Zawartość dodana przez Ryb
-
Nowy nie premium, klasa D
Ten ma Outlandera, który też nie chce się zepsuć. Sprzęgła oczywiście co jakiś czas wymienia ale to normalne. Ale IMO koncepcja tego e-power byłaby idealna do takich zastosowań.
-
Nowy nie premium, klasa D
4l na 100km to raczej 24-25zł bo paliwo jest po 6-6,50zł/l. Ale zakładając te 200zł miesięcznie to w pięć lat masz 12k. Auta, które robią 10kkm rocznie to małe autka, za 12k w takim autku już masz całkiem sporo fajnych opcji do zaznaczenia przy zakupie. Co kto lubi.
-
Nowy nie premium, klasa D
Niedawno robiłem prawo jazdy B+E i gadaliśmy sobie z właścicielem ośrodka o samochodach. I właśnie do prowadzenia kursu B+E taki X-trail z e-Power wydaje się idealny. Sprawdzi się genialnie na placu manewrowym z przyczepą (brak zużycia sprzęgła, które jest problemem w takich warunkach) i nie wymaga przerw na ładowanie, może pracować cały dzień.
-
Nowy nie premium, klasa D
Albo wybrania diesla zamiast benzyny, co miało miejsce w moim przypadku. Kiedyś było łatwiej.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
To akurat rozumiem. Człowiek się szybko rozleniwia. Ja pewnie jestem niereprezentatywny bo zwykle tankuję w trasie lub na dużych stacjach, tam zawsze jest wolny dystrybutor. Dodatkowo lubię te stacje, gdzie ktoś Ci naleje paliwo a ja mogę się skupić na szukaniu lodówki z Coca-Colą i jakiejś gazety o samochodach. Zwykle trwa to dłużej niż samo tankowanie. Zdarza mi się też czasem napoje do domu kupić, nie muszę jechać do Żabki. A i tak zwykle zajmuje to jakieś 5 minut. Natomiast przy moim stylu użytkowania auta siedziałbym regularnie godzinami przy różnych ładowarkach po drodze.
-
Nowy nie premium, klasa D
To nie jest kwestia stać/nie stać tylko kwestia "co mogę za to mieć?". Vide mój post powyżej.
-
Nowy nie premium, klasa D
No to policzmy to sobie. Bierzesz auto za 200k w pięcioletni leasing (im droższe auto tym rzadziej ktoś je kupuje za gotówkę). Niech rata wyjdzie ok. 2400zł. Żeby się ładnie liczyło załóżmy, że rocznie zrobisz nim 24kkm. Przy spalaniu rzędu 5l/100km miesięczny koszt paliwa to średnio 620zł, zatem sumaryczne koszty auta to 3020zł miesięcznie. A gdy policzymy teraz dla spalania o 3l/100km większego - czyli 8l/100km to wyjdzie nam, że miesięczny koszt paliwa to średnio 992zł i całkowity miesięczny koszt auta to 3392zł. Mając miesięczny budżet rzędu 3392 i wybierając auto palące jednak 5l/100km zostaje 372zł do zagospodarowania. Gdyby to doliczyć do raty leasingowej okazuje się, że za 2772zł miesięcznie masz auto o wartości 231k zamiast 200k. Ja to się może nie znam, ale za te 30k to można to auto doposażyć pod korek zamiast przepalić to głupio w paliwie.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Bjornowi przy 122km/h i praktycznie zerowym ruchu model Y zużywa 218Wh/km co daje jakieś 21kWh/100km. Przy 130 z tym 30 zapewne się wiele nie pomyliłem a Tesla słynie z efektywności. Ja odnosiłem się do EV w ogóle, nie tylko do Tesli więc ta wartość jest uzasadniona.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Nie wiem, ja się nie znam, mój dwutonowy SUV pali 6-6.5l/100km na autostradzie przy 130km/h. ZTCW elektryczny odpowiednik potrzebowałby w takich warunkach około 30kWh/100km. Co do mocy to nie wiem po co ten parametr, równie dobrze możemy porównywać ile potrafią pociągnąć na haku. Do przejechania np. z Katowic do Gdańska w rozsądnym czasie chyba wszystkie porównywalne auta dysponują wystarczającą mocą. EV nie potrzebuje 500KM żeby ważyć ponad 2 tony, tyle samo ważą te, które mają 200KM.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Ale gdybyś nie miał ładowania w domu i nie jeździł na prądzie to po prostu zatankowałbyś w drodze z pracy na przykład. Teraz tego nie robisz tylko dlatego, że szkoda Ci czasu bo pod domem masz prąd, na którym też możesz pojechać. Podobnie ludziom jeżdżącym na LPG zdarzało się wyjeżdżać benzynę do końca bo nie chciało się przestawić pod drugi dystrybutor na stacji a w baku jeszcze przecież coś było.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
I ja się go nie czepiam, zauważam tylko, że ten przypadek nie wyczerpuje wszystkich możliwości. Nie mam ale to bez znaczenia, bo liczy się koszt przejechania kilometra, będący sumą wszystkich składowych, z kosztem zakupu, serwisu, finansowania i utratą wartości włącznie. Brak jednej składowej nic nie zmienia bo inna może być wyższa. Ty możesz nic nie płacić nic za benzynę, ja dla odmiany nic nie płacę za prąd. 10 min to chyba razem z zakupem hot-doga i jego zjedzeniem.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Już są, mam nadzieję że będę pamiętał lokalizacje stacji wymiany.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Wiadomo, z wiekiem zaczynają się różne choroby, mnie też może kiedyś dotknąć dysfunkcja pamięci. Na razie biorę bilobil i liczę, że zbyt szybko nie stanę się starym tetrykiem z demencją i nietrzymaniem moczu, na które to problemy jedynym rozwiązaniem będzie przesiadka do auta elektrycznego.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Czyli 12 sekund co 7-10 dni. Niech więc będzie jakieś 40-45 razy rocznie. Razem jakieś 9 minut. Zakładając 60kWh baterii i zużycie rzędu 15kWh/100km to wychodzi roczny przebieg rzędu 14kkm. Zakładając zużycie rzędu 5l/100km (auto, które zużywa 15Wh/100km to niewielki, oszczędny samochód - można założyć, że odpwiednik spalającego 5l/100km) potrzebujemy 700l paliwa. Dystrybutor pompuje 40-130l paliwa na minutę. Do równego rachunku przyjmijmy 70. Wyjdzie zatem 10 minut. Ej, faktycznie ładowanie elektryka trwa mniej więcej tyle co tankowanie spalinowego!
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Ja to się nie znam ale chyba nie można generalizować bo inaczej będzie wyglądała częstotliwość ładowania poza domem Skody Citigo a inaczej BMW i7.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Nie rozumiesz, rok zeszło na tankowaniu.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
W chwili zakupu elektryka dzieją się dwie dziwne rzeczy z jego właścicielem: 1. Pamięta, że wszystkie dystrybutory były ubrudzone olejem napędowym (nawet jeśli miał wcześniej auto benzynowe) 2. Pamieta, że często musiał w ciągu dnia nagle przerywać ulubione czynności, ubierać się, wychodzić z domu i jeździć po różnych stacjach benzynowych w poszukiwaniu paliwa, bo akurat się zorientował, że mu go zabrakło. I tak dobrze, że nie w środku nocy. Bo nigdy, przenigdy nie dało się zatankować po drodze.
-
Ktoś tu był zajatany na Renault 5 Turbo
Na torze prawdopodobnie będzie jeździć z grubsza tak samo. Co oczywiście nie ma żadnego znaczenia, bo na tor powinno się kupić Audi RS3.
-
Ktoś tu był zajatany na Renault 5 Turbo
Dziękuję.
-
Ktoś tu był zajatany na Renault 5 Turbo
Ioniq 5n kosztuje połowę tej kwoty.
-
Ktoś tu był zajatany na Renault 5 Turbo
Ja dla zabawy mógłbym kupić to: W zupełności wystarczy i ma lepszy znaczek. Widziałem na żywo i mi się podobało.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Chodzi o to żeby były tak przestarzałe, żeby - w odróżnieniu od starszych aut spalinowych - użytkowanie ich stało się uciążliwe. Ludzie sądzą, że nastąpi to wskutek takiego postępu, że starsze auta nie będą wytrzymywały konkurencji nowych. A tymczasem to bzdura, bo takie np. Tesle (synonim nowoczesności, przypominam) jakoś spektakularnie się w ciągu ostatnich 5-10 lat nie rozwinęły. O wiele łatwiej zatem żeby osiągnąć pożądany efekt będzie tym starym po prostu odciąć aktualizacje oprogramowania.
-
A co sądzicie o Audi Q6?
Z tego samego powodu z którego nie kupiłbym spalinowego Q5 zamiast spalinowego Macana nie kupiłbym elektrycznego Q6 zamiast elektrycznego Macana.
-
Ktoś tu był zajatany na Renault 5 Turbo
Owszem, ale ja nie porównuję do Tesli. A te sukcesy to też w sporcie spalinowym, nie elektrycznym. To nie jest jednak to samo. Tu się zgodzę, pewnie trafią do kolekcji bogatych świrów.
-
Ktoś tu był zajatany na Renault 5 Turbo
Jakoś nie wierzę, że te Renault będzie skręcać lepiej. A nawet jeśli, to i tak będzie we wszystkim innym gorsze. IMO to jest bardzo fajny pomysł na autko ale przy ustalaniu ceny im sufit na głowę spadł.