Zawartość dodana przez noras
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Znaczy wysłał na drzewo ?? Jak adwokat "starej szkoły" albo z "renomowanej kancelarii" to albo: - powiedział z góry taką cenę, że kolega zrezygnował, - zobaczył, że gra jest o +/- 20 kzł - czyli, że on za tą sprawę 20 kzł nie weźmie, wiec po drobne schylał się nie będzie. Dość typowy przykład, jak się do drobnej sprawy chce koniecznie "najlepszego specjalistę w Europie", koniecznie z "największej i najbardziej znanej kancelarii". Jak taki specjalista mówi stawkę 3k euro za godzinę, z taktowaniem co 15 min, liczonym od podniesienia słuchawki, to rzecz wygląda inaczej ...
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> wszelki wypadek, ponieważ na taki wypad np. z W-wy do Świeradowa-Zdroju to jedne nie wystarczą A jakbym się w maju wybierał z Krakowa do Puli, to koniecznie ciężarówka opon jak na rajd - bo i letnie (na miejscu temperatury letnie i sucho) i zimowe (Austria po drodze i góry), no i koniecznie wiosenne (Polska) ... Jednym kompletem to strach, zgroza i skrajna nieodpowiedzialność ...
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> zimówką. To opona całoroczna zachowuje się gorzej na deszczu niż bardzo dobra zimowa. W takim razie powinniśmy na "bardzo dobrych zimowych" oponach jeździć cały rok - jeśli są w każdych warunkach najlepsze ...
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> widzisz ja te auto dyskwalifikuje bo nie ma LPG LPG można łatwo i prosto dołożyć, dokładanie klimy to już rzeźba.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Oto nabytek Ładny. Tyle, że brak klimy jak dla mnie go dyskwalifikuje. Jest to rzecz, bez której auta bym już nie chciał.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Wypowiedz umowę i wycofaj pełnomocnictwa temu Votumowi i idź ze sprawą do adwokata. Powtarzam: do ADWOKATA. Ja też tego do niedawna nie wiedziałem, ale zostałem uświadomiony, że ludzie się adwokatów boją. Nie rozumiem tego zupełnie, to mili ludzie są.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Sorry że tak poza tematem ale jak pisałem tyle razy że te firmy są nic nie warte Zbyt surowo ich oceniasz - jak ktoś nie umie czytać i pisać, to sam sobie załatwi 0 % odszkodowania. Taka firma weźmie 30%, więc delikwent dostanie 70%. Zawsze lepsze niż nic.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Gdzie to było, w Barcelonie? W Krakowie ... > I jakoś nie zauważyłem mniejszych kolejek niż we wcześniejszych sezonach. Widocznie Twoje "drive by estimate" różni się od oceny właścicieli dużej firmy. Jednak bardziej wierzę w rzetelność ich oceny. > Osobiście nie znam nikogo, kto zrezygnowałby ze zmiany opon w ubiegłym roku. A oni mówili (w styczniu) - że mają w obsłudze floty, które nadal czekają na zimę.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Nie dostanie wypłaty z ubezpieczalni rzekomego (bo przecież sprawa w dochodzeniu) sprawcy Znajdziesz mi na to podstawę prawną ? Bo z tego co mnie przez parę lat uczyli, to odpowiedzialność cywilna i karna to dwie zupełnie różne sprawy. Przepis stanowi: Art. 14. 1. Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. 2. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania. Nie ma mowy o sprawie karnej/wykroczeniowej.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Jeśli sprawa jest w dochodzeniu to nie dostaniesz orzeczenia o winie którejkolwiek ze stron. A po co mu ono ? Ok, jakby było to by było dobrze, ale odpowiedzialność cywilna i karna to mogą być różne sprawy.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Producenci opon produkują bardzo mało opon wielosezonowych, bo to dla nich żaden interes. Dla nich i dla całej branży. W styczniu zeszłego roku miałem okazję rozmawiać z właścicielami zaprzyjaźnionego serwisu oponiarskiego - brak zimy wpędzał ich na skraj załamania - sprzedaży opon nie było, sezonowych wymian też, a pracownikom płacić trzeba ... W sezonie tak naprawdę zarabiają na cały rok.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Na razie mam największy problem z tym wrakiem czy go ruszać z tego parkingu czy nie ? Odezwij się na PW, może jestem w stanie Ci pomóc.
-
umowa kup.-sprzed. - jak odstąpić/rozwiązać - nietypowa syt.
> Jak podpisać ewentualną nową umowę k-s ? /auto nieprzerejestrowane/ Spisać porozumienie, w którym strony odstępują od umowy i zwracają sobie wzajemnie świadczenia - samochód i kasę. W porozumieniu zawrzeć zapis, że za wszelkie koszty związane z eksploatacją samochodu w okresie pomiędzy umowami odpowiada pan nr 2.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Zasadniczo masz racje no moze z tymi 15 stopni gdy pada śnieg to przesada. Spokojnie tak bywa. Szczególnie jak np. jedziesz na narty - Kraków + 15 i słońce, Chyżne 0, dojazd pod wyciąg -1 i śnieg. Miałem tak kiedyś jadąc na Rohace - jakie opony powinienem założyć ? Czy wziąć 2 kpl i przełożyć je na poboczu w okolicy Jabłonki ?
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Jak widać dobra wielosezonówka dla małego auta może być bardzo dobrym rozwiązaniem.. Nie tylko małego. Mało kto z wyznawców "zimówek" bierze pod uwagę zmienność warunków podczas typowej zimy w PL. Przecież w ciągu dnia potrafi być np.: - rano kopny śnieg (spadł w nocy) - tu lepsza "zimówka" - w południe suchy, ciepły asfalt (świeciło słońce cały dzień) - tu lepsza "letnia", - wieczorem - mokro (pada śnieg z deszczem i natychmiast topnieje) - znów lepsza "letnia" - w nocy - lód (zamarzło to mokre) - i lepsza "zimówka". W ciągu tygodnia mogą być dwa dni z +10-15 st, dwa z deszczem, jeden pochmurny i chłodny a dwa ze śniegiem - przy oponie "letniej" albo "zimowej" oponę właściwą (dobre osiągi) na panujące warunki będziesz mieć 2-3 dni w tygodniu, a pozostałe dni będziesz mieć oponę niewłaściwą (złe osiągi). Opona całoroczna powoduje, że cały czas masz średnie osiągi, czyli zawsze jesteś po właściwej stronie granicy bezpieczeństwa.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> odróżniasz troche miejsce, w którym żyjesz na co dzień Ja bym powiedział o odróżnianiu ludzi. Przeciętny mieszkaniec USA byłby już dawno ze sprawą u adwokata, a ten już by zdążył załatwić wypłatę / złożyć pozew.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Mamy wynajętą firmę A czemu zamiast do jakiejś badziewiastej "firmy" nie pójdziesz do adwokata ? Jeśli delikwent przyjął mandat, to sprawa jest prosta jak drut, a przy wartości przedmiotu sporu 10-50k koszty adwokackie to 2.400 zł - IMHO spokojnie znajdziesz adwokata, który Ci to za te pieniądze poprowadzi. Inna sprawa, że podejrzewam, że TU mając pismo od adwokata - a więc wizję, że chętnie idziemy do sądu - zapłaci bez szemrania.
-
Samochód zastępczy z OC sprawcy kolizji
> lampę oryginalną założyli a nie podróbę. Mogłeś wziąć $$ za oryginał z ASO (no, jak - z OC, to tylko oryginał, no i koniecznie z ASO, z gwarancją !), dałbyś używkę (też by był oryginał) - świeciłaby tak samo, a na akumulator by było. Dałeś się wykorzystać
-
Samochód zastępczy z OC sprawcy kolizji
> Popieram patent z ASO. Ja tak zrobiłem jak mi malowali tylny zderzak i lampę wymieniali, wszystko super. Ale na nowy akumulator nie zostało. Opcje są 2 - ASO i po temacie, albo się bujać ze zwrotem kosztów (czyli - wypożyczyć auto, zapłacić, wziąć fakturę, uzasadniać dlaczego tam wypożyczyłeś i że na tyle było potrzebne), ale w zamian pewnie na akumulator zostanie.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Ale to USA, w Polsce pewnie jest inaczej. Nie, tylko ludzie są inni i inne jest podejście do samochodu. Patrząc na chłodno - w każdej "całce" w której likwidacji uczestniczyłem (a było ich trochę) cena finalna była uczciwa, na poziomie rynku lub nieco powyżej. Jedyne czego się trzeba pozbyć, to sentyment do auta i podejścia że moje jest jedyne, wyjątkowe i za tą wyjątkowość to bamblion złotych się należy.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Noras piszesz jakbys nigdy nie widział na oczy wyceny rzeczoznawcy z TU Heh ... niestety, widziałem ich więcej niż przeciętny AK-owicz zobaczy ich przez całe życie.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Przeciez juz na pierwszy rzut oka widac, ze tego auta nie da sie naprawic za 20kPLN w ASO Napiszesz to w uzasadnieniu pozwu przeciwko TU z nadzieją na wygranie procesu ? > Wiec po co je tam w ogole ciagac na lawecie, marnowac czas itp? Po to, żeby mieć kwit potwierdzający, że należy się 20 kzł. > Druga kwestia, ze ubezpieczyciel MOZE zaproponowac nabywce wraku, ale nie musi. Oczywiście. Kwit z ASO określający, za ile można to auto naprawić zgodnie z technologią producenta jest zdecydowanie mocniejszym argumentem niż wydruk wątku z AK z tezą "Przeciez juz na pierwszy rzut oka widac ..."
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> i tu kolega ma racje , ja sobie nie wyobrażam że miałbym śmigać tym samochodem Nie byłeś ubezpieczony na okoliczność swoich wyobrażeń. > myślałem o naprawie , jak dla mnie ubezpieczyciel powinien wypłacić mi co najmniej 20000 tys Dwadzieścia milionów ?? No jak jechać, to grubo. > zadzwonie do ubezpieczalni i oczywiście napisze im pisemko że mój zadbany samochód i naprawdę w bardzo dobrym stanie Aktualnie to się zdezaktualizowało ... > właściciel który go miał naprawde o niego dbał , ja też więc zobaczymy co mi powiedzą jutro na > ten temat , Poinformują Cię uprzejmie, że przysługuje Ci droga sądowa. > sugerować aby mi kwotę zwiększyli do 20 tys ? Na wartości auta sprzed zdarzenia wiele nie ugrasz. Ja bym grał w kierunku zwiększenia kosztów naprawy. No, ale to Twoje decyzje - w końcu to był Twój zadbany samochód z super wyposażeniem.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Glupoty gadasz, widziales fotki tego P407? Kolega podał kwotę z wyceny rzeczoznawcy. Rzeczoznawca robi ją zwykle na bardziej sensownym materiale niż 2 fotki z tostera. > Zadne ASO nie naprawi tego do 100% wartosci bo auto jest naprawde mocno rozbite. Więc właśnie - było wstawić do ASO, rzecz by wyglądała inaczej. Albo wycena byłaby taka, że ASO by to auto zrobiło, a jak nie - byłaby całka. Przy całce ubezpieczyciel proponuje nabywcę wraku. > Niestety przy starszych autach tak to wlasnie wyglada... Nie, to tak wygląda, jak poszkodowany "wie lepiej' albo "chce lepiej" bo "ASO to zło".
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> Panowie to są jakieś jaja o co tu chodzi co ja mam z tym wrakiem zrobić ? to ja jestm poszkodowany Możesz naprawiać. Czemu nie wstawiłeś auta po wypadku do ASO ? > i teraz pytanie dlaczego ja mam być stratny , bo ktoś ma taki kaprys ? Jak stratny ? Wyliczyli Ci wartość naprawy. Pewnie wybrałeś opcję naprawy gotówkowej - więc ponosisz konsekwencję swojego wyboru.