Zawartość dodana przez Igorek
-
EV AK Pionierzy!
Gratuluję, fajna wersja. Ledy świecą tak naprawdę lepiej czy można sobie odpuścić?
-
skrzynia MCP - opinie
Nie mam porównania między robotem a MCP, więc może i masz rację choć słowo "przepaść" można rozumieć na wiele sposobów. Ja osobiście nie chciałem MCP ale zostałem zmuszony, jako alternatywa dla manuala i jest w porządku. Nie wiem jak założyciel wątku, czy preferuje automaty bądź dsg i czy będzie miał problem z MCP Citroena.
-
skrzynia MCP - opinie
Jako, że temat jednak dotyczy MCP w C4 Picasso a nie przewagi ASB nad innymi przy ciągnięciu przyczep to chciałbym zauważyć, że MCP jest skrzynią bardzo w tym modelu rozpowszechnioną i unikanie jej przy rozpatrywaniu danego egzemplarza może się skończyć brakiem interesujących pojazdów. Poza tym MCP, jak zauważyłem, wcale nie jest taka beznadziejna i można z nią żyć. Dodatkowo, jeszcze jeden argument za MCP, ktoś tu pisał o pół litra większym spalaniu przy ASB. Nie powiem, że to bzdura póki sam nie przetestuję ale nawet instrukcja podaje, że spalanie diesla przy automacie jest od 0,8 do 2 litrów większe, przy benzynie jest to od 0,4 do 1,8 litra. Raczej liczyłbym na spalanie większe o conajmniej litr niż jedynie 0,5litra/100km. Na 100tys km będzie to już około 5 tyś zł oszczedności na samym paliwie, akurat powinno styknąć na spokojnie by zmienić całe sprzęgło w MCP wraz z tanim olejem i mieć znów spokój. Czy Automatyczna skrzynia, poza kwestiami dotyczącymi zużycia paliwa, będzie przez ten przebieg bezobsługowa?
-
skrzynia MCP - opinie
1. Ty mówisz, że można dołożyć a słyszałem już, że nie trzeba. Nie chcę polegać na internetowych doradcach tylko na zdrowym rozsądku. Skrzynia automatyczna z uwagi na swoją konstrukcję dostaje dużo bardziej w kość przy ciągnięciu przyczepy. 2. Fajnie, że piszesz, że wymiana 3l oleju to tak niewielki koszt. Fajniej by było, gdybyś podał jaki jej rzeczywisty koszt wymiany całego oleju jaki mieści się w tej skrzyni plus ewentualne koszty dodatkowe, które z tego wynikają.
-
skrzynia MCP - opinie
Mam, użytkuję i nie taki diabeł straszny. Kupiłem bo nie miałem wyboru: manual prawie niespotykany w exclusive a automata się bałem bo ciągam ciężki kemping. Robiłem rozeznanie i wyszło mi, że większość trudnych przypadków to kombinacje ludzi, którzy zamiast wymienić sprzęgło w przypadku problemów próbują ciągłych reanimacji. A sprzęgło akurat mocną stroną tej skrzyni nie jest bo nie wystarcza na zbyt długo. Sama skrzynia z całą pewnością nie jest precyzyjna, szybka czy trwała bo zdarza się konieczność wymiany łożysk. Ogółem system MCP to manual z prostym robotem, który czysto mechanicznie zmienia biegi i na próżno szukać w nim finezji. Działa to zawsze z prędkością jak przy ręcznym, powolnym zmienianiu biegu, a przy wyprzedzaniu jak wciśniesz gaz do końca to zaczyna się ciąg redukcji i kiedyś zacznie jechać (tym później im wyższy bieg był wstępnie i jak głęboko wcisnąłeś gaz) Ale są też plusy. Przy normalnej jeździe ona zmienia biegi niejako za Ciebie i robi to naprawdę płynnie. Nie ma szarpnięć, świetnie dobiera właściwe obroty- zwłaszcza gdy mam kemping na haku: pierwszy raz gdy jechałem byłem zdumiony jak niepotrzebnie ciągnie na wysokich obrotach a ona po prostu lepiej ode mnie (wcześniej) wiedziała, że pod taką górę i z takim obciążeniem wyższy bieg mnie wyhamuje. Możliwość zmiany biegów łopatkami zbędny bajer. A w razie gdy wiem, że będę ostro wyprzedzał to redukcja, przerzucam na chwilę na manual i mam pewność, że w odpowiednim momencie manewr zacznę z właściwych obrotów i na właściwym biegu. Co jeszcze, jak porównasz sobie wyższe spalanie automatu, koszty wymiany oleju w nim czy ewentualnie jego remontu to naprawa MCP wychodzi też nie tak głupio. Sprzęgło, dwumasa, siłownik sprzęgła itp czyli to co warto wymienić w razie problemów kosztuje gdzieś około 3,5 tyś co nie jest wielką kwotą. Poza tym automaty w Citroenach też nie słyną z szybkości, więc MCP nie odstaje tu bardzo od nich. Jeszcze raz o bezawaryjności i konkretnie moim użytkowaniu: ja swój samochód kupiłem z przebiegiem około 90tyś mil, sprzęgło raczej oryginał, pierwszy właściciel i twierdził, że nigdy nie miał problemów ze sprzęgłem. Byłem gotowy, że po zakupie wymieniam sprzęgło ale jeżdżę do tej pory, ponad rok, jakieś 10tys mil zrobiłem i coraz mniej słucham słucham słów tych, którzy wieszczą mi obowiązkowe problemy. Samochód jeździ sporo po mieście, kiedyś przez moment sprzegło poszarpywało ale zaślepiłem egr, obroty się uspokoiły i chyba dzięki temu poszarpywanie ustało. Poza tym staram się nie jeździć na półprzęgle, ruszam zdecydowanie aby moment zasprzęglenia trwał krótko, bez podpalania sprzęgła podjeżdżaniem o kilka centymetrów. Na forum cytrynki jest mega wątek o MCP ale zauważ, że wszyscy zgodnie psy wieszają i cudują z przyuczeniami a jakoś nie znalazłem nikogo (!!) kto uczciwie podchodzi do sprawy: zepsuło się sprzęgło to wymieniam co trzeba na nowe i dobre i problem znika. Tam tylko sami poszukiwacze tańszych sposobów reanimacji tego wynalazku. Ogółem nie jest to chwalebne rozwiązanie ale wygląda na to, że można z tym żyć. Ja bym to dołączył do grupy wielu specyficznych rozwiązań jakie możemy znaleźć w wielu markach i które wymagają świadomości specyficznego działania oraz zwiększenia czujności przy zakupie i eksploatacji. Zdecydowanie nie określałbym MCP natomiast jako rozwiązanie które skreśla dany samochód.
-
uczciwy komis/handlarz
Miałem na myśli cenę za jaką dane samochody "chodzą". W idealnym świecie źródłem dochodu jest to co piszesz. Niestety w realu źródło dochodu to różnica pomiędzy zakupem i sprzedażą gdzie niska cena zakupu może wynikać ze zużycia, wad i innych czynników, które przed sprzedażą cudownie zanikają.
-
uczciwy komis/handlarz
Jak najbardziej mogą iść. Ale wtedy nie ma szans, żeby to było główne źródło dochodu handlarza. A jeszcze zaraz się okaże, że autor wątku szuka w cenie rynkowej to wtedy już w ogóle życzyć powodzenia
-
Citroen C4 Picasso z autometem jakimś
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że wymiana sprzęgła na nowe nie likwiduje problemów. No ale zapamiętam, jak mi się sprzęgło sypnie to wymienię i napiszę jak to jest. FAP, cóż... chyba nie obrazisz się jak nazwę Cię ambasadorem tego urzadzenia. Zawsze wszystkich przekonujesz, że nie ma się czego bać i jest to bezproblemowe. Staram się nim nie przejmować ale: - Samochód głównie eksploatowany w mieście, po pewnym czasie zaczyna wywalać SERVICE i komunikat o ryzyku zapchania filtra. Po wyjeździe za miasto kilka razy to samo i następnie problem znika na jakiś czas. - Oleju na bagnecie mam ponad stan. Nie wiem czy to ma związek ale oleju mam za dużo. - Spalanie mam chyba trochę wysokie. W sierpniu się okażę bo zrobię trasę bardzo porównywalną z tą, jaką robiłęm C8 do tej pory. Jeśli będzie niefajnie to wywalę tego dziada.
-
Citroen C4 Picasso z autometem jakimś
Próbowałem kiedyś ustalić czy zamiast wiecznego przyuczania sprzegła nie lepiej wymienić całość, nikt mi nie odpowiedział. Mam przez to mocne podejrzenie że jednak sporo osób woli czary odprawiać zamiast najzwyczajniej wymienić co się zepsuło. Czekam na wymianę sprzęgła u siebie to będę wiedział najlepiej. Tylko póki co sprzęgło działa i nie ma sensu wymieniać. Samochód miał 90 tys mil jak go kupowałem we wrześniu, obecnie ma 98. Kupiony od pierwszego właściciela, nic nie było robione przy sprzęgle. W stosunku do manuala nie ma nic trudniejszego w warunkach pracy, sprzegła muszą być podobne. Pamiętasz natomiast jak pytałem o te skrzynie i jak kazdemu tak i mi też polecałeś wyłącznie automata? Nawet mimo tego, że obawiałem się jazdy z przyczepą. Nie zaufałem Ci i wybrałem robota. I chyba słusznie bo zdarzyło mi się już jechać pod górę przez jakieś pół godziny na dwójce, z gazem w podłodze bo nachylenie terenu lub zakręty nie pozwalały na więcej. Czy automat w takich warunkach wytrzymałby? Szczerze wątpię. Poza tym ile może mnie kosztować ekploatacja takiej skrzyni w porównaniu do automata przez powiedzmy 100tys km jakie maksymalnie zrobię tym samochodem? Zakładam, że będzie to koszt części sprzęgła czyli ze 3-4 tys zł. Ile wydam na wymianę oleju i podwyższone zużycie paliwa przez automat, czyż nie podobnie? Póki co mam większe problemy z FAPem, który podobno miał być zupełnie bezawaryjny i którego nie należy się obawiać...
-
Citroen C4 Picasso z autometem jakimś
Ja się odnoszę do Twojego wiecznego narzekania na tę skrzynię, choć jej nie miałeś ale powielasz to co zasłyszałeś. Nie jestem jej zwolennikiem (wolałbym manuala) lecz występuje ona w ogromnej większości wersji i ciężko kupić samochód inny niż z takim rozwiązaniem. Kupiłem, nie miałem wyboru. Pierwszą rzeczą po zakupie miała być wymiana sprzęgła ale samochód mimo oryginału wciąż jeździ. Skrzynia (jeśli już ma, bo nie zawsze ) to największy problem ma wyłącznie z ruszaniem. Zauważyłem, że poszarpywać zaczyna jak żona jeździ dłuższy czas. Prawdopodobnie jest to związane z jej parkowaniem na półsprzęgle, na pochyłości. Sprzęgło wielokrotnie się załącza i po iluś takich parkowaniach nawet podczas normalnego ruszania sprzęgło zaczyna łapać na kilka razy, prawdopodobnie skrzynia "uczy się" takiego sposobu cofania. Jak jeźdzę ja- a jeżdżę dynamieczniej- to problem nie występuje. Jeśli chodzi o zmianę biegów to jest bardzo płynna, jest ogromny postęp na plus w stosunku do manuala. Jak mnie żona pierwszy raz wiozła to natychmiast zwróciłem uwagę na niespotykaną z nią wcześniej płynność i brak szarpania. Ewidentnie zasługa robota, nie małżonki. Jak się jedzie samemu to tego nie czuć bo kierowca jest niejako zaskoczony zmieniającymi się przełożeniami. Ale z perspektywy pasażera jest naprawdę OK. Dobieranie biegów z przyczepą jest re-we-la-cyj-ne. Na początku pozwoliłem jej działać i zdziwiłem się jak wysoko ciągnie na obrotach ale auto jechało równomiernie. Jak tylko zacząłem się bawić łopatkami to po kilku nieudanych próbach stwierdziłem, że muszę robić idealnie jak wcześniej robot aby jechać tak samo sprawnie. Przypominam, że zanim jeszcze kupiłem to już mi wróżyłeś kłopoty. Przejeździłem rok, skrzynia nadal działa choć miała niekiedy ciężko bo 1300kg na haku w konkretnych górach to nie byle co. Przestałem się przejmować bo nie ma czym.
-
Citroen C4 Picasso z autometem jakimś
Panowie, skrzynia nie jest idealna ale....Zbliża się rok jak zakupiłem. Byłem przestrzegany a potem spisany na straty. Ale samochód nadal jeździ i nie ma tragedii. W tym roku znów zaliczyłem Pireneje z kempingiem i choć nie było idealnie to nadal nie boję się użytkować tego robota. Skrzynia prosta, układ sterowania toporny ale da się z tym żyć. Nadal uważam, że największy problem w przypadku kłopotów to cudowanie z przyuczeniami zamiast wymiany sprzęgła.
-
Bagażnik dachowy z lidla
Dzięki niestety mi nie podejdą według ichniej rozpiski
-
Bagażnik dachowy z lidla
ALe będzie / jest w Lidlu? Bo może sam bym kupił
-
Chwalenia się ..... ciąg dalszy :) ... C5 X7 tourer
Cholernie mi się C5 podoba a ta jest prześliczna. Gratuluję
-
Czym zakonserwować bębenki zamków ?
Olej maszynowy, jest śmiesznie tani i bardzo skuteczny. Od wielu lat zaraz po zakupie samochodu używam tego i powtarzam co jakiś rok. Jeśli zamek nie zastany to nie zdarzyło mi się jeszcze by zastygł za mojego posiadania.
-
700 mikronów na dachu
To kieruj się przede wszystkim rozsądkiem! Auto o ile dobrze pomalowane to nie będzie sprawiać problemu. Ja uważam, że najważniejsza jest kwestia mechaniczna bo to ma jeździć, później wyposażenie bo ma cieszyć a na końcu wygląd bo to i tak samochód jakich wiele na drogach. Nawet jeśli ktoś Ci podejdzie na parkingu i zapyta jak się sprawuje to będzie miał na myśli konstrukcję, użytkowanie, wyposażenie ale nie ilość mikronów na dachu, więc wyluzuj . Wg mnie kwestię malowania powinno się badać gołym okiem, jak jest dobrze zrobione to nie będzie widać albo kiedyś dostrzeżesz, jak było robione źle to od razu rzuca się w oczy i wtedy można gdybać dlaczego było naprawiane tanio. A tak poza tym szwagier ma Ceeda, dwa miesiące temu ramki drzwi robił bo ruda ukochała sobie te miejsca w tym aucie. Jak można przeżywać mikrony na dachu skoro zaraz obok bezczelnie rosną rdzawe bąble na ramkach i wszyscy o tym wiedzą i się tym nie przejmują?
-
Nowy zakup- C4GP
Dzięki, będę miał lekturę Jest szansa na historię serwisową? Nie wiem kiedy napęd rozrządu był zmieniany a jakoś tak warto wiedzieć
-
700 mikronów na dachu
Gdybyś nie miał miernika to kupiłbyś fajne auto i byłbyś zadowolony. A tak powiększasz grono kosmitów. Spróbuj się dowiedzieć jaka mogła być przyczyna tego co jest z dachem i czy nie ma ewentualnie innych kwiatków. To jest samochód używany i na pewne rzeczy trzeba się zgodzić. A jak chcesz mieć ideał to do nawet nie do salonu bo i tam się naprawiane zdarzają tylko wal prosto do fabryki, patrz na proces produkcji od początku do końca i będziesz miał pewność co masz.
-
Nowy zakup- C4GP
A mogę poprosić o rozszyfrowanie VIN? Wyposażenie, przebieg, serwisy itp VF7UARHJH45160765
-
Nowy zakup- C4GP
Cholera wie co to jeszcze mierzy Ogólnie nie mam jakiś zastrzeżeń, ostatnie kilka miesięcy pracowałem na ciężarówkach, które miały telematykę i miałem zawsze dobre statystyki choć nigdy się nie starałem o to. Tutaj powinno być podobnie, samochód zgodnie z deklaracją w dzień i w nocy stoi pod domem, wieczorami nie jeżdżę, przebiegi niskie, przeciążenia małe. Ubezpieczyciel ma wysyłać na maila regularne raporty nt. wyników, zobaczymy
-
Nowy zakup- C4GP
czarne pudełeczko, przyszło pocztą, podłączyłem do gniazdka zapalniczki, ma wewnętrzną baterię. Wykrywa przeciążenia, lokalizację, prędkość, przejechany dystans i pewnie coś tam jeszcze. Ma jeździć 3 miesiące a potem do zwrotu. Takie wybrałem ubezpieczenie to mam
-
Nowy zakup- C4GP
Stworzyłem wątek do pochwalenia się, żeby za parę dni nie wyskoczyć ni stąd ni zowąd od razu z info o zakupie i problemach Tak w ogóle to dzięki Pawle za pomoc przy identyfikacji co jest co, jak rozpoznać, czego szukać itp
-
[KzAK] Normalna lodówka
Hotpoint/Indesit zaliczył jakiś czas temu wpadkę z NoFrost'em. Grzałki parownika ulegały uszkodzeniu bądź były źle zaprojektowane i konieczna była modyfikacja.Kolega załapał się jeszcze na gwarancji, moja była już po i jedynym rozwiązaniem było zakupić fabryczny zestaw modyfikujący. Koszt- około 500zł przy realnej wartości poniżej 50. Za tak bezczelne podejście do klienta mają u mnie minus
-
Nowy zakup- C4GP
A dziękuję, dziękuję Najgorzej jest jak trzeba wyprzedzić i depnie się do końca: skrzynia czeka na sygnał z pedału przyspieszenia, po czym odpowiednio dobiera bieg, oczywiście ze swoją szybkością działania. Następnie do akcji wkracza turbodiesel, który, jak to diesel, charakteryzuje się wysokim momentem (daj mi moment to rozwinę moc!). Można się nieźle zdziwić ile czasu zajmuje "nagłe przyspieszenie". Bawiłem się samochodem drugiego dnia po zakupie i wiem, że jak przyjdzie pojechać w trasę i na jednopasmówce to w razie co manetki idą w ruch, odpowiednio wcześniej niższy bieg a wyższe obroty i da się jechać. A póki co to najbliższe 3 miesiące mam black box zamontowany bo ubezpieczyciel taki się trafił. Jazda zgodnie z przepisową prędkością i unikanie gwałtownych przyspieszeń. I przy takiej jeździe cała ta skrzynia pracuje naprawdę nieźle
-
Nowy zakup- C4GP
Na razie jestem oczytany i wypatruję problemów. Skrzynia pracuje tak sobie- czuć, że to 6-biegowy manual, który zmienia biegi kiedy chce a ja to odczuwam jakbym był wieziony przez żonę. ALe tylko w mieście, bo na trasie jest całkiem przyzwoicie. Za to łopatkami umiem zmieniać tak, że nie czuć szarpnięć, tylko kto by się tym bawił więcej niż pierwszego dnia? Ogólnie plus za skrzynię bo samochód jest dla wyjątkowo leniwych- co lubię- trzeba pilnować kierownicy, kierunków, gazu i hamulca. Cała reszta robi się sama. Klasyczny automat oprócz tego, że ledwo osiągalny to nadal do mnie nie przemawia, manuala nie znalazłem, przez jakieś pół roku śledzenia internetu miałem ze dwa egzemplarze. Żona zachwycona- to najważniejsze Teraz szukam haka, ewentualnie box dachowy.