Zawartość dodana przez lmb
-
Ubezpieczenie nietypowy dylemat
> Nie przychylił, lecz dokonał oceny pod względem formalno-prawnym. > Nie zwalnia go od walki z patologią, albowiem taką IMO jest opisywana sytuacja, do tego RzU został > powołany. > Jestem przekonany, że intencją autorów zapisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych nie było > wyłączanie szkód wyrządzanych przez pasażerów ... ustawa w założeniach miała być pro kliencka, > patrz dla przykładu szkody wyrządzone podczas za / wyładunku. OK Nie zrozumiałem prawidłowo Twoich intencji. Oczywiście, rzecznik powinien walczyć o zmianę przepisów (w szczególności na zmianę kierującego na użytkownika). Niestety, w tym konkretnym już po sprawie i rzecznik nic nie pomoże :-(
-
Ubezpieczenie nietypowy dylemat
> Babka mi tak kiedyś załatwiła moje auto przednimi i tylnymi drzwiami > Jej OC wszystko pokryło. > PS. Babka też nie była właścicielem auta - pojazd firmowy. Ale za pewne, była kierowcą. OC pokrywa szkody wyrządzone przez właściciela i kierowcę.
-
Ubezpieczenie nietypowy dylemat
> a już najgorszą rzeczą > jaką można zrobić, to mówić, że wasze dziecko otwierając drzwi waszego samochodu uszkodziło > inny. Nie, bo zgodnie z ustawą, OC obejmuje także szkody wyrządzone przez osoby za które ponosimy odpowiedzialność (czyli małoletnie dzieci), ale już nie za dorosłe dzieci.... > odpowiedzialność za swój czyn, jednak posiada ważne ubezpieczenie OC W ŻYCIU PRYWATNYM, które > obejmuje wszystkie szkody przez niego wyrządzone z winy nieumyślnej. Nie wszystkie - jak widać po wyłączeniach.. Niestety. > Proste prawda? Wykupił ubezpieczenie, płaci słone składki, to nie musi się bać, że przypadkowo Składki nie są takie słone (rzędu 50PLN/rok) > Wyłączeniem objęte są też szkody związane z posiadaniem lub użytkowaniem przez ubezpieczonego > jakiegokolwiek pojazdu. Zapewne pojazdu podlegającemu obowiązkowemu OC. Użytkowanie roweru takie ubezpieczenia obejmują. >I tu pojawia się problem, bo ubezpieczalnia nie chce, albo nie może > zrozumieć, że sprawca nie posiada, nigdy nie posiadał ani nie użytkował żadnego pojazdu, ale > odmawiając wypłaty świadczenia powołują się na to właśnie wyłączenie. Własnie, wedle ubezpieczalni, był użytkownikiem (jako pasażer) takiego samochodu. Posiadaczem nie, ale patrząc literalnie użytkownikiem chyba tak. Problem, że jest dziura między ubezpieczeniami, obowiązkowym - nie pokrywającym szkód spowodowanych przez pasażera i dobrowolnym - nie pokrywającym nic związanego z UŻYTKOWANIEM samochodu. I OC w życiu prywatnym jest ubezpieczeniem dobrowolnym - więc jego zakres jest regulowany tylko przez OWU, a nie przez ustawę. I tutaj mógłby mieć wyłączenie, że OC nie pokrywa szkód spowodowanych w piątek 13tego. I tu przechodzimy do sedna. Ciebie nie obchodzi jakie on ma warunki ubezpieczenia. Ty masz roszczenie do niego. W związku z tym pozywasz sprawcę, a nie jego ubezpieczyciela. To, czy szkoda będzie pokryta z jego kieszeni, czy z OC to już sprawa między nim, a ubezpieczycielem. Może Ci wypłacić odszkodowanie, a potem dochodzić jego zwrotu od TU. W warunkach UWU jego ubezpieczenia (które Ciebie nie obchodzą) zapewne jest napisane, że jeśli Ty go pozwiesz, to musi zawiadomić o tym TU (aby mogli brać udział w postępowaniu - na przykład kwestionując wysokość odszkodowania lub jego zasadność). Reasumując - pozywasz sprawcę (lub podpisujesz z nim ugodę) a on walczy z TU o zwrot (Ciebie nie obchodzi czy ma OC czy nie - to nie jest obowiązkowe ubezpieczenie)
-
Ubezpieczenie nietypowy dylemat
> A co w przypadku, gdy auto stoczy sie z nachylenia, a w srodku nie ma nikogo? Wtedy to jest wina kierowcy/właściciela bo nie zabezpieczył prawidłowo pojazdu. Więc odpowiedzialność jest z OC. No chyba że się powie, że to pasażer niechcący zwolnił ręczny - to wtedy OC nie zadziała
-
Ubezpieczenie nietypowy dylemat
> I tu się z Tobą zdodzę, w mojej ocenie odmowa ochrony ubezpieczeniowej jest nadinterpretacją ... > widzę zadanie dla Rzecznika Ubezpieczonych. Przeczytajcie linki do forum prawnego które dałem.. Rzecznik ubezpieczonych przychylił się do zdania ubezpieczalni Ewidentny babol prawny, ale wykorzystywany teraz :-( Trzeba zawsze mówić, że to dziecko otworzyło drzwi (bo za nie się odpowiada)
-
Ubezpieczenie nietypowy dylemat
No niestety- problem znany: LINK 1 LINK 2 pozostaje ścigać pasażera cywilnie (albo AC i regres)
-
[KzAK] Polecane dywaniki welurowe?
> niemożliwe mam u siebie w VIg OEM a cena nie była zabójcza OK. to sprawdzę
-
[KzAK] Polecane dywaniki welurowe?
> chciałem napisać właśnie żebyś sprawdził cenę oryginałów Chyba nie są już dostępne w ASO :-(
-
[KzAK] Polecane dywaniki welurowe?
> do jakiego auta? Do Accorda. Mam oryginalne, ale już się ten kierowcy mocno zużył.
-
[KzAK] Polecane dywaniki welurowe?
Czy może ktoś polecić jakiegoś sprawdzonego sprzedawcę dywaników welurowych przystosowanych do konkretnego samochodu. Najlepiej żeby jakościowo były zbliżone do oryginałów (to znaczy się nie wyginały i odkształcały po jakimś krótkim czasie, żeby się nie kruszyły i nie gubiły gumy od spodu). I żeby były dobrze dopasowane :-) Na allegro pełno tego, ale z jakością ciężko trafić.
-
Auris Hybrid wchodzi do oferty od kwietnia
> Gwarancji jest bodaj 3 lata. Auto eksploatowane w ruchu miejskim akurat przejedzie w tym czasie > jakieś 50kkm. Chyba na napęd hybrydowy jest dłuższa (5 lat/100tyś). > No nie wiem. Kupując używane auto po gwarancji mało kto będzie się chciał pchać w kosztowne > wynalazki. Myślę, że za te kilka lat trochę się zmieni podejście. Zresztą już teraz wiele osób by chętnie hybryde kupiło (ze sprzedażą Priusa podobno nie ma problemu) - a że na rynku nie będzie tego wiele to też ceny będą na pewno trochę (oczywiście nie o 10000 jak na początku) wyzsze niż za analogiczną nie-hybrydę. > Pomijając już, że w 50kkm to się to auto zwróci tylko w folderze reklamowym. To inna inszość i o tym już pisałem (obstawiam że będzie to bliżej 100000 km).
-
Auris Hybrid wchodzi do oferty od kwietnia
> I co po 50 tys go sprzedaż? A po 50tyś się rozpadnie? Zresztą gwarancja jest na więcej niż 50tyś. Ale zakładając sprzedaż po 50 tyś, jeśli w 50 tyś rzeczywiście by się zwróciło (co nie koniecznie jest prawdą) to jest to opłacalna. Jednak hybrydę zawsze trochę drożej się odsprzeda, niż nie-hybrydę.
-
Auris Hybrid wchodzi do oferty od kwietnia
> A ile spali taki zwykły wg Ciebie? Bo mój 8 letni Prius pali teraz ok 5,5l, jesienią 4,5. > Uważasz, że beznyna nie spali po mieście 8-9l? Oczywiście zależy od stylu jazdy. Ale okolice 8 litrów są realne. Po mieście rzeczywiście oszczędność będzie bliska tych 3 litrów. > Bo na autostradzie to i owszem, zalety hybrydy są najmniej widoczne (zimą na trasie do AUT z 4os > plus box na dachu brał 7l, nowy Accord znajomego jadącego za mną 8,5, więc oszczędność nadal > jest, choć mniejsza), Accord to jednak klasa wyżej (i 2 litry silnik) i większe spalanie nie dziwi. Przy porównywalnym kompakcie spalanie będzie porównywalne (okolice 7,5l). Ale nie czarujmy się, większośc jeździ głównie miasta i krótsze, lokalne > trasy, czyli optymalne warunki dla hybryd. Dłuższe wypady autostradowe, to przeważnie raz góra > dwa razy w roku. Ale po mieście natłuczenie tych 50000 km to zajmie dużo czasu.. I wtedy nie opłaca się inwestować tych 10000 żeby je odzyskać po x latach. A przy jeździe w trasie to już te oszczędności będą zdecydowanie mniejsze i mówienie że zwróci się po 50000 jest nadużyciem (zakładając nawet pół na pół - trasę i miasto) Moim zdaniem, ciągle jeszcze technologia hybrydowa jest za droga i ekonomicznego uzasadnienia taki zakup nie ma. Ale to tylko kwestia czasu. A osobiście, ze względów technologicznych i użytkowych to hybrydy bardzo mi się podobają. A gdy jeszcze dojdzie opcja plug-in powszechniej wykorzystywana
-
Auris Hybrid wchodzi do oferty od kwietnia
> Dodaj jeszcze koszty ewentualnych napraw takiej hybrydy, obawiam się, że nie będzie tak różowo. Przez 50000 km nie będzie kosztów napraw, a jeśli już to będą pokryte na gwarancji. Poza tym praktyka pokazuje, że hybryd nie ma co się bać. Jedynie wyższy koszt ubezpieczenia (w PL) - bo wyższa wartość pojazdu.
-
Auris Hybrid wchodzi do oferty od kwietnia
>Kwota ta, dzięki niższemu > zużyciu paliwa wersji hybrydowej, zwraca się po przejechaniu 50 000 km. Ciężko uwierzyć w to wyliczenie. Spalanie by musiało być niższe od zwykłego o ponad 3,5 litra na 100km. Wątpię w takie korzyści, szczególnie przy jeździe w trasie (gdzie hybyryda nie będzie mogła pokazać swoich zalet).
-
Olej Amsoil - opinie
> Wyszło, że najwieksze zużycie silnika (żelazo i molibden w oleju) na olejach Mobil i Castrol Żelazo to praktycznie przy wszystkich olejach wyszło porównywalnie (najniższe miał Shell). natomiast rzeczywiście molibden bardzo wysoki poziom miał w Mobilu i Castrolu, tylko czy to na pewno świadczy o zużyciu silnika, czy raczej o tym że jest w podstawowym składzie tego oleju (jako dodatek uszlachetniający). Raczej należy przyjąć to drugie - shelli i castrol stosują molibden w oleju - bo poziom molibdenu nie zmienił się - po 5 czy 10 tyś. km. Swoją drogą, lanosem na mobilu przejechałem 190kkm i nie zaobserwowałem objawów zużycia silnika..
-
Ile wam spalaja 2L benz. motory w miescie ??
> No wlasnie, jakos tak mnie naszlo 2L benzyna wolnossaca, zalozmy ze spore miasto, mowimy tylko o > benzynce Accord - jeśli jest trochę luźniej (to znaczy więcej się jedzie niż stoi), to okolice 10l/100km. Przy codziennych korkach dochodzi 11 (wtedy średnia prędkość na poziomie 25km.h) Przy masakrycznych korkach na Puławskiej potrafi dobić do 12 (średnia prędkość rowerowa - ~15km/h) Oczywiście miasto w weekend, to 9, albo i mniej.
-
Olej Amsoil - opinie
> Co do kart MSDS, bardzo fajnie robi to Elf: > http://www.elf.com.pl/bhp.php Fajnie. wszyscy tutaj odsyłają do tych kart MSDS ale ja osobiście niewiele z nich widzę. W końcu to tam są głównie informacje o zagrożeniach - to przy okazji skład się pojawia. W niektórych rzeczywiście jest informacja że to produkt rafinacji, albo że mieszanka olejów mineralnych. Ale z tymi na przykład Mobila to nie widzę nic. nawet składy opisane to pojedyncze procenty. Quote: 3.1. SUBSTANCJE Nie dotyczy. Ten materiał jest traktowany jako mieszanina. 3.2. MIESZANINY Materiał jest określony jako mieszanina. Zagrażająca(-e) substancja(e) podlegająca(-e) zgłoszeniu zgodnie z kryteriami klasyfikacyjnymi i/lub z najwyższymi dopuszczalnymi stężeniami (NDS) Nazwa CAS# WE# Rejestracja# Zawartość* Klasyfikacja GHS/CLP Dek-1-en, homopolimer, uwodorniony dek-1-en, oligomery, uwodornione 68037-01-4 01-2119486452-34 20 - 30% Asp. Tox. 1 H304 POLIOLEFINY, POLIAMINY, IMID KWASU BURSZTYNOWEGO 147880-09-9 NU 1 - 5% Aquatic Chronic 4 H413 Uwaga - wszelka klasyfikacja w nawiasach stanowi blok składowy GHS, który nie został ujęty w przepisach CLP UE (nr 1272/2008) i dlatego też nie dotyczy UE oraz państw, które wdrożyły przepisy CLP, dlatego też zostaje podana tylko do celów informacyjnych. Nazwa CAS# WE# Rejestracja# Zawartość* Symbole DSD / Zwroty ryzyka POLIOLEFINY, POLIAMINY, IMID KWASU BURSZTYNOWEGO 147880-09-9 NU 1 - 5% R53 Co z tego wynika?? (Mobil 0w30) Podane są dwa składniki: Dek-1-en, homopolimer, uwodorniony dek-1-en, oligomery, uwodornione (20 do 30%) i POLIOLEFINY, POLIAMINY, IMID KWASU BURSZTYNOWEGO (1-5%) Co w takim razie z pozostałymi 65-80 % składu??? Co mi taka MSDS mówi?
-
Start & stop - używa ktoś?
> miałem inne odczucia w Civicu - 1.8 benzyna. System uruchamiał silnik z wyczuwalnym, może nie > dużym, ale wyraźnym szarpnięciem. No ja mam tylko emeryckie 1.4.. może dlatego szarpnięcie mniejsze.
-
Start & stop - używa ktoś?
W nowym civicu mam ten system. Mam co do niego mieszane uczucia. Z jednej strony działa perfekcyjnie - nie mam żadnego opóźnienia przy uruchamianiu (po naciśnięciu sprzęgła), uruchamianie jest praktycznie niezauważalne. Z drugiej strony, czasem wkurzające jest, jeśli system wyłącza silnik dosłownie na sekundę (bo światła się zaraz zmieniły). W typowym korku, gdzie samochody pomału się poruszają też nie za bardzo się sprawdza (bo praktycznie wtedy zatrzymujemy się i zaraz ruszamy). Tutaj kwestia nauczenia się, że jeśli widzimy, że zaraz ruszymy to nie puszczamy sprzęgła. Dodatkowo, mam wrażenie że system zbyt wcześnie rozpoczyna wyłączanie - przy jeszcze niezbyt nagrzanym silniku. Civic - benzyna nie ma turbiny więc o nią nie muszę się obawiać. No i oczywiście system można wyłączyć (co robię, gdy uważam że warunki ruchu nie są odpowiednie do jego stosowania). Ale, gdy dłużej stoimy na światłach to miłe jest, że silnik nie kręci się niepotrzebnie. W civicu system nie wymaga żadnej dopłaty (nie można z niego też zrezygnować). Gdybym miał do takiego systemu dopłacać (jak w większości marek) to na pewno bym nie kupował. Co do żywotności - to myślę że wzmocniony rozrusznik i akumulator, przy rozsądnym stosowaniu systemu wytrzymają nawet dłużej niż "tradycyjne". O silnik też się nie martwię (ale gdyby to był silnik z turbiną to bym bardziej się nad tym punktem zastanawiał)
-
Start & stop - używa ktoś?
> A to po jakim czasie wraca wg Ciebie?? > Pojezdzij przez kilka na krotkich odcinkach rzedu 1-2km i nie zdziw sie jak zostawisz na noc > samochod na mrozie i rano go nie uruchomisz Z obserwacji - nie ma z tym problemu. Żony clio ostatnio jeździło praktycznie głównie na odcinkach do 2 kilometrów. Cały czas włączone światła, ogrzewanie tylnej szyby, radio. Ani razu nie było problemów z odpaleniem. (a stał na mrozie i czasem przez weekend był nie ruszany) Co do systemu start-stop - zwróć uwagę, że nie pozwoli on na automatyczne wyłączenie silnika, jeśli akumulator jest niedoładowany.
-
Sprzedaż samochodu, płatność przelewem.
> Dziwne....mnie się to nie udało właśnie w PKO BP > Dzwoniłem na infolinię chwilę po wciśnieciu guzika "wyślij przelew" Pytnie - do jakiego banku szedl przelew. Jesli tez do Pko Bp lub do Inteligo (czyli tez pko) to byl to przelew wewnetrzny, bez mozliwosci wycofania. albo zrobiles tuz przed sesja elixir i prawie od razu zostal zaksiegowany.
-
Sprzedaż samochodu, płatność przelewem.
> Nie wszystkie (wiem bo sprawdziłem to) Jeśli jest to przelew na konto które masz predefiniowane i wcześniej robiłeś na nie przelewy to na ogół nie weryfikują.
-
Sprzedaż samochodu, płatność przelewem.
Od dłuższego czasu, wszystkie samochody sprzedawałem z płatnością przelewem. Niestety, tak jak napisałeś, problem jest z możliwością wycofania przelewu międzybankowego. Więc różne warianty tutaj wchodzą w grę i praktycznie wszystkie przerabiałem). 1. Założyłem konto w banku kupującego. Po dokonaniu transakcji konto zlikwidowałem (ale niektóre banki mogą pobrać prowizję za taki manewr. mnie kosztowało to 4 PLN opłaty za prowadzenie rachunku). 2. Kupujący przelał pieniądze znajomemu który miał konto w mbanku. Przy podpisywaniu umowy zadzwonił do znajomego "zrób przelew" i za chwilę miałem pieniądze u siebie. 3. Ostatnio mieliśmy chwilę nerwów. Człowiek przyjechał po samochód z Olsztyna, więc ciężko było coś kombinować, żeby przyjeżdżał następnego dnia itp.. Był wieczór. Ustatliliśmy że on ma konto w Inteligo, ja w PKO BP. Wedle zapewnień banku przelewy Inteligo-PKO BP idą "w czasie rzeczywistym". Ale - zrobił przelew i tu NIC. Czekamy, czekamy... zadzwonił na infolinie i sie dowiedział, że przelew jest na tyle duży, że za chwilę będą dzwonić i weryfikować telefonicznie. Rzeczywiście, po 15 minut telefon i za chwilę pieniądze były u mnie. Kilka uwag na koniec: -w godzinach 8:00-16:00 można skorzystać z usługi SORBNET. Kosztuje sporo, ale jest to usługa KIR (a nie pośrednika). -przelewy między bankami BRE (multi i mbank) idą teraz w czasie rzeczywistym (z pominięciem sesji elixir) -można w umowie zawrzeć, albo że samochód będzie wydany po wpłynięciu pieniędzy an konto, albo że płatność będzie na konto.. Tylko wtedy któraś ze stron musi "zaufać". Albo wydając samochód, przed otrzymaniem pieniędzy na konto, albo robiąc przelew nie mając jeszcze samochodu. Któraś ze stron zawsze może nie wywiązać się z umowy i wtedy niestety sąd :-( i zabawa.
-
Motocykl na firmę - księgowi proszenie do tablicy (Pyrek)
> jeździ, tylko po co mu wtedy do tego 2 auta? 2 auta to rzeczywiście ciężko uzasadnić (chociaż zawsze można podciągnąć pod "zabezpieczenie źródła przychodów" - bo co będzie jak mu jeden się zepsuje...) Ale samochód i motocykl - dość prosto. W zimie nie pojedzie motocyklem i nie zawiezie jakiegoś większego sprzętu, a w lecie oszczędza czas i zmniejsza koszty.