w formie ustnej, ponieważ dogadałem się z mechanikiem na temat auta jego klienta, więc tak naprawdę nie było bezpośredniego kontaktu między mną a właścicielem
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> No wlasnie, chyba nie byl nie był, ale adres mam.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
Każdy pisze inaczej. IMO powinienem pójść i zeznać zgodnie z prawdą.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> No temat nieciekawy i jeżeli tylko X lub Y mają coś z tym wspólnego, a nie jest to "zwykła" > kradzież w tak niefortunnym czasie, to kolega może mieć problemy i to niemałe jak zechcą > odwinąć kota ogonem. > Co tylko potwierdza regułę, że chytry traci 2 razy, obecnie handel czymkolwiek polega na tym, że > kupujesz na umowę, sprzedajesz dalej wystawiając odpowiedni kwit, a nie przez drugie ręce > dawać zaliczki itp. Wiesz, ja nadal myślę, że formalnie lepiej tego nie mogłem zrobić. Mogłem poczekać, aż przyjedzie właściciel i spisać z nim umowę od razu. Ale raz, że nie było szans na spotkanie a na auto chętnych nie brakowało, dwa, nie chcialem kupować niesprawnego samochodu.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> Niezły bigos > -nie wiesz czy X i Y maja jakis kwit na to, że auto zostawiono w warsztacie na jakąś robotę Od mechanika wiem, że nie mają żadnego kwitu. Zresztą, zarówno warsztat jak i mechanik są że tak powiem panem Zdziśkiem w garażu, który robi po godzinach. > -nic nie spisałeś, zapewne nie masz świadków.... z tego co piszesz postawa mechanika sugeruje, że > nie będzie się angażował w latanie i wyjaśnianie gdziekolwiek.... w sumie sie mu nie dziwię- > tu prawie jak paser w razie wu może mieć ciepło > - pytanie czy na terenie warsztatu czy już nie? Nie, auto zostało odstawione przez mechanika na parking pod blokiem - on nie ma miejsca na samochody. Wiedziałem, gdzie je odstawiłem, byłem tam, widziałem że stoi. > - wtf?? > Jezeli X nie jest kontatkowy a i mechanik-Y z tego co piszeesz nie bardzo chche się angażowac w > wyjasnianie sprawy (nie dziwię mu się podpada pod albo "paser" albo niedpoilnowanie > powierzonego mienia-jeżeli odstawił auto poza teren warsztatu ) > - To nie bardzo rozumiem na co czekasz? szkoda, że nie masz nic na piśmie, ewentualnych świadków > :-( No niestety, ani na piśmie ani świadków.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> Idź i opowiedz jak było. Nie znasz typa, nie ma co go kryć swoim kosztem. zdam relację po powrocie