Zawartość dodana przez Ryb
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Popularnych aut faktycznie nie ma. Ja kupowałem wynalazek, który się nie sprzedaje w dużych ilościach. Takie są, ale też nie każdy chce tym jeździć. Niemniej ja bym szukał po prostu wśród tego co jest na Otomoto zamiast konfigurować i czekać nie wiadomo ile. Tam już czekają oferty dilerów na gotowe auta i często też w już cenach po rabatach.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Wystarczy mi trzecie miejsce po Twinsenie i Tobie. Zabawne, że zostałem wyprzedzony tylko przez userów z odpowiednio najmniejszym i największym penisem.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Wracają stare, dobre czasy.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
To zależy jak długo zamierzasz nim jeździć. ZTCP były silniki/skrzynie, które do 100kkm nie potrafiły dojechać bez problemów.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Gdyby @twinsen nie został znienacka królem Będzina konkurs dawno byłby już rozstrzygnięty.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Jednak bez tego pobudzenia to one się miały IMO lepiej. To jest tak jakby zbombardować miasto żeby pobudzić rynek budowlany.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Oho, żeby mieć VAGa to już nie wystarczy znać na pamięć kodów silników, teraz jeszcze warto opanować tajniki cyklu produkcyjnego i tak konfigurować auto żeby w fabryce byli zadowoleni.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Czytałem kiedyś świetny artykuł jakie są parametry działania dla samochodowej elektroniki i jak niezwykle trudno zrobić prawidłowo działający ekran w samochodzie mimo że wokół pełno producentów ekranów. To był największy problem z pierwszymi Teslami bo Musk się uparł na duży ekran a nikt nie potrafił wtedy dostarczyć ekranu o wymaganych parametrach. A to tylko ekran, przecież reszta elektroniki ma równie ciężko jeśli nie gorzej.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Pffff... Kupiłem w lipcu auto od ręki.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Ze Skody śmiałem się już wcześniej jak w Australii reklamowali się jako premium licząc, że tam ludzie nie mają Internetu i nie sprawdzą.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Spoko, ja nikogo do niczego nie zmuszam. Niepotrzebnie ta dyskusja nabrała tyle emocji. Też prawda. Zwinność mniejszych aut jest nie do przecenienia dla kogoś kto lubi szybciej pojechać w zakrętach. Zwykle tak, bo SUVa kupują ludzie, którzy już mają najczęściej rodzinę. A z rodziną to jednak ochota na głupoty przechodzi. Oczywiście można mieć SUVa z fantazją ale tak jak pisałem - robi się wtedy drogo.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Dziecięce - czemu nie? Ale nawet jeśli na dachu - to ja mogę sobie wozić te rowery na dachu do upadłego. U Ciebie prawdopodobnie w tym miejscu będzie jeździł box. Tak jak pisałem wyżej - mieszkając w mieszkaniu 50m2 też ludzie nie doświadczają jakichś większych problemów z zaspokajaniem potrzeb życiowych. Zaspokajają je zapewne w 100 procentach. Po prostu u ludzi mieszkających na 100 czy 200m2 te potrzeby mają szansę być inne. Oczywiście nie muszą - ale mogą. Ja Ci nic nie wciskam, ja nawet wierzę, że tego nie potrzebujesz. Dzisiaj. No ale nie mieszajmy systemów walutowych. Powątpiewałeś, że są na świecie sportowo prowadzące się SUVy. Wymieniłem je więc - a co za różnica ile kosztują?
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Nie załapałeś. Ja nic nie muszę. Ja mogę mieć swój, mogę mieć wypożyczony. To Ty musisz. Musisz mieć wypożyczony. I cieszę się, że dotąd nie napotkałeś problemów z wypożyczeniem, bo jeśli napotkasz to nie będziesz miał alternatywy. Wręcz przeciwnie. Ja Ci właśnie wykazałem, że Ty zadnych fanaberii mieć nie możesz. Nie muszą go posiadać. Ale w związku z jego nieposiadaniem muszą się pogodzić z pewnymi ograniczeniami. I Ty też będziesz musiał. Tylko tyle i aż tyle. Tak. Za to są mądrzejsi bo umieją się lepiej pakować. Teraz widzisz jak łatwo polaryzować. To nie ja?zacząłem. Brawo Ty. Wyobrażam też sobie, że tak będzie również w przyszłości. Być może, ale żaden z wymienionych w wątku nie jest dobrym autem usportowionym. Taka Stelvio 280KM jeździ lepiej mimo że jest SUVem, nie wspominając o pozostałych wymienionych.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Przecież spełniają oba założenia: - jeżdżą bardzo sportowo - budżet nie ten (może z wyjątkiem Alfy) PS. Zresztą ja bym brał Alfę zamiast tych ciasnych propozycji z wątku, mających tylko udawać sport i przyjemność z jazdy. Jak coś jest ciasne to nie oznacza automatycznie, że jest sportowe.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Te z przedłużonym rozstawem osi to jest naprawdę wypas. Taki Rolls-Royce wśród SUVów.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Ale ja nigdzie nie twierdziłem, że nie można. Ja tylko twierdzę, że mając więcej możliwości nie trzeba. Nie napisałem, że nie potrafią lecz że upychają tam te bagaże. Jest to prawdopodobnie pokaz tej wymienionej niżej "umiejętności sensownego spakowania się oraz rozłożenia bagaży po samochodzie", którą dla uproszczenia nazwałem tetrisem. A wiesz, że prawdopodobnie 100% właścicieli tych XC90 nie zaczynała swojej przygody z motoryzacją od XC90 lecz od czegoś mniejszego? I że mało prawdopodobne jest, że jak już "się nauczą sensownie pakować" to przesiądą się z ulgą do C40 tylko raczej zaczynali od C40 i przesiadali się na większe auta wraz z powiększaniem się rodziny? Ja wiem, że te światy istnieją (sam kiedyś miałem małe auta), ja wiem że można się spakować nawet do 200l bagażnika. Więcej - ja to nawet umiem zrobić. Tylko że już nie muszę. Podróż między tymi światami generalnie odbywa się w jednym kierunku.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Bardzo możliwe. Spróbuj to wypożyczyć w szczycie sezonu to pogadamy. No i trzeba lubić używać sprzętu, który wybrał Ci hotel a nie Ty sam. Ja na przykład nie lubię. Wyobraź sobie, że niemal każdy z obecnych tutaj posiadaczy dużego auta miał wcześniej małe. Wszyscy kiedyś "nauczyliśmy się pakować". I wszyscy umiemy się spakować do małego bagażnika. Różnica polega tylko na tym, że teraz już nie musimy. Oczywiście. To tak jak z mieszkaniem w domu i w kawalerce. Każdy mieszkaniec kawalerki ma w niej 100% rzeczy, których potrzebuje do życia. Każdy mieszkaniec dużego domu też ma w nim 100% rzeczy, których potrzebuje do życia. Po prostu potrzeby mają inne, bo żyją na innym poziomie. Porsche Macan, Maserati Levante, Aston Martin DBX a nawet "popularne" jak Mercedesy ze znaczkiem AMG, BMW ze znaczkiem M, Audi ze znaczkiem (R)S czy wręcz Alfa Romeo Stelvio. Wystarczy, że będzie to wyjazd na którym po prostu chcesz pojeździć rowerem. Lokalne produkty przywożone z wakacji zwykle są przywożone DLATEGO, że nie można ich kupić u nas w sklepach. Bronisz tego małego bagażnika jak Kmicic Jasnej Góry. Nikt Ci nie broni przecież jeździć sobie autem z małym bagażnikiem ale jednocześnie trudno nie zauważyć, że duże auto z dużym bagażnikiem jest większe od mniejszego auta z mniejszym bagażnikiem. I mając do dyspozycji tenże większy bagażnik można do niego wsadzić więcej rzeczy. Może nie będziesz chciał zabierać więcej rzeczy, ja też nie zawsze chcę - spoko. Różnica polega na tym, że ja mogę.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
A moje wynalazki jakoś się nie chcą zepsuć, psując tym samym obiegową opinię o marce.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
O, Discovery na pierwszym miejscu. Co prawda jego bagażnik mi już niepotrzebny ale nadal kusi mnie ten samochód.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Ja rozwiązałem problem radykalnie. Nawet do połowy nie jestem teraz w stanie bagażnika napełnić.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Ja bym zaczął od wywindowania kwot zaliczek do poziomu prowizji na aucie. I mogę spać spokojnie.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Jak zobaczysz ceny tych używek to Ci przejdzie.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Premiuma potrzebujesz!
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Przy psie potrzebujesz czegoś, co ma stałą przegrodę między kabiną a miejscem przewozu psa.
-
Zakupowy ból głowy, sedan dla rodziny, napęd na tył w zimie, restrykcje, problemy z zamówieniem, itd...
Widzisz, są ludzie którzy pakują tylko starannie wyselekcjonowane niezbędne rzeczy bo inne się nie zmieszczą i próbują patrzeć z góry na tych z dużymi autami, wmawiając sobie że tamci na pewno biorą ze sobą mnóstwo niepotrzebnych rzeczy albo nie umieją prawidłowo koszulki poskładać. Nazywają to byciem dobrze zorganizowanym. Z kolei tamci z politowaniem patrzą jak urlop tych pierwszych ogranicza się do wędrówek z ręcznikiem na hotelowy leżak i kilku zorganizowanych wycieczek z rezydentem biura podróży, polegających głównie na piciu alkoholu w autokarze. Nazywają to ograniczonymi horyzontami. Obie formy wypoczynku są ok, jeśli ktoś je lubi. Niepotrzebne natomiast jest przerzucanie się nawzajem pejoratywnymi określeniami. Warto zrozumieć, że ktoś kto jedzie na wakacje z górą bagażu niekoniecznie ma tam źle poskładane koszulki i ekspres do kawy ale np. sprzęt do wspinaczki i SUPa. Bo lubi. Bo może. Są SUVy dające przyjemność z jazdy, tylko budżet nie ten.