Zawartość dodana przez Kaizeniuniek
-
Jaki min przekrój powinien miec przewód...
> ...zasilający jedną z oprawek w żyrandolu ~230V...? Musi być taki sztywny drut czy może być > splatana linka? Zgodnie ze sztuką elektryczną (i chyba normami) 1,5mm idzie. W praktyce to te drobne kilkadziesiąt albo i mniej watów pociągnie cokolwiek. Tylko zadbaj, żeby izolację miało odpowiednio odporną na wysokie temperatury, żeby jak ktoś podepnie tam 200W halogen nie stopiła się.
-
Filtr do wody w domku - zmiękczacz
> Mam problem z twardą wodą w domu. Było niedawno
-
Lodówka wciąż grzeje...
No, trochę przesadziłem, że wciąż grzeje. Ale Beko CSA 29000 często grzeje dookoła drzwi zamrażarki (żeby sprawdzić, trzeba drzwi otworzyć i tam, gdzie przylega uszczelka albo nieco bardziej na zewnątrz) grzeje. Wyczytałem, że to niby ma uchronić przed szronieniem, ale czy faktycznie to ma sens? Czy ktoś się orientuje, czy to rurki skraplacza ogrzewają czy tam ordynarne grzałki grzeją? Jak to wyłączyć i jakie byłyby tego konsekwencje?
-
Kto winny kolizji?
> Posiłkujesz się art. 22 a nawet nie znasz jego treści? Serio? Wykropkowałem fragment nieistotny w > dyskusji Istotny. Bo zmieniający pas wbijal się na ten, którym jechal zawracający. > Jedno zmienia pas ruchu, drugie kierunek jazdy. Obaj zmieniają kierunek. Jeden zmienia pas. I albo robi to w miejscu niedozwolonym (na skrzyżowaniu) albo poza skrzyżowaniem wymusza pierwszeństwo, ktore wykropkowałeś. > Tak jak pisałem, czytanie ze zrozumieniem kompletnie Cię przerasta. Dyskutowaliśmy wcześniej o > zasadzie prawej ręki przy zmianie pasa ruchu. Napisałem Ci, że taka zasada nie ma zastosowania > w sytuacji, kiedy w jednym kierunku są 2 pasy ruchu i 2 pojazdy poruszają się tą drogą. Pisałes dużo bzdur. Ja ta, ze przy zmianie pasa czasami nie stosuje się art. 22. Albo ze ma zastosowanie zasada prawej reki. > Po prostu nie potrafisz > czytać ze zrozumieniem, co potwierdzasz każdym kolejnym postem. Koniec z mojej strony. Alez lubisz innym przypisywać swoje cechy Nawet > nie musisz próbować odpowiadać, bo ja już skończyłem dyskusje. Trzymam za słowo. Ale pewnie słowa tez nie dotrzymujesz tylko pleciesz co ślina na klawiature przyniesie.
-
Kto winny kolizji?
> Więc jednak nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Dlatego specjalnie dla Ciebie, zacytuje fragment > tego artykułu: > " Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić > pierwszeństwa(...)pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony." > Jeśli miałbyś dalej problem z interpretacją, więc ostatni raz wyjaśnię. Mamy 3 pasy ruchu, biegnące > w tym samym kierunku. Pojazd X, z lewego pasa, chce wjechać na pas środkowy. Pojazd Y, w tym > samym momencie z prawego pasa, chce wjechać na środkowy pas. W tej sytuacji, pierwszy > samochód, który może zmienić pas ruchu, to pojazd Y, ponieważ pojazd X ma pojazdy Y z prawej > strony. > Jeśli nadal nie rozumiesz tego przepisu, to przykro mi, nie jestem w stanie Ci tego jaśniej opisać. A co w tym przepisie wykropkowałeś i dlaczego? Tutaj tylko jedno auto zmienia pas ruchu. Obydwa mają wyznaczone pasy ruchu prowadzące równiez przez skrzyżowanie. No i gdzie masz te trzy pasy? W miejscu kolizji są dwa. I dalej twierdzisz, że art. 22 nie ma zastosowania, tylko zasada prawej która wynika z ... art. 22?
-
Kto winny kolizji?
> A umiesz czytać ze zrozumieniem? Czy ta czynność Cię przerasta? Ad 1 Tak Ad 2 Nie Bo widzę w art. 22 p. 4 jasny przepis kto komu i kiedy ustępuje pierwszeństwa przy zmianie pasa. Niezależnie od liczby pasów i przepis obejmuje wszelkie możliwe sytuacje. Więc zasada prawej reki przy zmianie pasa NIGDY nie ma zastosowania.
-
Kto winny kolizji?
> Nie musiał zajmować prawego pasa Zajmował cały czas ten sam pas. Tak jest na obrazku. Dopiero jak lewy pas przestał być oddzielany zakreskowanym obszrem to mógł zmienić pas, który zajmował, na lewy.
-
Kto winny kolizji?
> Wówczas stosuje się zasadę prawej dłoni. W sytuacji, kiedy są 2 pasy > ruchu w jednym kierunku i pojazdy jadą różnymi pasami ruchu, nie ma tutaj zastosowania, to > chyba oczywiste? O, to wreszcie wiem, dlaczego czasami wbijajacy sie na mój pas z 0rawego tutkali na mnie, jak nie miałem ochoty 9ch wpuścić. Naprawdę nie wierzysz w art. 22 ust. 4? Sądzisz, że musisz wpuścić kogoś, jak Ci się wbija z prawego pasa nawet na drodze o dwóch pasach w jednym kierunku?
-
Kto winny kolizji?
> Nie ma znaczenia, nie czepiajmy sie metrów ale zasad Dokładnie. Zasad. Zminiając pas ruchu, nawet na skrzyżowaniu, należy ustąpić. I tu, IMO kierujacy najpierw zajął prawy pas (bo wymusza to geometria skrzyżowania) a potem go zmieniał.
-
Kto winny kolizji?
> Przejdz sie do jekiegos OSK i niech ktoc Ci wytlumaczy zasady prawej reki. A co to ma tu dorzeczy? Art. 22 ust. 4 KD. IMO to już za skrzyżowaniem.
-
Kto winny kolizji?
> Przejdz sie do jekiegos OSK i niech ktoc Ci wytlumaczy zasady prawej reki. A co to ma tu dorzeczy? Art. 22 ust. 4 KD. IMO to juz za skrzyżowaniem.
-
odholowywanie samochodów z parkingu osiedlowego
> Ale pan Fras chciał dobrowolnie podać swoje dane operatorowi autostrady, aby ta w sądzie mogła > dochodzić swoich roszczeń. I co to zmienia? > Natomiast w kwestii legalności odholowania pojazdu kolega noras radził: Wyrok, który przytaczałem czytaleś? > źródło No, to autorytet przywołałeś VI ACa 1124/08 Przede wszystkim, jak słusznie zauważył skarżący, nie sposób zgodzić się z twierdzeniami Sądu I instancji, że możliwe jest ustanowienie zastawu na rzeczy ruchomej t.j. samochodzie poprzez sam wjazd nim na teren zamkniętego osiedla oraz założenie blokady na koło. Zastaw zwykły powstaje w drodze realnej czynności prawnej. Do jego ustanowienia niezbędne jest wydanie rzeczy wierzycielowi. Wydanie rzeczy musi nastąpić w taki sposób, aby wierzyciel mógł przejąć nad nią faktyczne władztwo. Jedynie w przypadku jeśli rzecz już znajduje się we władaniu wierzyciela, do ustanowienia zastawu wystarczy sama umowa (por. E. Gniewek, Komentarz do kodeksu cywilnego, Księga Druga, Własność i inne prawa rzeczowe, Zakamycze 2001). Zgodnie z art. 348 kc przeniesienie posiadania następuje przez wydanie rzeczy. Wydanie dokumentów, które umożliwiają rozporządzenie rzeczą, jak również wydanie środków, które dają faktyczną władzę nad rzeczą, jest jednoznaczne z wydaniem samej rzeczy. Samo zablokowanie koła, czyli uniemożliwienie poruszania się pojazdem, nie jest równoznaczne z wydaniem rzeczy, nie daje bowiem faktycznego władztwa nad nią. Wierzyciel w takim przypadku nie ma możliwości swobodnego korzystania z przedmiotu zastawu. Nie dysponuje kluczykami, ani dokumentami pojazdu. W dodatku trudno byłoby tu mówić o dobrowolnym oddaniu władztwa, bowiem blokada koła ze swej istoty ma cechy przymusu. Zawarcie umowy zastawu bez realnego przeniesienia posiadania przedmiotu zastawu powoduje, że umowa taka jest bezskuteczna. [...] . Stosowanie tego typu urządzeń, jako środka represji ograniczającego prawo własności pozostaje tym samym w wyłącznej sferze władztwa państwa. Zgodnie z art. 64 Konstytucji RP własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności. Środki tego typu mogą być więc stosowane wyłącznie na podstawie wyraźnego upoważnienia ustawowego nie budzącego żadnych wątpliwości. Każda ingerencja w prawo własności stanowi środek ostateczny i może być dokonywana dopiero w sytuacji, gdy inne środki zawiodą i to tylko ze względu na ważną wartość mocniej chronioną (zasada hierarchiczności wartości chronionych przez prawo). Wartością wyżej chronioną jest np. interes publiczny, zdrowie czy życie. W chwili obecnej uprawnieniem do stosowania blokad na koła pojazdów z pewnością dysponują policja i straż miejska/gminna (art. 130a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku prawo o ruchy drogowym - Dz. U. z 2005r., Nr 108, poz. 908 - j.t.), oraz funkcjonariusze wskazani w w/w rozporządzeniach Rady Ministrów. Żaden zaś przepis nie daje takiego uprawnienia wspólnocie mieszkaniowej czy też innym wynajętym przez nich osobom fizycznym czy prawnym, w szczególności uprawnienia takiego nie daje przepis art. 13 ustawy o własności lokali. Samodzielne przyznanie sobie takiego uprawnienia przez wspólnotę mieszkaniową musi zostać zatem uznane za sprzeczne z prawem, to jest z Konstytucją RP. > Art. 461. § 1. Zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zatrzymać A w jaki sposób ten ktoś stał się posiadaczem cudzej rzeczy? Ukradł? > Zarzut kradzieży Ci nie grozi, gdyż nie masz zamiaru przywłaszczenia sobie samochodu, a tylko > realizujesz przysługujące Ci prawa jako właściciela/posiadacza nieruchomości. Grozi. Albo zaboru mienia Konsultowałem z prawnikiem jak byłem w zarządzie wspólnoty. Jedyna legalna opcja (poza fizycznym zabezpieczeniem dostępu) to znaki i wzywanie SM/Policji. Tematów podobnych było sporo - użyj szukajki i/lub googli. Co do danych, to chyba na AK czytałem, jak to służby przyjechały, ustaliły właściciela auta zastawiającego inne, skontaktowały sie z nim z uprzejmą prośbą. Zasstawionemu danych nie podali, nie mieli tez podstaw do ukarania.
-
Przewody hamulcowe - naprawa
> Więc pytanie, czy taki sposób naprawy to nie jest druciarstwo? Z drugiej strony komplet oryginałów > od Forda pewnie przekroczy wartość samochodu... Druciarstwo. Nie wiem jak akurat w Twoim aucie, ale u mnie nie widzę szans na montaż oryginałów fabrycznie wyprofilowanych. Kupuj albo gotowe na Allegro, albo zleć warsztatowi, który sam zarabia. Ale wymień całość a nie sztukuj. I nie czekaj na wiosnę. Miedź i tak przeżyje auto a dopingowana solą ruda może dostać turbo. A to przecież o życie idzie.
-
odholowywanie samochodów z parkingu osiedlowego
> Gdyby tak było to niemożliwe byłoby wnoszenie pozwów cywilnych. Tak jest. Chcesz pozyskać informacje, zatrudnij prywatnego detektywa. To Twoje zmartwienie przy sprawie cywilnej. > To nie zaplac w taksówce i nie powiedz jak się nazywasz. Niech sobie zlotowa pozew cywilny składa. Wyłudzenie zgłasza. > Do przyjazdu Policji mogę. Podaj podstawę, że mogę zatrzymać kogo chcę, bo chcę mu założyć sprawę cywilną. > A nawet jeśli - pozwij mnie. Załóż mi blokadę. A jak się okaże, że akurat przyjechałem pod samą klatkę bo zabierałem ciężarną do porodu to jeszcze złoże doniesienie o sprowadzenie zagrożenia zdrowia i życia. Naprawdę nie słyszłeś jak p. Mariusz Fras wygrał sprawę z zarządcą A4 za przerrzymywanie? jakiś tekst Adwokat Mariusz Fras wygrał w sądzie z dzierżawcą autostrady A4 spółką Stalexport Transroute Autostrada. Firma musi przeprosić mężczyznę w "Gazecie Wyborczej" i zapłacić 20 tys. zł na rzecz Fundacji Anny Dymnej "Mimo Wszystko". - Jestem zadowolony z wyroku. Rząd powinien się zastanowić czy to nie wstyd , żeby taka spółka reprezentowała skarb państwa - mówił Fras. Mariusz Fras pozwał obie spółki o bezprawne pozbawienie wolności i naruszenie dóbr osobistych. Adwokat ponad godzinę czekał przy bramkach na zgodę na odjazd. Najpierw odesłano go do kierownika punktu poboru opłat, a stamtąd na komisariat.
-
odholowywanie samochodów z parkingu osiedlowego
> Na jakiej podstawie chcesz samodzielnie stawiać znak zakazu postoju i to jeszcze z tego typu > ograniczeniami? ArT. 10 ust. 7 i 10a KD.
-
odholowywanie samochodów z parkingu osiedlowego
> A co tu pomoże policja/SM? Pomijam to, że jest to teren prywatny. Przecież żaden przepis nie został > przekroczony. Stawiasz zakaz postoju i tabliczkę, że nie dotyczy xx 11122 albo pojazdow z identyfikatorem zzz. Dalej nie widzisz łamania przepisów?
-
odholowywanie samochodów z parkingu osiedlowego
> - jako że nie masz danych kierującego a on Ci na pewno ich nie poda to czekasz na Policję I co? Policja nie ma prawa udzielić informacji o właścicielu. > - do czasu przyjechania Policji możesz dokonać uzasadnionego obywatelskiego zatrzymania poprzez > unieruchomienie pojazdu lub samego kierowcy (to drugie trudniejsze ) Jakie obywatelskie zatrzymanie? Przecież tu nie ma żadnego wykroczenia ani przestępstwa. Pozew cywilny możesz składać. Zatrzymać auta ani kierowcy nie masz prawa. Słyszałeś może, jak zarządca A4 się tłumaczył, że wcale nie przetrzymywał prawnika, który stwierdził, że usługa nie wykonana prawidłowo, więc nie zapłaci?
-
odholowywanie samochodów z parkingu osiedlowego
> Jak coś takiego zorganizować ? I blokady, i holowanie przez podmioty nieuprawnione ustawowo jest bezprawnym zajęciem mienia. Tutaj podobny wątek w którym cytowałem wyrok. Możecie co najwyżej ustawić znaki i wzywać SM/policje. Inaczej narazicie się na sprawy cywilne i karne.
-
Projekt domu: dach płaski czy spadzisty?
> Z tego co pamiętam (przyliczając na 300m2) u kolegi: 1. Dlaczego przeliczasz na 300m? Miedzy innymi dlatego dach płaski jest tańszy, że ma znacząco mniejszą powierznię. 2. U siebie pod dachem nie masz żadnego stropu, czy dostałeś go gratis? A jak masz poddasze i skosy, to się robi zupełnie inna historia. Nie zapomniałeś o podbitce? 3. Chyba nie wszystkie koszty uwzględniłeś. Gdzie ocieplenie (znowu przy płaskim sporo mniejsz powierzchnia). 4. Styrodur to pojechał na bogato. Ale kto bogatemu zabroni rozrzutnosci. Nie wystarczyłby ze 2x tańszy EPS100? Gora EPS 200? Chyba, że to dach odwrócony i na styrodur sypnął żwir i ma taras na dachu. No i robocizna powinna być tańsza i brak akcesoriów montażowych. I praktycznie pewność braku mostków. A w skośnym dachu, jak dałeś wełnę z rolki, to balbym się, że z czasem się obsunie.
-
Projekt domu: dach płaski czy spadzisty?
> Napisałeś, że zawsze jest tańszy, a jak widzisz nie zawsze > Ja w podobnym czasie robiłem dwuspadowy dach, kolega "odwrócony" wyszło podobnie, ale gdybym dał > blachę zamiast dachówki i jakieś 20cm najtańszej wełny zamiast 35 to wyszło by taniej. Dotąd byłem przekonany, że odwrócony jest najdroższy (chociaż płaski).
-
dwa pytania o panele
> 10-12mm, choc moim zdaniem i 5mm by styklo. Ja kładłem w sezonie grzewczym i w progu, na łączeniu między pokojami (różne wzory i grubość) zostawiłem ponad centymetr. Potem listwa montowana na kołki, czyli wkręt ukradł z tego trochę. łącznie po obydwu stronach z 8m paneli i przy ścianach też z centymetr przerwy. I w lecie się podniosły - musiałem jeszcze przyciąć.
-
dwa pytania o panele
> taką samą jeżeli masz kogoś do pomocy Ja tam kładłem po jednym. Wg instrukcji. To teraz rozumiem, skąd u Olleo nidopięte (nierównoległe) linie i czemu obeszło się bez klocka. A czy są panele, co można (nie tracąc gwarancji) układać ciągiem 9m ? Patrz scenka 21 na obrazku który wstawiałem kilka postów wczesniej.
-
dwa pytania o panele
> no wlasnie tego nie mam. To kup zestaw tego typu: Klocek, co istotne, ma z jednej strony pióro, z drugiej wpust. Prostym łatwo zamki rozwalić albo uszczerbić laminat. Rozwiąże też brak klinów.
-
dwa pytania o panele
> Mnie tam zawsze pomagał żeby uciąć prostopadle. A jak wyznaczałeś miejsce cięcia? Czy dla szerokości, czy dla długości metoda ta sama. I nie da się nie zachować kąta prostego a narzędzia do tego są zbędne. Obrazek 27:
-
dwa pytania o panele
> Przydatny Metoda przycinania ostatniego panela jest taka, że jest zupełnie zbędny.