Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

dirkdiggler

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez dirkdiggler

  1. Ech ci właściciele spółek z o.o. Żyć nie umierać. Tak się składa że prowadzę obecnie dwie spółki i nijak nie pojmuję Twoich pokrętnych kalkulacji ani, tym bardziej toku rozumowania. Może mi wytłumaczysz tę zawiłą logikę, a ja czegoś się nauczę w prowadzeniu firmy. Tymczasem Napiszę jeszcze raz. Najwięcej do powiedzenia o najmie mają osoby które nigdy nie finansowały zewn aut w firmach albo kompletnie nie rozumieją tego typu produktów finansowych i ich ceny. Swoimi ciekawymi "wyliczeniami" tylko to potwierdzają Najem był, jest i będzie najdroższym sposobem na pozyskanie auta. Natomiast ma niski próg wejścia (dla tego jest taki popularny), który pozwala nawet gołodupcom latać dobrymi furami. Płacą za to gruby rachunek co miesiąc, w przypadku potknięcia zostają z niczym, ale raz się żyje. No nie? I jaka wygoda. A odnosząc się do zbywania aut używanych, nawet o znaczącej wartości również to zasadniczo nie ma z tym problemu bo auta zadbane z fakturą vat rozchodzą się na rynku bez problemu. Wiec tu też nie wiem o jakim użeraniu się z kosmitami jest mowa.
  2. Nie zapłacisz 100%-X%, tylko 100%-X% plus niemałą prowizję pijawki tj firmy wynajmującej.
  3. Nigdzie W tym rzecz. Najlepiej kalkulują Ci co nigdy nie finansowali zewnetrznie auta. Potem przytaczabsię darmowe leasingi, lexusy za 2000/mc i inne bzdury. Najem to rak finansowy dzisiejszych czasów. Produkt pozorów dla pozerów. W sensie ekonomicznym ma sens tylko w przypadku gdy koszt najmu jest niższy i łatwiejszy administracyjnie niż tradycyjny leasing operacyjny. A to ma miejsce w bardzo specyficznych okolicznosciach. Np kiedyś pracowałem w firmie ktora miała 60aut w najmie porozrzucanych po roznych krajach europy. Nie miała żandego managera floty, ani osoby ktora to koordynowała. Sam outsourcing I kilka linijek car policy. Oni nie mogli leasingować aut np w Polsce, czy Czechach bo rezydencja podatkowa była gdzie indziej. Tu wyjscia nie było, najem był jedyną formą pozyskania auta. Dla jdg i innych kosmetyczek najem to nic innego jak tani sposob na sposob na pokazanie się na mieście.n Dziś ktoś z dnia na dzień staje się trenerem personalnym a jutro już szuka najmu na x5 czy tam inne q5. Taki świat komiksu. Kto ma naprawdę pieniadze nie zabiera na doczepkę jakiś pijawek finansujacych jego zachcianki tylko kupuje, lub jak mu zależy na jednorazowym odpisie leasinguje auta z wysoką wpłatą Inicjacyjną.
  4. Niezależnie od wartości samochodu osobowego, amortyzacji podlega cała wartość początkowa samochodu, ale do kosztów będzie trafiać tylko część do limitu 150 000 PLN.
  5. Takie tezy mogą legnąć w gruzach. Auto to nie tylko silnik. W 95 kupiliśmy cit ax 1,5d. Auto paliło ultra mało bo było lekkie, wąskie kółka itp. Kwintesencja auta " nie do zajechania" z prostym motorem, takie co zrobi kilkaset tys km. Krążyło po rodzinie przez lata. I co? Nie zrobił kilkuset tys km bo 18 lat później, będąc wciaż w rodzinie przegnił tak że nie dostał przeglądu😀 I tyle z tego że silnik nie do zajechania.
  6. A odliczyć firmowo można wciąż tylko 150kpln. Coraz mniej aut się mieści w widełkach
  7. Superb pozycjowany jest wyżej i jest bardziej komfortowy i wyciszony niż niższa octavia. W każdej klasie trochę inaczej buduje się auta.
  8. Żona ma od dwóch lat. Przejechane 23tys km jak dotychczas. Bezproblemowo. Fajne, bardzo lubiane w domu auto. Można by rzec kwintesencja fiata - małe, proste, "urocze" miejskie wozidło. Ma 6-biegową skrzynię więc na trasie można zbić nieco obroty co poprawia komfort podróży. Spalanie 5-7litrów. Wykonałem w nim operację wygłuszania drzwi, podłogi, wnęki bagażnika. Po tej operacji jeździ przytulnie i zniknęło wrażenie pustej puszeczki. Różnica jest bardzo duża bo auto fabrycznie zbudowane jest z karoserii i przymocowanej do nich plastikowych paneli. Ma tylko troszke filcu pod dywanem. Maty alubutylowe i pianka zamkniętokomórkowa kauczukowa zrobiła cuda i stał się jeszcze fajniejszy.
  9. dirkdiggler odpowiedział Maciej__ na temat - Motokącik
    Decybele decybelami a i tak każdy subiektywnie ocenia czy w aucie jest komfortowo, przytulnie i przyjemnie cicho. Dla mnie Mazda CX60 pod kątem komfortu akustycznego okazała się ogromnym rozczarowaniem. To nie było przyjemne auto i w niczym pod tym katem nie przypominało europejskich marek premium. Wnętrze, mazda ma ładne, z dobrych materiałów i szlachetne i urzekająco w sam raz skrojone. Ale co z tego jak to wszystko zamocowane jest do pustej głośnej puszki która nie ma ani masy ani sztywności. Koncepcja trochę jak amerykańskie domy. W środku szlachetnie, czasami gustownie urządzone, ale konstrukcja domu z dykt, gipsu i listewek 🙂
  10. dirkdiggler odpowiedział Maciej__ na temat - Motokącik
    Z okazji wyjazdu majówkowego na Islandię udało mi się wypożyczyć nową Mazdę CX60. Przejechaliśmy nią w kilka dni prawie 2000km po Islandii i napiszę co subiektywnie było fajne a co niefajne. Auto było nowe, miało przejechane ok 1000km. Byliśmy drugimi, którzy ją użytkowali. Specyfikacja ładnie wyposażona (prawdopodobnie topowa) lecz nigdzie nie mogłem znaleźć nazwy tej wersji wyposażenia. Miała białą skórzaną tapicerkę, grzane, wentylowane fotele, duży szyber, BOSE. Wesja napędowa to PHEV czyli 2,5bezn+elektryk. Łącznie 327KM. Auto odebraliśmy oczywiście prawie rozładowane (bateria ok 20%) i tak było przez całe użytkowanie bo nigdzie jej nie ładowaliśmy. Akumulator się podładowywał przy hamowaniu i zjazdach oraz oddawał przy przyspieszaniu. Poziom utrzymywał się ok 20%. Zacznę od tego co mi się podobało: - Auto jest ładne, biała perła ładnie podkreśla kształty auta. Na żywo wygląda jednak na mniejszą niż na zdjęciach - wnętrze jest ładnie wykonane - materiały sprawiaja wrażenie porządnych, solidnych, design deski i zegarów mi się podoba - dobrze współpracuje z Android auto, wyświetlacz jest dobrej jakości, na centralnych zegarach wyświetla wskazówki AA - kierownica dobrze leży, przyski klikają z miłym oporem, sterowanie klimatyzacją z przycisków bardzo proste - dobrej jakości HUD wyświetlany na szybie, system czytał znaki i ostrzegał gdy przekraczana była dozwolona prędkość - dotykowo wnętrze auta sprawia dobre wrażenie - takie obcowanie z solidnością - oceniam że jest lepiej niż w OUTBACKU - zegary mają ładną wyraźną grafikę, udają analogi wiec jest dobrze Natomiast co mi się nie podobało: - AUTO JEST GŁOŚNE - czar porządnych materiałów wewnątrz pryska jak zamykamy drzwi - pojawia się stary dobry odgłos metalicznego łupnięcia połacia blachy o blachę - kurczę o co chodzi. Jak w starych autach japońskich. Drzwi brzęczą i masz generalne wrażenie że całe auto jest zbudowane z blachy grubości puszki od piwa. Całe poczucie solidności nagle pryska. - takie samo wrażenie jest przy zamykaniu klapy bagażnika. Klapa przy opuszczaniu trzeszczy i sprawia wrażenie jakby była pusta w środku i ważyła 2kg , sprawia wrażenie pustej wydmuszki - jak się jedzie wcale lepiej nie jest - po pierwsze słychać opony - auto jeździ na Bridgestone ALENZA czyli dokładnie takich jak fabrycznie Outback ---powiem Wam że w Obk te opony nie są akustycznie nachalne, auto gdzieś wytłumia ich odgłosy toczenia na tyle, że nie przeszkadzają a w cx60 je słychać jak diabli. Jest to o tyle uciażliwe, że słychać je ciągle jak auto się porusza i niezależnie od prędkości. - po drugie auto rezonuje tj jeżdżąc słuchać jak drżą blachy drzwi i podszybie, słychać to wyraźnie przy obu przednich drzwiach - takie bzyczenie, rezonowanie towarzyszyło na przez całe 2000 km przy większości prędkości przejazdowych - coś wpada w drgania - podczas przejeżdżania przez dziury tylna roleta oraz elementy wnętrza gdzieś z tyłu tłukły jakby była niezamocowane a tylko położone na boczku bagażnika, a wszystko było na 100% OK zatrzaśnięte - podsumowując ten fragment to wg mnie Mazda zrobiła auto obłożone ładnymi wykończeniami wnętrza lecz konstrukcyjnie pod warstwą dobrych materiałów to odchudzony do granic możliwości japończyk, który brzęczy i dźwięczy jak jego poprzednicy a może nawet bardziej bo objętości więcej i trudniej to lekkie i duże nadwozie usztywnić i wygłuszyć - napędowo auto nie zachwyciło niczym, nie przypomina w niczym łagodnych i płynnych hybryd toyoty - tu ruszasz na elektryku po czym dołącza się silnik spalinowy co wyraźnie czuć w postaci szarpnięcia (takiej czkawki). Powtarzało się to każdorazowo podczas ruszania (nawet łagodnego). Podczas tego załączania silnika spalinowego słychać jakby coś w napędzie się ślizgnęło - dziwne zjawisko jakby coś było zepsute - spalanie osiągnęliśmy 7,5l/100km przy jeździe łagodnej i zgodnie z ograniczeniami (jako to za granicą sie zwykle jeździ ), niżej cieżko by było zejść . W outbacku szacuję że bym osiągnął w takich samych warunkach ok litra mniej - osiągi -niby łączna moc to 327KM, ale mając baterię naładowaną na ok 20% samochód jeździł zaledwie tak dynamicznie jak na wolnossaka przystało czyli 2,5l bez krzesania iskier. Nie dociskałem go na drodze (może wtedy by pokazał pazur) ale fakt jest taki że te konie katalogowe są gdzieś pochowane i niedostępne od dołu. Dziwne to bo hybrydy toyoty fajnie napędzają auto w dolnym zakresie obrotów a tu nic. - kontrola temperatury wewnątrz auta - musiał być jakiś błąd w systemie kontroli i sterowania temperatury wewnątrz auta - trzeba było ustawić temperaturę na panelu sterowania na 16-17 stopni by utrzymać komfort taki jak w obk jest przy ustawieniu na 20-21stopni. Z jakiegoś powodu jak klimatyzacja była ustawiona na 20stopni (jak zwykle mam w innych autach) to w cx60 w srodku było dużo za ciepło i duszno. Klimatyzacja mieliła ciepłe powietrze bez powodu. Wygląda to jak jakiś bug w sterowniku i nie szło się z tym dogadać CX60 to auto dziwne i takie jakieś niespójne. Z jednej strony bardzo ładne, fajne wykończenie, buduje spore oczekiwania, te dekory drewniane, dobre tworzywa, z drugiej strony dźwięczące- brzęczące, głośne, i bardzo dziwnie napędzajace się coś. Z przyjemnością wróciłem do Outbacka.
  11. Mam oklejony cały przód tj lampy, zderzak, lusterka, maska. Auto podobnie jak twoje jeździ praktycznie tylko trasy. Jest to mój pierwszy tak zabezpieczony wóz, a zdecydowałem się na to bo właśnie moje poprzednie 6 aut które miałem pomimo że dookoła były w super stanie, bez wgniotek, rys parkingowych itp miejskich szram, to przód zawsze był wypiaskowany. Można oczywiście to lakierować co jakiś czas ale tego chciałem uniknąć więc zdecydowałem się na folię. I teraz po roku i 60tys km na polskich ekspresówkach i drogach krajowych nie żałuję decyzji. Folia częściowo odbija ziarnka piasku i nie pozostaje na niej ślad. Inaczej niż lakier na którym zostają ślady od uderzenia komara🙂 Zabezpieczenie działa, a jak folia dostanie mocnych śladów zużycia to się ją wymieni na nową. Ważnym aspektem też są reflektory które w nowych autach są bardzo wartościowe i tyleż podatne na piaskowanie. Tu taka folia też spełni swoją robotę. Jak umyję auto to zrobię zdjęcia jak wygląda przód maski i reflektory po 60tys z oklejoną folią żebyś mógł sam ocenić. Jak dla mnie to super sprawa. Co do szyby czołowej. Masz rację żę tu sie też piaskuje. Natomiast mój detailer nie podchodził entuzjastycznie do pomysłu oklejenia jej folią (może brak doświadczenia, a może wprost przeciwnie). Mówił że taka folia dostaje szybko zarysowań od wycieraczek, ponadto wycieraczki smużą, przy słabej widoczności folia jest w jakis sposób widoczna i koniec końców ma to sporo minusów które trzeba zaakceptować.
  12. Dokładnie tak.
  13. Tak pochopnie bym nie oceniał czy ktoś jest w temacie czy nie bo można się zdziwić. A może one gniły bo nikt ich nie zakonserwował jako nowe?
  14. Miałem 7 subaru. 8. 30letnie stoi w garażu. Opowiadaj... O czym mam Ci opowiadać jak powołujesz się na 30letnie auto ktore stoi w garażu. A ile z tych twoich 7 pochodziło z 2022r?
  15. Myślę że jeszcze pokrowce na fotele warto założyć. Nie ma takiej potrzeby. Fotele wytrzymują próbę czasu w przeciwieństwie do podwozia.
  16. Każdy ma swoje podejście do życia. Pilot tv nie kosztuje 240k i nie ma kontaktu z solą przez kilka miesięcy w roku. W 2022 sprzedano w Polsce c.a. 80 szt nowych Outbacków. To model niszowy i z reguły kupuja go ludzie świadomi jego walorów pozytywnych jak i wad. Jedną z wad modelu jest słaba odporność na działanie soli i szybko pojawiające się naloty korozji. To, że ktoś kiedyś będzie musiał operację konserwacji w outbacku to jest pewne. A im szybciej to się zrobi tym lepiej i skuteczniej. W tym przypadku czas gra bardzo na niekorzyść. Zrobienie takiej podstawowej woskowej konserwacji na nowym aucie to 3-4 kpln, praca przyjemna i czysta. Zrobienie tego samego na kilkuletnim aucie to cena conajmniej x2 bo roboty jest więcej z przygotowaniem auta, wyprowadzaniem rdzawek itp. Myślisz, że przy odsprzedaży takiego auta trzy, czeroletniego o wartości 170-180kpln zawoskowanego od nowości, łatwiej będzie go sprzedać czy trudniej od takiego niezabezpieczonego które trzeba będzie zabezpieczyć samodzielnie?
  17. Ja też po odbiorze dałem do konserwacji woskami waxyol/innotec nowego outbacka pomimo że nie planuję autem jezdzić dłużej niż 3-4 lata. Jak auto nowe to taka robota to przyjemność, a ktoś kiedyś i tak bedzie musiał to zrobić.
  18. dirkdiggler odpowiedział pejus1982 na temat - Motokącik
    Taki scout to fajna sprawa. To 2,0tsi robisz za 1800 na 245KM i 440Nm i chłoszczesz ośki hot hacze na światłach ze startu zatrzymanego. Potem Cię dopadną ale co zwycięski pojedynek to zwycięski.😀
  19. Najem to oferta dla ludzi ktorych nie stać na daną chwilę na zakup auta a chcą tu i teraz nim jezdzić. Chciejstwo przysłania zdrowy rozsądek. Taki świat. Na grupach są czesto zapytania o oferte najmu dla Fryzjerki czy tam innego trenera personalnego. Działalność prowadzi dwa tygodnie a on już potrzebuje x5. Niska wpłata, milon miesięcy i maksymalny wykup oczywiście. Najem wychodzi zawsze najdrożej. To oferta dla finansowych analfabetów. A wygoda która tak się podkreśla przy najmie to na czym polega skoro przy nowych autach obsługa serwisowa taka sama niezależnie od finansowania, a ubezpieczenie też trzeba zapłacić. Problem ze sprzedażą? Przez ostatnie 14 samochodów nigdy nie miałem problemu ze sprzedażą. Nawet trudno mi sobie wyobrazić jaki charakter problemu by to miał być. Jak auto się zapuści to w najmie bedzie jeszcze większy problem ze zdaniem. Można oddać jak się znudzi? No nie do końca bezkarnie bo doliczą kary za wcześniejszy zwrot lub zmianę harmonogramu. Z najmu to jedynie można kampera wziąć na wakacje albo jakieś Ferrari na weekend.
  20. Dużo w stosunku do czego? Prywatnych zakupów jest ok 20% całości. Reszta to firmy. Z tych 20% ile bierze za gotówkę? Połowa? Mamy więc 10% ogółu albo mniej aut za gotówke. A za chwile będzie jeszcze mniej.
  21. Auta drożeją bo mogą. Prawie nigdzie na świecie nikt nie kupuje nowych aut za gotówkę a w racie czy tam innym abonamencie inaczej się liczy dodatkowe wyposażenie więc jest też spore zainteresowanie bogatszymi wersjami. I tak to się napędza.
  22. Miałem Octavię 3 L&K 2,0tsi i generalnie było to genialne auto z małym ale. Niesamowicie denerwował mnie w niej wyraźny szum powietrza podczas jazdy >100km/h. Na dłuższych wielogodzinnych trasach było to naprawdę irytujące. Wygłuszyłem drzwi, wygłuszyłem podłogę bagażnika oraz wszystkie nadkola, w uszczelki włożony został specjalny sznur gumowy i nie powiem zmiana była mocno na plus. Auto zyskało przytulności i poprawiło się wrażenie solidności budowy. ALe... Szum opływającego powietrza pozostał a przez to, że tło się uspokoiło to był jeszcze bardziej wyraźny. Problemem w tym aucie były prawdopodobnie cienkie szyby tj przednia oraz boczne (brak opcji szyb akustycznych laminowanych), słabe uszczelnienie drzwi, może lokalizacja lusterek bocznych, może sposób mocowania szyby przedniej, a najpewniej wszstko razem. Najgorsze że z tym nic już nie można było zrobić. Choćby dokleić jescze z 30kg mat i pianek to szumu aerodynamicznego dochodzącego przez szyby się nie usunie. Zaczełem przyglądać się konstrukcji uszczelek w Octavii ich liczbie ułożeniu itp i porównywać je na parkingu z passatem b8 (szwagra😀). Różnice w konstrukcji uszczelek były duże pomiędzy tymi autami. Passat miał dodatkową uszczelkę taką jakby flokowaną, uszczelki miały grubszy profil. Drzwi miały więcej "mięsa". NIestety nie zmierzyliśmy wówczas grubości szyb by zobaczyc czy jest tu jakaś różnica. Szyba przednia passata otoczona jest plastikowymi listwami, w octavii szyba przednia ma odsłonięte szczeliny dookoła. itd,itp
  23. Takie od Audi (na duże koła).
  24. Wiec chodzi o emisję. 2,4t daje OBKowi osiągi ha poziomie aktualnego WRXa. I to byłaby fajna kosa w tym samym przedziale akcyzowym co 2,5i. Z tego co mi wiadomo jak narazie sprzedano w Polsce ok 50szt OBK 6gen.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.