Zawartość dodana przez Cherokee18
-
Trasa przejazdu gokartem do oceny
> Kilka dni temu uczestniczyłem w wyścigu, w którym zrobiono mi zdjęcia > i mogę Wam pokazać, jak wygląda to moje balansowanie ciałem. Tydzień temu próbowałem Twojej techniki. Umęczyłem i spociłem się jak dzika świnia Tor asfaltowy (super przyczepność), gokarty 8KM i po 20 min ciało drżało jak galareta. Wychylając się do przodu i na zewnątrz musiałem użyć naprawdę dużo siły, żeby jeszcze kręcić kierownicą. > Ciało wypycham na zewnętrzną, a w ciasnych zakrętach gdy brakuje > przyczepności, jeszcze przechylam się do przodu na zewnętrzne przednie koło. Czyli nie każdy zakręt > Efekt? > Jechałem wtedy wyścig długodystansowy w teamie szwedzkiego magazynu "Auto Motor & Sport". > Było nas czterech, z czego dwóch redaktorów porównywalnie szybkich do mnie. > W teamie to ja miałem najlepszy czas kwalifikacji (ogólnie czwarty na 60 osób) > najlepszy czas teamu w wyścigu też mój (lepszy o około 0,2 sek od szybkich kolegów z teamu) > i jako jedyny w teamie zdobywałem tym gokartem pozycje. > Notatkę o wyścigu zatytuowali potem "Czytelnik wskazał redakcji jej miejsce" Gratuluję Z perspektywy czasu możesz powiedzieć czy sam wypracowałeś taki poziom czy jednak dużo lekcji i instrukcji od innych?
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Koledzy dobrze radzą - najpierw sprawdź odpowietrzniki we wszystkich kołach. > Jak się który nie odkręci to będzie problem - ja tak sobie uziemiłem auto na niedzielę bo trzeba > było kupić nowy cylinderek. > A wydawało mi się że przygotowałem się na wszystko > I wymieniaj przewody gumowe bez zastanowienia. To jest funcar od 11 miesięcy niejeżdżący więc 1-2 tygodnie w te czy wewte nie zrobi różnicy
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> To ten co zakładałeś, że zmieścicie się w 3x3kpln? Nie przypuszczałem, że ktoś to pamięta > Pamiętam gdzieś pierwszy wątek ze zdjęciami, na > oko nie wyglądało to tragicznie. Skąd więc takie koszty? W środku nie wyglądał źle a na zewnątrz w trakcie remontu powychodziło kilka kwiatków, m. in. wtryski, turbo, akumulator i dużo, dużo więcej. Podliczając wszystkie koszty (nawet te najmniejsze) zrobiła się niezła sumka.
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Nie zapomnij o elastycznych (gumowych), w tak starym aucie wymienił bym je nawet bez oglądania > starych Wymienimy raczej wszystko co się da wymienić
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> co to za fura ? Fiat Ducato Panorama z 96 roku
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> O ile nie w zaciski/rozpieracze A weź mnie nie strasz. > Walcz, potem zdaj relację....i Relacja z przebiegu prac w podpisie. Brakuje czasu na wszystko ale staram się działać i aktualizować
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> wymieniałem sam. Żadna filozofia. Doginaj na rurce o odpowiednim fi żeby nie złamać. Ale wcześniej > zrób dokumentacją jak DOKŁADNIE szedł stary przewód. > Powodzenia. W zasadzie to kończymy z kumplem remont tego wynalazku i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, najgłupszą rzeczą jaką zrobiłem to: 1. kupno tego trupa 2. brak dokładnej dokumentacji, przede wszystkim fotograficznej. Już wiem, żeby nie popełnić drugi raz tych samych błędów
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Z praktyki. Jak szukałem warsztat, który by się podjął to ciężko było znaleźć. Jak już znalazłem, > to cena zwaliła mnie z nóg. Więc kupiłem gotowy zestaw miedzianych zarobionych i zabrałem się > za wymianę. To auto pochłonęło kupę forsy. Chętnie podejmę się samodzielnej roboty jeżeli mogę zaoszczędzić parę złotych. > I pożałowałem, że nie dałem zarobić warsztatowi. Wymieniłem, ale drugi raz by nie > chciał tego robić. Zobaczymy za kilka dni co będę miał do powiedzenia
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Mi na koniec pracy (wymiana na spokojnie i z "estetycznym" gięciem giętarką zajęła około 3h) > ukręcił się jeden odpowietrznik przy cylinderku, więc musiałem wymienić. W razie czego zaopatrzyć się w nowe odpowietrzniki? > Poza tym praca prosta > i w miarę przyjemna. Razem ze sztywnymi wymieniłem też tylne elastyczne. > Stare to praktycznie ręką wszystkie wyrwałem, zostało odkręcić tylko połączenia z przodu, bo tył i > tak wleciał nowy. No i dzięki za informację. Chyba już jestem pewien, że zabiorę się za to sam > Na samodzielne zakuwanie przewodów bym nie poszedł, bo te stosunkowo tanie narzędzia do zarabiania > nie są zbyt dokładne i są problemy z właściwym zakuciem końcówki. Kupię przewody zakute i jeden problem z głowy.
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> gotowe przewody to są przewody wyprofilowane, tu masz zakute rurki które musisz sam dopasować, > czyli zrobić najgorszą robotę. Na pewno nie będzie łatwa robota ale dużo przyjemniejsza od walki z rdzą
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Wiesz że ich dedykowanie polega na tym że mają w miarę określoną długość? Domyśliłem się po zdjęciach > Dedykowane to odpowiednio wygięte, na wzór tych które miałeś oryginalnie jak np poniżej. Mieć takie coś to byłaby prawie, że bajka > Giąć się gną, czy pękną...kto to wie. Raczej nie powinny, byle kąt nie był zbyt ostry Chyba będę próbował samemu Dzięki za informacje
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Wymieniałem sam sztywne, od samego tyłu mniej więcej do poziomu przy ścianie grodziowej w Astrze G, > bo z tyłu skorodował jeden. W starym Ducato powinno być więcej miejsca a tym samym prościej. > Nie było problemów, ale bądź przygotowany na ewentualne problemy z > odkręceniem przewodów, najgorzej może być wykręcić przewód od zacisku/cylinderka oraz później > przy odpowietrzaniu, bo można ukręcić odpowietrzniki. Wyglądają tragicznie, dlatego planowałem okręcić je nasączoną szmatą ze środkiem penetrującym i próbować kręcić za kilka dni.
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> kwestia zamontowania raczej wchodzi w grę , bo ceny są znośne > jeszcze kwestia warsztatu co dorabia przewody - czy mają pojęcie i mają wzory do różnych > samochodów, czy robią tylko proste na długośc > tak czy inaczej można samemu podłubać bo robota prosta tylko gimnastyczna trochę Czyli od dzisiaj zapuszczać śruby i za kilka dni próbować odkręcać? Boję się raczej zimna niż roboty gimnastycznej.
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Dać sie kupić to się na pewno da. > Dwie sprawy. > Czasami dość trudno je zamontować a i cena potrafi być zaporowa. Zestaw do mojego auta , nie wiem czy to wysoka cena. Poza wykręceniem starych przewodów oraz gięciem nowych nie wiem czego mam się jeszcze bać.
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Masz w razie co czym podgrzać lub czym zarobić na nowo przewód sztywny? > Lub masz chociaż klucz do przewodów? Zarobionych przewodów pod konkretne auto nie da rady kupić? Klucza nie mam ale stare przewody nadają się i tak na złom więc planowałem je uciąć
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
Nigdy nie wymieniałem przewodów hamulcowych i w zasadzie nie wiem co mnie czeka. Jeżeli nie jestem sierotą manualną to jestem w stanie poradzić sobie z wymianą? Podejrzewam, że największy problem będzie z wykręceniem starych, skorodowanych przewodów. Próbować, czy jednak oddać to do mechanika? Przewód pękł w trakcie jazdy, nie było żadnych spektakularnych efektów jak choćby w filmie poniżej
-
AR 159 1.9 JTDm turbodziura
> Po wył silnika wskazuje zero. U mnie na biegu jałowym delikatnie ponad 0, po zgaszeniu opada jakieś 2-3 mm. Wygląda na overboost
-
AR 159 1.9 JTDm turbodziura
> u mnie jest zero Po zgaszeniu silnika wskaźnik schodzi delikatnie w dół czy stoi w miejscu?
-
AR 159 1.9 JTDm turbodziura
> Mam bardzo podobny silnik. Trochę zagłębiłem temat to od jednego człowieka z AK dostałem takie > info: > "Spróbuj wyczyścić czujnik ciśnienia doładowania (też niby zawsze jest OK, ale jak jest oblepiony > sadzą, nie działa tak sprawnie, jak powinien) Robię to co 3miesiące. Auto zawsze ożywa na > niskich obrotach... " > Spróbuj, jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi. Czujnik czysty. Nadal bez zmian. Ale dzięki za informację. Czy ktoś się orientuje co powinien pokazywać na biegu jałowym wskaźnik doładowania ? Dokładnie 0 czy delikatnie ponad?
-
Korozja 2000-2010r
Alfa Romeo 156,147 po liftingu oraz nowsze modele - na plus Renault - rewelacyjne zabezpieczenie
-
Trasa przejazdu gokartem do oceny
> No, to koniec kariery Wręcz przeciwnie Topkart to nowy tor, do tej pory jeździłem na Reskarcie, który trzyma wysoki poziom > A serio to oczywiście, nawet powinieneś likwidować podsterowność przesunięciem się do przodu. Jeżeli gokart klei się dobrze to przesunąć się na tył? Albo inaczej, przesunięcie do przodu działa tylko przy podsterowności? > Albo wychylać się do przodu na zewnętrzną zakrętu (a nie jak się odruchowo robi- ku wewnętrznej) Czyli dociążyć zewnętrzna koła? Odruchowo wychylałem się do wewnętrznej
-
Trasa przejazdu gokartem do oceny
> Może się kąty rozjechały, dość częsta przypadłość w tego typu sprzetach. Pojeździłem dzisiaj innym gokartem. Kolosalna różnica! Na okrążeniu poprawiłem czas o 3 sekundy. W zasadzie to pomiar czasu jest równie niezawodny i sprawny jak te gokarty. Drugi i ostatni raz byłem na nowym torze Topkart w Rzeszowie
-
AR 159 1.9 JTDm turbodziura
> szukam dobrej a ja jestem pedantyczny i np poniszczone wnetrze gdzie reszta ok dyskwalifikuje > auto..... Wiadomo, że każdy szuka czegoś pięknego ale w Twoim przypadku jedno może wykluczać drugie. Szukasz bogatej wersji, która prawdopodobnie będzie miała aluminiowy panel. Fajnie to wygląda ale szybko niszczy i rysuje. Po jakimś czasie nie wiadomo skąd tworzą się małe wgniotki. Mam tak u siebie i widziałem w przynajmniej dwóch innych egzemplarzach. Poza tym środek utrzymany przepięknie Szkoda, że z lakierem jest kiepsko, gdyby nie to miałbym auto moich marzeń
-
Trasa przejazdu gokartem do oceny
> Ja bym na początek zaczął od dwóch kółek z utrzymaniem idealnego toru jazdy, którym chcesz pojechać > niekoniecznie szybko. Bez uślizgu nie da się. Nawet bez gazu tocząc się. Mój gokart nie chciał skręcać. > Byle by utrzymać się w tym torze i rozgrzać na nim opony. Każde > wypadnięcie to chwilowe ostudzenie slicka i co gorsza nałapanie syfu leżącego poza torem > jazdy. Cenna rada, na pewno skorzystam
-
Trasa przejazdu gokartem do oceny
> Nie wiem czy nie przegapiłeś mojej odpowiedzi w tym wątku, zanim nie przepadł w otchłaniach Hyde > Parku. Przegapiłem, dzięki za link > Patrząc na zamieszczony przez ciebie filmik, pierwsze co mi się nasuwa na myśl, > zwłaszcza że pisałeś, że jest tam dobra przyczepność, to po co ten człowiek odejmuje gaz w > zakrętach? Filmik przykładowy, nie znam człowieka. > Myślę że i dla Ciebie to rada nr 1, biorąc pod uwagę tak sporą stratę czasową. > W nawrotach - patrz mój link powyżej, ale pozostałe zakręty przejdziesz bez odejmowania gazu. > Slicki dają dużo lepszą przyczepność niż ci się wydaje... Powyższy tor ma super przyczepność co w połączeniu ze slickami daje sporą dawkę emocji i prędkości. Na chłodno przeanalizowałem swoją jazdę i znalazłem przynajmniej 2 rażące błędy: za późne i za mocne hamowanie w nawrotach oraz często za szerokie branie zakrętów. Wczoraj byłem na torze gdzie albo ja albo mój gokart dał ciała, choć obstawiam jedno i drugie Tor prześliski, podsterowność okrutna. No i niech mi ktoś wytłumaczy, jadę za kumplem, on ładnym szerokim łukiem pokonuje zakręt bez zbędnych driftów, ja natomiast wyjeżdżam przodem, kombinuje z pedałem gazu jakby tu skręcić. Wiem, że wygląda to na amatorkę ale nie było możliwości dotrzymać tempa nawet na prostych. Po jeździe powymienialiśmy się wrażeniami, kumpel jeden z długich zakrętów pokonywał na pełnym gazie, ja w tym samym miejscu ratowałem się jak mogłem, żeby nie zarzucić tyłem. No i jego opony piszczały a moje nie wydawały żadnego dźwięku. Tak się zastanawiam, może za daleko siedziałem i dlatego przód nie chciał w ogóle skręcać? Balansowaniem ciała i ustawieniem fotela można cokolwiek zmienić? Dzisiaj jadę tam jeszcze raz, koniecznie na innym gokarcie. Wyjdzie prawda czy kierownik dupa