Zawartość dodana przez Dareek
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> My o roszczeniach do sprzedającego z tytułu wad technicznych, a Ty o wadach w papierach i > kozakach... > Zmieniasz temat - nie ma sensu dyskusja > Ps.: Niech Ci będzie, że jestem niemyślącym kupującym.... Pierwszy post w temacie tej dyskusji - cyt;" co grozi za zakup auta od handlarza , gdy handlarz ma papiery do auta ale umowa jest wypisana in blanco na osobe w dowodzie? sposob handlarza na obejscie podatku dochodowego. Mozna pojsc na policję i sprawdzic czy nie kradzione. Czy po takim sprawdzeniu mozna władować się na minę? " Dalej twierdzisz że nie na temat?
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> A jeśli okaże się, że auto kupione w PL od właściciela jest kradzione...??? > Umowa z właścicielem nic tu nie zmienia.... Jeśli nie był pierwszym właścicielem, a oczywiście w > takim przypadku nie był, to on też kupił od kogoś kradzione i został oszukany... a że zdążył > Ci sprzedać - twoja strata... Wiesz ja mam prośbę - to nie kabaret i nie po nocy bo mnie brzuch z Twoich teorii zasłyszanych od szwagra/mechanika/ diagnosty rozboli. 100% Polak z Ciebie - wydaje mu się, że zna się na każdej dziedzinie życia. > Niestety, ale jeśli masz samochód i dowiadujesz się od szwagra/swojego mechanika/diagnosty, że to > zwykła juma to co zrobisz??? > Być może należysz do 0,05% ludzi, którzy pogodzą się ze stratą i zgłoszą to na policje.... Ale > szansa jest znów marginalna... a słyszałeś o czymś takim jak paserka?
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> A Ty znów nie na temat... Już dwa razy w jednym watku... > My o handlarzach, Ty o komisie.... No i znów błąd- czy jeśli kupujesz techniczne guano na umowę in blanco to masz tylko potencjalny "problem techniczny"? No i jeszcze jedno- a handlarz nie może prowadzić komisu?. Jakaś różnica? Wiesz wbrew pozorom handlarzowi bardzo łatwo udowodnić ZAWODOWĄ sprzedaż pojazdów. Niektóre numery tel. handlarzy wystarczy w wyszukiwarkę wstukać- wyskakują spore listy oferowanych obecnie bądź już sprzedanych samochodów. No i na szczęście dla kupujących orzecznictwo sądowe tez zmierza ku uznawaniu tego typu przypadków za profesjonalnych sprzedających. Jak widzisz mit oszusta cwaniaczka handlarzyny któremu WYDAJE się że nikt mu nic nie zrobi powoli mija- Niestety masz w jednym racje - głupota i naiwność w połączeniu za okazyjną ceną powoduje że jeszcze wiele razy będziemy tego typu wątki wałkować. bez odbioru
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> Cena czyni cuda. cena czyni cuda ale w jakim sensie? dla handlarza to owszem? bo jaką korzyść ma kupujący? - żadną.
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> Między "możesz mieć roszczenia" a "zaspokojenie roszczeń" to jest baaaaaaaardzo długa i > niesamowicie wyboista droga. Oczywiście że długa ale lepiej ją mieć niż się jej pozbawić i mieć dodatkowe kłopoty- nie uważasz? > Nie słyszałem jeszcze żeby ktoś cokolwiek od handlarza odzyskał. No to słabo słyszałeś- wielu sprzedawców dba o wizerunek. Znam przypadek freelandera, któremu padł silnik- sprzedający- komisant bez problemu zaproponował pokrycie kosztów naprawy silnika lub zwrot kasy za autko. Ponieważ samochód był w przyzwoitym stanie to został naprawiony- da się ?- da się. Komis do dziś istnieje i ma się naprawdę dobrze klik
-
Automat - nie VW co byscie wybrali.
klik minimalnie przekracza budżet ale prawie nówka
-
Automat - nie VW co byscie wybrali.
Gulietta
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> I przede wszystkim autor wątku nie napisał o czym tu dyskutujemy!!!!! Inne podejście należy mieć > przy zakupie samochodu za 2000pln, a inne przy samochodzie za 200000pln Rozumię, że kradzione/trefne za 20 tysięcy jest mniej kradzione/trefne od tego za 200 tysięcy? fajna logika
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> A co to ma wspólnego z tematem???? > Ktoś pyta się o ryzyko związane z kupowaniem na umowę in blanco, a Ty piszesz o kimś kto kupił > samochód niesprawny technicznie i musiał w niego inwestować... > Co by zmieniło się w historii podanej przez Ciebie gdyby auto było kupione od właściciela???? > Tylko nie pisz, że oddałby pieniądze za samochód... Widzisz kolego - jesteś typowym przykładem niemyślącego kupującego Polaka - gdybyś miał umowę zawartą z handlarzem to możesz mieć wobec niego roszczenia prawne a tak- możesz go najwyżej w trąbkę cmoknąć bo gościa w żadnych papierach nie ma- sam zostajesz z guanem. Pół biedy jak w tym przypadku z guanem technicznym- gorzej jeśli z guanem w papierach (tj kradzionym czy z inną wadą prawną) i organy ścigania Ci się dobierają- tez wtedy taki kozak będziesz?
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
Wiesz ludziskom nie wytłumaczysz, bo cena czyni cuda. Po drugie w naszym kraju jest przyzwolenie na "wałowanie państwa" - bo "wie Pan te podatki, że człowiek prowadzi firmę robi jak wół i nic z tego nie ma bo państwo zabiera na paliwo do samolotu dla Tuska" Większość kompletnie nie myśli o konsekwencjach - już nie mówię o finansowych ale karnych i skarbowych. Kolega z pracy zachorował na Audi TT. Po kilku obejrzanych znalazł tą jak się nam wydawało "właściwą". Obejrzeliśmy- autko naprawdę w idealnym stanie, co potwierdziło ASO. Niestety podczas finalizowania transakcji handlarz w komisie nie dość że podsuwał umowę na "Niemca", to do tego cena zaniżona o ok 70% z dopiskiem wskazującym na uszkodzenia karoserii oraz silnika. Oczywiście wskazałem kumplowi na ryzyko takiej transakcji- dał sobie spokój. Zadałem mu proste pytanie- co Ty zyskujesz na takiej transakcji? Długo nie potrwało. Komisantem zainteresowały się organy ścigania i skarbówka.
-
Panda - dziwne piski
> Jako świeżak w urzytkowaniu Pandy mam dwa być może błache pytania > 1. Podczas jazdy w okolicach 50-70 km/h słychać pisk (jakby metal tarł o metal) dzwięk dochodzi z > okolic przodu, zmienia czestotliwość przy lekkich ruchach kierownicy - czasem nawet zanika. Co > może byc powodem? Wstępnie może łożyska?? No chyba że jest to coś typowego dla Pandy? Żadnych > drgań kierownicy nie stwierdzono. > przebieg na liczniku to 103kkm sprawdź zaciski- prawdopodobnie lekko przyblokowują się klocki hamulcowe w jarzmie zacisku hamulcowego- wyczyścić i będzie ok > 2. Klapa tył zamykana z pilota - samoczynnie otwiera się i zamyka przy otwartym centralnym, także > podczas jazdy. Problem uwidacznia się tylko przy nierozgrzanym samochodzie. Po rozgrzaniu jest > ok. Gdzie wyczytałem a jakimś mikrostyku - dobrze kojarze? > Te dwa pytania mam po 1 przejażdzce Pandziochą po zakupie. mikrostyk jest w tej czarnej listwie oświetleniowej - musisz ją odkrecić- problem polega na tym, iż jest on zupełnie nieosłonięty żadną uszczelką i każda woda go zalewa- stąd kłopot. jedyna metoda - albo wymiana całej listwy albo mikrostyku.
-
Olej do 1.1
> Trzeba przyznać, że Fiat trochę przesadza z tymi swoimi materiałami eksploatacyjnymi. Miałem już > różne modele tego auta i z powodzeniem stosowałem inne markowe oleje znajdujące się na rynku > przez wiele tysięcy kilometrów. każdy producent tak ma- zerknij w inne instrukcje obsługi innych producentów - nawet swoje kosmetyki czy płyny do spryskiwaczy czy żarówki zalecają Wywody na temat jakości oleju i ceny już były przedmiotem naprawdę wielu dyskusji- najbardziej absurdalnym była zawsze cena, która różniła się między olejami rzędu 1-5 pln za litr i rozpacz z tego tytułu jakby co najmniej 50 litrów co 2 tygodnie trzeba było kupować
-
500 za niewskazanie kto kierował...
piszesz wrzesień- ja bym sprawdził czy aby przypadkiem nie przekroczyli ustawowego terminu na doręczenie mandaciku
-
Olej do 1.1
> Czyli zostanę przy Selenia 20K Teraz robię bardzo małe przebiegi miesięcznie 200km, Panda jest z > 2005 roku i ma dopiero 65kkm, a olej wymieniam zawsze co roku na wiosnę. Myślałem nad tym > olejem z tego względu że połowa tej miesięcznej trasy to korki we Wrocławiu, teraz silnik > będzie się lepiej nagrzewał bo muszę wymienić termostat . > Dziękuję za odpowiedzi i bardzo dobrze a termostat kup TYLKO oryginał- koszt ok 70 pln z uszczelką w ASO
-
Olej do 1.1
moje zdanie - zostań przy Selenii- przez 90 tkm w Pandzie nie było żadnych wycieków i nie było potrzeby dolewania między wymianami- co ok 12-15 tkm W obecnym samochodzie także Selenia KPE
-
Dołożenie ISOFIX
> bylo to coś przegapiłem - w mojej bieda wersji nie było
-
Dołożenie ISOFIX
> Nie nie, zgodzę się ale mnie chodzi o to czy fabryczne uchwyty przewidziane do Pandy z kanapą > dzieloną można zamontować do wersji zwykłej. Podejrzewam że uchwyty są przykręcane do otworów > w karoserii, wątpię żeby były to połączenia spawane. Pytanie tylko co ma wspólnego dzielona bierz pod uwagę że w grę może wchodzić tylko sama wymiana oparcia - wszak siedzisko jest nieruchome ( z wyjątkiem przesuwanej kanapy, która ma siedzisko umieszczone na ruchomym stelażu) > kanapa wymienialiśmy u kumpla kanapę zwykłą niedzieloną na przesuwaną- wszystko pasowało p&p podejrzewam że tym bardziej jeśli chcesz zamontować dzieloną a- i była kwestia wymiany górnych bocznych zamków oparcia - w dzielonej o ile pamiętam są identyczne jak w niedzielonej
-
Dołożenie ISOFIX
> Witam wszystkich, > czy uchwyty ISOFIX są przykręcane do karoserii czy mocowane do kanapy? > Czy można je kupić osobno - przeszukałem allegro i nie widzę - i jeżeli tak czy będą pasowały do > niedzielonej kanapy? > Może z 500tki by pasowały Isofix musi być mocowany do stabilnej konstrukcji- może to być podłoga stelaż siedziska czy oparcia- problem w tym że w pandzie tego nigdy nie było- owszem można drutować ale chyba nie o to chodzi- bezpieczeństwo ważniejsze chyba.
-
Zakup Pandy - warto ?
> Do końca nie widać co jest malowane (ma inny kolor) - albo drzwi przednie... albo tylne. > Ja bym się w to nie pchał, dołożysz parę zł i znajdziesz nówkę, z pełną gwarancją. nawet w tych pieniądzach można poszukać coś ciekawszego a nie zupełną biedą wersją przynajmniej cz i el. szyby powinny być
-
Po co 225szer opony w Civicu IX?
> Pojeździj więcej, jak też początkowo byłem bardzo zadowolony. > Najbardziej z wyglądu. > Teraz wybrałem śpięty spokój balona o profilu 65. W przypadku NB różnica w wyglądzie 16stki i 17 stki z racji sporych nadkoli jest dla laika praktycznie niezauwżalna- podobnie z rzerokością - owszem jak masz felgę z oponą w rękach niezamontowaną to robi wrażenia lecz po zamontowaniu po prostu się gubią. co do komfortu jak napisałem - wielu przejścia na 17 czy 18 łączy ze zmianą zawieszenia na sztywniejsze - stąd spadek komfortu. Często też zmęczone zawieszenie niejako "doznaje szoku" i user narzeka że zaczyna się sypać Inna kwestia gdzie użytkujemy samochód czy też jaki mamy dojazd np do domu czy pracy etc.
-
Po co 225szer opony w Civicu IX?
ostatnio przesiadłem się z 205/55 R16 na 225/45 R 17 - jakoś nie zauważyłem spadku komfortu czy wzrostu spalania Inna kwestia, że za zmianą kół nie poszła zmiana zawieszenia na sztywniejsze i tu bym upatrywał braku spadku komfortu jazdy
-
Zakup Pandy - warto ?
tylko czemu to autko ma w innym kolorze drzwi pasażera przód?
-
Takei sensacje w Motorze a tu nic?!!!!
> Gwarancja gwarancją, wydatki oczywiście nie na części, lecz samochodu używam do pracy każdy wyjazd > do serwisu to strata czasu i pieniędzy na paliwo i z zadań które w tym czasie mogłem wykonać, > a musiałem spedzać długie godziny w serwisach. > Proste jak drut, ale jak widać nie dla każdego. > Dodam, że nie pracuję jako taxi czy nauka jazdy by uciąć dalsze spekulacje. > > przeczytam- nadmieniam, że dociski luka są znacznie lepsze niż valeo). Pepcio - uogólniasz- dlaczego generalizujesz po swoim przypadku?. Miałeś przecież Cromę - czyżby była także nietrafnym zakupem?
-
Takei sensacje w Motorze a tu nic?!!!!
> O ile dobrze pamiętam to Ty to napisałeś, a więc dlaczego teraz nagle się chowasz za takimi postami > jak te wyżej? Czyżby to wszystko co napisałeś było stekiem bzdur wyssanych z palca? Skoro > pomagałeś znajomym w tych sprawach to na pewnie znasz orzeczenie , sygnaturę i sąd który je > wydał, o ile to nie są kolejne bajki... Nie denerwuj się - masz objawy lepkości emocjonalnej Nie będę Cię wyręczał. Kombinuj student dalej... wiemy ze potrafisz -sam znajdź orzeczeń było co najmniej kilka. kolejne bzdety kieruj na priv- nie zaśmiecaj wątku - ktoś posprząta i znów będziesz płakał że na wczasach jesteś. bez odbioru
-
polonez caro plus z gazem
> rok 1998, pierwszy właściciel, oryginalny przebieg 110 tyś, bez rdzy i zadbany... nowa butla gazy, > nowe tłumiki > czy za 3 tyś to dobra cena? SPI czy MPI?