Zawartość dodana przez elektroniczny wegorz
-
Kontrola drogowa + pies
> Sorki, nie pomogę jedynie słuszną radą, ale powiem Ci że skur...ństwo ponadprzeciętne.
-
Pomoc w urzędowych sprawach z samochodem :)
> To chyba w Kielcach... w cywilizowanych wsiach i miasteczkach spisują umowę, a przy sprzedaży > wystawiają fakturę marżową i rozliczają to odpowiednio. Piszesz tak jakbym nigdy nie sprzedawał auta.
-
Pomoc w urzędowych sprawach z samochodem :)
> Dlaczego lewizne od razu sugerujesz, jest jeszcze VAT-marza. Nie sugeruję. Mówię, jak jest. Jak Mariusz Max Kolonko.
-
Pomoc w urzędowych sprawach z samochodem :)
> no cholerka czy wszystko musi być takie skomplikowane > No dobrze , a jak robią handlarze jak biorą od kogoś wóz ? Spisują umowę pomiędzy sprzedającym a kupującym bez swojego udziału. Szybko, wygodnie, bezpiecznie.
-
Wyjazd świeżo kupionym autem za granicę...
> Tymczasem skup się na problemie, bo jesteśmy na MK nie HP...Podsumowując 1. Nie można 2.Nie ma > przeciwwskazań 3. Jak najbardziej Ja bym pojechał.
-
Wyjazd świeżo kupionym autem za granicę...
> Myślę, że wtedy zaczną Cię "trzepać za wszystko". A może wystarczy tylko rejestracja WL.
-
Wyjazd świeżo kupionym autem za granicę...
> Powtarzasz bezpodstawnie głoszone tezy. Ile razy byłeś na Słowacji w tym roku i ile razy byłeś > "trzepany za wszystko" ? Na przestrzeni ostatnich chyba 10 lat na Słowacji byłem zatrzymany chyba 3 razy. Raz przepaliła mi się żarówka. Przyjemna rozmowa. Chłopaki dali mi foliowe rękawiczki żebym nie ubrudził rąk. Innym razem pogubiłem się i zawróciłem w jakimś głupim miejscu. Trzy słowa wyjaśnienia i w drogę. Wreszcie chyba w Liptowskim Mikulaszu wyjeżdżając spod marketu zajechałem Policji drogę. Sprawdzili dokumenty, zajrzeli do bagażnika i widząc kratę piwa zapytali czy mam długi urlop. Szalenie sympatyczni ludzie.
-
Gaśnica w aucie
> A ty po co zakładasz na MK takie dziwne wątki? Od weryfikacji tego są moderatorzy.
-
Wyjazd świeżo kupionym autem za granicę...
> Tylko opcja nr 3 Ci zostaje. A co jeśli wybierze opcję nr 1?
-
Lamerskie pytanie
> z bagażnika nie wpadnie Ci pod pedały Masz rację - wygrałeś.
-
Lamerskie pytanie
> a tak serio to chyba w każdym samochodzie da się pod fotelem kierowcy umieścić . Miałeś na myśli fotel pasażera?
-
Lamerskie pytanie
> pod fotelem kierowcy to chyba najidiotyczniejsze miejsce z możliwych Jest głupsze - w bagażniku.
-
Zapchana rura
> Moja żona jest włochata i to ona jest główną podejrzaną o zatykanie odpływu w wannie. > A jeszcze, na domiar złego, lubi się myć i robi to minimum 2 razy dziennie. No nie wiem. 90% włosów w sitku odpływu prysznica to moje - z nóg i klaty.
-
Lamerskie pytanie
W miejscu gdzie znajdziesz kawałek zdrowej blachy żeby przymocować uchwyt.
-
Podłogi: panele laminowane czy deska "barlinecka"
> A ile - tak orientacyjnie - kosztowałby parkiet ? Czy cena (za metr) 100 PLN za deski + drugie 100 > PLN za ułożenie z materiałami jest realna? Ile metrów? Bez specjalnego wysiłku parkiet położysz już za ~130 zł/m2 (na gotowo). Nie będzie to co prawda pierwszy gatunek (który swoją drogą jest paskudny bo wygląda jak panele ) ale to np. dla mnie była zaleta. > Czy parkiet jest dużo bardziej wytrzymały od desek > (bo że do paneli mu daleko - to wiem). Parkiet przede wszystkim daje możliwość naprawienia. O ile lakierowany wymaga już grubej roboty - cyklinowania i ponownego lakierowania, to olejowany naprawiam miejscowo - przecieram klepkę drobnym papierem, kładę na nią olej i po tygodniu nie ma śladu. Półśrodek to finish parkiet - kupujesz już gotowy, do położenia jak panele.
-
Ciekawy mandat. Zatrzymanie za czerwonym
> I mu SM przysłała wykroczenie: Zapytaj dokładnie co przysłała mu SM. Z pewnością nie wykroczenie. > W sumie, można się odwołać od tego? Jak wyżej - zależy od czego.
-
no dobra, co robię zle?
> Ale wezmie czlowiek sie postawi kupi drozsza farbe z gornej, badz gornej sredniej polki, dostanie > dos o konsystencji prawie majonezu, co nawet rozcienczone wypruwa juz czlowieka po 20m2. > Namachac sie cholera trzeba, cisnac tym walkiem, a jeszcze zuzycie 50-70% wyzsze, niz podaje > producent. O co kaman? Pomalowałem praktycznie całe mieszkanie Beckersem. Jest gęsty, ale kryje pięknie, a i zużycie dokładnie takie jak na puszcze. Jedną ścianę podkusiło mnie pomalować jakimś Dekoralem bo spodobał mi się kolor - masakra.
-
szukam płytek podłogowych szarych ( to nie takie proste )
> mają byc szare, ale stricto szare. pastelowe. nie we wzory, szlaczki, kratki itd. Zobacz Signum z Nowej Gali. Są ciemniejsze i jaśniejsze. Co prawda nie gładkie, bo miejscami jakby poprzecierane, ale to akurat dodaje im uroku.
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> skądinąd jak ogłosiłem auto, to kupił pierwszy oglądający a 4 kolejnych czekało na potwierdzenie po > jego wizycie, czy mogą jechać. nawet jak w weekend nie mogłem (bo na komunike jechałem do > Gdańska), to chcieli mnie w Gdańsku łapać i tam oglądać. To też trochę specyfika modelu. Nie ma ich dużo, nie są praktyczne, ergo budzą zainteresowanie konkretnego, zdecydowanego klienta ukierunkowanego na konkretny wybór. Jeśli dzwoni to znaczy, że zakup uzależnia od stanu technicznego i ceny, a nie przemyślenia sprawy i porównania z tuzinem innych egzemplarzy. Jednocześnie takimi autami nie interesują się handlarze - to nie passat w tedeiku, że potencjalnych kupujących jest jakieś 38 milionów.
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> no a potem żal wątki jak coś piardło Cóż, biorąc pod uwagę że w tym kraju może 1 na 20 lat jest serwisowane na bieżąco i naprawiane uczciwie, a nie "pod handelek", to nie ma się co dziwić że te perełki idą od ręki. Reszta idzie do mniej lub bardziej świadomych ułomności rynku kupujących.
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> ba jedno nawet pogoniłem na giełdzie samochodowej Niedawno, pierwszy raz od chyba 7 lat, byłem na giełdzie. Kolega akurat szukał skradzionych rowerów. Nic się nie zmieniło. Plak do opon brudzi łydki z odległości metra od auta, na wypucowanych silnikach można dokonywać zapłodnień in vitro, a opowieści handlarzy zawstydziłyby samego Andersena.
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> ech farmazon. > ja moje sprzedawałem z ogłoszenia, bo nikt w rodzinie nie potrzebował akurat (nic dziwnego) mocnej > (i paliwożernej) benzyny w niepraktycznym nadwoziu Toteż napisałem "z reguły".
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> Gdzie dają ogłoszenia normalni ludzie? Normalni ludzie sprzedający normalne auta z reguły nie dają ogłoszeń. Takie auta sprzedają się w rodzinie bądź wśród znajomych. Jeśli auto trafia do ogłoszenia to znaczy, że coś jest z nim nie tak.
-
rolkarze na drogach - edyta dla nadgorliwych
> Jak nie odrózniasz kolego Policji od zwykłych jeźdzców to sam robisz z siebie błazna Dla Ciebie > jak widac wszystko jest czarne lub białe A Policja to w świetle prawa inny uczestnik ruchu niż Kowalski na koniu?
-
rolkarze na drogach - edyta dla nadgorliwych
> Wyobraź sobie że jeżdżą kuniami po stolicy. Np. policjanci konni. > Groza. W większości miast, w których byłem dłużej, widziałem policję konną. Wygląda na to, że w Łodzi też są. Ale żeby ich zobaczyć trzeba się rozglądać, a nie gapić w kamerkę.
