Zawartość dodana przez Ryb
-
To nie unia nas d...a tylko kapitalizm, a konkretnie producenci samochodów (i nie tylko)
A może nie dlatego, że te rzeczy ludzi kręcą tylko dlatego, że to nigdy nie działa jak trzeba i muszą się użerać?
-
To nie unia nas d...a tylko kapitalizm, a konkretnie producenci samochodów (i nie tylko)
Jak się dobrze zastanowić to wszystkim brakuje fizycznych przycisków, których i tak nie używali. Ja na przykład nie pamiętam kiedy ostatni raz nacisnąłem inny przycisk niż na kierownicy.
-
Pickup dla rolnika
Najtańszy nierozbity Hilux to 24k. Cenią się. https://www.otomoto.pl/osobowe/toyota/hilux?search[order]=filter_float_price%3Aasc
-
Rabaty na premiumy
Taka Octavia w mieście jest równie szybka jak Lambo a jeszcze można nią przewieźć dużo bagaży i psa!
-
Rewolucja za rogiem?
I transportu, i robocizny, i w ogóle wszystko tanieje w zastraszającym tempie. Glapiński byłby z Ciebie dumny. Tak, wiem, nawet jeśli sam sobie dopłacisz do PV to się cieszysz, że miałeś tanio, bo z dopłatą. Problem polega na tym, że jeśli marka premium staje się tańsza zamiast droższej to staje się przez to mniej premium. Tylko Tesli. Bo ceny Skody na przykład mają się dobrze, w wątku obok masz Octavię za 230k.
-
Rabaty na premiumy
No ale nie ma produktu bardziej premium od Skody bo ma niektóre podzespoły takie same jak w Bentleyu.
-
Alfa Stelvio Diesel
Co ciekawe, większy i cięższy (ale nie dużo większy i nie dużo cięższy) Range Rover Velar z dwulitrową benzyną 250KM palił mi max. 10l po mieście*. W trasie dało się zejść do 8l. Sporo pali ta Alfa jak na to, że jest bardzo lekka (jak na swoją klasę). * To miasto dot. Śląska więc pewnie w takiej Warszawie można doliczyć 1-2l.
-
Rewolucja za rogiem?
18 tysięcy to nie "kilka, kilkanaście tysięcy" to raz. Dwa, że ta instalacja nie była po dzisiejszych cenach a już na pewno nie po jutrzejszych. No, jak tak to wezmę dwie. Albo trzy. PS. Pisałem już, że liczenie dopłat w sytuacji gdy masz zamiar zelektryfikować wszystkich jest bez sensu bo wtedy zrzucą się na to wszyscy. Ty uparcie myślisz, że pieniądze na dopłaty biorą się z powietrza. Ja bym bardzo chciał żyć w takim świecie gdzie za instalację PV i magazyn energii (pisałem już dlaczego bez magazynu używanie PV do ładowania auta jest bez sensu, bo wtedy gdy panele produkują prąd to go tam nie ma) zapłacisz kilka tysięcy. No, fajny to świat. Niestety dostęp do tego świata znika po podaniu lorazepamu.
-
Alfa Stelvio Diesel
No, zdeklarowali optymistycznie. W takim aucie wyniki rzędu 6 sekund to wymagają ponad 300 koni. Zresztą oni w ledwie 70 koni mocniejszej benzynie deklarują 5.5s. Myślę, że te dane katalogowe można między bajki włożyć ale to nie zmienia faktu, że są to jedne z szybszych SUVów. Zamiast czytać katalogi trzeba pojeździć a rozczarowania nie będzie. A jeszcze lepszy V8 ale on zużywają mnóstwo paliwa. Do jazdy na co dzień diesel się IMO w takich autach sprawdza najlepiej.
-
Alfa Stelvio Diesel
U mnie też tyle wystarcza. I tak niewiele jest szybszych SUVów a jeszcze mniej okazji żeby to sprawdzić.
-
Pickup dla rolnika
Trzeba napisać: "z powrotem w Afryce". Lub na Bliskim Wschodzie.
-
Pickup dla rolnika
Bo to nie jest tylko moje zdanie a zwykły fakt. Żeby za 15k kupić nadającego się do czegokolwiek pickupa to potrzeba cudu a nie dyplomacji na forum. Weź pod uwagę, że te auta zwykle nie mają lekkiego życia a nowe kosztują dużo lub bardzo dużo. Gdy ktoś sprzedaje takie auto za 5-10% jego początkowej wartości to już raczej nie ma ono żadnej wartości użytkowej i jest u progu śmierci technicznej. Pooglądaj trochę tych ogłoszeń a sam zobaczysz.
-
Alfa Stelvio Diesel
No dobra, ale 7,7s to dalej bardzo szybko jak na takie auto a dodatkowo diesel pozwala na większą swobodę przyspieszania już będąc w ruchu ze względu na swoją elastyczność. Po prostu przyjemnie się tym jeździ.
-
Alfa Stelvio Diesel
Jeśli on faktycznie ma 470nM przy 1300rpm to będzie jeździł bardzo przyjemnie. Na co dzień na pewno lepiej niż te benzyny, bo one ZTCW mają słaby dół.
-
Pickup dla rolnika
Mylisz "dobry" z "ładny". Dobry to on jest, tylko brzydki. A w tym wątku to nie ja wymyśliłem budżet niewystarczający na żadnego pickupa w stanie nadającym się jeszcze do czegokolwiek. Za 50k to się można zastanawiać ale jak się ma 15k to można albo brać koreański wynalazek (a i tu nie ma pewności, że za tak małe pieniądze uda się znaleźć sensowny egzemplarz) albo kupić coś, co się rozpadnie zaraz po ruszeniu z miejsca.
-
Alfa Stelvio Diesel
Z tego co ja wiem to Włosi umieją w diesle. A ten silnik siedział też chyba w Jeepach Cherokee.
-
Pickup dla rolnika
Jak to z koreańskimi wynalazkami: tanie, bo nikt ich nie chce bo ludzie zamiast pooglądać to wolą śmieszkować. Rama zdrowa, pewna historia, silnik nie do zabicia ale to nic nie znaczy, bo przecież jest brzydki. Lepiej kupić o 15 lat starszego, zajeżdżonego ulepa. I spoko, wolny wybór jest.
-
Pickup dla rolnika
Dlatego polecałem SsangYonga bo za 15k można mieć dużo nowszy egzemplarz. Mój nie miał ani grama rdzy.
-
Pickup dla rolnika
U mnie po okolicy jezdzi taki stary pickup Land Cuiser. Przepiękny.
-
Pickup dla rolnika
Jeśli ma być ładnie to polecam nowego Rangera lub Amaroka. Tylko trzeba dwudziestokrotnie zwiększyć budżet.
-
Pickup dla rolnika
Ja w podobnym budżecie kupiłem Ssangyonga Actyon Sports. Plus był taki, że jako jedyny był za tę kasę od pierwszego właściciela, z pełną fakturą i w ogóle nie zmęczony. Przebieg oryginalny 140kkm. Pojeździłem, sprzedałem ale do dziś widuję go jak jeździ. To bardzo niedoceniane auta więc przy niskim budżecie możesz znaleźć coś o wiele nowszego i w o niebo lepszym stanie od konkurencji, bo za 15k to dostępne pickupy bardziej cenionych marek będa już mocno zajeżdżone.
-
Rewolucja za rogiem?
Im bardziej ja nie potrafię liczyć tym lepiej Tobie pisanie głupot wychodzi. No, wyprodukuje średnio 5-6kWh dziennie. Zastanówmy się zatem dokąd można zajechać autem na 6kWh. Po mieście to może będzie nawet z 50km! Zadzwoń i zapytaj. Poza tym to najmniejsza możliwa instalacja jaką montują firmy, więc powinna być za kilka tysięcy, bo pisałeś chyba "kilka, kilkanaście tysięcy". To ta najmniejsza musiałaby być za kilka, bo chyba byś nie zmyślał? Z uwzględnieniem wygranej w totolotka to może nawet wyjdziesz na plus. Liczenie dopłat w skali kraju jest głupotą bo skoro mamy zelektryfikować wszystkich to dopłaty wezmą wszyscy, ergo zrzucą się na to wszyscy więc zapłacą pełną cenę tak czy siak tylko w różnej formie. Dopłaty działają tylko jeśli wąska grupa korzysta a tłum się na to składa ale Ty tu o upowszechnianiu EV pisałeś chyba. Mogą go nawet traktować jak wirtualnego Smoka Wawelskiego, tak samo dobrze to działa. Ta "rzeczywistość" istnieje tylko w Twojej głowie a to rzeczywiście nie sposób ogarnąć.
-
Rewolucja za rogiem?
No, na budowę szybkiej* stacji ładowania na MOPie na kompletnym zadupiu nie trzeba koncesji, pracowników i kosztownych procedur a łatwość budowy jest nieporównywalna z MOPem. Wyborne milordzie, poprosimy o więcej! * Bo to, że dalej piszesz o wolnych ładowarkach to już nawet nie jest śmieszne tylko żałosne. Jak sobie to wyobrażasz? 5 punktów po 10kW na MOPie przy autostradzie? I kierowców spędzających tam po 12 godzin żeby się naładować z gniazdka w makdonaldzie?
-
Rewolucja za rogiem?
Próbuję sobie wyobrazić te, wyobrażone przez Ciebie ale ze względu na moje - jak to nazwałeś - "ograniczeone spojrzenie na świat i rzeczywistość" trudno mi jest wokół dostrzec tak chętnie rysowane przez Ciebie elementy science-fiction. No właśnie chyba nie istnieje, bo mi nic nie wiadomo o wielkich inwestycjach akumulujących prąd z PV. Za to wiadomo mi o ograniczaniu produkcji i przyłączeń producentów korzystających z PV. Więc znowu science-fiction. Możliwość może i nawet istnieje ale nie w Polsce dzisiaj i raczej nie w ciągu najbliższych kilku lat. Nie wspominając już, że przesyłanie tego prądu siecią tam i z powrotem to gigantyczne straty, obciążenie infrastruktury i ogólnie głupota do potęgi. Działać to może na niewielką skalę (chociaż jak widać nawet tak już dziś nie działa) a Ty byś chciał żeby to masowo stosować? Serio? Za kilka tysięcy to poproszę dwie, bo mi nijak nie chce wyjść taniej niż ok. 30k za 6kWp. To by wystarczyło średnio(!!!) na przejechanie 200km elektrycznym autem. Mając dwa auta pod domem to jest akurat na dojazdy do pracy, zawiezienie dzieci do szkoły i zrobienie jakichś zakupów. Tak więc w Twoim świecie kilka tysięcy, w prawdziwym świecie kilkadziesiąt. Nawet nie jestem zdziwiony, biorąc pod uwagę ile bzdur Ci tu wytknięto.
-
To nie unia nas d...a tylko kapitalizm, a konkretnie producenci samochodów (i nie tylko)
Inna rzecz, że 7 lat kijowej gwarancji było tak napisane, że de facto długa lista wyłączeń zaczynała się już od wyjazdu z salonu a te 7 lat to tylko na sloganach fajnie wyglądało. Do tego elementy eksploatacyjne kosztują więc przy flotowych przebiegach nikogo 7 lat nie obchodzi bo wymienia auto po trzech. Za to wolałby mieć na te trzy lata gwarancję na cały samochód bez głupich wyłączeń.