Zawartość dodana przez Kaizeniuniek
-
czy elektryk moze sie juz wkrotce klakulowac ?
> Zastanawia mnie kalkulacja 6 zł/100 km > Czyli 12 kWh /100 km Ja ciągle widzę trzy problemy: 1. Przy spalinowym ogrzewanie jest gratis. Jak będzie wyglądała kalkulacja i zasięg jak w zimie, przy -20* trzeba będzie przejechać 20 km do pracy w godzinę stojąc w korkach i grzejąc auto? Niech nawet zamontują pompę ciepła pobierającą 1KW (może przy lepiej izolowanym aucie wystarczy - przy spalinowych nikt specjalnie izolacją termiczną się nie przejmuje). Niech o połowę spadnie pojemność aku w tej temperaturze. I robi się miasto zakorkowane rozładowanymi autami. Prąd we wiaderku trudno przynieść czy wozić rezerwowy kanisterek w bagażniku albo zamówić rowerowego kuriera z kanistrem. 2. Jak to ładować? Auto elektryczne pasuje bardziej do miasta - czyli bloki. I ładować w garażu, gdzie na prąd wszyscy się zrzucają? W nowych osiedlach - możliwe. W starych blokowiskach ciągnąć przedłużacz z okna i bić się o miejsce "w zasięgu"? Wszystko to prowizorka. Więc pozostaje zbudowanie infrastruktury do ładowania. Gdy to ciekawostka to 5 ładowarek na mieście to i tak za dużo. Ale jak dojdzie do popularności choćby LPG? A jak jeszcze się okaże, że wszyscy ładować chcą w dzień, w szczycie, na koszt pracodawcy - to i elektrownie, i sieć przesyłowa wymiękną. 3. Czym państwo zatka dziurę po wyparowanej akcyzie od benzyny? Jak sprytnie nałoży jakiś podatek na elektrowozy? Kto pierwszy ten lepszy. Ale skończy się tak, że ci, co kupią w boomie elektrycznym autko nie zdążą skorzystać z taniej eksploatacji - bo fiskus jakoś im się do kieszeni dobierze, żeby uzyskać tyle kasy, co z benzyny.
-
LPG I generacji - prośba o identyfikację filtra LPG
> Membrany mają 10 lat więc dużo, czyli jak są zużyte membrany to elektrozawór na parowniku wyłącza > dopływ gazu?! Nie, membrana nie pozwoli odparować wystarczającej ilości gazu. Po 10 latach, to pewnie i ze starości może nie wyrabiać. A jak połowa jest zanurzona w syfie, to tym bardziej ma prawo nie dostarczyć wystarczającej ilości lotnego gazu. Jeszcze mi przyszło do głowy, że może być problem z ogrzaniem parownika i zamarza - to łatwo sprawdzić dotykając go, jak problem wystąpi. Ale najprawdopodobniej to membrany do wymiany. Ale i filtr nie zaszkodzi wymienić.
-
LPG I generacji - prośba o identyfikację filtra LPG
> Moje podejrzenie padło na zawory - elektromagnesy (nie wiem jak to fachowo się nazywa) Kiedy ostatnio spuszczony został syf z parownika? Zacznij od spuszczenia. Ile mają przejechane membrany? Jak sporo, to są IMO bardziej prawdopodobne, niż filtr. > Ojciec przez telefon podał mi nazwę, ale w necie nic nie mogę znaleźć - VALTEC TYPE 01LPG MAX WP Mi google znajdują to. Czyli wkład jest. Nie wiem, czy kilka pasuje - wybieraj.
-
parkowanie, można czy nie można ?
> Nie można, te miejsca są malunkami wyłączone z użytkowania A jakaś podstawa prawna, że malowanie sobie linii na prywatnym placyku wpływa na możliwość zaparkowania? Bo na fotce znaku zabraniającego tego nie widzę (ani poziomego, ani pionowego).
-
Pytanie o odgrzybianie klimy pianką
> czyli wg Ciebie piana aktywna i mycie bezdotykowe to też ściema? Jeżeli za mycie bezdotykowe rozumiesz psiknięcie piany i nie spłukanie rozmoczonego brudu (który znowu zaschnie) to ściema. Jeżeli mowa o spłukaniu brudu wodą (może być z dodatkami) - to zupełnie inna historia.
-
Zaszlałem i zalałem po raz drugi
> jeśli lebszy olej lepiej, szybciej np. nazimnym siliku smaruje gładzie cylindra i pierścienie > to i sady dostaje się mniej do oleju. Czyli gdzie ta sadza zostaje? Na ścianach cylindra? To wytłumacz mi, dlaczego po zalaniu lepszego oleju szybko sczerniał (nie powinien, skoro lepiej uszczelnia a to podstawa, żeby nie czerniał) a po następnych zalaniach już nie czerniał tak szybko? Jak dla mnie jeżeli olej przynajmniej po pierwszej wymianie nie sczerniał szybciej, niż poprzedni - to nie jest lepszy od niego (przynajmniej jeżeli chodzi o właściwości myjące) i jeżeli miała to być zmiana na lepszy olej, a nie tańszy, to nie miała sensu. > "przejmuje go . Ręce opadają, zawsze nanieczyszczenia będa znajdowały sie w samym oleju który > będzie ich nośnikiem Nie zawsze - mogą zostać na ścianach cylindra czy w miejscach, gdzie powstały.
-
Pytanie o odgrzybianie klimy pianką
> Niedawno ktoś pisal, że ozonowanie nic > nie daje, bo nie czyści - czyli jak gdyby sie nie myc tylko uzywać dezodorantu. A pianka niby czyści? To tak, jakby zmoczyć brudne ręce - ale nie spłukać i nie wytrzeć. Przecież wszystko zostaje. Tylko, że w ozonowaniu czy odgrzybianiu klimy innymi środkami nie chodzi o wyciągnięcie brudu - tylko o zabicie grzybów i drobnoustrojów. Ozon dodatkowo usuwa zapachy (zostaw świeżą choinkę to sprawdzisz). Jak dołożymy, że ozon dociera wszędzie - to wybór staje się prosty. Tylko musi być przyzwoity sprzęt i odpowiedni czas, żeby osiągnąć zamierzony efekt.
-
Skrzyżowanie dwóch wewnetrznych w strafach ruchu.
> wyjeżdząjacych z drugiej strefy. Czy mamy im ustapić (prawa strona) czy traktujemy to jak > właczanie się do ruchu. Nie ma tu drogi publicznej, więc nie ma włączania się do ruchu. Chyba, że gdzieś pojawia się odcinek drogi publicznej. Czy jest skrzyżowanie? Dobre pytanie. Niby przecięcie drogi twardej z drogą wewnętrzną (że niby twarda nie może być wewnętrzna?) nie jest skrzyżowaniem. Ciekawe też, co będzie, jak właściciele ustawią znaki, że ich droga jest z pierwszeństwem 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie: 1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób; 2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych. Chyba bym podciągnął tu jednak zasadę prawej ręki pod p. 1). Ale nie założę się, że w razie kolizji sąd uzna tak samo, skoro wątpliwe jest, że to skrzyżowanie.
-
Pytanie o odgrzybianie klimy pianką
> Czy mogę nim psikać w kratki nawiewów? klik
-
Zaszlałem i zalałem po raz drugi
> Już drugi raz zalałem Xado, wcześniej zrobiłem 15 tyś, przy wymianie olej w miarę czysty tz. o > niebo lepszy niż wsześniejszy Shell Helix 5W-30, który wyglądał jak smoła po 10 tyś (wcześniej > zmieniałem co 10 tyś Xado co 15 tyś). I to ma być zaleta? Jak jeździłem na półsyntetyku DU/GM to zlewałem całkiem przyzwoicie wyglądający po 15k km. Jak zmieniłem na syntetyk Lotosa, to w 1 czy 2K km zrobił się czarny syf. I uważam, że to zaleta tego oleju, że wymył silnik.
-
Zamiana oleju 5W30 na 5W40
> Ale przykładowy wykres da więcej da niż 1000słów Wygląda na nim na to, że w temperaturze pracy rozgrzanego silnika (90*+) różnice między olejami są niezauważalne. Istotne są przy odpalaniu zimnego silnika.
-
Czyja wina?
> a masz na wyjeździe znak A-7 (oczywiście zatwierdzony przez zarządcę drogi, na którą następuje > włączenie)? Na swoim terenie możesz stawiać, co chcesz. PoD: Art. 10. 7. Zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami [...] Art. 10a. Podmioty zarządzające drogami, o których mowa w ust. 7, ustalając organizację ruchu na tych drogach stosują znaki i sygnały drogowe oraz zasady ich umieszczania wynikające z ustawy i jej przepisów wykonawczych. Koszt oznakowania drogi wewnętrznej ponosi podmiot zarządzający drogą. Art. 8 ustawy o drogach publicznych 2. Budowa, przebudowa, remont, utrzymanie, ochrona i oznakowanie dróg wewnętrznych oraz zarządzanie nimi należy do zarządcy terenu, na którym jest zlokalizowana droga, a w przypadku jego braku - do właściciela tego terenu. > "lub drogi wewnętrznej" - fakt, wziąłem starszą definicję. W tej sytuacji nie ma to znaczenia, bo > nie jest to droga wewnętrzna(nie jest oznakowana właściwymi znakami). To nie ma znaczenia, czy są znaki. Ważne, czy spełnia warunki z art. 8 ust. 1 ustawy o drogach publicznych. Art. 8.1. Drogi, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi. > a gdzie w definicji masz powiedziane, że droga musi być publiczna i co to dokładnie jest? No przecież sam dopisałeś, że przecięcie z drogą wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem. A zgodnie z powyższym artykułem drogi, które nie są publiczne są drogami wewnętrznymi. > Jest jeszcze par. 2: A co to ma wspólnego z definicją skrzyżowania?
-
Czyja wina?
> A Ty znasz? > "skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub > rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub > rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z > drogą gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze" > Pogrubienie moje - obiektu, nie obiektów. Stanowi dojazd do obiektu "SKP"? Więc jest dojazdem do obiektu. Nie wystarczy na posesji mieć domu i budy dla psa na podmurówce* żeby wyjazd z posesji był skrzyżowaniem. Co więcej - czemu nie zacytowałeś definicji do końca? Na jakiej podstawie że twierdzisz, że jest to droga? Bo jest A-7? A na jakiej, że jest to droga publiczna? *obiekt budowlany wg prawa budowlanego
-
Zamiana oleju 5W30 na 5W40
> 5W mówi o lepkości w niskich temperaturach (w/g normy klasę określa się na podtawie lepkości w > temperaturze -17,8stC), > a to co jest po "W" czyli 30 lub 40 określa się na podstawie lepkości w temperaturze 98,9stC Czyli który jest bardziej lepki przy 20*C? Który przy 50*?
-
Czyja wina?
> To jest skrzyżowanie - na wyjeździe ze stacji stoi znak A-7. Znasz definicję skrzyżowania z KD?
-
Zamiana oleju 5W30 na 5W40
> Zarówno helix ultra 5w40 jak i helix ultra extra 5w30 są z przeróbki ropy naftowej. A z czego jeszcze są robione oleje?
-
Zamiana oleju 5W30 na 5W40
> Olej bardziej lepki lepiej chroni silnik niż mniej lepki Który parametr w 5W30 albo 5W40 mówi o lepkości?
-
Czyja wina?
> Czyli "google" stuknęło pojazd wyjeżdżający ze stacji który mimo wszystko był już całym gabarytem > na prawym pasie w lewy tylni róg Jak w róg, to zależy, jak dokładnie i w którym miejscu. Czy "google" był już na tym pasie, czy właśnie zmieniał. Jeżeli to było przy wyjeździe ze stacji - to włączającego się wina. Jak dalej - sytuacja może być sporna. > A w zasadzie doszło do zahaczenia... > Czyja wina? Wyjeżdżającego bo wymusił centralnie czy "google" bo zmieniał pas na skrzyżowaniu Gdzie to skrzyżowanie? Bo wyjazd z posesji ani przecięcie z drogą wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem. I nie ma tu ciągłej - więc jak najbardziej miał prawo zmieniać pas i włączający się do ruchu miał obowiązek ustąpić.
-
[Lanos] Parownik Lovato - który komplet do regeneracji ?
> Stawiam na membrany, bo po tym przebiegu mysle ze mogly sie juz wyrobic. Kiedy ostatnio spuszczałeś syf (wykręcałeś tę plastikową śrubę na samym dole parownika)? > pierwsze ktore sa coś warte, sprawdzone i nadaja sie do regeneracji, Oryginalny zestaw naprawczy. > rozne. No a drugie pytanie, to ktore beda pasowac do mojego parownika, W homologacji masz wpisany model parownika - do niego szukaj.
-
Pokaz samochodów elektrycznych
> http://www.ekoenergia.pl/index.php?id_akt=621 > wychodzi że mniej niż 3% Dane bardzo stare. A w samym 2012 r. dużo się zmieniło. URE Konkretnie ostatni dokument - tam stoi, że OZE 10,572% Faktycznie nie wiem, skąd Toost wziął te 3000 MW wodnych (wg URE 966 MW). Wiatrowych też jest troszkę mniej. Tylko z wiatrem (i słońcem) jest drobny problem. Nie wiadomo, czy/kiedy przestanie wiać. Czy powieje mocniej, czy słabiej. A to zmusza do trzymania pod parą, na biegu jałowym, konwencjonalnego backupu. A wahania mocno komplikują i podrażają zbilansowanie systemu. Bu tu rynek jest trochę odwrotny - na półkach czy w magazynach towar nie poczeka na świąteczną gorączkę zakupów. Jak jest zapotrzebowanie na prąd, to trzeba go dostarczyć i nie mniej, nie więcej - tylko 100%.
-
Wurth do klimy jak dobrze odgrzybić?
> Podobno można tez wprowadzić rurkę w miejsce odpływu wody z parownika i tam psiknąć. Ja włączałem obieg wewnętrzny, dmuchawa na maksa i psikam na wentylator. On rozprowadza dalej. Po opróżnieniu puszki wyłączam wentylację - niech chemia ma czas na rozprawienie się z niechcianymi gośćmi (nie tylko na parowniku, ale też w przewodach). Potem wietrzenie. Ale wolę ozonowanie. IMO skuteczniejsze - chociaż wyłączając klimę o dłuższego czasu wyłączam kilka minut przed zatrzymaniem i grzybów nie czuć.
-
Pokaz samochodów elektrycznych
> Czy Ty myślisz, że w elektrowni sypie się węgiel do kotła łopatą? Jaka woda w węglu? Normalnie. Hałda sobie leży pod chmurką - to i deszczyk na to, i śnieg popada. Myślisz, że suszony jest przed wrzuceniem na taśmę? > Pisałem, opracowanie z przed roku, a dane nie wiadomo z kiedy. Czyli negujesz dane - ale nie podajesz nowszych. To, że oddano kilka bloków na krzyż nie świadczy o zmianie średniej sprawności. > Kufa dobre . Ciekawe tylko dlaczego u mnie w fabryce dystrybutor prądu do ładowania samochodów > jest na kartę Czyli co - nawet ze zwykłego gniazdka nie można naładować? W sumie, to może być przygotowanie do specjalnej akcyzy od takiego prądu (czy innych podatków). To gdzie ja bym w domu to ładował, jak nie można ze zwykłego gniazdka?
-
Pokaz samochodów elektrycznych
> Nie bardzo rozumiem po co ta dyskusja. Dla mnie po to, żeby nie dawać robić sobie kiśla z muzgó. Nie lubię, jak ktoś kłamie i wmawia nieprawdę (tu zmniejszenie emisji CO2) żeby sprzedać swój produkt. Tym razem nie chodzi mi o to, czy samochód elektryczny jest lepszy/gorszy/tańszy itd. Tutaj chodzi mi tylko o manipulację i nieprawdziwe argumenty niby świadczące o cudowności takiego wynalazku. O przypisywanie mu cech, których nie posiada. Toost argumentuje, że poprawi funkcjonowanie sieci energetycznej. Jeszcze trochę i się dowiemy, że leczy niepłodność i zwiększa ilość midichlorianów we krwi. Tylko ciekawe, jak na ekologię wpłynie zakorkowanie miasta przez 10% padniętych aut elektrycznych w korku (bo prąd się skończył) gdy pozostałe 90% będzie pyrkać spaliny na biegu jałowym, stojąc w korku (żeby klima albo ogrzewanie działało - bo jakoś tak dziwnie się zdarza, że w szczycie, w miastach u nas bardzo często albo jedno, albo drugie by się przydało). I ile wtedy superszkodliwych substancji ze spalin dostanie się do atmosfery. Niech powiedzą, że jest tańszy w eksploatacji - i kropka. A nie ściemniają, że ogranicza emisję CO2.
-
Pokaz samochodów elektrycznych
> Ale przecież nie o CO2 chodzi Ja od początku tego wątku akurat czepiam się ściemy o ograniczaniu emisji CO2 z cytowanego w pierwszym poście artykułu: Ekologów może przekonać też to, że auto nie emituje dwutlenku węgla.
-
Pokaz samochodów elektrycznych
> Nie wiem, ale poparz na kominy elektrowni, te wysokie, to białe co z nich wylatuje to co2 i para > wodna, Tyle, że nie jest ona produktem spalania węgla. Najwięcej pochodzi z biomasy spalanej razem z węglem (takie pro-eko podejście). W węglu też jest woda która odparowuje. Więc zmniejsza sprawność, zamiast poprawiać (kto ma kominek i porównanie jak pali suchym, a jak świeżym drewnem, ten zrozumie). > Masz coś na poparcie tych danych? A Ty masz coś na podważanie tej średniej sprawności 37%? > Nie, bo paliwo na stacje przyjeżdża tirami, a prąd do ZE przewodami nie emitując CO2 Za to po hałdach jeżdżą spychacze spalinowe. Których na stacjach nie trzeba. Bo tam już elektryka pompuje. Tak czy inaczej emisja CO2 przy wydobyciu i transporcie węgla tak samo jak i ropy naftowej czy ich pochodnych jest zarówno pomijalna w tej skali jak i porównywalna (chociaż obstawiałbym sporo większą energochłonność wydobycia węgla - i nawet jak z energii elektrycznej to pochodzi, to przecież u nas ta w lwiej części pochodzi ze spalania węgla na CO2). > Przy płaskiej krzywej nie będą potrzebne, a ich zakres pracy ograniczy się do działań w stanach > awaryjnych. A dlaczego miałaby być płaska? Że niby nikt nie będzie ładował w dzień i aut elektrycznych będzie tyle, że zrównoważą pracę zakładów pracy? > Inny skład jednostek (bez odstawień nocnych) zapewnia większy poziom rezerw w dzień oraz mniejsze > zużycie bloków przy ciągłych wahaniach mocy dzień-noc.. Skoro szczytowo-pompowe nie będą w dzień produkowały, to nastąpi spadek rezerwy. A ta jest symboliczna w szczycie. Jak spojrzysz na wykresy rezerwy, to ciekawe wnioski można wyciągnąć z okolic świąt Bożego Narodzenia. Elektrownie i elektrociepłownie zgłaszają do PSE rezerwy, które mogą w razie czego odpalić (jak np. jakiś blok wypadnie przez awarię). Rezerwa może być gorąca (czyli praktycznie blok pod parą chodzący na biegu jałowym) - i ta może dosyć szybko dostarczyć potrzebny prąd. Za taką gotowość elektrownie dostają sensowną kasę. Ale zgłaszają też rezerwę zimną. Czyli bloki, które są sprawne i gotowe do pracy (nie trwa w nich np. remont) i mogą zostać uruchomione w kilka godzin. I zadziwiające jest to, że w szczycie praktycznie brak rezerwy zimnej. Za to w święta magicznym sposobem teoretyczna moc systemu (czyli razem z rezerwą zimną) bije rekordy. A czemu? Bo firmy i fabryki stoją. I elektrownie mają 99,9(9)% pewności, że nie trzeba będzie ich uruchomić. Więc zgłaszają jako rezerwę nawet dziurawe czajniki. I po co ten wywód? A no po to, żeby pokazać, że nie możemy zwiększać bez wybudowania nowych bloków zużycia energii w szczycie. A kto będzie chciał ładować służbowe auto w domu, za swoje pieniądze? Tym bardziej, że w domu większość nie ma możliwości technicznych (ciągnięcie przedłużacza z okna?). A na firmowym parkingu łatwiej to zorganizować. > Nie wolał być, w nocy prąd jest tańszy. Nie ma tańszego prądu, niż darmowy-służbowy. > Jednostkowo zmniejszają, chociaż nie jest to zmiana gwałtowna. Poziom rośnie, bo i produkcja z roku > na rok rośnie. Rośnie? Możesz podać źródło? Wg moich danych produkcja w 2007, 2008 i 2009 r spadała. A w 2010 r była tylko o ok. 1% wyższa, niż w 2005 r.