Zawartość dodana przez slon
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> ależ wygląda to super... dla firmy > kto bogatemu zabroni... kupować komu innemu samochód Wiesz co..ja się raczej skłonie do opcji zakupu na siebie auta i godnego ryczałtu miesięcznego. To chyba ma jakiś sens.
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> No coz ja bym poszukal innej pracy z gotowa oferta poszedl do szefa i powiedzial, kupcie nowa fabie > z lpg i zostaje. Nie to czesc. > A tak calkiem powaznie to albo zmien firme albo zostan przy tym co masz. Święte słowa...
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> czyli kupujesz za swoje pieniądze auto, które nie jest Twoje i za jego użytkowanie firmowe firma > płaci Ci jakiś nędzny ochłap... > o tym pisałem... > o tym też > i o tym... > jakby Ci to delikatnie... kupujesz firmie samochód i pytasz, czy to dobry układ... Dla firmy > świetny Może mi też chcesz kupić auto? Wiem,że nie wygląda to super. Zakładając jednak zwrot za km i vat za paliwo jeżdze w sumie takim autem jakim mi się podoba. Biorąc pod uwagę, że np chce popracować tam jeszcze kilka lat rozważam taki układ.
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> Czekaj czekaj... czy ja dobrze rozumiem, że firma proponuje Ci: > - zakup samochodu na firmę za Twoje pieniądze > - dodatkowo Ty płacisz za paliwo (oni łaskawie oddają CI Vat) > - płacisz za naprawy nie swojego auta (oni - j.w) > - płacisz OC i AC samemu > - Ty rozważasz w ogóle taki układ > Ja Cię przepraszam, ale... > ... > Przepraszam za tak dużą liczbę emotek, ale mnie zatkało... Ja kupuję na firmę, sam ubezpieczam, paliwo płacę sam i naprawy. Firma zwraca : - ok 55 gr za każdy służbowy km - dodatkowo 23% vat z faktur paliwowych - 23% z faktur napraw - za oc i ac nikc nic nie zwraca Służbowych będzie ok 800 miesięcznie..zakładam auto z gazem lub diesla oszczędnego. Wiem, że układ dziwny, ale innego nie ma. Chyba upierałbym się przy ryczałcie..a jak nie to..sprawa jasna. Pzdr
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> No litości Nie ma opcji, żeby firma kupiła... Dla mnie najlepsza opcja to byłby zakup na siebie i otrzymanie ryczałtu na paliwo i po sprawie.
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> Ok ale firma nie rozwaza zmiany auta? Ubezpieczenie grosze, naprawy tez od tego 40% to tyle co nic. > Moze lepiej zmien prace. Nie planują..ba...2 osoby czychają na to auto ;-)
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> A ja znienawidzoną Fabią II i póki nic za to nie płacę to wisi mi to. Już za sam pomysł > finansowania zakupów firmy zacząłbym szukać innej pracy Wiesz zasada prosta - auto firma daje udział jest taki i tak jeśli chcesz coś innego zaproponuj. Zaproponowałem i dostałem taką odpowiedź. Nikt nie zmusza mnie do tego. Także nie tędy droga, aczkolwiek w konkurencj lepsze auta i bez wkładu...
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
Dodam, że prouszam się cały czas tym ..... www.forum.autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=&Board=motokacik&Number=286446105&Searchpage=6&Main=286446105&Words=slon&topic=&Search=true#Post286446105 oczywiście zrobionym
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> Nie ma nic lepszeo niz auto sluzbowe nie Twoje a firmy. Pod warunkiem, ze nie jakis glupich > ogranicen. Nie obchodzi Cie utrata wartosci, sewisowanie etc. Ten Twoj udzial to nic w > porownaniu z innymi kosztami. Obecnie 40% netto od naprawy, ubezpieczenia. Auto ma ok 220.000 km z gazem, ale ma klimę i 2 poduszki i jest kombi (skoda 2006 rok). Ciężko tutaj zobaczyć opcję zmiany auta, żeby miała jakiś sens... Jazda pod biuro swoim to będzie tylko "lans"
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> Za czyją kasę ten zakup? Bo chyba ktoś chce Cię zrobić w trąbę Za moją
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
Hej. Pewnie tak jest. Ja mam informację, że przy sprzedaży muszę zapłacić vat od kwoty netto do zwrotu firmy. Pzdr > Nie zagłębiałem się w przepisach dotyczących zbycia auta, jednakże są tam warunki dla sprzedaży > "przed upływem 60 miesięcy od daty nabycia" i "po upływie 60 miesięcy od daty nabycia" a to > przecież 5 lat a nie 2 lata... > IMHO to jest wątek na kącik Praca
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
dlatego zeby to miało sens trzeba jednak przyjąć wersję min 2 letniego użytkowania auta. Daje to jednak dodatkowy powód wiązania się z firmą a w życiu wiadomo..różnie . > Poczytaj jeszcze jak wygląda sprawa sprzedaży z firmy takiego samochodu - bo wątpię, żeby szef > chciał potem sam zapłacić VAT i podatek dochodowy od ceny sprzedaży samochodu, bo wyjdzie na > tym tak sobie (krótko mówiąc - niby VAT odliczy - Tobie go odda a potem sam musi zapłacić VAT > od sprzedaży samochodu - czyli de facto jakby dwa razy - za drugim razem mniej - ten VAT > oddawał).
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
Hej. Tak podejrzewam, że ewidencję będę wypełniał tak jak teraz. Nie wnikam jak im się to opłaca. Pozdrawiam > Jedna uwaga dotycząca VAT-u. Zakładam, że rozważasz zakup auta osobowego - a tu w celu pełnego > odliczania VAT wymagany jest VAT-26 i szczegółowa ewidencja przebiegu. Jeżeli tego nie będzie > (US lubią szukać dziury w całym) - wtedy odliczeniu podlega jedynie 50% VAT-u od kosztów > związanych z eksploatacją takiego samochodu.
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
Witam Zastanawiałem się czy to odpowiedni dział bo w sumie ma to dużo wspólnego z pracą. Proszę ew. o przeżucenie. Temat jednak głównie powiązany jest z motoryzacją i sensem używani auta prywatnego. Jako, że jeżdze dosyć długo autem służbiowym w, którym niestety nam również udział własny, pojawił się pomysł zakupu własnego samochodu, ale korzystania z niego również w firmie. Auto 20-22 tys zł z myślą o użytkowaniu przynajmniej 3 lata.Nie chce opcji dojeżdzania do pracy swoim bo jest to mała odległośc (ok 8-9 km) i zmiana miała poprawić bezpieczeństwo podróży. Auto muszę zarejestrować na firmę (tutaj nie ma opcji jakiś problemów znamy się kilkakaście lat). Dzięki temu otrzymnuje b. atrakcyjny pakiet ubezpieczeniowy a oni cóż..koszta. Minusem jest manerw sprzedaży po krótkim czasie, gdzie każą oddać VAT za sprzedaż..no chyba, że kupię go od firmy po niskiej kwocie a poźniej sam zapłacę dochody od różnicy sprzedaży. Wątpię, aby kupujący zgodził się np po roku kupić auto za 8 zł netto o wartości 15 tys ..pomijając sporą machloję. Ok, zakładajmy jednak, że 2-3 lata nim pojeżdzę. Co mohę mieć z tego? - za km zwracają mi ok 52 gr (niestety nie 80 z kawałkiem...) km miesięcznie służbowych zrobię ok 800-900. - oddają vat z każdej faktury paliwowej - oddają vat z każdej faktury naprawczej - mam sporą znizkę w ac/oc (pakiet na takie auto będzie wynosił ok 1000 zł z dobrym assistance po znizkach flotowych) - jeżeli kupię auto na fakturę do dostanę vat z faktury Z minusów : - auto jest na firmę..no ale tak jak wspominałem 100% odpadają jakieś akcje oszukańce z ich strony. Jednak jest to wiązanie się z firmą..oczywiście można zastrzec, że jeśli obniżą pensje wskutek sytuacji rynkowej a ja nie zaakceptuje to jakoś ten vat przy sprzedaży będzie korzysniejszy dla mnie - niestety będę miał GPS z możliwością wyłączenia go po pracy Jest sens się w to pchać? Czy lepiej jeżdzić służbówką jak dotychczasz i mieć udział własny..(ok 40% w naprawach,ubezpieczeniu itp, ale auto po wawie za darmo). Kupić swój, wygłupić się i parkować pod biurem a w weekend jechać nim na zakupy i raz do roku na wakacje? Czy też zmienić pracę i szukać socjalu z dobrym autem ;-) Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc. Swoje prywatne km szacuje miesięcznie na ok 300, wiadomo dojdą wakacje w roku.
-
Odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu z OC sprawcy wypadku.
> nie wiem o czym piszesz? ja nie podpisałem, żadnej ugody. zaproponowali kwotę, odmówiłem. firma > reprezentująca moją osobę wynegocjowała większą kwotę którą, jak napisali, już nie można > negocjować, no chyba, ze w sądzie. więc przyjąłem, ale nadal miałem możliwość odwołania, lub > podpisania własnie ugody, dzięki której można dostać więcej, ale już po raz ostatni Podpisując ugodę wyczerpujesz przyszłe roszczenia nawet te w ciągu 20 lat, Tak mi tłuaczył prawnik. Jak błacha sprawa i pewność, że lekki uszczerbek to pewnie jest sens. Co się stanie jeśli np przy poważniejszym wypadku za 12 lat będziemy przez to niezdolni do pracy? Dla ubezpieczycieli to coś w rodzaju szkody całkowitej, wypłata i sprawa pozamiatana. Pamiętaj, że większość firm bieże prowizję nawet od leków, kołnierży, kwoty wyrównania chorobowego do pełnej kwoty, które Ci się należą obligatoryjnie. Pzdr Słoń
-
Przeciwmgielne tylne - jak dać do zrozumienia ....
> jak jest snieg i bloto posniegowe to nie wyprzedasz? > W temacie to - tez nie lubie gdy ktos ma wlączone tylne przeciwmgielne bez jakiegokolwiek sensu - > zazwyczaj mrygam delikwentowi przeciwmgielnymi przednimi. Jeśli nie zrozumie to długimi. Jesli > nie zrozumie to wyprzedam i zapalam na chwilę przeciwmgielne tylne mając nadzieję, że > delitwent dojdzie do odpowiedniego wniosku Nie, jeśli są dwa pasy, prawym cały czas tiry, a lewym delikwent jadący nieco szybciej jednak z światłem rażącym mnie prosto w ryj. Pierwsze 10 minut dawałem radę..ale jako, że jechałem ogólnie w trasue 4 godziny to już mnie to dobijało. W końcu zjechał na stację benzynową, pewnie z nadzieją na konfrontację...ja spokojnie pojechałem prosto..
-
Przeciwmgielne tylne - jak dać do zrozumienia ....
Ja migałem na trasie...bo miałem dość. Nie dało się wyprzedzić bo błoto i śnieg. Gość zaczął hamować specjalnie ehh...
-
jest jakieś auto, które ma 5 * NCAP bez. dziecka?
> fotelik do tych testów mają standaryzowany jakiś? czy to pomimo fotelika albo dla dzieci > pozafotelikowych? Też jestem ciekaw... od fotelika też przecież zależy )
-
jest jakieś auto, które ma 5 * NCAP bez. dziecka?
Nikt nie pomoże? Siedziałem nad tymi testami, ale nie mogę nic zlokalizować...pytanie czysto z ciekawości.
-
jest jakieś auto, które ma 5 * NCAP bez. dziecka?
Hej Oglądam testy, opinie różnych aut. Widzę często 5 gwiazdek w testach NCAP, ale nie widziałem w żadnym z oglądanych 5 gwiazdek w bezpieczeństwie dziecka. Czy ktoś wie, które auto uzyskało taki wynik ? Pozdrawiam Słoń
-
prośba o doradzenie autka....
> do tego jak policzysz komplet wtrysków przy ok 200 kkm to oczy jeszcze większe zrobisz To bolączka tego diesla, czy wszystkich? Pozdrawiam
-
prośba o doradzenie autka....
> Przypadkiem przechodziłem to se myślę - wstąpię > Laguna moich rodziców Hej. Ja ją cały czas rozważam
-
prośba o doradzenie autka....
> Egzemplarz może i nie głupi, musiałbyś obadać na żywo. Bolączki silnika 1.9 akceptujesz w razie > czegoś? No właśnie, oglądałem kiedyś egzemplarz primery p12 z tym silnikiem. Dwumasa była wymieniona, a silnik po remoncie ze względu na panweki. Gość miał fakturę za 8 tys zł
-
prośba o doradzenie autka....
http://olx.pl/oferta/renault-laguna-2-fl-privilage-nowe-sprzeglo-CID5-ID7jyWw.html Co myślicie? Dodam, że w sumie dla mnie obojętne czy benzyna czy diesel, ale gaz do benzyny planowąłbym założyć swój nowy. Pozdrawiam
-
prośba o doradzenie autka....
> moje typy > 1. superb i vectra > 2. rav4 ale pamiętaj że ciasnawa dosyć Hej Dzięki za odpowiedź. SuperB przypadła mi do gustu (chociaż jest krową) ze względu na wyposażenie. Oczywiście ciężko zlokalizować coś z realnym przebiegiem. Te diesle sprowadzane z Niemiec to mają min. 300.000 km. Krajowe cenią się wysoko. W Vectrze wiadomo troszkę boję się korozji. Rav 4 - nie chciałbym popłynąć z napędem itp.. Pozdrawiam