Zawartość dodana przez Cherokee18
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> oj tam zaraz spartański, kupiłem kilka tygodni temu samuraia. Fakt że do najbardziej przstronnych i > komfortowych to on nie należ szczególnie kiedy ma wyrobione krzyżaki na wale i wszystko > wibruje - tak ma właśnie mój egzemplarz (kupowanie pierwszej terenówki zawsze czymś > pokutuje)). Wydaje mi się, że połączenie tanio + bojowo = Suzuki, na potwierdzenie tej tezy, rok temu na zawodach dominowały Samuraje i Vitary. Samuraj do powściekania się pewnie jest super pomysłem. Gdyby udało mi się kupić 4x4 to korzystał bym jak ze zwykłego dupowozu. Z Samurajem da się tak? Na moje oko, standardowy samuraj pokonuje zakręty przy większych prędkościach na dwóch kółkach > Nie mniej jednak jest to niesamowicie bojowy samochód, jako zabawka w teren wydaje > się genialny. Zdecydowanie najtańsza terenówka z dostępnych, patrząc pod kątem zakupu i > kosztów utrzymania. Ogrom części zamiennych i offroadowych akcesoriów poprawiających > możliwości samochodu. > Samochód posiada ogromny potencjał do przebudowy i już jako seria radzi sobie doskonale w terenie. > Taka mała furtka w poważny offroad. Do samego off-roadu jak najbardziej, ale jeździć na codzień do roboty to chyba byłoby ciężko. Miał ktoś z forumowiczów Samuraja i Jeep'a? Jesteście w stanie porównać koszty użytkowania jednego i drugiego? > Ma też sporo wad, jest mały, głośny w środku i lubi go rdza. > Chcąc kupować prawdziwe 4x4 musisz sobie zadać ogromnie ważne pytanie, do czego to. Przeprawa, > wyprawa a może po prostu ambitniejsza turystyka weekendowa. dróg jest wiele i wydaje mi się że > nie ma rozwiązania optymalnego. Jimny to to samo tylko inaczej opakowane?
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Pamietaj ze im bardziej spartanski tym mniej moze sie zepsuc/zamoknac. Oczywiście pamiętam i o ile przy topieniu auta ma to ogromne znaczenie to w moim przypadku raczej będzie przeszkadzać. Na pewno nie wjechałbym autem w błoto albo do wody po same lusterka No chyba, że przypadkiem > Co do jeepow...wszystko nowsze niz XJ ma zawias na czterech sprezynach...drozsze w > podnoszeniu/przerabianiu. Z kazdym rokiem bylo tez wiecej elektroniki itp. Poza tym do XJ w > porownaniu do innych Cherokow jest najwiecej czesci do tuningu. A jak z korozją? Taki potopiony XJ ma szansę wytrwać jeszcze parę lat?
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> 4. Ceny i dostępność części - doświadczenia znajomych wskazywały, że serwis nie jest drogi i nie ma > większych problemów z częściami. Większych problemów z typowymi częściami, a co z nietypowymi jak np. dziwne wężyki, uszczelki itp? > Skoczyłem więc na głęboką wodę i postanowiłem nie szukać już dłużej. Od momentu podjęcia decyzji o > rozpoczęciu poszukiwań do zakupu minęły może 2 tygodnie. Udało się jeszcze o 3tys zbić cenę i > kupiłem pierwszy obejrzany samochód. Patrząc na średnie ceny na allegro to skorzystałeś z oferty "Sale -30%" > Jedyny minus tej terenówki to to, że nie jest to wyprawówka. W środku jest mało miejsca, w > porównaniu z Jeepem czy Patrolem jest głośno i mniej wygodnie. Ale nie kupowałem jej z myślą o > dalekich wyprawach. Choć znam dwa Rocky, które zwiedziły kaaaawał Europy, więc jak ktoś chce > to można Środek wygląda lepiej jak w Vitarze, a fotele to już całkiem wypas. > Przy okazji fotka - chyba najbardziej aktualna Fajny Po asfalcie da radę jechać na takim zestawie? Gdybyś zaczynał przygodę od nowa, wybrałbyś to samo?
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> koledze pewnie chodziło o Grand Cherokee 4.7 (WJ albo WK) WJ BTW Całkowicie zapomniałem o moim nicku Zakładając konto nie miałem na myśli Jeep'a hehe
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Mysle ze nie kupil tego modelu wlasnie z takim silnikiem Masz rację. Kupił WJ... to są proste sprawy
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Przyjedź do nas którejś niedzieli, jakieś miejsce się znajdzie Poważnie? W każdą niedzielę jeździcie?
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> To wszystko zalezy jakie masz do tego podejscie...ale tanio raczej nie bedzie. Dobrze dobrze, może mnie zniechęcicie Dzięki za Twoją historię związaną z 4x4 > Gdybym teraz mieszkal w Polsce i zastanawial sie nad kupnem czegos do zabawy to kupil bym albo > samuraja albo jeepa XJ ze wzgledu na stosunek cena-mozliwa zabawa oraz na cene i dostepnosc > czesci zarowno fabrycznych jak i tuningowych. Samuraj wydaje mi się strasznie spartański, nie lepiej celować w Vitarę? Troszkę się podszkoliłem i wiem co znaczy Jeep XJ Dlaczego nie nowszy? Oprócz tego, że trochę droższy w zakupie to bardziej awaryjny? Droższy w eksploatacji?
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> jesli potrafisz sam naprawic samochod to bedzie tansza niz przy serwisowaniu u kogos.. ale i tak > bedzie drogo Coś tam potrafię. > dam Ci przyklad. moj Jeep XJ kosztowal 9tys a inwestycje w niego siegaja juz 30tys ... Z nudów możesz zaglądnąć do mojego podpisu. Cenowo mniej więcej podobne proporcje mi wychodzą Właśnie ze względu na busa nie mogę sobie pozwolić na kolejne auto, tzn. nie stać mnie. > nie jezdze wiec nie robie go na drogich podzespolach ale umowmy sie, ze mam cholernego pecha, > zwykle 10tys na startowe pakiety i pierwsze naprawy styknie > podam Ci przykladowe ceny jak to mniej wiecej wyglada: > koła 31'' (felgi i opony) - 3tys .. ale wypadalo by 33'' wiec cena idzie sporo wyzej > lift 4.5'' - 4-6tys + ok 1tys zamontowanie > zderzak pod wyciagarke + tylny z szeklami - 2-3tys > wyciagarka - 3-10tys ale taka przyzowita ok 5tys > wymiana wszystkich olejow - 2-3tys Przydatne informację i jak dla mnie ceny zwalające z nóg. To jest obowiązkowy zestaw startowy? Co to jest lift? > moze byc tak, ze po jednym wyjezdzie w teren bedziesz mial zniszczone zawieszenie (np pekniete > resory i urwany amortyzator), pogieta felge i zepsuta wyciagarke nie mowiac juz nic o > innych podzespolach ktore masakrycznie dostaja w kosc... mosty, reduktor, wały ... wszystko > liczy sie w tysiącach do tego po kazdym topieniu i blocie warto rozebrac newraligczne > rzeczy, przeczyscic, zmienic oleje w mostach .... Staram się dbać o klucze honitona co by mi nie pordzewiały, więc takiej masakry z autem chyba nie byłbym w stanie zrobić > da sie naprawiac na uzywanych czesciach zeby bylo taniej, ale zadna to osczednosc bo mozesz kupic > cos co padnie po tygodniu lub szybciej. > uwazam ze jesli nie masz w rezerwie 15-30tys to w offroad nie ma sie co pakowac, chyba ze kupisz > auto juz zmotane za 15tys i bedziesz nim jezdzil az stanie, bo doprowadzenie tego do dobrego > stanu technicznego jest nieoplacalne > offroad jak kazde hobby jest drogie.. trzeba o tym wiedziec gdy zaczyna sie w to pakowac Wszystkie powyższe informacje tyczą się Jeepa? Podobne koszty będą przy np. Vitarze?
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Może najpierw spróbuj czy Ci pasi. Zamiast kupować autko wykup sobie 2-3 jazdy jakąś lekko zmotaną > terenówką. Usiądzesz za kółkiem, potaplasz się w błocie, zaliczysz kilka stromizn. Wydasz na > to z 700-1000PLN . Jak się spodoba to zaczniesz myśleć o zakupie. A jak nie to nie zostaniesz > z trudnozbywalnym złomem pod domem Dzięki za wyczerpującą wcześniejszą informację A tak przy okazji, dlaczego kupiłeś takiego egzotyka? No chyba, że jestem w błędzie. Wracając do drugiej wypowiedzi, nawet jeżeli kupię jakieś 4x4 to na pewno nie w tym roku, więc jest sporo czasu na zapoznanie się z tematem Dobrze się również złożyło, kuzyn kupił sobie Cherokee 4.7. Myślę że nie będzie problemu z obmacaniem, a jak to pięknie brzmi
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Te zawody ktore pokazalem to nic zawodowego... Nie upieram się, że jest inaczej, jednak z filmu czuć jakąś taką komercję a nie klimatyczny folklor
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> ja akurat topienia po lusterka nie rozumiem, tak jak wpadania autem w bagno z ktorego wiadomo ze > sie nie wyjedzie i potem 2h walki z wyciagarka i pobliska brzózką dla mnie jazda offroad to > poruszanie sie nieutwardzonymi drogami, pokonywanie wzniesien i szukanie miejsc gdzie malo kto > dociera ... a to cale wklejanie sie w jak najwieksze bloto, woda po lusterko wsteczne i > niszczenie samochodow nie jest dla mnie Mam takie samo zdanie. Oczywiście w teorii Panowie, tak dla własnej frajdy to droga zabawa? Mam sporo pomysłów, które bardzo powoli wdrażam w życie. Im dłużej słyszę te ryczące silniki to coraz bardziej cieknie ślinka Od czego zaczynaliście własną przygodę 4x4? Są jakieś uniwersalne rady dla osób takich jak ja? (chciałby ale się boi) Będę wdzięczny za każdą informację
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Najważniejsze żeby go po topieniu porządnie wysuszyć - wykładziny won i długo w ciepełku. Komputer > jest zazwyczaj szczelnie zamknięty. Po bardzo głębokim utopieniu (jak nie ma odpowietrzeń > mostów i skrzyni wysoko wypuszczonych - wymiana olejów od razu - i to bez czekania. Na filmach Terenwizji wydaje się to takie hop siup..."ooo, Edytka znowu utopiła Jeepa" Gdyby moja coś takiego zrobiła to chyba zapłakał bym się Ludzie z "Waszego" świata kupują później takie auta, czy raczej w aukcjach wpisuję się "ujeżdżany w lekkim terenie"? > Jeep Terenwizji utonął chyba ze 3 czy 4 razy i cały czas jeździł, aż mu ktoś w d.. wjechał Fajną robotę tam mają, filmowanie + dobra zabawa
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
Twoje filmiki znam chyba wszystkie Co do zawodów, które pokazałeś to jakoś nie mój klimat. Za dużo profesjonalizmu. Dużo więcej frajdy czerpałbym z takich zawodów jak Donatka = wszyscy dookoła się znali, kupa śmiechu i zabawy. A i niektórzy w pysk sobie dali Taki pozytywny klimat, niby rywalizacji ale też wspólnej pasji
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Z tego co widziałem w większości to albo TDIKi gdzie jest mniej elektroniki, albo wszystkie czułe > elementy przenosi się do góry lub zabezpiecza przed zamoknięciem. Całej elektronika chyba nie da się przenieść do góry Na filmach jest sporo TDI ale też masa V8 A co do zalania to kolega > (posiadacz białej suzuki na simexie może coś powie na ten temat) - szczególne jak mu suzi nie > chciała odpalić pod domem bo rozrusznik zamarzł Kurcze, no na chłopski rozum to wszystko będzie w takim aucie padać. Czekam na wypowiedź kolegi od białej suzuki
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
Przeglądam sobie filmy zamieszczone przez TERENWIZJĘ i.... momentami wyglądam tak Pytanie laika, "utopiony" samochód nie gnije? Elektronika nie sypie się? Jak się czyści auto po solidnej przejażdżce gdzie błoto z siedzeń można ściągać łopatą? Babranie się w błocie przy minusowych temperaturach należy do przyjemności? Rok temu pierwszy raz w życiu widziałem to całe szaleństwo na własne oczy na zawodach . Przez dobre kilka dni przy kolegach "sikałem" w spodnie
-
Coś dla KoNika
> Po czym poznałeś, po rękawiczkach? > Ani nie widać, że dziewcze śliczne ani że węgierskie. Kolega chciał powiedzieć fajna dupa
-
Dolewanie oleju 2T do ropy
> A właściwości smarne? Bo do tego się sprawa sprowadza podobno. Na chwilę obecną nie mam gdzie/na czym tego zbadać
-
auto do 20tys. jezdzace ponizej 9s do setki
Alfa Romeo 2.5/3.0 V6. Nie słuchaj głupot, że się psuje. Miałem 156 2.5 i śmiało polecam. Z wad można wymienić: rdzę (szukaj zdrowej i zabezpiecz przed zimą), nietrwałe przednie zawieszenie (zrobisz dobrze i masz spokój), spory apetyt na paliwo (moja chlała 15-17 litrów gazu w mieście).
-
Dolewanie oleju 2T do ropy
> Zaryzykuję: dlaczego paliwo nie ma od razu dodatku 2T? Bo to mafia panie jest! A tak serio to nie wiem. Zajmuję się aktualnie badaniami spalin, punktu zapłonu, gęstości, lepkości oraz wartości opałowej "tematowej" mieszanki. Nie bardzo jest się do czego przyczepić.
-
Dolewanie oleju 2T do ropy
> zaryzykuje odpowiedz: bo nie spelnialoby norm ekooszolomow... Spalin? Czy czego?
-
Dolewanie oleju 2T do ropy
> Producent w instrukcji zaleca? Czy mechanik szwagra chwalił? Odpowiedz sobie sam - opinia na > podstawie auta w Twoim profilu. W passacie B3 i W124 lałem i ciszej klekotały, ale to > poprzednia epoka. W common rail bym nie lał. Co takiego wg Ciebie zmienia się w mieszance ON + 2T, że może szkodzić silnikom common rail? Mechanik szwagra opowiadał?
-
Dolewanie oleju 2T do ropy
Wlewam to do Laguny II Mniej dymi, silnik pracuje tak jakby bardziej miękko, wyciszył się o około 0,5 dB. Lepszej dynamiki oraz mniejszego spalania nie zaobserwowałem. Wcześniej wlewałem Ravenol Scooter ( ) i nie zauważyłem żadnych zmian.
- Rajd Polski
-
Mondeo, 406 i Laguna do oceny
> Peugeot 406 sedan z silnikiem 2.0 - jechałem dobre kilka razy z kolegą do pracy jako pasażer - > wrażenia bardzo pozytywne - wyciszenie wnętrza ok, ogólny komfort wyższy niż w Mondeo, taki > powiedzmy aksamitny ten samochód się wydawał jeżeli może być to akuratne określenie w stosunku > do auta Coś tam się z zawieszeniem często działo ale nie pamiętam o co dokładnie chodziło Miałem 406 z silnikiem 1.8 i jakimś prostym gazem. Z czystym sumieniem mogę polecić. Od jednego z forumowiczów dowiedziałem się, że mój egzemplarz był prawdopodobnie po taxi. Amortyzatory miałem oryginalne pomimo 14 lat i pewnie ~400k km. Diagnosta na przeglądzie nie miał żadnych zastrzeżeń. Wymieniłem je tylko dlatego, że w jednym pękł trzpień zaraz pod nakrętką. Jedynie do czego się można przyczepić to szybko padające łączniki stabilizatora. 406 to fajna kanapa, często dobrze wyposażona, po liftingu nie gnije. 1.8 trochę za słaby ale tragedii nie ma. Nie jeździłem 2.0 więc się nie wypowiadam.
-
szukam auta - coś podobnego do s60
> wbrew pozorom - trafił mi się trup - z przebiegiem jak się okazało ponad 400tyś, oraz niekończącymi > się naprawami ot tak w skrócie Czuję, że za chwilę pojawi się pytanie "Oczywiście poinformowałeś o wszystkim kupującego? " Żeby nie było, że spamuję to osobiście szukał bym Alfy 166 V6 oraz wyżej wspomnianej 607 V6.