Zawartość dodana przez Roman XXL
-
szkoda z OC a nowy właściciel
powiedzmy, że mam taką sytuację. Ktoś uszkodził mi auto. Ja akurat auto sprzedaję. Czy możliwość uzyskania odszkodowania może przejść na nowego właściciela?
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
nie wiem czy zauważyłeś, ale to nie ja zacząłem pijacki OT.
-
Odwieczny dylemat czy zmieniać olej tak jak producent przewidział czy jednak nie?
Jest duże ryzyko, że na efekt finalny złożyło się także niepilnowanie dolewek i jazda ze zbyt niskim poziomem oleju.
-
Odwieczny dylemat czy zmieniać olej tak jak producent przewidział czy jednak nie?
Owszem są. Sprawdź stosunek moc/masa. Wyżyłowanie zresztą nie ma nic wspólnego z tematem.
-
Odwieczny dylemat czy zmieniać olej tak jak producent przewidział czy jednak nie?
Sprawa nie jest skomplikowana, ale wymaga odrobiny myślenia. Przebieg przebiegowi nie równy. Te 30 kkm w jednym aucie może oznaczać tyle co 10 kkm w innym zależnie od sposobu eksploatacji. Te same silniki w busach mają interwały na poziomie 50 tys km i robią setki tysięcy km bez problemu. Bo auto ciągle jeździ mniej więcej ze stałym obciążeniem. Silnik pracuje rozgrzany w dobrych warunkach. Po prostu jeśli auto nie jeździ w idealnych warunkach to wymiany oleju trzeba skracać, adekwatnie do sytuacji. Tylko tyle.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
To całkiem zabawne zważywszy, że picie alkoholu w ilości wpływającej na stan umysłu to "wiocha". Obojętnie gdzie się pije.
-
Jak się teraz sprzedaje auto...
a blikiem nikt nie próbował? w mbanku maks można ustawić 10 000/dzień, ale może w innych bankach jest więcej.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Ale są też opcje "normalne", że się dba w ten sposób, że naprawia wszelkie drobne szkody (zarysowania). Niekoniecznie na bieżąco, ale na przykład jak jest kumulacja. Generalnie tak właśnie robię. W autach, które mam od nowości praktycznie nie ma się czego przyczepić. Jeśli są jakieś pojedyncze ubytki/rysy/przetarcia to nie większe niż jeden-dwa milimetry i to w miejscach mało widocznych. Jeździłem dotąd sporo, co się wiąże z ryzykiem czy to kolizji, czy obcierek. Życie - ale wszystko można naprawić.
-
1.5 TSI - guano?
W jakim aucie? Ja dwa cylindry słyszę jak się wsłucham w to. Normalnie jak jest radio, czy rozmowa to się orientuję tylko po wskazaniu na desce.
-
Bagażnik rowerowy na hak
Prawdopodobnie uwzględniają możliwości auta w zakresie dobrego prowadzenia, a nie samą wytrzymałość mechaniczną haka. Trudno mi sobie wyobrazić, by np. auto kompaktowe obciążone blisko 200kg na haku jeździło bez ryzyka znacznie gorszego prowadzenia, hamowania, etc.
-
1.5 TSI - guano?
Jechałem dziś formentorem 1,5 manual. Właściciel absolutnie nie widział takich problemów. A jeździł normalnie.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
To nie polskie podejście. To ludzkie podejście. Ludzie kupują emocjami. U większości emocje budzi wygląd, a nie technika. Bez względu na kraj. Są kraje gdzie jeździ się mocno potłuczonymi autami, ale to niczego nie zmienia w tej kwestii.
-
1.5 TSI - guano?
naprawdę sam bym się z ciekawości przejechał tym autem...
-
Bagażnik rowerowy na hak
Zawsze jak widziałem w różnych autach było 50 kg. Fajnie, że u Ciebie jest więcej.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
No widzisz, jak kupowałem rzeczonego golfa, to passat się u nas zaczynał jakieś 50 procent taniej niż kwota jaka była w cenniku za Golfa z tym wyposażeniem (ma prawie wszystko co było łącznie z dcc i lepszym audio).
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Większości ludzi tam oczywiście nie stać na żadne auto. Są jednak tacy których stać. W Polsce też są ludzie którzy kupują auto za milion i narzekają, że im drży podczas jazdy. I takich co kupują auto za milion jest u nas sporo.
-
Bagażnik rowerowy na hak
tak z ciekawości zapytam. Macie takie lekkie rowery, że 4 mieszczą się w limicie 50 kg łącznie z platformą, czy olewacie tę kwestię? I drugie przy okazji - obecnie można dostać trzecią tablicę?
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
ja akurat zrobiłem i wysłałem fotkę przed odwiedzinami kupca. Zawsze robię, ale nie myślałem dotąd o tym w kontekście sprzedaży, tylko zabezpieczenia się na wszelki wypadek w razie jakichś problemów z ubezpieczeniem czy serwisem.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
tam są auta cholernie drogie przez akcyzę. Nawet na używane jest na poziomie 120 procent. Kraj ma poziom gospodarki na mieszkańca na poziomie połowy tego co w Polsce. Wyobraź sobie teraz że masz kupić trzyletniego Golfa za ok 400 tysięcy PLN. Kupił byś takiego, który nie jest idealny? Przy czym powtarzam co mi gość powiedział, nie weryfikowałem tego czy to prawda. Póki co nie zależy mi jakoś szczególnie na sprzedaży.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
No i ktoś tu miał rację. Auto nie poszło, bo miało malowany ( i co gorsza odkręcany) błotnik. Przerysowała mi kiedyś tam kobieta przy parkowaniu zderzak. Ryska była długości może 10 cm. Nic nie wgniecione. Zderzak został oryginalny, ale było malowanie błotnika przy okazji, bo coś tam widocznie też się zarysowało. Auto miało iść do Jordanii, a tam ponoć żeby się sprzedało musi być blacharka nie ruszona. Oddałem zaliczkę.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
A nie można w opcji zamówić większego? Chyba że to fabia to raczej normalna pojemność.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Golfem 1,5 TSI DSG nie raz zrobiłem ponad 1000km na baku. Bak ok 52 litrów.
-
Naped 4x4 / podsumowanie po 1 okresie zimowym...
Nie rozmawiamy o tym co kto ma tylko co chce mieć. Jeżdżę teraz fwd 150 KM i na trakcję nie narzekam.
-
Naped 4x4 / podsumowanie po 1 okresie zimowym...
Wówczas było nowe (2010). Systemy się nie załączały. Oczywiście standardowo pewnie na pierwszych biegach silnik nie oddaje pełnej mocy. Chodzi jednak o ideę. Na dobrych oponach nawet na mokrym da się przyspieszyć dynamicznie bez 4x4. Jak dla mnie RWD było absolutnie wystarczające przy 200 KM. W tym samym aucie po chipie na ok 260 KM też było ok.
-
Naped 4x4 / podsumowanie po 1 okresie zimowym...
RWD.