Zawartość dodana przez futrzak
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
Ostatni raz - nic nie zostało zmanipulowane, podałem wprost cytat z jednej z Twoich wypowiedzi z wątku na Francowatych, bo niektóre mi się "odbijają" w pamięci, szczególnie jak ktoś zaczyna to samo powtarzać. Tam również ktoś wskazywał, że w ogóle przy takich aptekarskich przebiegach nie możesz w sumie nic powiedzieć i to nawet o trwałości tego samochodu ABC, bo tyle to każdy powienien wytrzymać bez żadnych akcji. W tym wątku posunąłeś się dużo dalej i niestety nie tylko poza horyzont swej niewielkiej wiedzy motoryzacyjnej Nigdy nie wiadomo jakie problemy można trafić podczas eksploatacji i ile to będzie kosztować. Najwyżej wiadomo po jakimś czasie tak +- jakie były typowe bolączki danego modelu samochodu/silnika po jakichś tam przebiagach. A opieranie swej wiedzy na internetowych opowieściach, grupach czy innych wierszówkach jest skrajnie niedorzeczne. Znakomita większość tych "materiałów" to stek bzdur i opowieści domorosłych naprawiaczy, którzy zamaiast oddać pojazd do serwisu tym co się znają, korzystali właśnie z takich rad, doprowadzając samochód do ruiny.
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
Nie, podałem fakty i nawet cytowałem Twoje własne wypowiedzi, ale Ty nadal bedziesz szedł w zaparte. Badacz operający swe wnioski na temat trwałości mechanicznej elementów w samochodach na podstawie tego co znalazł w Internecie? No powiem, że odważne i nadaje się zdecydowanie bardziej na HP, a nie na dział techniczny
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
Nie "każdy myśli", a są od tego np. oznakowane kąpielska z ratownikiem. W przypadku samochodów jest podobnie. Na rynek nie trafiaja przypadkowe skoki na główkę z pieńka na dzikiej plazy, tylko są poparte latami badań, testów i doświadczeń. Zawsze w tak dużym woluminie podaży moze się trafic przypadek, że nie wyszło. Podobnie jak mój kolega złamał kręgosłup przy skokach do wody na basenie. Wątek nie jest o unikaniu pływania w ogóle, a o realizacji tego sportu w jak najbardziej komfortowy i miarę możliwości bezpieczny sposób. Już pisałem, że przekroczyłeś granicę tolerancji takich wypowiedzi, ale nigdzie nie sugerowałem, ze kazdy musi mieć maturę czy ten rok zaliczać. W ogóle nauka jest obowiązkowa chyba do 18 roku życia. Nie, "Opublikowano 12 Sierpnia 2023". 2 lata i 4 miesiące, a jak się dyskusja zaczęła to 2 lata i 3 miesiące Wijesz się jak tylko możesz i udowodniłeś dokładnie nic. Średnie przebiegi nie wynikają z logiki tylko matematyki. Wyciąganie wniosków z takiej eksplotacji jest delikatnie powiedziawszy nieuzasadnione. Z logiki jasno wynika, że w ogóle nie powinieneś wypowiadać się o awaryjności i eksploatacji silników turbodoładowanych.
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
Tak wygląda uszkodzenie turbosprężarki (przynajmniej w dieslu) - zaczyna ciągnąć olej z układu smarowania i używa go jako paliwa. Rozkręca się coraz bardziej, grubo powyżej bezpiecznych obrotów - wiesz czym się to kończy, jak ktoś tego nie zadusi?
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
Nigdzie i nigdy nie pisałem o bezmyślnych skokach do wody, tylko że boisz się nawet wejść na pomost - nawet przypomnę: Futrzak: Fajne te Twoje opowieści. Lubię to przekonanie o awaryjności doładowanych itd. Zrób nimi z kilkaset kkm i wtedy pogadamy. Citric: A jak napiszę, że skakanie na główkę do rzeki jest niebezpieczne to doradzisz mi skoczyć kilkaset razy, żebyśmy pogadali? Futrzak: Ja już skakałem, przy okazji zdobyłem pewne umiejętności, a Ty nadal boisz się wejść na pomost. Nawet skoki do wody można realizować dość bezpiecznie, bywa że i do rzeki. Tak czy inaczej, to co napisałem to już była ironia, bo brniesz w zaparte, bez żadnego uzasadnienia. Tak, nawet się należy uczyć. Tyle, ze należy się uczyć mądrze, a nie unikać twierdząc, że ktoś coś napisał negatywnego w internecie. Fizyki też należało w szkole unikać, bo na maturze się okazało, że 30% jej nie zdało? Odpowiem Ci niestety nie w tym dość prymitywnym stylu, które powyżej zaprezentowałeś, tylko zacytuję wprost to co napisałeś: Używając kalkulatora wychodzi poniżej 7833,33 kilometra rocznie przy 6 latach, a dokładnie 7000km to jakieś 6,7 roku. Tu jak widzisz matematyka jest niebłagana. Nie posługujesz się nią, podobnie jak elementarną logiką.
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
No tak, ale: Powalająca "logika". Napisz nam tutaj co możesz powiedzieć o awaryjności takich elementów, czy w ogóle pojazdów doładowanych, skoro robisz po 7kkm rocznie tym C-Elysée?
-
Nokaut.
Technologia naprawy w ASO zazwyczaj nie przewiduje części z wtórnego obiegu. To, że część pasuje, nie oznacza, że to sama cześć i można ją wykorzystać. No i? Co to zmienia? Naprawiany miałeś kiedykolwiek samochód w ASO na gwarancji?
-
Nokaut.
Co to ma do rzeczy? Samochód idzie do ASO, jest pewnie gwarancja - naprawa na oryginałach, a nie żadne zamienniki . Dostajemy zastępczy i tyle. W firmie służbówki to głównie Toyoty - postój w ASO przez 2-3 miesiące to nie jest nic zaskakującego. To już sie działo parę lat temu.
-
F1 sezon 2026
Właśnie miałem to wkleić Już niedługo nowa karuzela - tej jeszcze nie znamy, może będzie diabelski młyn?
-
naklejka
Do głowy by mi nie wpadło, by nie mieć takiej naklejki (czy winiety), jak człowiek się porusza po kraju czy po mieście, gdzie takie strefy/drogi są i jest szansa na interakcję - szczególnie, że taka naklejka kosztuje "grosze". Jak ktoś od wielkiego dzwona jedzie raz na ruski rok to można to jakoś ominąć (kiedyś jak byliśmy ze znajomymi w Berlinie to samochody zostawiliśmy gdzieś dalej, bo kumpel tylko żółtaka mógł ogarnąć) i pojechaliśmy KM.
-
Malowanie felg.
100-150zł to bardzo tanio. Daj namiary na firmę. Za odnowienie peugeotowskich 17" (nowe w zasadzie nie do kupienia) płaciłem niecałe 1000zł kilka lat temu. Były w dużo lepszym stanie, tylko lakier miejscami purchle połapał. Prostowanie itd., usunięcie lakieru/korozji chemią (nie stosują piaskowania, ponieważ to coś tam złego robi z felgą, być może chodzi o uszkodzenia nawierzchni na tyle, by wymagała dodatkowych prac przed przygotowaniem do lakieru) + malowanie proszkowe. Póki co felgi są "pancerne" i zero śladów po eksploatacji cały rok na drogach w różnych warunkach.
- naklejka
-
F1 sezon 2025
Nie tylko w RBR W sumie ciekawe zamieszanie się zrobiło, a po samym "odejściu" Hornera chyba się w RBR poprawiło. Ja czekam na przyszło rok, może być naprawdę ciekawie i dość nieprzewidywalnie. To wszystko oczywiście jest nudne, nic się nie dzieje i w ogóle Z kumplem/przyjacielem nie mamy jak się spotkać przez długie okresy czasu (paranoja, że udaje nam się jakoś zgrać na urlopach spotkania takie jak kiedyś i np. pobiegać po górach), ale jak się zdzwonimy to zawsze pogadamy o F1. Właśnie ma poszukać w ich sklepie przezentu dla syna pod choinkę (syn już duży, chyba ze 20 lat ma, może wiecej) i dać znać co wybrał - ja kupię bo mam tam konto itd. Zreszta w różnych krajach jak trafił sie weekend wyścigowy (nie piszę o wycieczke life na tor) to pakowaliśmy się do lokalu (jak nie było transmisji na żywo, to z lapkiem) i przy piwku oglądaliśmy. Dziewczyny degustowały kuchnię, ale zasadniczo bez alkoholu, ktoś musiał wrócić Raz jak pojechaliśmy gdzieś na urlop i gospodarz właściciel zobaczył nas w czapkach RBR to zapytał czy ori - mówię oczywiście, szczególnie, ze moja była z nr 33. Chłop nas zaprosi do części prywatnej "domu", a tam różne czapki na wieszakach itd., nawet zdobyta opona powyścigowa. Część to były jego trofea, część syna - miesiącami pracował i zbierał na wyjazdy na GP w różnych dziwnych krajach. F1 connecting people Ma urodę dziewczęcą, ale to stara d**a jest PS - a i tak kibicuję Alonso od lat
-
F1 sezon 2025
Fajna dziewczyna, z daleka wyczuwam W Bondzie mi się bardzo podobała BTW - z ostaniej chwili (?). Dr Helmut Marko odchodzi z Red Bulla https://www.formula1.com/en/latest/article/dr-helmut-marko-to-leave-red-bull-motorsport-advisor-role.28NBdIbMJvsnKdRRkAWBVR
- F1 sezon 2025
-
F1 sezon 2025
Kolejny rok takie utyskiwania
-
F1 sezon 2025
Zabawne jest to marudzenie Zdanie możesz mieć dowolne, obejrzyj trochę wyścigów Formuły E, później wróc i powtórz:
-
F1 sezon 2025
Marudzenie, marudzenie. Ja oglądam od lat 70 i też widzę co się dzieje i działo na przestrzeni lat. Każda epoka była inna, a "ostatnie" czasy to zdecydowanie większa walka o bezpieczeństwo i później ekologia. Wyścigi są dzięki temu bezpieczniejsze, można powiedzieć, że niestety w pewnym stopniu straciły na atrakcyjności, bo samochody nie lataja w powietrzu, mniej spektakularnych wypadków i mniej śmierci na torach. W rajdach też wycofano niesamowicie widowiskową grupę B, w NASCAR się korzysta z tych wynalazków. Wyścigi NASCAR też można nazwać nudnymi, bo tam w kółko jeżdżą do odcięcia i "nic sięnie dzieje"
-
F1 sezon 2025
Jak nie pasuje to oglądaj co innego. Dla mnie jest to bardzo interesująca i czekam na każdy weekend itd. Zresztą stąd jestem tutaj, a nie w wątkach o piłce kopanej czy Formule E
- naklejka
- naklejka
-
F1 sezon 2025
Max cały sezon pokazywał, ze jest mistrzem, szczególnie z tym samochodem. To co zrobił w drugiej połowie tego sezonu to coś niebywałego. Zreszta popatrz ile punktów konstruktorów zdobył w zasadzie w pojedynkę. Co do Norrisa - jest mistrzem, udało sie im to doprowadzić do szczęśliwego finału. Ja czekam na kolejny sezon - wszystko sie zmienia pod wzgledem technicznym
-
F1 sezon 2025
No i chyba mami finał - Norris mistrzem, 2 punkty przed Maxem, ktory wygrał GP po raz kolejny
-
F1 sezon 2025
Fajny tekst rzucił o tym, kto wygra
-
F1 sezon 2025
No i było "Hi Lando!" Ostatnie GP - Max PP, Lando 2, Oscar 3. No to bedzie sie działo jutro