Zawartość dodana przez Ryb
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Dlatego aso dałem na ostatnim miejscu. Takie te ASO złe, ale jak kupują to wszyscy chcą serwisowane w ASO. Mimo że sami nie mają zamiaru tam dalej serwisować.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> oczywiście. Ale z drugiej strony jak jakaś firma bardzo liczy się z kasą, to taniej jednak wydać 30 > tys. na podatki niż 100 tys na samochód, z którego się odzyska 30 tys. Oczywiście że to tak nie działa. Lepiej mieć kasę i płacić duże podatki niż nie płacić i nie mieć kasy. > jasne, ja to rozumiem, tylko rozwiewam wątpliwości. Sam mam DG, wiem jak to wygląda. Ludzie często > nie kumają o co chodzi, uważają że jak ktoś ma firmę, to samochód ma za darmo na koszt > podatników, a pisanie takich rzeczy, że zamiast płacić podatki, lepiej kupić samochód, tylko > ich w takim przekonaniu utwierdza Tak to nie, nie o to mi chodziło. I tak czymś bym jeździł, comiesięczny wydatek na ratę leasingu nie boli to po jego zakończeniu nie ma powodu nie sprawić sobie zaraz nowej zabawki.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> właśnie że nie. Bo to nie wygląda tak jak piszesz. Za nowe auto kupione na firmę i tak musisz > zapłacić, z tym że po wrzuceniu w koszty i płaceniu mniejszych podatków przez x lat > (amortyzacja albo leasing) wychodzi Ci, że samochód kosztujący 100 tys. pln Ciebie w > rzeczywistości kosztował np. 70 tys. pln. Ale nadal kosztował i to Ty za niego zapłaciłeś Tak. Ale gdybym go nie kupił miałbym też tylko 70k bo te 30 wzięłoby Państwo. A chodziłbym z buta. Dzięki leasingom po prostu stać mnie na wymianę samochodów mniejszym kosztem, więc po co jeździć jednym do upadłego?
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Nie zaraz - 6 m-cy po. > Jak wykazujesz dochód i płacisz podatki, to chyba widzisz powód, co? O to to! Zamiast płacić podatki można jeździć fajnym, nowym autem. Wybór chyba jest prosty.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> cholera to mi hurtownie co innego w katalogach podają > np. kyb excel-g za 215zł/szt Na pewno są to tylne do diesla? Już tu się ktoś chciał zakładać i poległ.
-
Czy nowy samochód trzeba koniecznie rejestrować?
> Tyle to i ja potrafię znaleźć. Poza tym są tam zawarte informacje dotyczące tylko i wyłącznie > typowej rzeczy dla zwykłego zjadacza chleba. Lotniska mają nierejestrowane. Kup lotnisko i dalej już z górki. Wydaje mi się, że sie domyślam co kombinujesz. Nie szkoda Ci nowego auta na drezynę przerabiać?
-
Czy nowy samochód trzeba koniecznie rejestrować?
> A tak mnie naszły pewne rozważania. > Załóżmy, że mam rozległe gospodarstwo. Cały teren prywatny wraz z polami, jakimś kawałkiem lasu i > budynkami gospodarczymi oraz mieszkalnymi oraz drogami ma 1000 hektarów. > Wszystko jest prywatne i stanowi jedną całość. > I teraz kupuję sobie w salonie nowiutki samochód terenowy, jakiś Land Rover albo jakiś inny, typu > Pick Up. > Samochód ten ma służyć tylko i wyłącznie do poruszania się po tym wielkim prywatnym terenie. Taki > wół roboczy służący tylko i wyłącznie do obsługi całego gospodarstwa. Nie będzie wyjeżdżał na > żadną drogę publiczną. > Czy taki samochód musi być zarejestrowany i ubezpieczony? Nie musi. Tak samo jak możesz kupić również niezarejestrowany i nieubezpieczony używany. I też użytkować na swoim terenie.
-
pajero 2014 - możecie wybić mi to z głowy ?
> a ile kosztuje takie Pajero? > Ja sie zastanawiam nad l200 sport ale sa juz tylko demo albo uzywki, w okolicach 100-110 tys z > automatem, nawigacja. Ja jestem mega zadowolony z l200 i stad patrze w strone mitsubishi albo > kolejnego l200 tylko juz nie pickupa albo pajero. Tylko myslalem ze pajero to 180 tys i mocno > poza mozliwosciami. Zobacz Pajero Sport. To jest L200 z normalną budą. Bardzo fajne auto i tańsze niż Pajero.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Do DU bardzo duzo czesci tluczono w kraju. > Jezdzilo, nadal jezdzi, tego tez nieporownywalnie wiecej niz Chevroletow. > Wiem, wiem, dyskusja na ten temat na kaciku Chevroleta udowodnila mi, ze z Wami mozna pogadac jak z > Centomaniakami . No przecież piszę. Lacetti od spodu ma dużo wspólnego z Nubirą, więc części są. Właśnie te do Daewoo, tłuczone w kraju. A do takiej Epiki jednak nie ma, bo to własny pomysł Koreańczyków. Zależy który model wybierzesz.
-
Jaki nowy samochód segment D lub E
> no to E i F mamy zupełnie różne. > bo E to BMW 5 i Audi A6 (to nie jest D!). F, to 7er i A8... wyżej to już nie ma segmentacji, bo to > wydumki. > no dlatego używam normy C+ ale to powyżej D już nie obowiązuje, bo E i F to już tylko premium (nd. > USA). > Bo to segment E > C+ > Octavia zawsze była między segmentami, tak samo jak Fabia. To od początku był główny wyróżnik > Skody. Stawiają do testów zawsze trochę większe auto niż konkurencja, w tej samej cenie (tak > by sie wydawało). Fabia obok Fiesty, Octavia obok Golfa. W sumie to cała dyskusja jak zwykle sprowadza się do definicji klas, co jest w dzisiejszym świecie mocno utrudnione bo każdy niemal producent ma ambicję zrobić coś, co wyjdzie poza ramy danej klasy. O crossoverach nie wspominając. IMO w zakładanym przez autora wątku budżecie najlepszą propozycją będzie jakaś E-klasa w wyprzedaży lub innej promocji. Chyba że mu na miejscu wewnątrz nie zależy to może pooglądać Volvo C60. Ja jeszcze popatrzyłbym na Infiniti Q50. Dalej to już tylko Insignie, Mondeo i Skody.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Porównaj sobie ilość jeżdżących po drogach Lanosów i Lacetti. Potem pomyśl, że prowadzisz sklep z > częściami i zastanów się, czy na półkach położysz części do Lanosa, czy do Lacetti ? W sklepie to położyłbym części do Fiata. Reszta niech czeka w hurtowni. I do Lanosa i do Lacetti. Ja nie polemizuję z tym, że części do VAGów będą lepiej dostępne. Ale cały czas podkreślam, że do dowolnego innego auta w tej cenie będą prawdopodobnie bardziej potrzebne.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Dokladnie, z gratami bedzie juz tylko gorzej. Na razie jest lepiej. Jak kupiłem to na widok diesla w Chevrolecie wszyscy drapali się tylko w głowę.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Jak widzisz, to trochę loteria - Ty wiesz, że do Lacetti są, do Epiki nie. > Druga sprawa, to jak długo jeszcze będą - Lacetti na ulicach nie widać, komu się będzie chciało > mrozić pieniądze w częściach do tego auta leżących na regałach hurtowni ? > Potem efekt jest taki, że ja oryginalne wahacze do Rezzo kupiłem taniej niż same tuleje, bo wahacze > leżały w Polmozbycie od czasów Tacumy i były już chyba siedemdziesiąty raz przeceniane. Do Daewoo też pełno części jeszcze jest więc ja bym się o Chevrolety nie martwił, przynajmniej przez następne kilka lat.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Ile to Lacetti kosztowało jako nowe, bo cena w ogłoszeniach za roczniki 2007-2009 to śmiech na sali > 10-15 tys. Ten model trochę ponad 65k minus rabat. Rabatu dali niemal 10k. > Chevrolet poleciał tak jak Daewoo kiedyś. Sens sprzedaży takiego auta w takiej > cenie jest żaden bo za pieniądze za niego nic ciekawego nie kupisz. Ja już kupiłem coś innego. Sprzedaję bo mi ten w związku z tym niepotrzebny.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Poszła mi w Kile poduszka amortyzatora. Mechanik obdzwonił krakowskie hurtownie - usłyszał - tylko > serwis. Zadzwonił do Kii - nie ma problemu tylko trzeba dwa tygodnie czekać. Niech spróbuje w > Hundaju. Podali mu nawet numer części. W Hundaju mieli za 3 dni. > Nie jestem fanem VAGa ale w tym wypadku ma racje. Zależy od modelu. Np. tylnych amortyzatorów do Epiki nie kupisz nigdzie poza ASO. Ale akurat do Lacetti części są.
-
Jaki nowy samochód segment D lub E
> powiedzmy kompakt+ w sedanie. > To jest segment C. > To jest E. > Duże D? to co jest segmentem E i F wg Ciebie? > Oba C+. > D+ Ja to widzę tak: A - auta mini (np. Up!). B - auta małe (np. Fabia, Polo) C - kompakty (np. Octavia, Golf) D - klasa średnia (np. Superb, Passat) E - klasa wyższa (np. Volvo S80, BMW 7, Audi A8) F - luksusowe (Maybach, Bentley, RR) Granica między E i F jest płynna bo nie rozmiar już decyduje. I teraz: Marki premium robią auta trochę większe jak na swoje klasy i plasują się lekko pomiędzy. Dlatego (nomen omen) C-klasa i trójka to troche większe C, Audi A6 i BMW 5 to większe D, itd. Jeśli ktoś pyta o auto D to chce auto klasy średniej. Ze zwykłych marek to Mondeo, Insignia, Passat. Z premium to BMW5, Lexus GS, Audi A6. Premium są odrobinę większe. Ale Lexus IS, C-klasa, trójka to nie jest mniejsza klasa D lecz większa klasa kompaktowa. Zresztą "większa" to już nieaktualne bo dogoniła je taka Octavia.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Słuchaj, krotka pilka. > Ty wiesz co sprzedajesz i sie cenisz. > Kupujacy nie wie co kupuje i nie chce wiecej zaplacic. > Pomijajac boje o czesci, niczym nie zmienisz, ze auta te postrzegane sa jako egzotyka, zwlaszcza w > tych czesciach kraju gdzie jezdzi sie jedynie slusznymi niemcami. I właśnie to od początku udowadniam. Że auto nie ma większej wady niż jego znaczek. > Tak se wlasnie pomyslalem, ze moze to i dobrze, ze w 2010 nie kupilem sedana diesla full > wyposazonego jak na Lacetti za 42 brutto, teraz bym sie bujal ja ze sprzedaza. Z drugiej strony, za tak wyposażoną Octavię zapłaciłbym wtedy niemal 90kpln. Sprzedałbym ją dziś od ręki za powiedzmy 25 i co? Zaliczyłbym większą stratę i tak. Dlatego traktuję czekanie na kupca z filozoficznym spokojem. A ludzie nie umieją liczyć, bo kupując go ode mnie całą utratę wartości biorę na siebie ja. On jest i tak 100% tańszy niż porównywalny Golf, więc nawet jak następny właściciel odsprzeda go za grosze to będzie do przodu.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> OK, tyle że mając VAG-a serwis właściwe części znajduje u siebie na półce, lub mechanik je kupuje > idąc po bułkę na śniadanie. > Tyle, że trzeba to wiedzieć. Takich hurtowni w Polsce są setki. Każda większa hurtownia skośnookich ogarnia temat bez problemu. Części dostępnych tylko w ASO jest naprawdę niewiele i takie, które raczej się nie psują. O wiele gorzej było np. w Epice. > Z tego co piszesz, jesteś użytkownikiem rzetelnie użytkującym auta - nie lałeś do nich rzepaku czy > oranżady, zawieszenia nie naprawiałeś drutem i taśmą klejącą - to też wpływa na awaryjność. Tak. Ale jak będziesz drutem naprawiał dowolną inną markę to też się zemści. > Niestety, przeciętny użytkownik stuki naprawia podgłaśniając radio, jak coś się urwie to > solidnie przywiązuje drutem lub trytrytką. > a) trzeba o tym wiedzieć. W VAG-u nie wiem (i nie potrzebuję tego wiedzieć) od czego pasują > jakiekolwiek części. > b) to słaba rekomendacja dla tego zawieszenia, w Nubirze było powszechnie uprawiane druciarstwo i > rzeźba w zawieszeniu, bo projektowali go chyba pijani studenci. Było komfortowe ale sypały się elementy gumowe średnio co 60kkm. Tutaj zawieszenie jest twardsze niż w Nubirze ale się za to nie sypie. Zresztą polscy producenci ogarnęli sprawę i zamienniki polskich firm dają radę nawet w Nubirach. Za to wielowahacz z tyłu robi dobrą robotę. > Z radością ochoczo się rzucą do naprawy ? Czy trzeba będzie biegłego, sądu i tego typu przyjemności > ? ASO to MMCars w Katowicach. Z fachowością mieli różne drobne wpadki ale nigdy nie zdarzyło mi się u nich żeby kwestionowali cokolwiek, czy to gwarancję czy też konieczność poprawiania czegoś co popsuli. Stawiam że wezmą to na klatę. > Same z siebie nie, ale jak miało kontakt z blacharzem to już nie jest tak różowo. Niewiele aut nie miało kontaktu z blacharzem. Tutaj sprawa jest uczciwie opisana, problem nie był poważny ani wielki. Za kilkaset zł można ogarnąć sprawę u kogoś kto to zrobi dobrze.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Nie do końca, miałem niby zupełnie nieegzotyczne Aveo i też było podobnie. > Ależ oczywiście, wtedy też były. Tyle, że przeciętny użytkownik samochodu nie chce się w to bawić, > chce wstawić auto do serwisu i odebrać naprawione. Nigdy nie było z tym problemu. Ja serwisowałem w ASO ale nie było problemu przyjechać z własnymi częściami. U mechanika za rogiem też nie. A w pobliskiej hurtowni (w której zaopatruje się mechanik zza rogu) części dostępne najdalej na następny dzień. > Często jednak serwis zaopatruje się w hurtowni typu intercars, gdzie części do DU/Chev jest mało, > np. masz jeden rodzaj tulejek do zawieszenia, niekoniecznie dobrych. Np. hurtownia Jadar w Chorzowie ma niemal wszystko, do wyboru do koloru, dobrych producentów. > No właśnie - klucz w tym, że masz te auta jak klasyczny pierwszy właściciel - w okresie, kiedy nie > mają prawa się psuć. Pierwszym Laćkiem przejeździłem 210kkm, Epicą 170kkm, to JEST okres gdy mogą się już psuć. > Z tego co piszesz, użytkujesz je "trasowo". Ten akurat należał do żony więc nie. I stąd niski przebieg. > U drugiego właściciela już zwykle jest inaczej - jednak elementy metalowo-gumowe się zużywają, > dojdą do tego warunki miejskie, częstsze uruchamianie, więcej dziur w drogach. Akurat zawieszenie w Lacetti możesz zrobić całe za śmieszną kasę na oryginałach bo pasują części od Nubiry. > Udziel pisemnej gwarancji, będzie argument dla kupującego > Sam piszesz o początkach korozji - wiesz, że z rudym jest tak, że jak się zalegnie, to już się go > nie wypleni, można jedynie opóźniać rozwój. Problem dotyczy niefachowej naprawy przeprowadzonej przez ASO. Proponuję załatwiać to z nimi w drodze reklamacji. Lub zrobić u kogoś kompetentnego za kilkaset złotych. Te auta same z siebie nie korodują, reszta jest zdrowa.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Ja Ci moge dac 10 tys PLN bo tyle moge przeznaczyc na auto dla zony. Jesres zaintreresowany? A Ty byś był na moim miejscu?
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> sprzeda sie, ale nie za 17. jakbys sprzedawał rok temu, to bym wziął od Ciebie, ale nie więcej jak > za 15.... chociaż w sumie to klekot, więc i tak to za duża kwota Klekoty to podobno są droższe.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Nie sam znaczek, ale to co za nim idzie - czyli egzotyka auta. Miałem kilka DU/Chevroletów i > owszem, to były (poza Leganzą) fajne auta w dobrej cenie. Tyle, że jak DU było popularne, tak > Chevrolet stał się egzotyczny, co powoduje problemy w codziennej eksploatacji. Jakakolwiek > awaria jest trudna do diagnozy, bo zwykły serwis widzi taką awarię pierwszy raz, bo pierwszy > raz widzi takie auto. Potem kolejny problem - części, tu też serwis nie ma doświadczenia. > Efekt - jak miałem chevrolety, to sam diagnozowałem usterki, kupowałem części i serwis robił to, co > mu palcem pokazałem - ale mnie to kosztowało trochę czasu. > Od czasu jak mam VAG-i problemów jest znacznie mniej - diagnoza jest błyskawiczna, auto dla serwisu > przewidywalne, części w najbliższym punkcie sprzedającym cokolwiek. Inna sprawa, że awaryjność > jednak mniejsza. > Więc to nie tylko znaczek, a większa uciążliwość eksploatacji, która znajduje odbicie w cenie. Miałeś rzeczywiście egzotyczne Rezzo i patrzysz przez ten pryzmat. Czasy się już dawno zmieniły, na Allegro jest pełno części do Chevroletów w dobrych cenach. Np. kompletny rozrząd do diesla(!) kosztuje 500zł. Elementy zawieszenia w śmiesznych cenach. Każda hurtownia od koreańczyków ogarnia temat. A usterki? Przejeździłem tymi autami naprawdę sporo kilometrów i nie zauważyłem czegoś takiego jak usterki. Wymieniałem łączniki stabilizatora, hamulce i pasek rozrządu. Ten samochód ma 70kkm. Jestem skłonny się założyć, że co najmniej prze kolejne 100 nie będzie niczego innego potrzebował.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> chwile wcześniej pisałeś, ze po prawdzie sie nie sprzeda? to jak w końcu? No właśnie. Popatrz jak się prawda pięknie nie sprzedaje.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> 17k pln > Czyli jednak znaczek... Oczywiście że znaczek. Popatrz, nawet w tym wątku przewija się "Daewoo" i "Lanos". O ile z Daewoo to auto ma jeszcze coś wspólnego to z Lanosem już nic. Ale magia znaczka działa.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> w takim razie powiedz mi jak kupujesz nowe samochody, bo tam sprzedawcy pleta tak piramidalne > bzdury że uszy więdną > ja niejednokrotnie Panom w salonach mówiłem żeby sobie darowali bo już mi wystarczy Przy zakupie nowego gadam ze sprzedawcą tylko o cenie.