Zawartość dodana przez Ryb
-
Zmiana opon
U mnie opisują. I dobrze, bo przy każdej następnej zmianie żądam żeby zamontowali je w inne miejsca niż poprzednio.
-
Ktoś tu był zajatany na Renault 5 Turbo
Może będzie skręcał. Taycan też skręca*. * Owszem, może za 700k nie uda się kupić wersji 1000-konnej ale 800-konną na pewno a to dalej więcej niż w tym Renault. Ja mam wrażenie, że oni do układania cennika zatrudnili Włochów, którzy wcześniej pracowali w Alfie i Maserati. Jeszcze brakuje tylko określenia, że Renault 5 jest premium i konkuruje z Ferrari. Chociaż właściwie to już wspomnieli, że jest tak szeroki jak supersamochody. A Renault Laguna była tak długa jak supersamochody, to też czyni ją supersamochodem.
-
Ktoś tu był zajatany na Renault 5 Turbo
Może i nie jest szybki, ale za to mały, francuski i drogi. Kto by nie chciał 500KM w cenie 1000KM?
-
Salonowe zagrywki
Jednak skupianie się na dokładnej weryfikacji wszystkiego i wszystkich zamiast na ściganiu przestępstw i nadużyć prowadzi przede wszystkim do utrudniania życia tym uczciwym.
- CotY 2025
-
Salonowe zagrywki
Ja w razie problemów z urzędasami proszę odmowę na piśmie. Też działa.
- CotY 2025
- CotY 2025
-
Salonowe zagrywki
Ziew... Wyjaśniłem dwa posty niżej.
- CotY 2025
-
CotY 2025
Porsche liczymy, bo udowadnia, że poza Europą nie umieją budować samochodów sportowych. Azja o której piszesz weszła tu z modelami projektowanymi dla Europy, nie dla Azji, Australii czy USA (gdzie azjatyckie marki też są bardzo mocne), warto to podkreślić. Volvo to szwedzka marka, budująca auta w Europie za pieniądze z Chin. Równie dobrze można twierdzić, że Jeep jest włoski.
-
CotY 2025
No, trzy auta z Europy, dwa koreańskie, które właściwie też zostały zaprojektowane pod europejskie gusta, jeden chiński ale to miejskie autko, gdzie dużym składnikiem jest cena. Tak więc można podsumować, że Chiny wygrywają z elektrycznymi hulajnogami, koreańskie auta projektowane dla Europy się bronią, reszta to EU. Motoryzacja z Azji czy USA kierowana na tamtejsze rynki w ogóle tu nie istnieje.
-
Salonowe zagrywki
Uprościłem. Nie ma kar za jego niedopełnienie, co de facto sprowadza się do tego samego.
-
Salonowe zagrywki
Bo nie ma już obowiązku meldunkowego.
-
Salonowe zagrywki
Była. Można było zrezygnować do 30 dni.
-
Jak tam u Was ze zmianą opon? Już zrobiona?
Dokładnie, więc kilka, kilkanaście dni nie zrobi im żadnej różnicy. W skrzyniowym Żuku, pamiętajmy. Ta, może tak powiedzieć tylko ktoś, kto nigdy nie widział jaki armageddon zwykle się dzieje w zbiorkomie w pierwszy dzień poważniejszych opadów śniegu.
-
Jak tam u Was ze zmianą opon? Już zrobiona?
Łatwość polega na tym, że jak chcesz wiosną zmienić na letnie i jest kolejka to po prostu możesz jeszcze kilka dni pojeździć na zimowych. Nic wielkiego się nie stanie. Gorzej jest jesienią, bo jak spadnie pierwszy śnieg to dalsza jazda na letnich jest niebezpieczna więc trzeba w tej kolejce stać czy chcesz czy nie chcesz.
-
Salonowe zagrywki
A ktoś jeszcze patrzy w ogóle na rejestracje? Odkąd są leasingi to połowa aut jeżdżących po różnych częściach kraju ma rejestracje zaczynające się na "W". Nie ma sensu chyba wyciągać wniosków.
- Lato
-
Salonowe zagrywki
W wszystkich przypadkach załatwiania przeze mnie leasingów widziałem się z przedstawicielem leasingodawcy jeden raz, przy podpisaniu umowy. Albo ja jechałem do nich (do salonu albo do oddziału leasingodawcy, gdzie bliżej) albo ktoś przyjeżdżał do mnie, jednak przyjazd do mnie zwykle polegał na spotkaniu w pobliskiej kawiarni.
-
Salonowe zagrywki
Trafi Ci się głupi numer i potem auta nie sprzedasz.
- Lato
- Lato
-
Salonowe zagrywki
Dlatego leasingi są fajne, możesz sobie wybrać miejsce rejestracji na tablicy wedle własnego uznania.
-
Czy opony szutrowe typu kostka będą ok do auta miejskiego użytkowanego w terenie?
Nie, na tym się nie da jeździć. Spróbuj znaleźć jakieś AT-ki w pasującym rozmiarze albo kup całe koła.