Zawartość dodana przez Woytec21
-
Pod jakimi nazwami występuje ten motocykl
> A nie spełnia jakiejś definicji tego słowa ? spełnia, dość pokraczny to pojazd ale każdy ma swój gust więc się nie sugeruj
-
Pod jakimi nazwami występuje ten motocykl
mam wątpliwości czy można "to" nazwać motocyklem
-
The cafe racer is born...
Proszę moderatora o przeniesienie całego wątku do kącika motocyklowego i następnie skasowanie tego posta... z góry dziękuję
-
The cafe racer is born...
Dawno nic nie pisałem bo nie wiele się działo ale prace trawą, średnio 2-3h w tygodniu to mało ale zawsze do przodu. Generalnie z okazji słonecznej pogody wyprowadziłem emeryta i zrobiłem kilka zdjęć pierwszy raz widząc uzyskany efekt w słońcu. Oczywiście fotki nie oddają efektu a nadal nie zrobiłem jeszcze polerki ostatecznej... dla mnie efekt zadowalający Małe zbliżenie na zbornik I na lampkę z odnowionym obrotomierzem A teraz pytanie: Co można zrobić z 3mm sklejki? Odpowiedź: Można ją wygiąć... A owo wygięcie może np. pasować do krzywizny zadupka A tutaj już gotowy, przycięty i z mocowaniami do zadupka. Zostało tylko położyć 10mm gąbki i naciągnąć kawałek skóry Przy okazji prac nad kołami zmajstrowałem sobie taki uchwyt i szprychowanie stało się łatwiejsze
-
Hyosung gt 650 - pierwsze moto
> To co dla mnie jest złomem, dla Ciebie może być igiełką, jakie widzę kilka razy w tygodniu, ciągany > przez znajomego, aby coś wybrać > Bez urazy, ale nie ma fizycznej możliwości, aby w PL kupić "budżetowe", wiekowe moto, polecane jako wiesz to że poznałeś swój motocykl "na wylot" o czym nawet rozmawialiśmy na jakimś spocie ze względu na to że faktycznie trafiłeś złoma który jak już palił to palił jak smok nie znaczy że jesteś jedynym który potrafi zadbać o motocykl. W przypadku mojego bandita którego kupiłem z rachunkami za przeglądy i ze starymi częścimi w pudełku ciężrko się było do czegokolwiek doczepić. Co do marki Suzuki nie za bardzo wiem o czym mówisz bo ja wcale takiego negatywnego wizerunku marki w warsztatach nie zauważyłem... A wracając do tematu nie należę do osób które żałują na serwisie bo szczerze powiedziawszy przeraża mnie myśl unieruchomienia motocykla jak jestem 100 czy 200 km od garażu. Uważam że w przypadku każdej marki znajdziesz lepsze i gorsze kontrukcje oraz lepiej i gorzej serwisowane motocykle, ale skoro Badity są tak strasznie popularne na rynku wtórnym to bezpodstawnym jest niepolecanie tego modelu. Ale oczywiście to moje tylko zdanie.
-
Hyosung gt 650 - pierwsze moto
> Bandita z czystym sercem, odradzam..... chyba, że kupisz od kogoś zaufanego, lub kupujesz na tylko > jeden sezon i nie planujesz nigdzie dalej się wybierać..... bez przesady to że kupiłeś złom nie znaczy że wszystkie bandziory to złom... i żeby nie było jeździłem moją N'ką nie jeden sezon i w sumie nie małe trasy - najdalej Budapeszt
-
ZLOTY - 2013
monotematyczne te zloty...
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> następny rozdział pod tytułem MZ ETZ 251 nooo nareszcie mz'ki mają swój jedyny klimat choć 251 to już dość nowy model
-
Projekt KOBUZ kundel
> inni tez uważają tak jak ja tragedia... dobrze ze jest pomaranczowy
-
Projekt KOBUZ kundel
chyba trochę wąska ta obręcz na tylną oponę którą pokazywałeś
-
The cafe racer is born...
Niestety na nadmiar wolnego czasu nie narzekam ale udało się wygospodarować kilka godzin nareszcie na sam motocykl a nie tylko odnawianie części. Zadanie na dziś - przygotować zadupek Konieczne było usunięcie z ramy starych mocowań siedzenia Po 10 minutach sprawa z ramą załatwiona Po kolejnych 10 minutach mierzenia i pasowania "na oko" i 30 sekundach pracy dremelem zadupek był gotowy. Jako że zostało mi trochę czasu postanowiłem wreszcie zobaczyć zarysy motocykla i zabrałem się za montaż kierownicy. Niestety do tego konieczne było poluzowanie i ściągnięcie lag. Niby czynność prosta ale nie w motocyklu do którego od 10 lat nikt nie podchodził z kluczem. Skończyło się na konieczności demontażu całego zawieszenia, półek i odkręceniu koła. Co by nie pisać koniec końców udało się rozkręcić i potem poskręcać wszystko do kupy. Ze względu na ograniczone miejsce motocykl ,ocena jego proporcji i sesja zdjęciowa została dokonana na zewnątrz. Choć temperatura około 0 stopni i przenikliwy wiatr skutecznie skróciły wszelkie dywagacje i samą sesję zdjęciową. I ostatnie zdjęcie a właściwie virtual poprzedniego który przekonał mnie że popełniłem błąd polegający na tym że zadupek jest zbyt mocno cofnięty... dopiero podczas przeglądania zdjęć to zauważyłem. Generalnie trzeba będzie przesunąć zadupek do przodu o jakieś 2-3 cm
-
Książki o motocyklowych podóżach
> Na 99% ukaże się niedługo książka Ernesta z wyprawy Wagadugu > Jeśli się pojawi, radzę kupić. Neno ma bardzo lekkie pióro, fajnie opisuje. czytałem już próbki na forum vstroma... nie mogę się już doczekać, do tego ma talent do zdjęć
-
The cafe racer is born...
myślałem że kolor wzbudzi mieszane uczucia ale widać się przyjął, to dobrze Dziś nie miałem czasu na "garażowanie" ale poświęciłem kilka chwil żeby przygotować logo na motocykl w corelu, myślę że identyczne logo znajdzie się na kasku. mała edycja
-
The cafe racer is born...
W związku z tym że wczoraj pojawiły się zamówione części oraz że miałem dzisiaj chwilkę wybrałem się na godzinkę do garażu. Efekt może nie imponujący ale każdy krok sprawia mi ogromną radość i pozwala zdobywać nowe doświadczenia. Ale po kolei. Pierwszy na stół trafił układ hamulcowy: Z chwilkę tę części miały stanowić jedną całość odpowiedzialną za bezpieczeństwo. I tak wygląda po kilku chwilach: Wszystkie gumki + klocki nowe Następnie zająłem się pompką hamulcową, ze względu na urwane mocowanie klamki konieczna była wymiana całego korpusu a mając wszystko wyciągnięte przy okazji zmieniłem gumy uszczelniające. Tak naprawdę nie wiem dlaczego uparłem się na tą wersję pompki z okrągłym zbiorniczkiem skoro nowy komplet jest dostępny taniej... może to śmieszne ale cholernie podoba mi się to że jest okrągły Klimatyczna zakrętka No i ostatni element to malowanie. Nigdy nie malowałem pistoletem tzn. kiedyś próbowałem ale efekt nie był zadowalający wręcz fatalny. Tym razem zdecydowałem się malować sam i to jeszcze wybrałem sobie (a właściwie moja żona wybrała) kolor zielony brokat. Wszystko to po wizycie w salonie Harley'a gdzie widzieliśmy motocykle z serii Hard Candy. Ale wracając do tematu malowania... jestem w trakcie ale myślę że tym razem efekt będzie mnie zadowalał. Niestety konieczne jest położenie kilku warstw klaru a to trwa. Od razu mówię że zdjęcia zupełnie nie oddają efektu. Może w słońcu dziennym uda się zrobić lepszej jakości zdjęcia. Popróbuję.
-
The cafe racer is born...
> aaa to więc o to chodziło z tym spawaniem > Działaj działaj bo jaram się cafe racerami niemiłosiernie. Nie ma nic piękniejszego niż taka opona: u mnie akurat będzie heidenau K33 o taka:
-
The cafe racer is born...
> Co to za dziwne osłony na łańcuch? Zdaje to egzamin? to normalne dla motocykli tamtych czasów, oczywiście że zdaje, łańcuch pracuje w smarze co zwiększa jego trwałość i nie trzeba go czyścić... jedyny minus to to że naciąg sprawdza się "na wyczucie"
-
The cafe racer is born...
> Tak jak Grzaniec pisał wcześniej. Zadupek ciut za wysoki, przez to całe moto robi wrażenie dużo > krótszego. Może zmieni się to za sprawą innej kierownicy, bo rozumiem, że będzie "opadająca" > ku dołowi? właśnie ma wyglądać wizualnie krótki co do kierownicy to już czekają clip-on'y z NSR 125
-
The cafe racer is born...
> Cafe są fajne, MZ TS może dobrze wyglądać w takim stylu. zadupek z jakiegoś laminatu? IMO ciut > wysoki...ale generalnie jestem ciekaw jak Ci to wyjdzie - działaj i wrzucaj foty tak, zadupek z laminatu niestety nie porywam się na metaloplastykę ze względu na brak odpowiedniej wiedzy i narzędzi...
-
The cafe racer is born...
Sam długo się zastanawiałem czy jest to właściwe miejsce na opisanie "budowy" motocykla którego projekt zrodził się w mojej dla niektórych chorej głowie już jakieś dwa lata temu. Zauroczony motocyklami klasycznymi bloku wschodniego ze względu na stosunkowo niskie ceny i dostępność na naszym rynku stałem się posiadaczem motocykla MZ ES 250/2 po kilku miesiącach udało się motocykl odbudować do stanu oryginalnego. Cały czas chciałem odbudować motocykl do stanu "jakby właśnie wyjechał z fabryki". Niestety podczas przeglądania zdjęć moją uwagę zwróciła wersja milicyjna. Po krótkiej rozmowie z moją drugą połową zapadła decyzja o odbudowie do wersji milicyjnej. Motocyklem w tej wersji udało się wyjechać po około 10 miesiącach od rozpoczęcia prac i zadebiutował na słusznej imprezie - start rajdu Złombol. Niestety to nie ta odbudowa cały czas chodziła mi po głowie i nie dawała spokojnie spać po nocach... tak naprawdę zawsze chodziło o budowę motocykla który był pradziadkiem współczesnych plastikowych motocykli zwanych popularnie ścigaczami... Niestety dotychczas jak mówiłem że chce zbudować motocykla w stylu cafe racer wielu nie miało kompletnie pojęcia o czym w ogóle mówię... teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej a styl przeżywa wielki bum również dzięki popularyzacji programu emitowanego w telewizji Discovery. Trochę się rozpisałem i pewnie oczekujecie już zdjęć gotowego motocykla więc trochę was rozczaruję... motocykl nie będzie gotowy pewnie przez kolejne pół roku... ale postaram się w miarę wolnego czasu opisywać postęp pracy poparty zdjęciami... co z tego wyjdzie nie wiem. Zacznę od tego że za bazę - ramę będzie służył motocykl z bloku wschodniego - MZ TS 250/1 co do reszty postaram się je opisać w trakcie pracy. Poniżej kilka zdjęć z dnia dzisiejszego - wielki dzień na który bardzo czekałem - pojawił się wybrany zadupek. Jak to w tego typu motocyklach wielką niewiadomą było czy będzie pasował do projektu... moim zdaniem pasuje Zapomniałem dodać że można komentować / krytykować do woli
-
Też tak macie ... ?
> Tyle, ze jestem od Ciebie kilka lat starszy, a mimo tego nie przyszlo mi na mysl zakupic takiego, > w glowie mam winkle, winkle, winkle, winkie itd na szczęście nie wszyscy mają ambicje na przycieranie podnóżków i zamykanie opon. Są ludzie którzy po prostu lubią jeździć...
-
Utrata mocy w MZ-TS250
> Witam. Jestem szczęśliwym posiadaczem Ts-ki 250 , od pewnego momentu mam problem. Otóż po > wyjechaniu z garażu i przejechaniu około 2-3 km. silnik nagle zaczyna przerywać i gasnąć po > chwili wraca na obroty jednakże jest znacznie słabszy. Proszę o pomoc i poradę w tej sprawie. > Czy może to być przyczyną przegrzewania i braku kompresji? Proponuję przeczyścić gaźnik i sprawdzić czy nie przyciera przepustnica, dalej sprawdzić iskrę po rozgrzaniu silnika (kiedy już pojawiają się kłopoty z mocą) Ewentualnie sprawdzić klin na krzywce zapłonowej czy przypadkiem zapłon się nie przestawił. Zimne moto pali OK?
-
chciałem sie wyżalić
> Dzwoniłem do goscia. Przyznał ze sie pomylił. Mam mu je odesłać na jego koszt a on przyśle > właściwe. Tylko ze znow czekanie a ja zdemontowalem juz stare a mam jechac na motomikołaje > ;-) ps. W niedziele w katowicach jest motobazar jesli Cie interesuje kupic coś w dobrej cenie > ;-) > Ps2. Chyba ze chcesz te klamki w cenie co ja je kupiłem (jak co to priv) ;-) kaj to na te motomikołaje jedziesz?
-
cafe racer
> Czemu to wrzuciłeś? > Mam taką w oryginale. znaczy sie TS'ke?
-
tak na gorąco...
> Odśwież ją Będziesz miał ładne cacko w serii niestety bardziej sklaniam sie do przerobki... w planach silnik + zawieszenie z hamulcem tarczowym od ETZ 250... tylko musze najpierw te tajle kupic
-
tak na gorąco...
dzięki Jeery, w garazu nie bede siedzial - taka mam umowe z zona co do planow to nie sa sprecyzowane, moze bedzie oryginal a moze cafe racer choc szkoda mi takiego cacka