Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ryb

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ryb

  1. > Dlatego aso dałem na ostatnim miejscu. Takie te ASO złe, ale jak kupują to wszyscy chcą serwisowane w ASO. Mimo że sami nie mają zamiaru tam dalej serwisować.
  2. > oczywiście. Ale z drugiej strony jak jakaś firma bardzo liczy się z kasą, to taniej jednak wydać 30 > tys. na podatki niż 100 tys na samochód, z którego się odzyska 30 tys. Oczywiście że to tak nie działa. Lepiej mieć kasę i płacić duże podatki niż nie płacić i nie mieć kasy. > jasne, ja to rozumiem, tylko rozwiewam wątpliwości. Sam mam DG, wiem jak to wygląda. Ludzie często > nie kumają o co chodzi, uważają że jak ktoś ma firmę, to samochód ma za darmo na koszt > podatników, a pisanie takich rzeczy, że zamiast płacić podatki, lepiej kupić samochód, tylko > ich w takim przekonaniu utwierdza Tak to nie, nie o to mi chodziło. I tak czymś bym jeździł, comiesięczny wydatek na ratę leasingu nie boli to po jego zakończeniu nie ma powodu nie sprawić sobie zaraz nowej zabawki.
  3. > właśnie że nie. Bo to nie wygląda tak jak piszesz. Za nowe auto kupione na firmę i tak musisz > zapłacić, z tym że po wrzuceniu w koszty i płaceniu mniejszych podatków przez x lat > (amortyzacja albo leasing) wychodzi Ci, że samochód kosztujący 100 tys. pln Ciebie w > rzeczywistości kosztował np. 70 tys. pln. Ale nadal kosztował i to Ty za niego zapłaciłeś Tak. Ale gdybym go nie kupił miałbym też tylko 70k bo te 30 wzięłoby Państwo. A chodziłbym z buta. Dzięki leasingom po prostu stać mnie na wymianę samochodów mniejszym kosztem, więc po co jeździć jednym do upadłego?
  4. > Nie zaraz - 6 m-cy po. > Jak wykazujesz dochód i płacisz podatki, to chyba widzisz powód, co? O to to! Zamiast płacić podatki można jeździć fajnym, nowym autem. Wybór chyba jest prosty.
  5. > cholera to mi hurtownie co innego w katalogach podają > np. kyb excel-g za 215zł/szt Na pewno są to tylne do diesla? Już tu się ktoś chciał zakładać i poległ.
  6. > Tyle to i ja potrafię znaleźć. Poza tym są tam zawarte informacje dotyczące tylko i wyłącznie > typowej rzeczy dla zwykłego zjadacza chleba. Lotniska mają nierejestrowane. Kup lotnisko i dalej już z górki. Wydaje mi się, że sie domyślam co kombinujesz. Nie szkoda Ci nowego auta na drezynę przerabiać?
  7. > A tak mnie naszły pewne rozważania. > Załóżmy, że mam rozległe gospodarstwo. Cały teren prywatny wraz z polami, jakimś kawałkiem lasu i > budynkami gospodarczymi oraz mieszkalnymi oraz drogami ma 1000 hektarów. > Wszystko jest prywatne i stanowi jedną całość. > I teraz kupuję sobie w salonie nowiutki samochód terenowy, jakiś Land Rover albo jakiś inny, typu > Pick Up. > Samochód ten ma służyć tylko i wyłącznie do poruszania się po tym wielkim prywatnym terenie. Taki > wół roboczy służący tylko i wyłącznie do obsługi całego gospodarstwa. Nie będzie wyjeżdżał na > żadną drogę publiczną. > Czy taki samochód musi być zarejestrowany i ubezpieczony? Nie musi. Tak samo jak możesz kupić również niezarejestrowany i nieubezpieczony używany. I też użytkować na swoim terenie.
  8. > a ile kosztuje takie Pajero? > Ja sie zastanawiam nad l200 sport ale sa juz tylko demo albo uzywki, w okolicach 100-110 tys z > automatem, nawigacja. Ja jestem mega zadowolony z l200 i stad patrze w strone mitsubishi albo > kolejnego l200 tylko juz nie pickupa albo pajero. Tylko myslalem ze pajero to 180 tys i mocno > poza mozliwosciami. Zobacz Pajero Sport. To jest L200 z normalną budą. Bardzo fajne auto i tańsze niż Pajero.
  9. > Do DU bardzo duzo czesci tluczono w kraju. > Jezdzilo, nadal jezdzi, tego tez nieporownywalnie wiecej niz Chevroletow. > Wiem, wiem, dyskusja na ten temat na kaciku Chevroleta udowodnila mi, ze z Wami mozna pogadac jak z > Centomaniakami . No przecież piszę. Lacetti od spodu ma dużo wspólnego z Nubirą, więc części są. Właśnie te do Daewoo, tłuczone w kraju. A do takiej Epiki jednak nie ma, bo to własny pomysł Koreańczyków. Zależy który model wybierzesz.
  10. > no to E i F mamy zupełnie różne. > bo E to BMW 5 i Audi A6 (to nie jest D!). F, to 7er i A8... wyżej to już nie ma segmentacji, bo to > wydumki. > no dlatego używam normy C+ ale to powyżej D już nie obowiązuje, bo E i F to już tylko premium (nd. > USA). > Bo to segment E > C+ > Octavia zawsze była między segmentami, tak samo jak Fabia. To od początku był główny wyróżnik > Skody. Stawiają do testów zawsze trochę większe auto niż konkurencja, w tej samej cenie (tak > by sie wydawało). Fabia obok Fiesty, Octavia obok Golfa. W sumie to cała dyskusja jak zwykle sprowadza się do definicji klas, co jest w dzisiejszym świecie mocno utrudnione bo każdy niemal producent ma ambicję zrobić coś, co wyjdzie poza ramy danej klasy. O crossoverach nie wspominając. IMO w zakładanym przez autora wątku budżecie najlepszą propozycją będzie jakaś E-klasa w wyprzedaży lub innej promocji. Chyba że mu na miejscu wewnątrz nie zależy to może pooglądać Volvo C60. Ja jeszcze popatrzyłbym na Infiniti Q50. Dalej to już tylko Insignie, Mondeo i Skody.
  11. > Porównaj sobie ilość jeżdżących po drogach Lanosów i Lacetti. Potem pomyśl, że prowadzisz sklep z > częściami i zastanów się, czy na półkach położysz części do Lanosa, czy do Lacetti ? W sklepie to położyłbym części do Fiata. Reszta niech czeka w hurtowni. I do Lanosa i do Lacetti. Ja nie polemizuję z tym, że części do VAGów będą lepiej dostępne. Ale cały czas podkreślam, że do dowolnego innego auta w tej cenie będą prawdopodobnie bardziej potrzebne.
  12. > Dokladnie, z gratami bedzie juz tylko gorzej. Na razie jest lepiej. Jak kupiłem to na widok diesla w Chevrolecie wszyscy drapali się tylko w głowę.
  13. > Jak widzisz, to trochę loteria - Ty wiesz, że do Lacetti są, do Epiki nie. > Druga sprawa, to jak długo jeszcze będą - Lacetti na ulicach nie widać, komu się będzie chciało > mrozić pieniądze w częściach do tego auta leżących na regałach hurtowni ? > Potem efekt jest taki, że ja oryginalne wahacze do Rezzo kupiłem taniej niż same tuleje, bo wahacze > leżały w Polmozbycie od czasów Tacumy i były już chyba siedemdziesiąty raz przeceniane. Do Daewoo też pełno części jeszcze jest więc ja bym się o Chevrolety nie martwił, przynajmniej przez następne kilka lat.
  14. > Ile to Lacetti kosztowało jako nowe, bo cena w ogłoszeniach za roczniki 2007-2009 to śmiech na sali > 10-15 tys. Ten model trochę ponad 65k minus rabat. Rabatu dali niemal 10k. > Chevrolet poleciał tak jak Daewoo kiedyś. Sens sprzedaży takiego auta w takiej > cenie jest żaden bo za pieniądze za niego nic ciekawego nie kupisz. Ja już kupiłem coś innego. Sprzedaję bo mi ten w związku z tym niepotrzebny.
  15. > Poszła mi w Kile poduszka amortyzatora. Mechanik obdzwonił krakowskie hurtownie - usłyszał - tylko > serwis. Zadzwonił do Kii - nie ma problemu tylko trzeba dwa tygodnie czekać. Niech spróbuje w > Hundaju. Podali mu nawet numer części. W Hundaju mieli za 3 dni. > Nie jestem fanem VAGa ale w tym wypadku ma racje. Zależy od modelu. Np. tylnych amortyzatorów do Epiki nie kupisz nigdzie poza ASO. Ale akurat do Lacetti części są.
  16. > powiedzmy kompakt+ w sedanie. > To jest segment C. > To jest E. > Duże D? to co jest segmentem E i F wg Ciebie? > Oba C+. > D+ Ja to widzę tak: A - auta mini (np. Up!). B - auta małe (np. Fabia, Polo) C - kompakty (np. Octavia, Golf) D - klasa średnia (np. Superb, Passat) E - klasa wyższa (np. Volvo S80, BMW 7, Audi A8) F - luksusowe (Maybach, Bentley, RR) Granica między E i F jest płynna bo nie rozmiar już decyduje. I teraz: Marki premium robią auta trochę większe jak na swoje klasy i plasują się lekko pomiędzy. Dlatego (nomen omen) C-klasa i trójka to troche większe C, Audi A6 i BMW 5 to większe D, itd. Jeśli ktoś pyta o auto D to chce auto klasy średniej. Ze zwykłych marek to Mondeo, Insignia, Passat. Z premium to BMW5, Lexus GS, Audi A6. Premium są odrobinę większe. Ale Lexus IS, C-klasa, trójka to nie jest mniejsza klasa D lecz większa klasa kompaktowa. Zresztą "większa" to już nieaktualne bo dogoniła je taka Octavia.
  17. > Słuchaj, krotka pilka. > Ty wiesz co sprzedajesz i sie cenisz. > Kupujacy nie wie co kupuje i nie chce wiecej zaplacic. > Pomijajac boje o czesci, niczym nie zmienisz, ze auta te postrzegane sa jako egzotyka, zwlaszcza w > tych czesciach kraju gdzie jezdzi sie jedynie slusznymi niemcami. I właśnie to od początku udowadniam. Że auto nie ma większej wady niż jego znaczek. > Tak se wlasnie pomyslalem, ze moze to i dobrze, ze w 2010 nie kupilem sedana diesla full > wyposazonego jak na Lacetti za 42 brutto, teraz bym sie bujal ja ze sprzedaza. Z drugiej strony, za tak wyposażoną Octavię zapłaciłbym wtedy niemal 90kpln. Sprzedałbym ją dziś od ręki za powiedzmy 25 i co? Zaliczyłbym większą stratę i tak. Dlatego traktuję czekanie na kupca z filozoficznym spokojem. A ludzie nie umieją liczyć, bo kupując go ode mnie całą utratę wartości biorę na siebie ja. On jest i tak 100% tańszy niż porównywalny Golf, więc nawet jak następny właściciel odsprzeda go za grosze to będzie do przodu.
  18. > OK, tyle że mając VAG-a serwis właściwe części znajduje u siebie na półce, lub mechanik je kupuje > idąc po bułkę na śniadanie. > Tyle, że trzeba to wiedzieć. Takich hurtowni w Polsce są setki. Każda większa hurtownia skośnookich ogarnia temat bez problemu. Części dostępnych tylko w ASO jest naprawdę niewiele i takie, które raczej się nie psują. O wiele gorzej było np. w Epice. > Z tego co piszesz, jesteś użytkownikiem rzetelnie użytkującym auta - nie lałeś do nich rzepaku czy > oranżady, zawieszenia nie naprawiałeś drutem i taśmą klejącą - to też wpływa na awaryjność. Tak. Ale jak będziesz drutem naprawiał dowolną inną markę to też się zemści. > Niestety, przeciętny użytkownik stuki naprawia podgłaśniając radio, jak coś się urwie to > solidnie przywiązuje drutem lub trytrytką. > a) trzeba o tym wiedzieć. W VAG-u nie wiem (i nie potrzebuję tego wiedzieć) od czego pasują > jakiekolwiek części. > b) to słaba rekomendacja dla tego zawieszenia, w Nubirze było powszechnie uprawiane druciarstwo i > rzeźba w zawieszeniu, bo projektowali go chyba pijani studenci. Było komfortowe ale sypały się elementy gumowe średnio co 60kkm. Tutaj zawieszenie jest twardsze niż w Nubirze ale się za to nie sypie. Zresztą polscy producenci ogarnęli sprawę i zamienniki polskich firm dają radę nawet w Nubirach. Za to wielowahacz z tyłu robi dobrą robotę. > Z radością ochoczo się rzucą do naprawy ? Czy trzeba będzie biegłego, sądu i tego typu przyjemności > ? ASO to MMCars w Katowicach. Z fachowością mieli różne drobne wpadki ale nigdy nie zdarzyło mi się u nich żeby kwestionowali cokolwiek, czy to gwarancję czy też konieczność poprawiania czegoś co popsuli. Stawiam że wezmą to na klatę. > Same z siebie nie, ale jak miało kontakt z blacharzem to już nie jest tak różowo. Niewiele aut nie miało kontaktu z blacharzem. Tutaj sprawa jest uczciwie opisana, problem nie był poważny ani wielki. Za kilkaset zł można ogarnąć sprawę u kogoś kto to zrobi dobrze.
  19. > Nie do końca, miałem niby zupełnie nieegzotyczne Aveo i też było podobnie. > Ależ oczywiście, wtedy też były. Tyle, że przeciętny użytkownik samochodu nie chce się w to bawić, > chce wstawić auto do serwisu i odebrać naprawione. Nigdy nie było z tym problemu. Ja serwisowałem w ASO ale nie było problemu przyjechać z własnymi częściami. U mechanika za rogiem też nie. A w pobliskiej hurtowni (w której zaopatruje się mechanik zza rogu) części dostępne najdalej na następny dzień. > Często jednak serwis zaopatruje się w hurtowni typu intercars, gdzie części do DU/Chev jest mało, > np. masz jeden rodzaj tulejek do zawieszenia, niekoniecznie dobrych. Np. hurtownia Jadar w Chorzowie ma niemal wszystko, do wyboru do koloru, dobrych producentów. > No właśnie - klucz w tym, że masz te auta jak klasyczny pierwszy właściciel - w okresie, kiedy nie > mają prawa się psuć. Pierwszym Laćkiem przejeździłem 210kkm, Epicą 170kkm, to JEST okres gdy mogą się już psuć. > Z tego co piszesz, użytkujesz je "trasowo". Ten akurat należał do żony więc nie. I stąd niski przebieg. > U drugiego właściciela już zwykle jest inaczej - jednak elementy metalowo-gumowe się zużywają, > dojdą do tego warunki miejskie, częstsze uruchamianie, więcej dziur w drogach. Akurat zawieszenie w Lacetti możesz zrobić całe za śmieszną kasę na oryginałach bo pasują części od Nubiry. > Udziel pisemnej gwarancji, będzie argument dla kupującego > Sam piszesz o początkach korozji - wiesz, że z rudym jest tak, że jak się zalegnie, to już się go > nie wypleni, można jedynie opóźniać rozwój. Problem dotyczy niefachowej naprawy przeprowadzonej przez ASO. Proponuję załatwiać to z nimi w drodze reklamacji. Lub zrobić u kogoś kompetentnego za kilkaset złotych. Te auta same z siebie nie korodują, reszta jest zdrowa.
  20. > Ja Ci moge dac 10 tys PLN bo tyle moge przeznaczyc na auto dla zony. Jesres zaintreresowany? A Ty byś był na moim miejscu?
  21. > sprzeda sie, ale nie za 17. jakbys sprzedawał rok temu, to bym wziął od Ciebie, ale nie więcej jak > za 15.... chociaż w sumie to klekot, więc i tak to za duża kwota Klekoty to podobno są droższe.
  22. > Nie sam znaczek, ale to co za nim idzie - czyli egzotyka auta. Miałem kilka DU/Chevroletów i > owszem, to były (poza Leganzą) fajne auta w dobrej cenie. Tyle, że jak DU było popularne, tak > Chevrolet stał się egzotyczny, co powoduje problemy w codziennej eksploatacji. Jakakolwiek > awaria jest trudna do diagnozy, bo zwykły serwis widzi taką awarię pierwszy raz, bo pierwszy > raz widzi takie auto. Potem kolejny problem - części, tu też serwis nie ma doświadczenia. > Efekt - jak miałem chevrolety, to sam diagnozowałem usterki, kupowałem części i serwis robił to, co > mu palcem pokazałem - ale mnie to kosztowało trochę czasu. > Od czasu jak mam VAG-i problemów jest znacznie mniej - diagnoza jest błyskawiczna, auto dla serwisu > przewidywalne, części w najbliższym punkcie sprzedającym cokolwiek. Inna sprawa, że awaryjność > jednak mniejsza. > Więc to nie tylko znaczek, a większa uciążliwość eksploatacji, która znajduje odbicie w cenie. Miałeś rzeczywiście egzotyczne Rezzo i patrzysz przez ten pryzmat. Czasy się już dawno zmieniły, na Allegro jest pełno części do Chevroletów w dobrych cenach. Np. kompletny rozrząd do diesla(!) kosztuje 500zł. Elementy zawieszenia w śmiesznych cenach. Każda hurtownia od koreańczyków ogarnia temat. A usterki? Przejeździłem tymi autami naprawdę sporo kilometrów i nie zauważyłem czegoś takiego jak usterki. Wymieniałem łączniki stabilizatora, hamulce i pasek rozrządu. Ten samochód ma 70kkm. Jestem skłonny się założyć, że co najmniej prze kolejne 100 nie będzie niczego innego potrzebował.
  23. > chwile wcześniej pisałeś, ze po prawdzie sie nie sprzeda? to jak w końcu? No właśnie. Popatrz jak się prawda pięknie nie sprzedaje.
  24. > 17k pln > Czyli jednak znaczek... Oczywiście że znaczek. Popatrz, nawet w tym wątku przewija się "Daewoo" i "Lanos". O ile z Daewoo to auto ma jeszcze coś wspólnego to z Lanosem już nic. Ale magia znaczka działa.
  25. > w takim razie powiedz mi jak kupujesz nowe samochody, bo tam sprzedawcy pleta tak piramidalne > bzdury że uszy więdną > ja niejednokrotnie Panom w salonach mówiłem żeby sobie darowali bo już mi wystarczy Przy zakupie nowego gadam ze sprzedawcą tylko o cenie.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.