-
Porada do wyboru służbowego 4x4
Blast from the past. Fakt ze pojedzie dalej niz reszta ale Wykonanie auta jak w latach 90tych Spalanie jak w latach 90tych Osiągi? ...jak w latach 90tych To koniec zalet. Systemy asystujace i przeszkadzacze z roku 2050 zaszyte gleboko w menu nie pozwalajace przejechac 100m bez opiepszenia Cię ze no spojrzales lekko w bok zamiast caly czas gapić sie na wprost, alvo zjechales minimalnie z idealnego toru jazdy, albo jedziesz przez 20s na wprost bez poruszenia kerownicą. Generalnie wg eyesight my25 kierowca robi cały czas coś źle i bez kazdorazowej deaktywacji czterech asystentow nie da sie jezdzic nowymi subaru. Oczywiscie deakrywacja w 6tym podmenu lagujacego systemu, porozrzucane na roznych planszach. Przeglady w ASO co 15tys km, wymiana oleju i filtra oleju ok 1500zł, kolejny 2200, wymiana plynu cvt i oleju w dyfrach razem z przegladem na 60tys km ok 6tys pln. TCO takiego auta podobne do 3 litrowej benzyny w BMW.
-
Auto klasy B -nowe w okolicach 70-75kpln
Tak mi się przypomniało że mamy cały czas tego malucha. Od momentu zakupu w 2021r minęło prawie 5 lat. Fiatek przelatał w tym czasie 61tys km co daje ok 30km/dziennie ale te przejazdy to raczej 6x5km niż 1x30. Spalanie godne 1,0hybr czyli 7,2l/100km wg Fuelio z całego dystansu Obsługa auta ogranicza się jak narazie do corocznej wymiany oleju (wychodzi ok 12-13tys km) oraz filtrów, raz do roku wycieraczek. Ubiegłej wiosny przy przebiegu 50tys km wymienione zostały tarcze i klocki hamulcowe. Bardziej prewencyjnie niż z konieczności. Akumulator trzyma się się jeszcze oryginalny. Po teście tej wiosny SOH wynosił 71%, ale spędził noc z CTEKIEM i mu się trochę poprawiło. Nie wiem jak nisko zejdzie zanim padnie. Narazie jest OK. Układ hybrydowy nie daje żadnych komunikatów więc zakładam że jest OK. Działa, nie wnikam bo nie mam za bardzo jak bez testera. Olej na jakim lata ma speckę 0w20 i trochę go ubywa. Tj generalnie nie ma go za dużo w silniku (2,5 litra) i zwyczajowo w połowie przebiegu miedzy wymianami dolewam 300-400ml bo zbliza sie do minimum bagnetowego. Tak było w sumie od początku. Po 4latach wyminiliśmy dwa Micheliny CrossClimat bo jeden miał niefortunnego gwoździa i nie szło tego uszczelnić dobrze, w tym roku pewnie wymienimy pozostałe 2szt z powodu wieku. Auto codziennie jeździ, jak narazie nie generuje żadnych problemów, wnetrze trzyma się nieźle choć wymaga od czasu do czasu trochę pracy nad wytropieniem i wyeliminowaniem "świerszczy". Nic poważnego, tematy raczej typu skrzypiacy pedał sprzęgła, stukajaca półeczka itp. Wycieków i zapoceń silnika nie stwierdzam, płyn chłodniczy trzyma stan, na korku oleju pomimo krótkich dystansów nie robi się masełko. Zawieszenie będzie do przeglądu w tym roku bo nie było nic robione. Ostatnio jak jechałem, a jeżdzę nim raz na kilka lat to czułem jest jest dość miękko, Musze sprawdzić bo już nie pamietam czy on tak ma fabrycznie. Przegląd na SKP był dwa lata temu więc trudno powiedzieć. Auto nie ma jak narazie żadnych ognisk korozjii na nadwoziu tj drzwi, klapa, progi, ranty nadokoli, błotniki, itp , pod spód nie zaglądałem. Może trzeba będzie rzucić tam okiem. W ASO auto było dwa razy na przeglądzie, potem serwis u tzw Mietka ulicę obok. Zresztą duzo się nie narobił, jak widać po powyższym. Następca. Trudny temat bo auto się zrosło z rodziną. Spełnia w sumie swoja rolę super i pewnie zostanie na następne lata. Gdyby model był jeszcze dostępny w takiej formie i takich pieniądzach to pewnie wymienilibyśmy go na taki sam. Wprawdzie nowe 500 jest już spalinowe ale dopłata do ceny jaką za niego wołają oraz jeszcze bardziej przygaszone osiągi rodzą pytanie o sensowność takiej wymiany. Zresztą przy takiej formie eksploatacji to coraz bardziej przychylnym okiem patrzymy na w kierunku elektryków. Wyeliminował by on słabe punkty spalinówki a jednocześnie jego wady przy takim sposobie eksploatacji nie są wadami i stają się neutralne na codzień.
-
Mazda CX-60, który silnik
Japońskie auto kupuje się z wolnossącymi silnikami benzynowymi. Każdy odpał mazdy w kierunku diesla w osobówkach kończył się mniejszą bądź większą katastrofą. 3,3d jest super w tabelkach i pólgodzinnych testach dziennikarskich. W prawdziwej codziennej eksploatacji wychodzą wszystkie zmory zmotanego ekologicznymi ograniczeniami japońśkiego diesla. Poza tym jazda suvem na autostradach jest jak bieganie maratonów w butach trekingowych. Z drugiej strony jak za nie swoje pieniądze to czemu nie, w razie grandy polatasz sobie różnymi ciekawymi autami zastępczymi.
-
Jakosc nowych AKU
Moze to nie tylko wina aku ale tez systemu zarzadzania energią w aucie ktora zarzyna aku. W outbacku przy 55tys km i 1,5roku padł pierwszy oemowy akumulator. Po kolejnym ok 1,5 roku i ok 140tys km padł drugi. Obecnie szykuje sie śmierć 3-ciego. Kazdy innej marki. 5 lat /200tys km auto zajechało trzy akumulatory.
-
Czy CHat GPT zastapi kiedyś fora internetowe i grupy na Facebooku?
ChatGPT prawdopodobnie nie zastąpi całkowicie forów i grup, ale znacząco zmieni ich rolę. Modele AI, choć świetnie radzą sobie z faktami, nie posiadają ludzkiego doświadczenia, empatii ani zdolności do tworzenia prawdziwych więzi społecznych. 😀
-
Konserwacja samochodu.
Pożyjemy, zobaczymy. Trudno być pewnym tego co sie wydarzy w ciagu roku, a co dopiero 10 lat. W takiej sytuacji lepiej dbać o to co sie ma niz zakladac ze skoro dotychczas zmienialo sie auto co 3 lata to taki schemat bedzie zawsze możliwy.
-
Konserwacja samochodu.
Mysle ze prawdziwą korzysc to bedzie miał dopiero 3 własciciel jak auto bedzie mialo 10 lat i wiecej. Wtedy bedą wymierne roznice pomiedzy takim egzemplarzem po konserwacji, a takim bez. Moze ktos wtedy powie, kurde super ze ktos kiedyś tak to porobil ze auto w takim stanie sie zachowało i można nim dalej cisnąć po drogach.
-
Konserwacja samochodu.
A ja kupujac nowe auto zlecam woskowanie podwozia. Zawsze zakladam ze TO auto zostanie z nami na zawsze.....i tak co 3 lata. Lubie zadbane rzeczy i milo sie patrzy na 3 latka ktory od spodu wygląda jak 3 miesieczy pojazd. Wszystko ładne nienaruszone, elementy zawieszenia, tarcze kotwiczne ładne, gwinty śrub zalane woskiem wiec łatwe do odkrecenia jak przyjdzie wymienic jakies tuleje czy łączniki itp.. Oczywiscie nigdy nie udalo mi sie uzyskac przy odsprzedazy wyzszej ceny z tytułu konserwacji. Ale mam poczucie satysfakcji ze moje eks auto bedzie sluzyc ludzkosci dluzej niz inne... ...chyba ze ktos wczesniej dzwona zaliczy. Natomiast wracajac do samej uslugi to obecnie mozna zlecić calkiem sensowne nawoskowanie nowego podwozia sporego auta za 3-3,5kpln (oczywiscie bez wyglupiania sie w rozkrecanie calego auta) co stanowi mniej wiecej koszt podobny do wiekszego przegladu w aso dowolnej marki. Koszt materiału ok 1000-1500zł, reszta robota, podnosnik itp.
-
Ceratec
Czyli działa w starych autach na F
-
30kkm Camry - krótkie
Toyoty dobrowolnie kupują ludzie w takim wieku ze już nie rejestrują połowy slyszalnego pasma dzwieków i im to za bardzo nie przeszkadza.
-
Ceratec
Sęk w tym że inny tego nie robi i też mu to zdaje egzamin. 🤭 Z dwóch opcji jednak lepiej nic nie robić a za pieniadze za ceramizer zaprosić żonę na obiad. Może to dać dużo lepszy efekt.
-
30kkm Camry - krótkie
Chcialbym potwierdzić że camry to duży, głośny, rezonujący, świszczący, szeleszczący, tanio zrobiony rozczarowujący kibel. Dobry na takse lotniskową albo uberka. U nas i na wschodzie od nas sprzedawana przez speców o marketingu z TMP jako limuzyna premium spełniająca mokre marzenia działkowca o bezawaryjnym aucie do końca życia. Ale i tak glownie idzie do flot. Ponieważ... .. pierwotnie jednym z powodów wprowadzenia jej na polski rynek było wypelnienie luki w ofercie dla flot dla np reginalnych szyszkownikow, kierownikow oddzalow bankow itp ktorych ludzie latają corolkami czy tam innymi yarisami. Skoda miala kompletną palete, vw tez, toyocie brakowalo auta tej klasy by brac udzial w niektorych przetargach to wyżebrali w centrali camry.
-
Audi A5 - małe podsumowanie (długie)
Czyli kolejne potwierdzenie ze vag opracowując nowy model nadrzednie zalozyl ze ma byc przede wszystkim tańszy w produkcji od poprzednika, a niekoniecznie lepszy od poprzednika.
-
Zmiana oleju po dotarciu - robicie?
Znam kilka aut w ktorych te zapocenia pojawialy sie duzo szybciej. Zawsze mozna spekulować co by było, albo nie było gdyby..., Tu duze znaczenie mial fakt ze auto bylo bardzo proste w serwisie olejowym. Miałem w nim zaworek do spuszczania oleju, filtr byl montowany od gory wiec sama wymiana kosztowala mnie 30min na podworku plus 230zł za olej i filtr oem. Robota w białych rękawiczkach. Jakbym mial latac co chwile do jakiegos warsztatu, umawiac sie, płacić za to bym pewnie odpuscil i nie robił tych wymian tak czesto. Poza tym robilem kilka analiz zuzytego oleju z tego auta i zawsze problemem byl duzy spadek lepkosci i duza zawartosc benzyny.
-
Zmiana oleju po dotarciu - robicie?
To jest paradoks tematu olejowego. Najglosniej o czestej wymianie miałczą Ci ktorzy kupują kilkuletnie uzywane auta, ktore w wiekszosci na poczatku życia latają w trybach long life. Potem ktos taki auto kupuje, stosuje płukanki, ceramizatory i czesto wymienia olej wierzac że "dba" o auto i te wymiany rozwiażą mu wszystkie problemy z samochodem. Czestsza wymiana jest lepsza niz rzadsza, to wiadomo, maszyna lepiej pracuje na swieżym oleju, kwestia natomiast jest taka ze w ogolnym rozrachunku to się nie opłaca. Ja sam przelatałem swoim poprzednim outbackiem od nowosci prawie 180tys km w dwa i pol roku. Olej zmienialem co 7,5kkm (1/2 interwału rekomendowanego) czasami co 6tygodni. Oczywiscie zadnych tematow z silnikiem nie mialem i silnik byl do konca suchy jak pieprz. Zadne uszczelnienie sie nie zapociło, nic. Czy to zasluga częstrzych wymian? Być może miało to wplyw bo te silniki znane sa z tego ze po 100-120tys km lubią popuszczać uszczelniacze i pojawiaja sie zapocenia, a u mnie to zjawisko nie wystapiło. Swiezy olej z niewielkim rozcienczeniem benzyną mniej żre uszczelniacze niż taki olej z wiekszą zawartoscią paliwa. A teraz benzyna w oleju to standard. Przyjelem to za dobrą praktykę i przy moim drugim outbacku rowniez stosuje takie 7,5kkm interwały. Trzeba oddac jednak ze w skali masowej long life nie wyrzadza aż takich szkod jak sie olejowi paranoicy wyobrażają. Co roku importuje sie do Polski ok 1mln aut uzywanych. Wiekszosc z nich latala na zachodzie na longlifeach. Sa one generalnie w zadowalajacej kondycji, nie rozpadają się, jezdza dalej u nas.
dirkdiggler
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta