Zawartość dodana przez MAJ
-
GM dał następną, dużą plamę
> Pewnie wiedzą skąd biorą części ale zapewne mają kilku dostawców i nie monitorują gdzie co wsadzają > Widocznie nie stosują u siebie odpowiednich procedur zapewnienia jakości wg których można > zlokalizować gotowy produkt finalny w którym znalazł się wadliwy element. Powinni być w stanie > określić w którym samochodzie znajduje się choćby malutka śrubeczka wadliwa Skoro posiadają certyfikat ISO TS ( a nie wyobrażam sobie producenta samochodów w EU który by nie posiadał takowego) to mają 100% identyfikowalność komponentów i podzespołów. Z kolei dostawcy podzespołów skoro chcą być dostawcami to jednocześnie muszą również posiadać certyfikat zgodności z ISO TS, a co za tym idzie 100% identyfikowalność. Tyle teoria.... :-)
-
GM dał następną, dużą plamę
> moze i 1000 ale na roznych rynkach na przyklad. Poza tym jesli pad jest na gwarancji to pewnie > gwarant po wyczerpaniu mozliwosci doczepienia sie (np. przeglad po terminie) silnik wymieni na > nowy i po temacie. Jak po gwarancji to klient zostanie uprzejmie wyslany na drzewo ze to > losowa usterka, zaniedbanie, nieumiejetne uzytkowanie (acz przy skrzyni AT o to trudniej) etc > Mnie ciekawsze w temacie wydaje sie - o ile dobrze doczytalem - ze problemem sa lozyska > niewiadomego pochodzenia. Producent nie wie skad biora sie czesci z ktorych montuje auta? > poza tym jest taki przyslowie "ten sie nie myli kto nic nie robi" Nie plama tj. usterka jest > problemem ale sposob wybrniecia z ww.! 2 wadliwe sztuki na 1000 wyprodukowanych to jest 2000 PPM, co w branży motoryzacyjnej jako wada produkcyjna to jest wielkość... STRASZNA! :-) W tekście pojawia się stwierdzenie że nie jest możliwe sprawdzenie czy w samochodzie znajdują się wadliwe łozyska, a nie że nie mogą określić czy łożyska pochodzą z wadliwej partii, bo to akurat mogą. Tutaj wchodzi w rachubę rozkopanie połowy silnika, i ekonomicznie rzecz biorąc bardziej opłacalne dla producenta jest zaczekać aż takowy silnik padnie i go wymienić. Potencjalna usterka, zaznaczam - potencjalna - jest upierdliwa, ale nie ma wpływu na bezpośrednie bezpieczeństwo, wobec powyższego nie wchodzi w rachubę akcja przywoławcza (co najwyżej, a i to jest wielce wątpliwe z powodów o których wspomniałem powyżej, skończy się to akcją naprawczą/gwarancyjną, czy jak to oni u siebie zwą)
-
Swiatla w dzien w Polsce
> Lekko się przyciemniają. Ale we wszystkich Oplach z dziennymi na ledach te świecą się razem z > mijania fabrycznie i chyba nawet z pełną mocą. Po włączeniu świateł mijania LEDy z dziennych świecą nadal, ale ze zmniejszoną mocą (tak samo zresztą gdy są używane jako pozycyjne)
-
Trwałośc amortyzatorów
> Na ile kkm oceniacie w samochodzie średniej klasy, jeżdżącym głownie w polskim mieście po wiadomo > jakich drogach? Nie ma czegoś takiego jak uogólniony przebieg samochodu po któym amortyzatory są zużyte. Zależy to od sposobu użytkowania, jakosci dróg, klimatu jak również konkretnej marki samochodu jak i producenta amortyzatorów, a dokładnie konkretnej implementacj danego rozwiazania w danym modelu pojazdu. Testy na SKP mogą służyć jedynie porównaniu działania strony lewej z prawą w samochodzie. I tylko tyle. O sprawności amortyzatora dowiemy się tylko i wyłącznie z wyników testów przeprowadzonych na specjalnej maszynie dynamometrycznej (badanie samego amortyzatora). Tak się składa że zawodowo zajmuję się zaganieniami zwiazanymi z reklamacjami amortyzatorów - zdarzają się uszkodzenia po kilkuset kilometrach, lub utrata własności tłumiących po kilku tyś km, jak i rekordziści - nieco ponad 460tyś km i amortyzator spełniał wszystkie normy fabryczne. Może jednak troczę pomogę pisząc że o ile nie nastąpi awaria (czy to z winy producenta czy wadliwej eksploatacji) to prawidłowo działający amortyzator z przebiegiem 100-150 a nawet 200 tyś km nie jest niczym rzadko występującym w przyrodzie. Jak sie dba, tak sie ma :-)
-
Przekombinowane zestawy wskaźników
> O rany, dlaczego nikt z innych producentów tego nie podchwycił? [..] Podchwycił, Citroen w modelu C5
-
Cruze czy Cee'd?
> To co Wy macie że Wam opony ząbkuje? Jeszcze się z tym nie spotkałem - jaka tego ma być przyczyna? Ząbkowanie najczęściej jest spowodowane zużytymi amortyzatorami lub uszkodzonymi tulejami metalowo-gumowymi w zawieszeniu. A skoro mowa jest tutaj o większej ilości i to względnie nowych samochodów, to raczej obstawiałbym na niezbyt korzystny dobór charakterystyki amortyzatorów w obszarze stosunku sił generowanych po stronie kompresji i rozciągania. Niestety tak już jest, że podczas jazd testowych na których dobiera się charakterystykę zawieszenia, tzw. "Ride Work" nie każdy producent ustali ją prawidłowo (tzn. zgodnie z tzw. zasadami sztuki), i potem jest jak jest :-)
-
Peugeot kupi Opla
[...] Jak sobie wyobrażam połączenie Corsy z Clio [...] Tylko akurat Clio to nie ten koncern :-)
-
FIAT kontratakuje ;)
[...] > Teraz czas na powrót do Europy. Czy aby nie za późno? Czy tę dziurę da się załatać? Jakis czas temu wprowadzili do oferty Bravo, które jedną wersją nadwoziową miało zastąpić trzy w Stilo, no i zdziwieni że się nie sprzedaje jak nie ma w ofercie kombi. Polityka cenowa też dziwna, na jesieni kalkulując zakup nowego samochodu Bravo okazało się o ładnych parę tysięcy droższe od Astry w wersji Cosmo (po negocjacjach z obydwoma producentami). Rozwiązanie więc było oczywiste. Croma, skadinąd świetnym samochodem będąc, padła ofiarą swojego megadziwnego wyglądu (ni to van, ni to kombi) Domeną Fiata zawsze były samochody małe, za czasów Pandy II miał spokojny rynek, ale teraz konkurencja go dogoniła, a nawet zdaniem części osób - przegoniła. Nie ma w ofercie małego samochodu, konkurencji dla up lub citygo w wersji 3dr, takiego nowego seicento. No ale polski rynek nie jest reprezentatywny, jak są w stanie nadrobic te brak sprzedąjac fefnaście wariacji nt 500-ki Tak ogólnie mam wrażenie że FIAT nie ma pomysłu na swoją markę, czym ma się zająć, w jakich segmentach runku się próbować okopać, jakoś tak się miota... Moze to tylko tak wyglada z zewnątrz, ale nie sprawia to dobrego wrażenia.
-
Amortyzatory olejowe, czy gazowe? Do praktyków. Co wybrać?
> Magnetorezystywne. Upraszczasz temat Amortyzatory zbudowane w oparciu o ciecz magnetorezystywną są nieistotnym marginesem tego co się obecnie montuje do nowych samochodów. Jest to rozwiazanie stosowane przez jednego tylko producenta i posiada swoje zalety, jak i mnóstwo wad. Pozostali producenci jeśli juz stosują amortyzatory sterowane elektronicznie to używają cewek elektromagnetycznych które w trybie ciągłym regulują przepływ oleju. Ale i tak amortyzatory regulowane elektronicznie są malutką mniejszoscią obecnie oferowanych w nowych samochodach, choć trzeba przyznać że ich udział w rynku stale się zwiększa
-
"Aura" - Biedronka zauważyliście spadek jakości ?
> A to ciekawe, że Psik-Psik też zaczął śmierdzieć jakoś w tym roku Psik Psika sotsuję nieprzerwanie od jakichś... 10 lat mniej więcej, i w tym roku też kupiłem ten płyn, ale po pierwszym spryskaniu o mało co nie zapaskudziłem sobie tapicerki - zapach to jakby ktoś się najadł grapefruitów i to zaraz zwrócił, masakra. A taki dobry płyn to był... Wiele lat temu uzywałem jeszcze płynu Shella, bardzo dobry ale to było dawno, poza tym cena zabijała.