Zawartość dodana przez Ryb
-
Z serii co kupić - sedan, do 250kpln, do 3 lat
No to masz jeszcze jednego, większy model: https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/jaguar-xf-k7stal-2-0-p300-awd-r-dynamic-black-skora-podgrz-f-salon-pl-vat-23-ID6G27aZ.html I kolejny XE: https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/jaguar-xe-ID6GaLVo.html I jeszcze ciekawe rzeczy: https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/bmw-seria-5-545e-xdrive-phev-394-km-pl-aso-android-apple-ambiente-1wl-fv23-ID6Gzfi6.html https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/audi-a7-quattro-dach-panoramiczny-skora-feinnappa-head-up-ID6GEMbO.html https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/volkswagen-arteon-4motion-nawigacja-light-assist-ID6GzsjI.html https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/audi-a6-wd0220s-audi-a6-55tfsi-e-quattrosport-stronic-salon-pl-fv-23-ID6EXGA2.html
-
Z serii co kupić - sedan, do 250kpln, do 3 lat
A może Jaga? https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/jaguar-xe-salon-pl-fv23-2021r-ID6GF7wZ.html
-
Z serii co kupić - sedan, do 250kpln, do 3 lat
Raczej nie w tym budżecie. Bo S3 jest za małe i za twarde, nie ma nic wspólnego z komfortem. Za to fajnie skręca.
-
Z serii co kupić - sedan, do 250kpln, do 3 lat
Niech się przejedzie tym 530e. To jest hybryda inna niż to, co może znać z Toyoty. Auto ma silnik elektryczny sprzężony ze spalinowym, nie ma żadnej różnicy czy pracuje jeden z nich czy oba naraz bo napęd idzie następnie normalnie przez skrzynię biegów i klasyczny wał napędowy. Żadne tam silniki w kołach, to jest prawdziwe BMW -serio. Ja też nie jestem fanem połączenia samochodu z tramwajem ale to jest normalne, klasyczne rozwiązanie i nie czujesz że to hybryda gdyby nie to, że jest cicho, bardzo ładnie ciągnie z dołu i mało pali. Nie uwierzy dopóki się nie przejedzie bo ja też bym wcześniej nie uwierzył.
-
Z serii co kupić - sedan, do 250kpln, do 3 lat
Przyzwoite auto. Nudne już trochę bo tyle lat niezmienione ale nadal tak samo dobre jak w dniu premiery. Jeśli nie szuka emocji za kierownicą to powinien być zadowolony.
-
Z serii co kupić - sedan, do 250kpln, do 3 lat
Polecam S90, będzie bardziej sedanem niż V90. A poważnie to z nowych chyba nic bardziej komfortowego w tej cenie nie znajdzie. Tylko niech sprawdzi czy będzie potrafił żyć z tymi skopanymi multimediami od Google. Ja bym wolał używane z rocznika 22 bo tam jest jeszcze stary system. Ewentualnie skoro nie musi być nowe to szukać BMW 530e. IMO najlepsza hybryda na rynku.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
Nie. Całkiem przyzwoicie. W mieście dość cicho a na autostradzie mniej więcej jak w innych autach tego segmentu.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
A ja jeździłem RX ale pewnie ja się nie znam.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
Masz RXa 450h?
-
CyberTruck
A nie mogłeś tak postanowić zanim odebrałeś?
-
CyberTruck
Przy sprowadzaniu indywidualnym. W salonie raczej nie stanie bo nie ma jak na razie szans dostać europejskiej homologacji.
- CyberTruck
-
CyberTruck
Każdemu, kto myślał, że auta elektryczne są niepraktyczne Musk pokazał co potrafi zrobić w klasie samochodów, gdzie praktyczność jest priorytetem gdy tylko ktoś mu odpowiednio długo potrzyma piwo...
-
Paserattiiii po 500km
Ja po prostu nie muszę się bardziej śpieszyć a prędkość ok. 130km/h jest IMO optymalnym kompromisem pomiędzy czasem podróży, jej komfortem (hałas) oraz ekonomią.
-
Elektryki, a ciągnięcie przyczepy.
To nie jest ulep, TTTM.
-
Elektryki, a ciągnięcie przyczepy.
Wrzucałem obok, to nie jest usterka, to jest immanentna cecha tych wyrobów.
-
Paserattiiii po 500km
Ale ja nie mam zamiaru jechać 170 tylko dlatego, że jakiemuś agresywnemu debilowi tak się podoba. Równanie do głupszych nie jest dobrym sposobem podnoszenia standardów.
-
Nowoczesne rozwiązania w autach. Tfu!!
Tak, tu częściowo zgoda. Bo dołożenie silnika elektrycznego na tylnej osi nic nie zmienia w działaniu mechanizmu eCVT ale faktycznie sam pomysł z realizowaniem AWD za pomocą silnika elektrycznego na tylnej osi był swego czasu nowatorski. Nie wiem tylko czy Toyota to wymyśliła no i nastąpiło na tyle dawno, że w autach sprzedawanych w roku 2024 to już trudno nazwać to innowacją.
-
Paserattiiii po 500km
Nie było i jechali kiedyś szybciej - to prawda. Z tym że niewiele to zmienia bo nadal nie trzymają odległości.
-
Paserattiiii po 500km
Tak jak załatwił na A4 za Wrocławiem, w kierunku Legnicy. Dzięki odcinkowemu pomiarowi wszyscy jadą już normalnie i nie ma tam wypadków. Oh, wait...
-
Paserattiiii po 500km
Ja włączam kierunkowskaz, ktoś z tej kolumny robi mi miejsce i wyprzedzam. Gdy skończę to zjeżdżam a kolumna przyspiesza. Ewentualnie gdy ciężarówek jest więcej to zjeżdżam pomiędzy nie żeby przepuścić jedno auto, potem wracam i tak aż się sznur na prawym skończy. Banalnie proste, bezpieczne i relaksujące. Można tak jechać tysiące kilometrów. Niestety w końcu jednak wjeżdżam do Polski. Tutaj trzeba mieć dobrą strategię, ponieważ zmiana pasa to niezwykle niebezpieczny manewr, a wrzucenie kierunkowskazu to wręcz strategiczne samobójstwo bo każdy na lewym pasie na ten widok wciska gaz do deski żeby zamknąć dziurę lub (jeśli dziura jest za duża do zamknięcia i nic więcej nie może z tym zrobić) przynajmniej nabrać odpowiedniej prędkości do wjechania zmieniającemu pas w tył. Jeśli jednak tamten z tyłu się jednak zagapił i jakimś cudem uda mi się wcisnąć to on natychmiast podjeżdża pod zderzak, mruga długimi i jedzie slalomem bo nic zza mojego auta nie widzi. Co ciekawe, wychyla się raz z lewej raz z prawej strony, prawdopodobnie sprawdzając czy ta wyprzedzana ciężarówka w międzyczasie nie odfrunęła oraz czy pas zieleni ma wolny do wyprzedzania. Nie wiem tylko czemu z niego potem nie korzysta. Zjechanie w takiej sytuacji w lukę między ciężarówki nie wchodzi w grę, bo ci za mną już drugi raz takiego błędu nie popełnią. Zwłaszcza, że jest im teraz łatwiej bo wszyscy zmniejszyli odległość między samochodami do dziesięciu centymetrów. Więć choćby nie wiem co, choćby miejsce było żeby jeden w tej luce między ciężarówkami mnie wyprzedził to absolutnie nie można w nią zjeżdżać. Oni oczywiście się frustrują, oczywiście próbują prawym, oczywiście im się nie udaje w tej luce zmieścić bo mają większe ego niż silniczki, oczywiście mrugają jeszcze mocniej, wyzywają, czasem trąbią. Oczywiście emocji dodaje fakt, że ten podejmujący próbę wyprzedzenia z prawej też dużo ryzykuje bo kolejny za nim natychmiast zamknie dziurę, którą tamten w ten sposób stworzył, zostawiając go między TIRami na wieki. No nic, nie należy się przejmować i wyłączać tempomatu, jedziemy jak dotąd. Ważne natomiast żeby pod dojechaniu do samego końca sznura ciężarówek broń boże nie zjeżdżać zaraz na prawy pas. Bo ten za Tobą ze względu na to dość długie czekanie (czasem nawet musi jechać przepisowo przez minutę czy dwie, co jest wystarczającym powodem żeby próbować kogoś w odwecie za to zabić) gdy już zjedziesz to zajedzie Ci drogę i gwałtownie zahamuje, sprawiając że ciężarówka za Tobą zabije Ciebie i Twoją rodzinę ku uciesze tamtego. Należy nadal jechać lewym, on i tak po maksymalnie jednej milisekundzie oczekiwania aż zjedziesz wyprzedzi Cię prawym. Gdy ten wyprzedzający z prawej jest z Tobą równo włączasz prawy kierunkowskaz żeby zmylić następnego w kolejce. Dzięki temu staje się on w tej grze jedynym, z którym się prawdopodobnie nie zderzysz. Ten, który Cię wyprzedził z prawej może oczywiście teraz wrócić na lewy i zmusić Cię do gwałtownego hamowania. Oczywiście będzie z tego karambol, być może nawet z ofiarami ale nie zginiesz w nim Ty, tylko ktoś kilka aut dalej bo w międzyczasie zyskałeś już jakąś odległość od wyprzedzonych ciężarówek. Wjedzie w Ciebie osobówka za Tobą a ewentualny armageddon pojawi się dopiero tam z tyłu, gdzie jest ciasno z tymi ciężarówkami. On też o tym wie i jest szansa, że odpuści bo zależało mu, żeby zabić wyłącznie Ciebie. Więc jeśli nie zajedzie Ci drogi to obserwujesz tego za sobą. Jeśli da Ci zjechać na prawy to zjeżdżasz - skoro pozwolił Ci zjechać to prawdopodobnie ma też dość rozumu żeby Ci nie zajeżdżać drogi, tylko pojedzie w siną dal. Jeśli natomiast się zdążył wepchnąć i też wyprzedza prawym cierpliwie czekasz co zrobi dalej, perspektywa karambolu jest nadal aktualna ale przynajmniej z każdą chwilą zyskujesz odległość od ciężarówek i potencjalnych ofiar śmiertelnych. Oczywiście na tym etapie sytuację zaczyna komplikować fakt, że z tyłu już jest dość miejsca żeby kolejni z kolejki wyprzedzali swoich poprzedników prawym. Sytuacja się odwraca, teraz trzeba mieć 300KM żeby zjechać na prawy pas. Gdy jednak już się uda, to pomiędzy Tobą a ciężarówkami jest już na tym pasie jakaś odległość oraz więcej niż jeden samochód osobowy więc bezpośrednie ryzyko dla Ciebie zostało żażegnane. Czekasz aż na horyzoncie pojawi się kolejny sznur ciężarówek żeby zacząć zabawę w kotka i myszkę ze śmiercią od początku.
-
Nowoczesne rozwiązania w autach. Tfu!!
https://hybridautopart.com/blog-en/toyota-prius-power-split-device/ Proszę, tu jest ładnie opisana budowa i zasada działania systemu. Wyraźnie widać, że to co było w Priusie pierwszej generacji i jest dzisiaj to zupełnie coś innego. Dzisiaj każda część ma przecież inny numer katalogowy.
-
Paserattiiii po 500km
I oto Polska w całej krasie. U nas żeby wyprzedzić TIRa potrzebujsz co najmniej 300KM mocy. Bo na świecie do wskoczenia na lewy pas wystarczy kierunkowskaz.
-
Nowoczesne rozwiązania w autach. Tfu!!
Zatem sprzedawane dziś w salonach egzemplarze są równie innowacyjne jak sprzedawane dziś w salonach samochody z silnikiem diesla, który też ma tylko nazwę wspólną z tym pierwszej generacji.
-
Paserattiiii po 500km
Mierzyłem rano na drodze w stronę Katowic. Mogli się akurat śpieszyć. Ale zgadzam się, 15-16s też jeszcze nie jest zamulaniem w normalnych warunkach.