Zawartość dodana przez Astroman
-
O salonach samochodowych nieco luźniej
> Czyli jak wejdę do salonu w stroju rowerzysty, bo akurat byłem na rowerze i przejeżdżałem obok to > wg. Ciebie mnie ochrona wywali od razu? > Ciekawe podejście... Widzę że dalej nic nie kumasz... Z tą ochroną to już Twoja wydumka. Zupełnie nie wiem skąd ten pomysł. Sprzedawca mając do wyboru obsługę rowerzysty, czy osobnika w garniturze wybierze bardziej perspektywicznego klienta. Idąc Twoim tokiem rozumowania zapocony, ubłocony klient w krótkich lycrach z pampersem między nogami będzie się cieszył równie dobrym potencjałem w oczach sprzedawcy jak klient w garniturze? Chyba śnisz... A potem zdziwko, że w tym albo tamtym salonie to jest słaba obsługa bo sie długo czeka. Pewnie ze słaba. Bo sprzedawca dbając o swoją premię woli podejść do Pani w garsonce lub Pana w garniturze niż do gościa w sandałach i bluzie z kapturem. Jesteś /byłeś sprzedawcą którego wypłata zależy od wyników swojej sprzedaży? Jeśli nie jesteś to nie wiesz o czym piszesz. Ja byłem sprzedawcą i uwierz mi że klient w garniturze dawał lepiej zarobić. To że masz inne zdanie w tym temacie niczego nie zmienia. Jesteś w znaczącej mniejszości i nikt się nie będzie do Twoich przemyśleń stosował. Nie wyobrażam sobie salonu nowych aut i sprzedawacy w dresie i trampkach.
-
O salonach samochodowych nieco luźniej
> To już wiem dlaczego mnie olewali w salonie jak poszedłem w "normalnych" ciuchach oglądać auto. I co sie dziwisz? Jak Cię widzą tak Cię piszą. Ja tez tak taksuję klientów. Skoro nie znam człowieka a muszę jakoś go ocenic to nie patrzę mu głęboko w oczy tylko lecę po ciuchach. Oczywiście nie zawsze to działa ale zasada jest taka że klientowi w garniaku, w czystych butach, z zegarkiem itp sprzedawca zawsze poświęci wiecej czasu niż komuś w czystej ale wyciągnietej bluzie i sandałach.
-
O salonach samochodowych nieco luźniej
> Co mnie obchodzi jak > on się nosi? > No, może życzyłbym sobie jedynie, by nie śmierdział i był czysty, zadbany. Jesteś w nic nie znaczącej statystycznej mniejszości wiec dla Ciebie sprzedawca nie wskoczy w trampki, chinosy i pulower z H&M. Ja mając do wyboru sprzedawcę w garniaku lub w dresach Adidasa , wybrałbym jednak tego w mniej sportowym wdzianku. Garniak wzbudza zaufanie. Dresik czy trampki - niekoniecznie.
-
zakup auta typu SUV (Crossover)
> zona sie troszke uparla .... Audi Q5 albo BMW X1 Obstawiam że opcja 2 sie bardziej żonie spodoba. Wiem, że to modele schodzące ale skoro nie masz budżetu z gumy to trza jakiś końpromis osiągnąć a to IMHO lepszy wybór niż CRV czy inne Kijanki
-
szczotkowane aluminium .. hit czy kit ...
> tylko ze to nie jest karbonowaty plastik czy wyklejanka, to jest 100% karbon A ... no to szacun Ale i tak kojarzy mi sie z ochraniaczem na piszczele Wolę aluminium. To kwestia gustu.
-
szczotkowane aluminium .. hit czy kit ...
> aleeee.... carbon wyglada zdecydowanie lepiej Całkiem jak maska na paszczy Lewego Nie wiem co ludzie widzą w karbonie. Amelanium jest OK ale te wszystkie karbonowate plastiki czy inne drewnopodobne wyklejanki są o kant pooopy potłuc
-
Kompakt do miasta 160KM+ - edycja 1000 500 100 900
> Kaprys osoby przechodzącej kryzys wieku średniego Na to pasował by Mini Cooper S ale to nie kompakt Z kompaktów to Meganka albo Audi pchane na 4 łapy
-
Michelin CrossClimate - kupowac? :D
> Ja rozwazam do auta zony. Cena na oponeo za 225/45/R17 nie poraza a oszczedzilbym sobie > co-sezonowej zabawy z zamienianiem sie autami zeby wymienic jej kola bo ona nie ma czasu Weź pod uwagę jeden aspekt. O ile dla letniej opony 4mm zużycia nie stanowi problemu o tyle dla zimówki to z grubsza kres jej żywota z punktu widzenia bezpieczeństwa. Sugeruje to potrzebę wymiany dobrej letniej opony za wcześnie. Oczywiście można dojechać do przepisowej minimalnej wysokości bieżnika ale będzie to mało bezpieczne zimą w miejscach gdzie są duze opady lub kłopoty z odśnieżaniem. Mam też wrażenie że skoro ta opona jest taka super hiper zimą to zastosowana w niej mieszanka będzie sie szybko ścierać latem. No chyba że Michelin dokonał przełomu i połączył wodę z ogniem tworząc coś wiecej niż marketingową otoczkę dla opony wielosezonowej. Myślę że przed zimą wyjdą z nia jakieś testy porównawcze i wtedy cos wiecej sie dowiemy.
-
Pakiet startowy do 3,2FSI VW/Audi po 2005r...
> Uważasz, że jak silnik generuje 400Nm to te 400Nm przekazuje paskiem/łańcuchem na wałki rozrządu? Oczywiście że tak nie uważam. To była przenośnia. Po prostu mam wrażenie że łańcuch powinien być solidny. Im mocniejszy motor tym łańcuch powinien być też mocniejszy. Jak patrzę na jednorzędowy łańcuch stosowany w Oplu/Fiacie 1.3 to nie dziwi mnie ze sie to rozciąga. Wygląda jakby go wyjęli z chińskiego roweru. 2 rzedowy łańcuch z Fiata 125p to przy nim mocarz
-
Pakiet startowy do 3,2FSI VW/Audi po 2005r...
> Głównym celem zastąpienia paska łańcuchem było to, aby nie trzeba go było wymieniać, Czytałem coś zupełnie innego przy okazji wad łańcucha w 2 litrowym dieslu BMW Chodziło o to że łańcuch zajmuje mniej miejsca niż pasek który może przenieść porównywalną ilosć Nm, powoduje że wał korbowy jest mniej narażony na siły skręcające oraz jest mniej podatny na uszkodzenia vide Volvo i jego paski osprzętu wkręcające się w rozrząd. A że przy okazji w projektowaniu rozrządu łańcuchowego maczali swe paluchy różni szpenie od buchalterii to wyszło jak wyszło... Łańcuch jak od roweru i 400Nm To nie może dobrze działać Generalnie wiele silników ma problem z łańcuchami począwszy od 1.3 CDTI z Opla a na BMW skończywszy. Pasek jest IMHo lepszym rozwiazaniem. W Audi 2.0 TDI wymiana nawet co 210 tyś i nic sie nie rwie , auta spokojnie robią ten dystans.
-
Pakiet startowy do 3,2FSI VW/Audi po 2005r...
> Oczywiście, ale procent tych gorszych jest wyższy niż procent gorszych Mietków. Masz jakieś badania w tym temacie? Ja tak nie uważam Poza tym auta które nie sa długo na rynku lepiej serwisować w ASO bo mają tam większe doświadczenie i możliwości diagnostyki czy nawet podmiany części co nie naraża klienta na koszty nieudanej diagnozy. A Mietek sie musi tego nauczyć na aucie klienta. > I ASO mają niezwykłą wprawę w kasowaniu za coś, czego nie poprawili / nie zrobili. Mietki też mają wprawę tylko nie każdy klient jorgnie się że go ów Mieczysław
-
Pakiet startowy do 3,2FSI VW/Audi po 2005r...
> Ładnie Takiego wyniku spodziewałbym się prędzej po jakimś 4.2 V8 z Audi S../RS.., ale nie po > pospolitym 3.2 V6 Ten pospolity V6 ma wadę napinacza łańcucha nierządu. Przy odrobinie peszka silnik do remontu. Kuzynowi w A6 3.2 FSI prawie tak sie stało. Łańcuch przy odpalaniu przeskoczył o 2 zęby. Auto bodajże z 2006 roku z polskiego salonu doinwestowane wypieszczone, coś koło 120 tyś km przebiegu. Napinacz i pare gratów żeby go wymienic kosztowało w ASO ponad 2 tysie. I do tego kupa roboty bo rozrząd jest z tyłu.
-
3.0TDI -> chwalipięta
> kiedyś jak kupowałem BMW to tez mi odradzali że będą wydatki Zależy jak trafisz. Jeśli auto było serwisowane, zadbane, itp, itd to najczęściej lejesz ropę i śmigasz. Jeśli auto miało skręcony licznik i było serwisowane z musu to szykuj worek kasy. Nie to żebym Cię straszył ale własnie przypomniała mi sie rozmowa którą jakieś 2 lata temu odbyłem przy z chłopakiem z tego serwisu W skrócie : 3.0TDI w Q7 i A6 z pierwszych lat produkcji jest lubiany przez serwisy bo daje dobrze zarobić. Dużo lepiej niż 2.0 .Nie pytałem za bardzo o detale bo interesowała mnie przede wszystkim sprawa mojej A4 2.0TDI Koleś wyglądał na mocno zorientowanego w temacie.
-
3.0TDI -> chwalipięta
> zrobiłem pierwsze 5 tyś km 3.0TDI pogadamy jak zrobisz 50 tys > nic się jeszcze nie zepsuło jeszcze jest tu chyba celnym określeniem > komfort na trasie bardzo duży jak w każdej A6 > wad nie zauważyłem jeszcze masz pomroczność po zakupie > super relacja ceny do komfortu 2.0 ma IMHO lepszą > z pakietu startowego na razie nic nie ująłem i dobrze... kumuluj kasę
-
Nurburgring - RS
> Kto ją dosiadał? przyjaciel bufetowej ?
-
Auto dla rodziny 2+3 ...
>Z wstępnych poszukiwań wychodzi mi .... > renault espace... To imho dobry wybór. A jeszcze lepszy to Grand Espace Auto duże jak autobus , z tyłu 3 osobne fotele a nie kanapa. Gdy nie ma 7 foteli to można jeszcze do kufra sporo klamotów wrzucić. 2 litrowa turbo benzynka nieźle sie gazuje i ladnie napędza taką kolubrynę.
-
Testy na PJ - i bądź tu mądry...
> Oczywiście, że warto! Tak też myślę ale odzywa sie we mnie natura sknerusa. 5 stówek drogą nie chodzi a ja jako tako na moto daję radę i zamierzam jeździć weekendowo dla przyjemności na jakimś chopperze w stylu Intrudera 800 a nie ganiać do odcinki na jakimś plastiku. Z drugiej strony może taki plecak wreszcie wybił by mi ze łba obronę przed przeciwskrętem
-
Testy na PJ - i bądź tu mądry...
> instruktor zaczął na mnie drzeć > ryja, żebym nie odpuszczał i dodał gazu bo wylecę i rzeczywiście było blisko zewnętrznego > krawężnika OT będzie W Kulikowisku robisz "A" ? Ja właśnie sie rozglądam gdzie się zapisać i mam dylemata czy warto dać 5 stówek wiecej za renomę ośrodka i instruktora na plecach, a nie w aucie
-
Za mały otwór centrujący
> Nie szukaj frezów tylko pilniki. jakiś tekst to czemu wrzuciłeś linka na frez > Te same wymiary co podałeś, jakość oczywiście gorsza, ale na poszerzenie felgi starczy. Na upartego wystarczy kamień na wiertarkę A jak ktos ma wyczucie w ręku to w miarę równe zdjęcie tego 1 czy 2 mm nie wyjdzie dużo gorzej niż na tokarce. IMHO na dojazdówkę wystarczy.
-
Za mały otwór centrujący
> Założyłem pierścienie > i spokój Ale my tu piszemy o dojazdówce, która może będzie użyta a może i nie będzie. Można dać to koło do tokarza , zecera albo nawet złotnika. Tylko czy ma to ekonomiczny sens? Otwór centrujący jest istotny głównie przy wyważaniu. Może powodem Twoich problemów była np brudna felga w miejscu styku z piastą. Wtedy przy dociskaniu śrubami felga nie przylgnie dokładnie i będzie biła. Tak czy inaczej, moje chińczyki mają trochę wiekszy otwór centrujący który po przykręceniu śrub sam sie centruje i jest OK.
-
Kupno auta - coraz mniej rozumiem
> Ktoś mi wytłumaczy o co chodzi z tymi autami? Nie każdy lubi być bez mydła przez Mirasów albo Turasów. Skoro płacę cenę określoną przez sprzedającego to oczekuję że to co ów sprzedający naskrobał odnośnie wyposażenia i stanu auta ma miejsce w realu a nie tylko w opisie na otomoto. Skoro mam kaprycho i szukam auta bezwypadkowego to prostowanie podłużnic lub wystrzał poduszek takie auto dyskwalifikuje. Moja kasa i moje oczekiwania. Mam do tego prawo. I teraz dochodzimy do kolejnego etapu. Jak ja , zwykły zjadacz chleba ma to swoje kaprycho sprawdzić? Chyba tylko za pomocą jakiegos mechanika/blacharza. Stąd wizyta w ASO, mierzenie lakieru itp. Ale jest też inna grupa kupujących. Ci biorą opisy na Otomoto za pewnik i dają sie nawet wtedy gdy wymarzony Prestiż w TDIku to w realu 4 ćwiartki połoączone w całość. Grunt że nowy lakier sie błyszczy i można sie tez pochwalić okazyjną ceną. Normalnie szacun na dzielni Ja kupując auto zawsze weryfikuję dokładnie to co jest dla mnie istotne. Skoro płacę to mam do tego prawo. Nigdy jeszcze sie na tym nie zawiodłem, a uchroniło mnie to od paru kosztownych wtop.
-
Za mały otwór centrujący
> Co ci da wyważarka jak otwór nie będzie w osi? Wyważanie dojazdówki? Sorki ale chyba to przerost formy nad treścią. Ja to widzę tak: opitolić byle czym te 2 mm byle koło weszło na piastę i miało luz do wycentrowania przez śruby. . Jak raz na 20 lat człowiek przejedzie te pare kilometrów trochę wolniej do wulkanizacji to przecież mu koła nie urwie ani nie rozwali zawiechy. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie zasuwa na dojazdówce ze 150 km/h. Ograniczenie napisane na kole jest ZTCP 80 km/h btw Kupiłem niedawno chińskie alusy gdzie otwór centrujący byl ciut większy niż w oryginalnych alusach Wulkanizator powiedział ze to nie istotne bo i tak koło na feldze wycentrują śruby. I fucktycznie tak wyszło. Śruby stożkowe nacentrowały koło tak że między otworem centrującym a piastą jest wszędzie taki sam luz ale większy nż w fabrycznych alusach.
-
Jaguar X-Type
> Od zawsze podobał mi się Jaguar X-Type Ładne auto Znajomy miał takiego 2,5. angola po przekładce. Wrzucił gaz bo robił sporo kilometrów. Generalnie jak na Jaga to z racji fordowskich korzeni podobno był stosunkowo tani w serwisie.
-
Astra H do oceny
> Tylko po co komu LPG przy takim skromnym jeżdżeniu? Teraz to już szukasz dziury w całym. Powodów może być setki. Pierwszy z brzegu powód: Może tym autem jeździł w niedzielę do kościoła sędziwy SSman a gaz mu miał przypominać czasy młodości ? Skoro auto ma pewny przebieg, to pozostaje sprawdzić czy nie jest klepane z budki strażniczej, ocenić mechanikę, obadać kwity i szykować hajs.
-
Astra H do oceny
> Dzwoniłem do serwisu Opla i muszę skorzystać z jakiejś odpłatnej usługi aby otrzymać informację o > ostatnich serwisach. Kontrola stanu oleju kosztuje bodajże 1 jednostkę rozliczeniową czyli ze 25 złotych. btw Napisz maila do ASO w Niemczech. To nic nie kosztuje a może pomóc. > Byłem oglądać samochód, naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Jedynie jakieś dwie luźne wtyczki > na grodzi wiszą. Nie wiadomo od czego. > Tapicerka idealna, plastiki, deska super. > Cena auta 21tyś zł. + opłaty. > Gość liczy sobi 2600zł za wszystkie opłaty. Akcyza, recykling, homologacja butli, tłumaczenie > dokumentów etc. Wystawi pewnie też fakturkę wiec masz z głowy 2% PCC... > Chyba że spiszemy umowę na niemca to zaoszczędzę 1000zł ale będę musiał załatwiać wszystkie papiery > samemu. Daj spokój. Jak nie daj Boziu wyjdzie jakiś przypał to jesteś zagotowany. > Co o tym myślicie? Jak w dobrym stanie to brać