Zawartość dodana przez Ryb
-
Ząbkowanie opon - jaka przyczyna
> Dla mnie kiedyś powiedziano, że to nic nie da jak się po ząbkowały, że są do wyrzucenia. Ja > pamiętam próbowałem jeszcze jeździć na przodzie ale nic to nie dało przez kilak miesiecy. Zależy od przebiegu i stylu jazdy: muusisz zetrzeć co najmniej 1-2mm bieżnika. Na autostradzie męka potrwa dłużej, jak ktoś szaleje od świateł do świateł to szybko opony na przedniej osi zrówna.
-
Ząbkowanie opon - jaka przyczyna
> ale wtedy, znów się po ząbkują te z tyłu, przecież to bez sensu W większości aut szybciej się ścierają przednie. Więc tylne mogą nie zdążyć wyząbkować zanim się przednie wyrównają. Częste przekładki pomagają. A jak opona nie jest kierunkowa to można odwracać kierunek toczenia.
-
Ząbkowanie opon - jaka przyczyna
> ale to nie zatrzymuje ząbkowania, równie dobrze można by opony zamienić .. na nowe. > Kiedyś w Punto po ząbkowały się i zaczęły huczeć po ok 2 miesiącach (4kkm), zmiana o tyle pomogła, > że zaczęło huczeć z przodu, opony były na śmietnik Zatrzymuje, tylko te wyząbkowane muszą się trochę zużyć żeby bieżnik się wyrównał. Zwykle kierowca zdąży oszaleć zanim to się stanie, stąd brak wiary w to, że przekładka pomaga.
-
Ząbkowanie opon - jaka przyczyna
> a przy AWD - wywrócić na druga stronę ? > U mnie w instrukcji jest napisane, aby zamieniać koła przód z tyłem. > Tyle, że zamiana ma się nijak do ząbkowania Ma. Ząbkują opony wleczone. Napędzane nie.
-
Czy to możliwe........opony a zawieszenie
> Czy to możliwe, że wyząbkowane opony (poprzednia Octavia II miała tę przypadłość, że opony > ząbkowały się okrutnie) po założeniu do innej Octavii (tym razem III) i przejeżdżeniu sezonu > "wyrównały się"?? > Kiedy zakładałem zimowe koła opony były strasznie głośne. Po kilku miesiącach jest błoga cisza. Ale > jakoś nie mogę sobie wyobrazić takiej "samonaprawy". Tak. Po prostu się trochę zużyły, tylko tym razem równo.
-
propozycje pojazdu dla "tajniaka" ;-)
> Ci duzi jeżdżą na rozłożonym fotelu w pozycji leząco-garbiącej Też prawda. Z trudem dosięgając kierownicy.
-
Indeks prędkości V a W
> O H to mógłby się ubezpieczyciel przyczepić w razie wypadku. Nie słyszałem o takim przypadku. Wpływ opony jest praktycznie nie do udowodnienia. Zresztą nie powinno się nic stać, to nie jest tak, że pojedziesz 211 i już pęknie. > Zresztą H to nie na moją psychikę, żeby bez skrępowania "latać" po autostradzie, muszę mieć autko > 110% sprawne. 100km z taką prędkością to ledwie pół godziny. Zresztą nie ma szans żeby tę prędkość cały czas utrzymywać w normalnym ruchu. > Ostatni sezon letni przejeździłem na oponach, które miały kilka lat i po awarii sworznia i końcówki > drążka kierowniczego (trochę przegapiłem sprawę bo miałem dołek finansowy), były zdarte od > wewnątrz, więc jeździłem max zgodnie z przepisami na autostradzie. Opona o wiele bardziej dostaje po tyłku podczas manewrów niż przy jeździe ze stałą prędkością. Jeśli nie będziesz przy 200 brał ostrych zakrętów to nawet nie poczuje. A indeks V jest do 240 więc luz.
-
Indeks prędkości V a W
> Ja to wszystko wiem, chodzi mi o odporność na długotrwałą jazdę z prędkościami ~210km/h. > Pozdrawiam BAS Nawet oponie z indeksem H to nie zaszkodzi.
-
Indeks prędkości V a W
> Mam autko, które samo z siebie nie przekroczy 210km/h. > Producent przewiduje oponki 91V, które zamówiłem i jutro założę, ale w między czasie zacząłem się > zastanawiać nad zakupem niewiele droższej, ale trudno dostępnej, oponki 91W. > 2 razy w tygodniu latam ~100km autostradą. Powiedzmy, że jest to niemiecka autostrada i może się > zdarzyć, że będę leciał 210km/h przez 100-150km. > Potwierdźcie proszę, że wystarczy, że będę miał oponę 91V. > Pozdrawiam BAS V jest do 240. Wystarczy.
-
propozycje pojazdu dla "tajniaka" ;-)
> Jak zwykle napiszę: kupuj be-piontkę! Uuuuu, jaki wypas. Tyle miejsca nad głową to ja nie mam nawet w SUVie.
-
propozycje pojazdu dla "tajniaka" ;-)
> eee, to już przeszłość... > zerknij na dzisiejszą młodzież - wyrośnięte 180cm po siłowni w golfie 4 w tdi > czasy knypków się skończyły wraz z nastaniem ery dopalaczy Może rzeczywiście nie jestem na bieżąco...
-
propozycje pojazdu dla "tajniaka" ;-)
> po co pytać, > snuję pierdoły jak i Ty o kierowcach bmw A jak tak to ok. Dwóch moich kolegów miało BMW. Jeden z nich (mimo że niespecjalnie niski) jeździł tak, że nic nie widział. Ja też miałem sporo okazji jeździć tym autem i wygodniej siedziało mi się normalnie, więc to raczej nie jest kwestia samochodów. Sam przyznasz że dość częsty jest widok pełnoletniego BMW czy Golfa, w którym ciężko na pierwszy rzut oka dostrzec kierowcę.
-
propozycje pojazdu dla "tajniaka" ;-)
> nie... kurduple jeżdżą w koreańcach, pomyliłeś się Trudno mi się odnieść. Ja mam 188, moja żona 170 i nie mamy koreańskich samochodów. Spytaj na kąciku Kii, Hyundaia czy coś.
-
propozycje pojazdu dla "tajniaka" ;-)
> zdecydowanie musisz kupic BMW i zostać "karkiem", nie wiem czemu ale ilekroc takiego widze mam > wrazenie ze siedzi na wycieraczce zamiast fotela - nad kierownice wystaje mu czubek głowy Nie karkiem tylko kurduplem. Oni zawsze kupują jakieś BMW czy inne takie, bo tak najłatwiej leczyć kompleks niskiego wzrostu.
-
[KzAK] 4/5 drzwiowy automat bez bolączek. Od 1 do 35k zł
> (...) > Założenia: bezawaryjny, 4/5 drzwi, automat. > Załóżmy kilka popularnych budżetów: > Wariant 1: Jak najmłodszy, +/- 30k zł > Wariant 2: od 2000r, do +/- 20k zł > Wariant 3: wszystko jedno, jak najtaniej. IMO Toyota Avensis 1.8 lub 2.0 z CVT się łapie. Tylko nie wiem czy zmieścisz w budżecie dobry egzemplarz. No i kiepsko mu wychodzi bycie nienudnym.
-
propozycje pojazdu dla "tajniaka" ;-)
> Jak w temacie. Chodzi mi o samochody, w których kierowca siedzi na tyle nisko, lub linia szyb jest > tak poprowadzona, aby było widać z boku tylko głowę kierowcy. Raczej odpadają auta sportowe > (wszelkie coupe). > Budżet do 10tys.... > Macie jakieś propozycje? Z góry dziękuję za odpowiedzi... Przecież to zależy ile masz wzrostu i jak fotel ustawisz. Jeśli jesteś mały i obniżysz to będzie Ci tylko oczy widać. Inna rzecz, że to bez sensu bo wtedy źle widać drogę. PS. Po co Ci to? Nago będziesz jeździł?
-
Oponki na lato
Update: zamówiłem Nokiany. Z rocznika 2013 w cenie tych Kumho.
-
Sprzedaż samochodu po wykupie z leasingu
> A czym sie różni faktura na DG od faktury na osobę fizyczna (która prowadzi DG) > Ważne chyba, czy te fakturę "wrzucasz" w koszta, czy nie O to to. Wystarczy nie wciągnąć auta do środków trwałych.
-
Sprzedaż samochodu po wykupie z leasingu
> Naiwny jesteś skoro uważasz że do sądu idziesz po logiczną i sprawiedliwą ocenę sytuacji i taki sam > wyrok . > Nie w PL. Wybacz ale mam wrażenie że moja wiedza o sądach jest bliższa realnego świata niż Twoja.
-
Sprzedaż samochodu po wykupie z leasingu
> Taka logika jest obca inspektorom IS. Właściwie to masz rację.
-
Sprzedaż samochodu po wykupie z leasingu
> Tak robiło 99 % ale interpretacje IS były dokładnie odwrotne. Nikogo jednak nie ścigali. IMO wiedząc że raczej przerżnęliby w sądzie.
-
Sprzedaż samochodu po wykupie z leasingu
> I jedynie słuszna Eeeee, ale coś się zmieniło? Przecież wcześniej też tak było że kupowałeś na siebie i sprzedawałeś po pół roku bez podatków.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> Tak i nadal uważam ze jest to bezpieczniejsze niż przebywanie w okolicy jednego auta przez dłuższy > czas z v wyzsza o 1km/h Wyprzedzając taki sznurek cały czas przebywasz w okolicy jakiegoś auta. I to z prędkością wyższą o 30km/h, której oni się niekoniecznie muszą spodziewać (bo sami jadą z maksymalną dozwoloną). Bezpieczniej zaiste.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> Tak przy czym jak osiagne predkosc +20-30km/h wyzsza od aut wyprzedzanych nie przyspieszam dalej Może się więc zdarzyć, że jedziesz przez dłuższy czas te 30km/h szybciej niż prędkość dozwolona na danym odcinku. Doszliśmy do bardzo dziwnego przepisu na upłynnianie ruchu.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> tak No i co ja dalej mogę? > nie rozumiem postaraj sie to napiszac jasniej Ok, prawym pasem jedzie sznur aut 100km/h, lewym ja i Ty. Ja wyprzedzam te auta jadąc 101km/h, potem zjeżdżam na prawy gdy pojawi się luka. Ty: - Wyprzedzasz mnie dużo szybciej i co? Wyprzedzasz też auto przede mną i następne i tak dalej cały sznur jadąc szybciej niż pozwalają przepisy aż po horyzont? - Czy wyprzedzasz mnie szybciej tylko po to, żeby zaraz wyhamować i wbić się pomiędzy auta na prawym? Hamujesz jeszcze na lewym czy wbijasz się z dużą prędkością i hamujesz na prawym? Jeśli na lewym to nic Twoje przyspieszanie nie dało. Jeśli wbijesz mi się na prawy i wtedy naciśniesz hamulec to ja też nacisnę na widok takiego manewru. I auto za mną, i następne itd. Płynnością ruchu bym tego nie nazwał.