Zawartość dodana przez futrzak
-
Skoro ostra zima..
Nieiwle brakowało, a dopuściłbym się nieobyczajnego komentarza
-
Skoro ostra zima..
Ej, na MK jesteśmy
-
Skoro ostra zima..
Booster dobra rzecz - leży w domu :) Jak do tej pory używałem tylko do odpalania jak któryś z samochodów stał bardzo długo. Swoją ścieżką musiałem kupić nowy prostownik (znaczy musiałem, powiedzmy, że chciałem), bo uznałem, że skoro samochód parę dni stoi pod chmurką w te mrozy to może bym podładował. Taaa, podładował. Taki zwykły jak miałem do AGM czy innych patentów się nie nadaje - elektronika chwilę po podłączeniu robi jakieś dziwne rzeczy, pokuzuje FULL i tyle
-
Skoro ostra zima..
Paliwa bym nie podejrzewał - nie wiem gdzie tankujesz, ale osobiście ostatni raz problemy z ON miałem ponad 20 lat temu i to w VW, tankuję głównie na markowych stacjach. Pugi mają podgrzewany filtr paliwa, nie wiem jak złe by musiało być paliwo, skoro miała by to być jego wina. Zimowy ON jest jakoś od listopada i bez pogrzewania nie ma prawa być problemu przy minum -20C. No chyba, że robisz tak małe przebiegi, że miałeś jeszcze przejściowe. Tego puga tankowałem 8 listopada, dolałem trochę 17 stycznia i na full 22. Reszta diesli nie ma szans na ON niezimowy, bo w miesiącu jest parę-kilka tankowań. Dawno temu dolewałem jakieś depresatory, ale to było tak dawno. Znam przypadki problemów z ON z ostatnich lat, ale te było spowodowane paliwem z "oszczędności", które nie było zimowe...
-
Skoro ostra zima..
Nie wiem jak z serwisem u Ciebie, ale u mnie był regularny i dość dokładny, przez cały okres życia. Fura służyła od jakiegoś czasu do jazdy na grzyby, jakieś chałupowe zakupy, do wywożenia śmieci do PSZOK itd. Co ona u nas przeżyła przez tyle lat - z żonką łatwo nie miała
-
Skoro ostra zima..
No pa, a taka prawie 20 letnia 307 z 1.6 HDI odpaliła od strzała i się sprzedała Znajomy wysnuł teorię, że ten wysyp kupujących to skutek zimy i padłych prerełek
-
Skoro ostra zima..
Ja tam nie narzekam, niemniej nie twierdzę, że takie cuda to dobre rozwiązanie. Mimo wszystko przez tyle to mnie zaskoczyło niegatywnie z czymś takim Subaru Legacy, w którym zasięg nagle zniknął i jak się okazało paliwo też
-
Skoro ostra zima..
Kiedyś jak wyjeżdżałem z miasta w trasę, to podjechałem po drodze na automat. Wszystko by było dobrze, ale po drodze zacząłem słyszeć jakieś dziwne dźwięki w słupkach przednich. Woda z myjni pozamarzała w jakieś kuleczki za maskownicą przednej szyby i od pędu wiatru sobie te drobinki skakały i podnosiły się do góry. Skończyło się dopiero wtedy, jak samochód postał na słońcu
- Skoro ostra zima..
-
Skoro ostra zima..
-13 Kobita jechała rano do pracy było -22. Chyba odpaliła, bo nikt mnie nie budził
-
Fizyczne przyciski
To nie ma wyglądać, to ma być funkcjonalne - układ w Merivie ma solidnie oddzielenie obsługi multimediów od samochodu i podobne rozwiązania stosowano długo w różnych markach.
-
Ad blue i zima
Ja dolewam do pełna i tak szczerze powiedziawszy dopiero po dolaniu do pełna skończyły się problemy, wcześniej były jakieś zabawy w serwisie. Podobno bardzo awaryjne france z 2.0HDI
-
Fizyczne przyciski
A idź pan z tą nowoczesnością. W starym modelu każdy user miał swój manipulatorek z ekranikiem do temparatury itd. W nowym - Amba Fatima, było i ni ma. Znaczy jest, na centralnym wyświetlaczu, po wybraniu ekranu z klimą. No i dobra, raz na jakiś czas można tam wejsć, ale obieg zamknięty też tam się wybiera. Póki nie było solidnych mrozów to powiedzmy było ok, ale jak się zrobiło naprawdę zimno, to zacząłem coś marznąć - na co dzień jeżdżę innym, a tam cieplutko bardzo szybko. Żonka zgłaszała w serwisie, że "nie grzeje". Sprawdzali - wszystko w porządku. No fakt, coś tam grzeje, ale jakoś tak słabo. Dokopałem się gdzieś w kolejnej warstwie opcji (może w instrukcji), że intensywność pracy klimy ma kilka poziomów. Okazało się, że była na najniższym i stad takie efekty. Podciągnąłem wyżej i poza tym, że robi się szybko ciepło to innych zmian nie zauważyłem. Pewnie się okaże, że zabijam planetę, bo taka strategia pracy klimatyzatora oszczędza "paliwo/energię". Pomysły PS - to w 22 letnim pugu (tak, już 22 lata i sprawny) mam na centralnym wyświetlaczu klimy przycisk "eko" i wtedy klima pracuje spokojniej, ale nawet wtedy nagrzewanie nie trwa wieki.
-
Goodride All Season Elite Z-401
Podobieństwo bieżników o niczym nie świadczy.
-
Goodride All Season Elite Z-401
To nie są żadne bliźniaki.
-
Tłumik.
Ja wiem, że bezcelowe jest namawianie Ciebie do sensownych i logicznych kroków/decyzji, ale jednak spróbuję - przejedź się do sensownego tłumikarza i niech on to oceni, bo może wystarczy wymienić fragment wydechu, niż wymieniać wszystko.
-
Zamiana bębnów na tarcze.
Zapytaj Freda na HP, kolejny raz. Nie sądzę, by odpowiedź zawierała jakąś sensowną treść, ale sprobować zawsze można
-
Zamiana bębnów na tarcze.
Masz problem z elementarnymi konsekwencjami faktu Twojego grzebactwa i braku świadomości do czego doprowadza niepoprawna praca korektora czy ingerencja w rozkład sil hamowania pojazdu. Gdybyś tę wiedzę miał, to byś nie zadawał pytań jak na wstępie.
-
Zamiana bębnów na tarcze.
Możemy się śmiać, ale ja w ramach "tuningu hamulców" zmieniałem w Warszawie (tak, w Warszawie, samochodzie, a lokalizacyjnie prawie Warszawa, tuż pod miastem ) przednie hamulce włącznie z tarczami kotwicznymi z układu szczęk przeciwbieżnych na układ szczęk współbieżnych - system fabryczny. Niestety, szczęki nie były nacinane
-
Zamiana bębnów na tarcze.
Pokazałeś po raz kolejny brak tego, co niby posiadasz: Błedna praca korektorów powodowała niepoprawny rozkład sił w układzie hamowania, co doprowadzało do silnej nadsterowności, ciężkiej do opanowania, w konsekwencji wypadku. Ty próbujesz bezmyślnie zdestabilizować system, bo niby częsci pasują...
-
Łańcuchy czy skarpety?
Tak przy okazji - czy skarpety już spełniją normy dla łańcuchów (ÖNORM V 5117), które obowiązują w wielu krajach alpejskich?
-
Łańcuchy czy skarpety?
Jest, ale chyba na HP
-
Łańcuchy czy skarpety?
Nie? To dyskusja o łancuchach i zimowych oponach. Jeżdżę również na wielosezonach (aktualnie GY 4S Gen-3/Michelin CC2/Kleber Quadraxer 3) i nie ma najmniejszych problemów w warunkach, które do tej pory trafiłem. Zresztą tak naprawdę nigdy nie było i spokojnie w góry z opadami śniegu również jeździłem. Żeby nie było - w internecie już jest mnóstwo opowieści, że wielosezoowe są do d**y i to przez nie ludzie stoją. To nic, że spora część premium wielosezonowych lepiej się zachowuje zimą i warunkach zimowych niż większość zimówek z segmentu niżej, ale zawsze można popisać o zlotach ludków na letnich, wklejając jakieś akcje z wycieczek w plener na lodzie.
-
Łańcuchy czy skarpety?
Ja to miałem w WRD3 i WRD4 - WRD3 śliski i głośny zrobił się w 3 czy 4 sezonie, WRD3 na mokrym i śniegu. Sprzedałem z bardzo wysokim bieżnikiem i zachęcony wynikami WRD4 (wiadomo, Nokiana najlepszy na snieg/zimę) tako zakupiłem. W pierwszym sezonie była bajka - kopny śnieg w górach, ulewne deszcze na autostradach i do tego cisza. W 3 zrobiły się śliskie na mokrym, ale że zakładałem je głównie na częste wyjazdy w góry, by się pobawić, bo reszta roku na wielosezonach lub letnich. W 4 śliskie na mokrym, źle w zimie i sprzedałem. Teraz są jakieś Snowprof i podobno w realnych warunkach gorzej sobie radzą od WRD4 na mokrym i śniegu. Dziękuję.
-
Zamiana bębnów na tarcze.
Nie chciałem brać udziału w tej "technicznej" dyskusji autorstwa Freda, ale jednak 2 słowa napiszę - w mojej prywatnej Corolli E10 był ABS i mechaniczny korektor siły hamowania tylnej osi. Na skutek jego awarii warsztat do czasu zdobycia "nowego" zamontował mi trójnik. Tylna oś miała od tego momentu tendencję do zamiatania całą furą w warunkach deszczowo/zimowych i tylko ABS jakoś to w części ratował. W swoim czasie na forum Mazdy pojawiły się opisy, co zrobić w 626, bo tył "hamuje słabo". Ludki coś tam kombinowały (był ABS zazwyczaj + typowa korekta hydrauliczna) i kończyło się zamiataniem dupskiem po płotach, ale na sucho wychodziło, że "jest lepiej". Bezmyślne wymiany "bo coś pasuje" kończyły się niestety niezbyt dobrze. W obu przypadkach hamulce fabrycznie tarczowe i ingerencje niby nie były duże. Jeżeli coś chce się robić z hamulcami to należy to robić z głową, a nie że coś "pasuje". Dziękuję za uwagę.