Zawartość dodana przez Ryb
-
Czy policja zajmuje się ściganiem za niewłaściwe parkowanie?
> A co jeśli nie złożę wyjaśnień? > Tzn. przyjść na komendę muszę bo inaczej mnie doprowadzą siłą, ale jeśli jako oskarżony nie będę > chciał sobie szkodzić? > Sprawa do sądu? Po pierwsze to na pewno będziesz tam jako świadek a po drugie to nie jest sprawa karna. Generalnie - leżysz. Mandat będzie najtańszy.
-
Ogrzewanie z butli gazowej 33kg
> Nie drogo, u mnie jedna 33kg poszła na dobę, czyli 180zł, 180zł x30 =5400/m ? > Dom w 100% docieplony. > Co ciekawe gaz nie odparował do końca, zostało jakieś 20cm od dołu, z wagi wynika ok 7kg i piec > wywala brak gazu > Zamawiałem propan tech, temp na zewn 3C Tak będzie. Piec nie wyssie do końca i są straty. Jeśli masz dwie butle połączone razem spróbuj przymknąć lekko zawór na tej pełnej pozostawiając otwarty na niemal pustej. Wtedy jest szansa, że reszta gazu z niej pójdzie. Przy odrobinie wprawy można minimalizować straty.
-
Rzeczywista wysokość profilu opony
> Ale muszę Cie zmartwić. Jakies 8-10 lat temu znalazłem w necie stronę ( z USA) gdzie liczyli za > pomoca przebytej drogi rzeczywiste obwody a wiec i srednice opon i wychodziło ze mimo iz > profil napisany np jest "50" to w praktyce w zaleznosci od producenta wynosił czesto "48" czy > "52" Między oponą nową a zużytą może być nawet 1,5cm różnicy.
-
Ogrzewanie z butli gazowej 33kg
> Cholera droga zabawa Było to zimą i piec grzał dość mocno, ogrzewając cały dom. Ale faktycznie, ogrzewanie gazem ziemnym jest dwukrotnie tańsze.
-
Ogrzewanie z butli gazowej 33kg
> Nawet do zwykłej kuchenki zmienia się dysze. W kuchence dyszy nie zmieniłem i śmigało bez problemu. Tylko płomień był trochę większy.
-
Ogrzewanie z butli gazowej 33kg
> Jak to dzialalo ? Na ile starczalo ? Działało praktycznie bezobsługowo. Mniej więcej co 2 dni musiałem zmienić jedną butlę 11kg. Na jednej butli piec działał wyraźnie gorzej niż przy otwartych zaworach obu. Zakładam, że reduktory lub węże do nich prowadzące miały za mały przepływ. Połączone dwa dawały jednak radę bez problemów. > Co do przestrojenia to serwisant upiera sie ze Termet nie przezbraja sie dyszami tylko ustawieniami > pieca Na tym się nie znam. U mnie były dysze do wymiany. > Tak wiem, dlatego butle stoja w przewiewnej szopie, na zew, ale sa podlaczone wezem gumowym, > cisnieniowym do gazu. Tutaj jest zlamany przepis, bo takie butle mozna laczyc tylko stalym > "gazociagiem". Tyle, ze za 4-5m mam miec gaz i niechce budowac gazociagu na tak krotki okres. Ja miałem w domu (dlatego tylko 2 po 11kg), w szafce z wyprowadzeniem wentylacji na zewnątrz. Też podziałało jeden sezon a potem podłączyli CNG.
-
Ogrzewanie z butli gazowej 33kg
> Witam ! > Czy ktoś miał tak podłączony kocioł do butli 33kg ? > Mam kilka pytań jak to powinno być podłączone do instalacji, bo mi piec cały czas wywala bład braku > gazu Miałem przez jakiś czas 2 butle po 11kg. Kocioł musi być przestrojony i mieć założone dysze do LPG. Więcej niż dwóch butli 11kg nie możesz trzymać pod dachem. W ogóle przepisy dot. przechowywania butli są dość restrykcyjne - warto się z nimi zapoznać. Generalnie lepsze są 2 butle bo można je wymieniać bez przerw w zasilaniu kotła. Jeśli chodzi o podłączeni to robiłem sam. Po prostu butla+reduktor i powinno śmigać.
-
Światła przeciwmgłowe przednie - skuteczność
> (...) > Zadaniem świateł przeciwmgielnych jest tylko doświetlanie pobocza, bo dzięki działaniu świateł > mijania masz przed sobą białą ścianę przez którą Twoje oczy głupieją i nie potrafią wychwycić > dużo ciemniejszej granicy pomiędzy drogą a poboczem. I tyle. Żadne świecenie pod mgłą, ani pod > asfaltem Doświetlanie pobocza świecąc nisko i w dół co redukuje rozpraszanie światła na wysokości oczu kierowcy oraz wykorzystuje fakt, że mgła faktycznie przy samej ziemi ściele się mniej gęsto. A do tego te światła sprawiają że pojazd jest lepiej widoczny dla nadjeżdżających z naprzeciwka, bo świecą jaśniej i w strefie, którą we mgle lepiej widać.
-
Odbiór auta z salonu
> Dokładnie, jak używkę kupić, to ma być jak igła wychuchana z salonu, pachnąca nowością i jeszcze > bak do pełna. No przecież wiadomo, że samochód używany charakteryzuje się następującymi cechami: 1. Został przez kupującego dokładnie wybrany, a wszystkie niedociągnięcia i wady zostały usunięte przed odbiorem 2. Po odbiorze został przez kupującego zabezpieczony antykorozyjnie/nawoskowany/wychuchany/wypucowany/nabłyszczony i co tam jeszcze 3. Wszystkie wady fabryczne zostały przez pierwszego kupującego wyeliminowane wskutek akcji naprawczych oraz świadomych działań ulepszających 4. Elementy mechaniczne zostały odpowiednio zakonserwowane/smarowane/poprawione/stuningowane aby spełniać standardy o jakich się fabryce nie śniło 5. Serwisowany nie był u partaczy z ASO lecz u Staszka, któremu ASO może buty czyścić 6. Był garażowany, użytkowany tylko w niedzielę w dobrą pogodę, prawidłowo dotarty oraz traktowany z pietyzmem i miłością 7. Nigdy nie brał udziału w wypadku, w odróżnieniu od nowych, które nagminnie spadają z lawety. Argument że mógł jako nowy też spaść z lawety jest nie na miejscu, gdyż po pięciu latach takie rzeczy ulegają zatarciu. 8. Fabryczne opony/wycieraczki/inny osprzęt zostały wymienione na lepsze i z wyższej półki. Oczywiście po to by poprawić bezpieczeństwo/osiągi, nie wskutek przebiegu i zużycia tychże bo przebieg jest minimalny - przecież nie po to ktoś auto wychuchał żeby je teraz brudzić na drogach. 9. Gigantyczna/oszałamiająca/przeraźliwa utrata wartości została przez pierwszego właściciela wzięta na klatę bez mrugnięcia okiem 10. Ten samochód jest teraz sprzedawany gdyż po stworzeniu prawdziwego brylantu właściciel poczuł pustkę w życiu i postanowił kupić kolejny niedopracowany złom aby go oszlifować tak samo jak ten właśnie egzemplarz 11. Oczywiście taki samochód MUSI trafić do handlarza, gdyż tylko handlarz jest odpowiednio zaufanym człowiekiem, gwarantującym że auto trafi w dobre ręce 12. Handlarzowi ten samochód jest odsprzedawany za półdarmo z czystej filantropii 13. Handlarz jako człowiek prawy i na wskroś uczciwy sprzedaje tę okazję z minimalną marżą, z obrzydzeniem patrząc na praktyki właścicieli, którzy w bezpośrednich ogłoszeniach zawyżają ceny wręcz okrutnie. 14. 100% takich aut trafia oczywiście do użytkowników Autokącika (bo tylko oni potrafią te perły wyłuskać dzięki nabytej tutaj wiedzy) 15. 100% autokącikowiczów posiada takie perły (gdyż całą niezbędną wiedzę nabywa się z chwilą rejestracji) Oczywiście niechlubnym wyjątkiem są właściciele aut nowych. Auta nowe ZAWSZE są niższej klasy (to wyłącznie Pandy lub Dacie), powypadkowe (spadają z lawet), źle traktowane przez dealera, źle poskładane przez fabrykę i źle serwisowane w złym warsztacie (ASO). Ale cóż - wszędzie znajdą się czarne owce.
-
Jak wymienić palnik ksenonowy w Passacie B6 2005-2010?
> co za kretyńskie rozwiazania. zamiast tej idiotycznej pogoni za ekologia, emisjami CO2 unia powinna > zmusić wszystkich producentów do rozsądnego projektowania miejsc, które wymagając prac > eksploatacyjnych, np. wymiana żarówki nie powinna zająć więcej niż 3 min i to bez > wykorzystania żadnych dodatkowych narzędzi. > dzięki za informacje Żarówki - tak. Wymiana ksenonu jest utrudniona bo założenie producenta jest takie, że klient nie będzie robił tego samodzielnie.
-
Renault Duster Oroch aka Dacia Oroch
> A jednak, marka dla luda biednego moze dac cos ladnego[...] > Renault Duster Oroch - premiera na Sao Paulo Auto Show, > 2.0l 106kW/205Nm przeniesione z Reanult Duster, oczywiscie E85[...] Na pierwszy rzut oka to przeczytałem z tylnej klapy "CROTCH".
-
Renault Duster Oroch aka Dacia Oroch
> zastanawiający jest twój zachwyt nad daciami szczególnie, że dość mocno krytykujesz jakość takich > producentów jak VW czy BMW. Co by nie chciał powiedzieć, to jednak jakość rumuńską i niemiecką > dzieli galaktyka tandetnego plastiku > oczywiście dzieli je też cena ale na litość boską znaj umiar > jeździłeś kiedyś dusterem w ogóle? O ile ja pamiętam to zastrzeżenia do jakości VW czy BMW nie dotyczyły plastików tylko tego że się psują. A VW do tego pokazuje klientom drzewo. W Polsce takie coś jest normalne ale jak widać za oceanem są nieprzyzwyczajeni do europejskich standardów obsługi klienta.
-
Nowa Mazda 6 i taki lakier...
> ...nowe auto przygotowane w salonie do odbioru, lakier jak na fotkach. Co zrobić w takiej sytuacji? To z tym lakierem jest coś nie tak? Nigdy bym tego nie zauważył bo nie oglądam auta przez lupę. A nawet jak bym zauważył, to bym i tak nie pomyślał że coś nie gra. A jak ma taki lakier wyglądać?
-
Odbiór auta z salonu
> Ale jest różnica. Usterka, na której usunięcie się godzę i nadal "chcę" auto, a > USTERKA/USZKODZENIE, które powoduje, że odechciewa mi się auta. To oczywiście mega skrajność, > ale w przypadku drugim nie wiem czy bym takie auto w ogóle zabrał z placu ... Tylko że to, że Ci się auta "odechciało" nie ma znaczenia, bo już je kupiłeś. W chwili gdy Twoja kasa jest na koncie sprzedawcy to jego już nie obchodzi czy Ty auto odbierzesz czy nie. No bo dlaczego miałoby go obchodzić?
-
Podniesione auto turystyczne
> nie zależy mi na szybkiej jeździe i na zakrętach, ma ciąć 140 bez zadyszki i być dobrze wyciszony, > widzę, że średnio jest coś takiego dostępne Średnio. Kombiki masz wymienione wyżej. A z SUVów to Captiva, X-trail, CRV, jeśli się uda znaleźć to Mazda CX-7 z dieslem, Opel Antara (patrz Captiva) i chyba tyle. Ale wybór jakiś jest.
-
Podniesione auto turystyczne
> obojętnie co, może być suv, terenowy, może być c5 z pneumatyką C5 nie ma 4x4. Bo poza tym byłby w sam raz. > aby było wygodnie w trasie i w miarę cicho I tu jest problem bo nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko. Im wyższy prześwit/profil opon tym gorzej będzie w szybkiej trasie. Aleee... Nie takie złe SUVy jak je malują. Szaleć po zakrętach się tym nie da ale ja jestem np. mocno zaskoczony prowadzeniem Outlandera w trasie. Pomijając głośność to jedzie toto całkiem wygodnie, i nawet dość chętnie skręca. Najlepiej gdybyś przejechał się paroma SUVami oraz tymi kombi. Bo może się okazać, że SUV mimo wszystko lepszy.
-
Podniesione auto turystyczne
> jezdziłeś alteą, że polecasz? to jest niezapomniane przeżycie... jak można w obecnych czasach, coś > takiego sprzedawać ;D I tak Altei nie uda mu się kupić bo Freetraków sprzedali pięć na krzyż. Raczej Octavia wchodzi w grę.
-
Podniesione auto turystyczne
> Witam > A jakie polecicie auta (sprawdzone organoleptycznie, bo z gazet to wiem wszystko ), które > -nadaje się bardzo dobrze na dalekie trasy, w miarę ciche, silnik nie męczący się przy 140km/h, > dobre fotele > -wygodne dla rodziny (5 osób max, raczej 3 będą jeździć) > -spory profil opony żeby się nie martwić o dziury (mam 205/55 i felgi stalowe często pogięte) > -napęd 4x4 mile widziany, wyjazdy zimowe wchodzą w grę > - raczej diesel z powodu zasięgu na baku > budżet 50 tys zł Subaru Outback, Volvo XC70, Skoda Octavia Scout, Seat Altea Freetrack. Wybrałbym któreś z dwóch ostatnich bo będą w najlepszym stanie. Bo dwa pierwsze z dieslem to loteria, zwłaszcza w tej cenie. A na pewno nie chcesz SUVa? Byłoby łatwiej.
-
Odbiór auta z salonu
> Miejsce parkowania oczywiście nie ma znaczenia. Ale nie odebrałbym takiego auta. Zapłaciłem za > sprawne, chcę sprawne. Jest niesprawne więc go nie odbieram. Tu nie ma co rozpatrywać. Albo > naprawa albo zwrot pieniędzy. Oczywiście że należy się domagać naprawy/rekompensaty czy co tam akurat będzie odpowiednie. Mi chodzi o to, że sam fakt nieodebrania auta niewiele tu wniesie. Jeśli będzie jakaś usterka to auto i tak przecież wróci (lub zostanie) do serwisu i będą ją usuwać w ramach gwarancji.
-
Odbiór auta z salonu
> Aha, rozumiem. Czyli zapłaciłeś za auto, czekasz na odbiór, podjeżdża lora z Twoim autem, zrzucają > Ci auto rysując cały bok od zderzaka do zderzaka, Ty na to nic, bo już zapłaciłeś. Odbierasz i > tankujesz. > Ciekawe podejście. > W sklepie też jak już przeciągniesz kartę, a kasjerka napluje Ci w szynkę to też wychodzisz dumny z > zakupów, bo już zapłaciłeś? > Zapłaciłeś za auto sprawne i ma być sprawne. Jeżeli odbierając jest NIEsprawne to odstępujesz od > umowy lub żądasz rekompensaty. Ale odstępuj sobie ile chcesz jeśli zapłaciłeś i zarejestrowałeś. Nawet możesz się oflagować. I co to da? Auto jest Twoje. I pozostanie takie do zakończenia sporu. Zmieni to coś czy je będziesz w tym czasie parkował pod domem czy pod salonem dilera?
-
Odbiór auta z salonu
> A kto mu go sprzedał, za co odpowiada i co można od niego żądać w przypadku nie wywiązania się z > umowy? Żądać może. Tylko co za różnica gdzie w czasie tych przepychanek będzie ten SWÓJ samochód parkował? Bo to jego auto - zapłacił, zarejestrował, klamka zapadła.
-
Odbiór auta z salonu
> Czyli uważasz, że jak zrobi jazdę próbną i korba wyjdzie bokiem, albo auto po prostu nie odpali to > pracownik salonu pokaże najbliższe drzewo i pójdzie napić się kawy? A w CZYIM samochodzie wyszła korba bokiem?
-
Odbiór auta z salonu
> Ok, a co zrobisz jeśli podczas jazdy próbnej okaże się że auto jest niesprawne? Odstąpisz od umowy > czy będziesz czekał aż naprawią? > Ja rozumiem że miałeś kiedyś pecha ale bez jaj, drugi raz Ci się to chyba nie zdarzy Ej, jak zapłacił i zarejestrował to może sobie odstępować ile chce. Oczywiście z najbliższego drzewa, które mu wtedy pokażą.
-
Odbiór auta z salonu
> Chodzi o odebranie sprawnego auta i uniknięcie przyszłych problemów. > A jakie są przeciwwskazania do jazdy próbnej, autem za które się zapłaciło, przed podpisem odbioru. > Znając życie w papierku odbioru oświadcza się, że odebraliśmy auto w pełni sprawne. A jak nie podpiszesz papierka to co? Rozpłaczą się? Kupiłeś, zapłaciłeś, jest Twoje. Jeździj sobie ile chcesz - to Twoje auto przecież.
-
Odbiór auta z salonu
> Będę odbierał samochód z salonu. Z tego co pamiętam, to kolejność się nie zmieniła, czyli: przelew, > faktura, rejestracja, ubezpieczenie i odbiór. > (...) Przeczytaj to jeszcze raz i się powoli zastanów: co Ci da nieodebranie samochodu? Doliczą Ci fakturę za parking.