Zawartość dodana przez Ryb
-
4x4: SUV czy kombi?
> Nie bez kozery pisałem, że to kolejny temat, który tylko bez sensu obciąża serwer kącika. Pchacie mi się tu na siłę z tym Subaru a nie o tym jest wątek.
-
4x4: SUV czy kombi?
> Ale jest kombi. Owszem, tylko mój dylemat polega na tym, że jeśli rezygnujemy z SUVa na rzecz kombi to w zamian niech będą osiągi niedostępne dla SUVów. Jeśli mam mieć osiągi SUVa to wolę chyba coś wyższego niż kombi. No i teraz co lepsze: prześwit czy osiągi?
-
4x4: SUV czy kombi?
> na santafe kolega patrzył? Pisząc Kia miałem też w pamięci Santa Fe bo to bliźniaki. Jeździ tak samo.
-
4x4: SUV czy kombi?
> Jezeli nie widzisz roznicy, to chyba nie ma sensu dalej ciagnac watku ... To Ty zdajesz się nie widzieć różnicy w przyspieszeniu do 100km/h w okolicach 10s (Subaru, Captiva, Kia) a 8s (Insignia). To jest różnica, i to ogromna.
-
4x4: SUV czy kombi?
> Ale są przecież w ofercie Subaru silniki benzynowe 2.5 ze skrzynią CVT. Zieeeew...
-
4x4: SUV czy kombi?
> taaa .. w szczegolnosci do wymienionej Captivy Akurat miałem okazję jeździć tymi samochodami i bezpośrednio porównać. Outback diesel nie jedzie ani trochę lepiej od Captivy. I stanowczo gorzej od pozostałych wymienionych przeze mnie kombi. Nawet bycie fanem Subaru musi mieć swoje granice. 150KM w takiej budzie szału nie robi.
-
4x4: SUV czy kombi?
> Audi Allroad Nie premium. Premium są za drogie. Gdybyśmy brali pod uwagę premium to nie byłoby dylematów, bo tam można znaleźć zarówno szybkie kombi z prześwitem jak i szybkie SUVy.
-
4x4: SUV czy kombi?
> Ty wiesz co ja bym i wybrałem. > A Ty bierz Skode, proszę ja Ciebie albo już obojętnie co byle nie Subaru i już nie męcz więcej > serwera. To nie jest wątek o Subaru tym razem.
-
4x4: SUV czy kombi?
> Fiat Freemont 3.6 280KM Jeździłem. Nie podobała mi się ospała skrzynia biegów. EDIT: Captiva 3.0 jest już nie do kupienia. Zresztą ona (biorąc pod uwagę moc i pojemność) też szału nie robiła.
-
4x4: SUV czy kombi?
> Forek albo Outback. I jedzie na autostradzie i na drogach gruntowych dzielnie sobie radzi. Chyba, > że potrzeba czegoś w ciut bardziej prawdziwe bezdroża, no to już zostają duże SUVy albo > terenówki. Forek i Outback nie pasują tu zbytnio. Forek trochę mały. Outback nie jest SUVem a wcale lepiej od wymienionych SUVów nie jedzie.
-
captiva lt+ BRAĆ ???
> z doświadczenia z serwisami > niestety nie potrafią nawet radia wyjąć bez rozbierania połowy samochodu, nie mówię o diagnostyce > sprawdzone na 2 serwisach Nie od dziś wiadomo, że w Chevroletach najgorszy jest... serwis Opla.
-
4x4: SUV czy kombi?
Pytanie z serii: nudzę się i wydziwiam. SUVy są fajne ale nie jadą (oprócz premium ale te zostawmy na razie). Jeśli chcemy jakiś mocniejszy silnik to tak naprawdę tylko Captiva (184KM) i Sorrento (197KM) oferują coś więcej (małe SUVy pomijam). Chociaż to i tak szału nie robi, kapelusz nie spadnie podczas przyspieszania. Więc może jakieś kombi 4x4? Taka np. Insignia 2.0 turbobenzyna (220KM) lub diesel biturbo (195KM). Albo Superb kombi 1.8TSI (160KM) lub 2.0TDI (170KM)? Plusy: Fajnie jadą. Na autostrady nawet lepsze niż te SUVy. Minusy: Nie ma prześwitu. Nigdzie poza drogami nie wjadą. A co Wy byście wybrali i dlaczego?
-
"zaleta" TSI
> nie wiem czym jeździsz ale podam Ci sytuację z życia wziętą: > kolega z pracy ma Corollę, 2011, benzyna. Samochód ma na dziś dzień około 80kkm. > W grudniu ub. roku przyszedł do pracy w minorowym nastroju, bo dzień wcześniej z nudów sprawdził > stan oleju - było 3mm poniżej minimum. > Wcześniej sprawdzał z 2 m-ce wcześniej. Auto nigdy nie brało oleju, grama. > Drogą dedukcji doszliśmy do tego, że kilka dni przed sprawdzeniem jechał na Wigilię do rodziny - z > Poznania do Warszawy, cisnął ile się da, bo pracował w Wigilię do 14.00 i chcieli zdążyć na > około 17.00 do Wawy. > Leciał większość trasy 170-190km/h. Auto połknęło olej od poziomu "połowa skali" do mniej, niż > minimum. Na dystansie 300km (chyba, że z powrotem też ale twierdzi, ze miał wtedy góra 150). > I co? Nowy silnik, jednego z najbardziej bezawaryjnych aut w klasie, bez Turbo, DPF i innych bzdur. > Zwykłe 1.6 N/A. Jak ktoś katuje zwykłe 1.6 takimi prędkościami (przecież to Vmax tego auta) to musi się liczyć ze zwiększonym zużyciem oleju. Przy normalnej jeździe w większości samochodów nie ma tego problemu.
-
Wsparcie z Auto Świat na zglaszanie problemy
Nawet jeśli jest w tym co pisze jakiś sens to mógł sobie darować ironię i arogancję.
-
"zaleta" TSI
> Po prostu kolega jeździ Chevroletami, które nie sprawiają mu problemów Teraz to wsadziłeś kij w mrowisko.
-
"zaleta" TSI
> sądzę, że za kolejne 20 lat Nie za 20 lat ale już dziś: > ludzie jeżdżący samochodem będą już takimi debilami motoryzacyjnymi, że > bez serwisu nie wymienią nawet koła. Nie wymienią bo nie mają na co. > Albo inaczej - będą jeździć na flaku, na feldze bo na desce im się nie zapali lampka od ciśnienia z > czujnika z kół. Z RunFlatami tak to właśnie wygląda. > Nie interesują mnie żadne nowinki, które w dowolnym momencie mogą ulec awarii. Fajnie. Tylko te nowinki NIE ULEGAJĄ awarii. To tylko fobie kierowców, którzy nie mieli z nimi nigdy do czynienia. > Nikt mi nie wmówi, > że poświęcenie 2 min 2/m-c na sprawdzenie oleju jest dla niego jakimś trudem. Nie jest. A może jest? Np. jak ktoś ma coś ciekawszego do roboty. > Zwykłe lenistwo, Owszem. Sprawdzanie w kółko czegoś sprawnego jest bez sensu. Równie dobrze mogę co tydzień odsuwać lodówkę i oglądać z tyłu agregat. W razie usterki będę wiedział od razu! Tylko jaki to ma sens? > zerowa wiedza motoryzacyjna. Wiedza idzie z praktyki: wiem, że moje auto nie wciąga oleju. > (...)
-
"zaleta" TSI
> Nie bardzo rozumiem to zdanie, bo nie wiem czy możesz bo Cię stać na to, czy też możesz bo np. do > pracy masz 1,5km i w razie awarii spychasz grata na byle parking i za 10min jesteś na pieszo w > robocie, a grat będzie tam stał do następnej wypłaty czy też np. jak CI sie humor polepszy. > Na moim przykładzie, to niedbanie o stan auta (nie tylko poprzez stawianie się na serwis co XX kkm > ale właśnie chodzi również o prewencję na codzień) w razie nieplanowanej awarii skończyłoby > się dla mnie stratami niekiedy większymi niż wartość samego auta (w zależności z jakim > klientem akurat mam rozmowę i muszę tam być). > Także faktycznie - podchodząc w ten sposób, że samochód jak się zepsuje to żyjemy dalej i nie robi > nam to żadnego problemu, to rozumiem, że możesz mieć gdzieś poziom oleju czy np. ilość > powietrza w kołach. Fakt, nie rozumiesz. Więc tłumaczę powoli: Olewam to, ponieważ w aucie nic się nie psuje. Wiele lat temu znudziło mi się sprawdzanie rzeczy, które ciągle są sprawne i wyglądają tak samo. AUtem jeżdzę sporo i po całej Europie. Jeśli jutro będę musiał jechać np. do Rzymu czy Paryża to po prostu wsiądę do auta tak jakbym jechał do Auchan po bułki i pojadę. Zawsze tak robiłem i będę tak robił. A co do tzw. "kultury technicznej", oto kultura techniczna starego samochodu: Quote: Czynności smarownicze Co 500km lub co tydzień: -sprawdzenie poziomu oleju w silniku, ew. uzupełnienie Co 5000km lub przy zmianie sezonu eksploatacyjnego: -smarowanie sworzni zwrotnic, (smar STP) -sprawdzenie całości osłon gumowych przegubów układu kierowniczego, ew. wymiana i przesmarowanie (smar STP) Co 10000km: -wymiana oleju w silniku, (olej silnikowy np. klasy SAE 10W/40) -smarowanie wkładki aparatu zapłonowego, (olej silnikowy) -sprawdzenie poziomu oleju w skrzyni biegów, ew. uzupełnienie, (olej przekładniowy np. HIPOL 80W/90) -smarowanie wielowypustów półosi napędowych, (smar STP) Co 30000km: -smarowanie łożysk kół jezdnych, (smar ŁT 4 S3) Co 60000km lub co 5 lat: -wymiana oleju w skrzyni biegów, (olej przekładniowy) Czynności obsługi technicznej Co 500km lub co tydzień: -sprawdzenie poziomu płynu hamulcowego -sprawdzenie ciśnienia w ogumieniu oraz prawidłowości zużywania się opon Co 2500km lub co miesiąc: -sprawdzenie poziomu elektrolitu w akumulatorze Co 5000km: -sprawdzenie i uzupełnienie ilości płynu w zbiornikach spryskiwaczy (dla przedniej i tylnej szyby) -sprawdzenie całości osłon gumowych przegubów układu kierowniczego, ew. wymiana i przesmarowanie -kontrola i czyszczenie świec zapłonowych Co 10000km: -sprawdzenie i ew. regulacja poziomu paliwa w komorze pływaka, oczyszczenie gaźnika i regulacja biegu jałowego -sprawdzenie i ew. regulacja naciągu paska klinowego napędu alternatora -sprawdzenie i ew. regulacja skoku jałowego pedału sprzęgła -sprawdzenie i ew. regulacja skoku dźwigni hamulca awaryjnego -sprawdzenie i ew. regulacja kąta wyprzedzenia zapłonu, styków, ew. wymiana przerywacza aparatu zapłonowego -sprawdzenie mocowania zacisków przewodów oraz konserwacja styków -sprawdzenie prawidłowości zużycia okładzin hamulcowych, ew. wymiana na nowe -sprawdzenie prawidłowości działania amortyzatorów, ew. wymiana na nowe -sprawdzenie zużycia ogumienia -przeprowadzenie diagnostyki zawieszenia przedniego i tylnego -sprawdzenie ustawienia świateł przednich lub przy każdej wymianie żarówki -wymiana wkładu filtru powietrza Co 20000km: -sprawdzenie i ew. regulacja luzu zaworów -czyszczenie dysz gaźnika, filtru wewnętrznego, komory pływakowej Co 30000km: -czyszczenie filtru oleju odśrodkowego -wymiana łańcucha rozrządu -czyszczenie i ew. wymiana szczotek rozrusznika Co 60000km: -sprawdzenie i ew. wymiana przegubów elastycznych półosi napędowych Versus kultura techniczna nowego: 1. Lać paliwo 2. Jeździć na przeglądy co XXkm lub jak się zapali lampka Koniec.
-
"zaleta" TSI
> wystarczy zatem padnięta uszczelka miski, która od góry nie będzie widoczna i żegnasz się z > silnikiem na skutek zatarcia. > Lampka ciśnienia oleju zapala się niestety za późno. > Poza tym odrębną kwestią jest Twoja kultura techniczna jako użytkownika samochodu. > Ignorujesz w zasadzie jedną z najważniejszych czynności, które każdy kierowca powinien okresowo > wykonywać. Tak właśnie jest. Gdyby mój samochód miał zamiar się zepsuć to mnie tym kompletnie zaskoczy bo w ogóle się na taką ewentualność nie przygotowuję i nie szukam potencjalnych możliwości awarii w sprawnym aucie. Sęk w tym, że mogę sobie na taką nonszalancję pozwolić bo te auta nijak nie chcą się zepsuć.
-
"zaleta" TSI
> Odkąd jeżdżę Chevroletami (prod. w d. Daewoo w Korei), to nie sprawdzam stanu oleju - od wymiany do > wymiany poziom różni się może 2mm > (...) Hehe, też tak mam. Zapomniałem jak wygląda bagnet oleju bo już ponad 10 lat nie sprawdzam. Tylko czytam tu takie rzeczy i nadziwić się nie mogę.
-
"zaleta" TSI
> To jest kwestia m.in technologii, wszystkie boxery biora olej, pytanie tylko ile a to zalezy jak to > jezdzi, ale potriafia i 2l wypic pomiedzy przegladami a mimo to potrafi jezdzic bezawaryjnie. > Po prostu taki ukl silnika z niska miska wymusza zuzycie. Yeah ale TSI w amejzingu to nie boksery a rzędowe czwórki. I też podobno chleją.
-
captiva lt+ BRAĆ ???
Jedyny upierdliwy i drogi element który lubi się zepsuć to ten duży centralny ekran. Reszta jest łatwa do ogarnięcia za niewielkie pieniądze. IMO w kategorii: dużo auta za nieduże pieniądze i z przyzwoitym silnikiem nie ma konkurencji. Jedynie Kia/Hyundai daje 200KM diesla ale krzyczą za to grubo ponad 150k. Pozostali dają jakieś nędzne 150KM które nie jadą. Ja bym brał. Prowadzi się toto zadziwiająco dobrze jak na dużego SUVa z Korei.
-
"zaleta" TSI
> Moje trzyletnie też nie bierze A turbo masz?
-
"zaleta" TSI
> Moje 18 letnie auto z turbo nie bierze nic oleju Ach ta nowa technologia;_) Moje trzyletnie też nie. IMO to nie kwestia technologii tylko sprawa ma coś wspólnego z amejzingiem.
-
Rundka po salonach
> pobiłem swoisty rekord > wizyta spontaniczna u Chevy Mangalia. > -dzien dobry, chciałbym kupić Captivę. > -dzień dobry, sprzedały się. > [cisza] > - ok, dziękuję do widzenia. > Czas: 5 minut łącznie z oglądaniem Traxa. > Na temat kawy się nie wypowiem.. Trzeba było czytać kącik to byś wiedział, że o Captivy się biją i są długie listy chętnych. Nie kupisz jej sobie ot tak.
-
Baojun 630 - Made in China na export jako... Chevy Optra
> [...]. Mi tam nie przeszkadza, że made in china, kwestia ceny > Myslisz logicznie, , a to na AK nie popularne, wiadomo przeciez ze Made in China ... musi sie > rozleciec - i w ogole syf jak iPhone...[...] Problemem iPhona jest OS i inne rozwiązania wymyślone przez terrorystów, nie jakość poskładania przez Chińczyków. Tak samo jak z niektórymi innymi produktami. Może i dobrze zrobione ale źle pomyślane.