Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

To Mirek

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez To Mirek

  1. > Jaki przebieg? Około 140tys.
  2. Kurde, nauka jazdy na 200 jest trudniejsza niż mi się wydawało O ile zwykłe kręcenie po uliczkach na terenie toru wyścigów konnych na Służewcu, gdzie uczę się jazdy jest spoko i już to ogarniam to kręcenie kółek na półsprzęgle i ograniczonej przestrzeni (przygotowanie do kręcenia ósemek) jest cholera truuuudne Dziś pierwsza lekcja tego typu była i było grubo... Kółka robiłem na Hundzi NTV650 i nie jest łatwo. Trochę boję się mocniej przechylić moto a jak zaczyna mi się za bardzo przechylać to oczywiście pierwszy odruch zamiast na półsprzęgle lekko dodać gazu był taki, że dociskałem sprzęgło. Efekt był taki, że 3 razy położyłem moto I takie myśli zaczynają po głowie chodzić: kurde, za stary jestem, to trudne, nie dam rady, jakiś taki strach... Gadałem z kolesiem, który ze mną na kursie jest i miał ze mną dzisiejszą jazdę i to samo ma... Mój best friend mówił, że to samo na kursie miał. Też tak mieliście? Przejdzie?
  3. W mojej Toyocie na początku kwietnia kończy się gwarancja (Avensis diesel 2.0 D4D, 2011r). Toyota zaproponowała wykupienie gwarancji na kolejny rok. Kosztuje to coś koło 700PLN i obejmuje podstawowe elementy samochodu. Silnik, elektronikę, skrzynię biegów itd. Nie dotyczy elementów podlegających normalnemu zużyciu w czasie eksploatacji auta - amortyzatory, tarcze, klocki itd. Warto tym sobie głowę zawracać? http://www.toyotagwarancja.pl/gwarancja-serwisowa-plus
  4. OK. wszystko jasne
  5. Jestem w trakcie jazd i pewnie w kwietniu podejdę do egzaminu. I tu rodzi sie pytanie. Załóżmy, że potencjalny kierownik zdaje teorię, zalicza plac i oblewa miasto. Czy przy kolejnym egzaminie zdaje tylko miasto, czy ponownie musi zdawać plac + miasto?
  6. Ja często widuję specjalistów, którzy używają trybu głośnomówiącego w smartfonie trzymając go w ręku ale nie przy uchu Pewnie myślą, że tak można
  7. > A mówił o jakichś konkretach, czy tylko tak ogólnie, że jest do bani? Ja czytałem "Motocyklistę > doskonałego" i uważam, że porady, które tam są opisane jak najbardziej mają sens. Nie pamiętam dokładnie bo mówił to kilka tygodni temu na kursie teoretycznym. Dziś chyba z Tomkiem się będę widział na jazdach to podpytam
  8. > Grzebiąc sobie w necie spotkałem się już kilkukrotnie z opiniami, że jest to bardzo pożyteczna > książka/poradnik. Czytał ktoś? Warto? Czytałem w kibelku w ramach przygotowania do kursu. Widać, że to zebrane felietony bo bardzo wiele rzeczy się w książce powtarza w różnych rozdziałach i IMO śmiało można by tą książkę bez straty o co najmniej 30-40% okroić. Po przeczytaniu, mimo że jeszcze nie mam prawka i dopiero uczę się jeździć to nieco inaczej na sytuacje na drodze zacząłem patrzeć i to nawet w czasie jazdy autem. Choć wg Tomka Kulika, u którego uczę się jeździć facet w kilku miejscach walił takie głupoty, że przekreślają one całość i stosując się do jego porad można sobie duże kuku zrobić. Wg niego dużo lepszą książką jest Pełna kontrola Lee Parksa. Ale tej nie czytałem. Wracając do Motocyklisty doskonałego - ja tam uważam, że nie straciłem czasu i warto to przeczytać, zwłaszcza jeżeli ktoś dopiero pierwsze kroki stawia.
  9. > W co celowac? > Chcialbym cos malego, benzynowego, o prostej konstrukcji do codziennych dojazdow do pracy - > powiedzmy cos do 2k funtow brytyjskich (w UK bede kupowal, wiec w funtach cene podalem) > Na czym warto zawiesic oko? Moze Mazda MX-5? Jak z jajem to Daihatsu Copen
  10. > za 1000 pln o ile wliczona jest opcja kradzieży to bym kupił. no głównie ze względu na kradzież myślę o tym AC. Choć z drugiej strony kumpel kilka lat Drag bez AC jeździł
  11. Obejrzałem dziś dwa autka w cenie około 2-2,5tys, rzekomo w doskonałym stanie, nie wymagające żadnego wkładu, bez korozji, tylko wsiadać i jeździć. Ja wiem, że kupując kilkunastoletnie auto nie można wiele wymagać, ale zupełnie szczerze to najzwyczajniej w świecie bałbym się takimi jeździć. Autko wg zapewnień sprzedawcy mechanicznie tip top okazało się ruiną z dziurami w podłodze wielkości pięści, prawie bez hamulców, ściągającą na lewo, z tłumikiem trzymającym się kupy tylko dzięki tryrtkom i buczącym tak jakby zaraz miał odpaść. Masakra... Choć w jednym sprzedawcy trzeba zwrócić honor, bo w ogłoszeniu napisał, że wydech świeżo zrobiony. No poskręcał go świeżo trytytkami więc faktycznie niedawno zrobiony Drugie w podobnym stanie. Na pytanie kiedy był wymieniany olej, rozrząd, koleś z rozbrajającą szczerością odpowiedział, że nie wie, że on kilka lat nim jeździ i nic w nim nie robił bo nie było takiej potrzeby. Na szczęście oba z Warszawy, bo jakbym gdzieś dalej takie pojechał oglądać to chyba bym nie wytrzymał i kolesiem potrząsnął... W efekcie kupiłem od kumpla Matiziaka, który przy tych samochodach z ogłoszenia wyglądał jak funkiel nówka nie śmigana. Fakt, że golas ale przynajmniej wszystko w nim porobione. A że to Matiz? Będę używał go od czasu do czasu tylko do kręcenia się po mieście i tylko wtedy jak nie będzie pod ręką Toyoty więc wystarczy,
  12. > no ale wymyślasz, zacząłeś od 1200 i tutaj wszyscy wymyślają a Ty teraz o kwocie 5 tyś PLN > mówisz... > taka różnica to dwa różne światy ja tego za 5 tys nie chcę brać Jesteśmy zdecydowani na Matiza. Tak tylko pisałem, że jest sprawdzony i pewny Atosik do wzięcia.
  13. > Dobra cena tym bardziej że elementy które na dzien dobry są do wymiany blacharsko tutaj już sa > zrobione, zwłaszcza progi. Silnik przegazuj, jak dymi to bierze olej. A te silnik mają problem > z zapieczonymi pierścieniemi na tłokach, zapytaj ile bierze oleju i czy rure wydechową ma > osmolona Nie są to informacje zasłyszane, przerabiałem zapieczone pierścienie w Tico i w > Matizie. Matiz od nowości w domu OK. Dzięki za rady. Na weekend jestem umówiony i jak się żonie spodoba, bo ona też czasami pewnie będzie nim jeździć to go weźmiemy. Jest do wzięcia jeszcze Hyundai Atos ale full opcja Elektryka, poduchy, klima itp. za jakieś 5tys. Rocznik jakoś podobny do Matiza. Autko teściowej która mieszka dom obok. No i wymyślili, że sprzedadzą oba, dołożą trochę i za jakieś 10tys. kupią dla żony coś większego i młodszego, bo teściowa i tak już praktycznie nie jeździ
  14. > Czytamy ze zrozumieniem zakładając 1200PLN liczyłem, że jakieś 6-7 stów będę musiał dołożyć na pakiet startowy - rozrząd, olej, drobne naprawy, reperaturki blachy. W tym przypadku wsiadam i jeżdżę bez pakietu startowego więc budżet dalej się zgadza.
  15. Żona kumpla zmienia autko na coś nowszego i większego. I do wzięcia jest taki Matiz, wersja golas, rocznik 2002: - w zeszłym roku: zrobiony rozrząd, amorki, szczęki, pasek klinowy, wymienione oba progi, wycięte nadkola i wspawane nowe blachy - świeżo wymieniony olej - przegląd i ubezpieczenie do września jakoś - oponki na co najmniej 2 sezony Cena 2,5tys ale sądzę, że poszedłby za 2tys. Brać?
  16. No i nie jest źle. Na pierwszej jeździe bałem się przekroczyć 40km/h, dziś było prawie 80 na liczniku I strachu jakiegoś wielkiego nie czułem. Ale adrenalinka była. Szybciej się nie dało, bo ulica mi się kończyła Znaczy może jakby umiejętności większe były to i szybciej by się dao ale nie szarżowałem Na następnych zajęciach redukcja z międzygazem. W teorii proste toto nie jest. Zobaczym jak w praktyce
  17. > Ja nigdy nic takiego nie miałem. Prędkość mnie nie rusza na mot co nie oznacza, że nie mam > świadomości skutków rozwijania prędkości. > Tomio to po co Ci moto jak się boisz jeździć? Wydaje mi się, że strach na pierwszej jeździe jest rzeczą normalną. Bałbym się, gdybym się nie bał
  18. Wczoraj rozpocząłem praktyczną część kursu na kat. A. Nigdy wcześniej nie jeździłem na moto i zielonym jak szczypior. Pozwoliłem więc sobie założyć wątek, w którym będę pytał Was o rzeczy, które mnie nurtują, z którymi mam problem. Wy już macie to za sobą więc liczę na Waszą pomoc i porady No to zaczynamy. Pierwsze pytanie dotyczy strachu przed prędkością. Generalnie nie lubię jeździć szybko, nawet samochodem. W autku na autostradzie licznikowe 140-150km/h to dla mnie w zasadzie optimum. Jak jadę szybciej czuję się nieswojo i to mimo tego, że prawko mam od jakiś 25 lat i ciągle jeżdżę. Na moto jest jeszcze gorzej. Czy jak zaczynaliście to też prędkość Was przerażała? Początek - ruszanie. OK. Rozpędzenie się do ponad 20km/h - pojawia się strach. Po kilku minutach jeżdżenia przechodzi ale jakiś tam niepokój cały czas jest. Przy 40km/h kolejna bariera. A każde mocniejsze odkręcenie manetki równa się z odczuciem jakby serce stanęło. Na pierwszej jeździe rozpędziłem się maksymalnie do około 50km/h i powiem szczerze, że się bałem. Czułem, że nie ma puszki dookoła mnie, że jak się wyglebię to będzie źle. Też tak mieliście? Wiem, że u każdego inaczej jest, ale jak długo trwa takie oswajanie się z motocyklem i prędkością?
  19. > tomir przypomnij mi bo nie wiem czy dobrze kojarze > to ty zaczynales od odchudzania a skonczyles na moto? > jesli to ty to szacun ^2 i w sumie to zazdraszczam... No odchudzam się cały czas W maju było jakieś 172kg, teraz jest koło 104kg i jeszcze ze 30kg chcę zrzucić A o moto od kilku lat marzyłem, ale waga nie pozwalała
  20. No dobra. Żyję Zajęcia zaczęły się o 16:00, koniec planowany był na 18:00. Najpierw podstawy teoretyczne, czyli pogadanka co do czego służy itp. Trwało to nieco ponad pół godzinki a ja przestępowałem z nogi na nogę, żeby dosiąść motocykla. Pierwsza jazda - Honda NTV 650. Widać, że wiele razy leżała, ale jakoś mnie to nie zniechęciło Najpierw ruszanie i zatrzymywanie. Po zrobieniu dwóch prostych (nie było żadnego kangurka i ani razu mi nie zgasł) dostałem zadanie - no to teraz w kółko i dwójeczka, potem trójeczka. Byłem nieźle przerażony, jak pierwszy raz rozpędziłem się do 40km/h jajka schowały mi się ze strachu do środka. Ale z każdym kółkiem było lepiej. Pod koniec dobijałem już do czwórki i rozpędzałem się do zawrotnych 50km/h Jajca dalej się chowały ale nic to. Na koniec zatrzymywanie się do granicy utrzymania równowagi i bez ściągania nóg z podnóżków ponowne ruszenie. I wszystko było dobrze dopóki nie kazali mi hamować tyłem. Jakoś tak się pogubiłem, jeden kangurek, zgasł, ruszyłem, znowu prawie się zatrzymałem, kangurek i nim się obejrzałem motocykl leciał mi na prawo. Jakoś odruchowo zeskoczyłem ale lewa noga o coś zahaczyła i glebnąłem obok moto Pozbierałem się i pojechałem dalej. Na szczęście to był koniec jazdy. Jak emocie opadły okazało się, że na łydce bomba wielkości mandarynki Jutro będzie porządny krwiak. O coś zahaczyłem spadając z moto Na koniec czułem się jak po pierwszym w życiu seksie Ba! chyba byłem jeszcze bardziej rozdygotany z emocji, mimo że pierwszy raz zaliczyłem z zajefajną i kilka lat starszą blondyneczką, do której wzdychali wszyscy moi kumple Jazda na moto jest co najmniej równie fajna jak seks W środę druga jazda. Pewnie na Kawasaki ER-6
  21. > A co to jest? BX? Tak jak sebaso napisał - to XM. BXa miał kiedyś kuzyna syn. Na oleju rzepakowym nim smigał
  22. Dziś Tomek Kulik mnie rozdziewiczy. Znaczy pierwsza jazda przede mną. Co prawda jeździłem już na mojej Dradze ale tylko po wewnętrznej, osiedlowej uliczce i tylko na jedynce, więc się nie liczy Bać się czy nie?
  23. Taki złomik na Alledrogo leży za 2tys. Wiem, wiem, psuje się, złom i w ogóle do kitu, więc nie będę se zawracał głowy, ale jak miałem 25 lat to marzyłem o takim Dlaczego dziś takich wnętrz się nie robi
  24. A taka Hundzia? Drożej ale po sąsiedzku ją mam więc pewnie nawet na pieszo mógłbym się kopsnąć na oględziny. Miała jakiegoś dzwona jak widać. http://olx.pl/oferta/sprzedam-honde-civic-v-CID5-ID8fpat.html#3e6b218539

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.