Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

fred77

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez fred77

  1. fred77 odpowiedział mrarek na temat - Motokącik
    > Życia nie znasz,albo mało podróżujesz.... > Jeżeli fotoradar działa prewencyjnie i wyłapuje drogowych to jestem za,ale u nas w większości > przypdków ma służyć do poprawienia finansów gminy,która nie potrafi zarządzać swoimi > wydatkami. Wciąż nie potrafię zrozumieć dlaczego większość kierowców jest potwornie uparta i MUSI jechać ponad ograniczenie. MUSI jechać szybciej, bo tak i już. Dlaczego nikomu nie przyjdzie do głowy zwyczajnie zdjąć nogę z gazu, patrzeć częściej na prędkościomierz i jechać w zgodzie z ograniczeniami? Przecież to nie jest trudne. Ale nie lepiej marudzić jakie to fotoradary złe i jak to gminy zarabiają na wielce uciśnionych kierowcach. A ja jestem za tym by wszystkie fotoradary były mobilne lub przenośne i w ogóle nie były oznaczane. Wówczas kierowcy w końcu nauczyliby patrzeć na znaki i zwracać uwagę na ograniczenia oraz na to co się dzieje na drodze, a nie tylko na to gdzie stoi fotoradar, po minięciu którego deptają na gaz i wio naprzód. Wówczas gdyby taki kierowca jadąc przez pół Polski dostał potem kilka zdjęć, to by o wiele szybciej pojął, że bardziej opłaca się jechać w zgodzie z przepisami. Wszyscy tak tu psioczą, a gdy dochodzi do tragedii, a nie daj Bóg wśród swoich bliskich, to potem nagle oczy się otwierają. Tak, jestem za tym by w Polsce kary za przekraczanie ograniczeń oraz inne najczęściej popełniane wykroczenia, były dotkliwe. Tylko w ten sposób na polskich drogach ludzie zaczną zwracać uwagę na to co robią. Gdy każdy podświadomie będzie wiedział, że w każdym momencie może mieć zmierzoną prędkość to bardzo szybko zrobiłoby się normalnie. Po prostu, jak ktoś jest głupi to niech płaci i nabija kasę gminom i państwu, a jak ktoś ma pretensje o to, że gminy i państwo "zarabia" to niech zaprotestuje, zbojkotuje i zwolni.
  2. > Silnik podobny do tego ze 127 o pojemności 1050 cm3 chyba tylko w Clipach były... A jakie silniki były montowane w 127?
  3. > A z zastawki cos nie podbierzesz? > Szwagier kiedys miał 127 i bardzo dużo części pasowało z zastawy Przypuszczam, że może też by się coś udało dopasować z UNO, które były wyposażane w najsłabszy silnik.
  4. > Nooo niech pomyślę... Oślepianie? A może słabo widoczne światła STOP? Sam nie wiem, co bardziej. > Nawet nie denerwuje, denerwuje mnie ślamazarne ruszanie spod świateł (to potrafię uzasadnić > słabymi umiejętnościami). Używanie tylnych p.mgielnych, przy dobrej widoczności mnie > wk*%(&%^wia, ( to mogę uzasadnić tylko brakiem mózgu albo małpią złośliwością)! Bo co daje > ich włączenie poza dawaniem po gałach tym z tyłu? Włączam wtedy drogowe i wyłączam tylko jak > coś z przeciwka jedzie (rozważam dołożenie dalekosiężnych)! Czemu tylko cymbał przede mną ma > prawo mnie oślepiać? Nikt Ci nie każe jechać zaraz za samochodem poprzedzającym. Gdy ktoś ma źle ustawione światła, jedzie na drogowych czy to z roztargnienia czy złośliwości, ma zamontowane pseudoksenony itp to jak jazdę z przyczepą to jakoś mi to w ogóle nie przeszkadza, a jak jadę bez przyczepy to zwyczajnie zwalniam albo nawet się zatrzymuję by ten "ktoś" mnie wyprzedził i jechał sobie dalej rozświetlając mroki nocy.
  5. > Trudne w użyciu w czasie jazdy > Myślałem o czymś podobnym ale Hella > http://www.toptuning.pl/index.php?p1326,halogeny-owalne-dalekosiezne-800metrow-z-homologacja-halogen-model-801 To jak już idziemy tym tropem, to proponuję to:
  6. > ile razy w życiu policja kontrolowała Ci światła przeciwmgłowe podczas gęstej mgły ? A ja rok temu miałem kontrolę techniczną samochodu wykonywaną przez Policję. Jechałem z przyczepą. Sprawdzali mi Skodzinę i przyczepę. Przetrzepali dosłownie wszystko co się dało. Czy jest tabliczka znamionowa na przyczepie, czy numer ramy przyczepy zgadza się z tym w DR, czy działa hamulec najazdowy, skontrolowali całe oświetlenie samochodu i przyczepy. Ponieważ mam założone światła dzienne to sprawdzili prawidłowość połączeń, nic nie powiedzieli na nieświecące tylne światła przeciwmgłowe w samochodzie. W przyczepie tylne przeciwmgłowe świeciły. Sprawdzili stan ogumienia, luzy w układzie kierowniczym, hamulec ręczny i zasadniczy w samochodzie. Sprawdzili nawet czy nie mam pseudoksenonów w reflektorach. Do tego doszła jeszcze analiza spalin, spryskiwacz przedni i tylny, oświetlenie tablic rejestracyjnych. Wszystko co się dało i czego się można było przyczepić to sprawdzali. Na szczęście przyczepa świeżo po solidnym remoncie, który polegał na zbudowaniu jej praktycznie od nowa, z nową tablicą rejestracyjną i dowodem Byłem w szoku, ale kontrola zakończyła się pozytywnie.
  7. > Widuję czasem takich ...... (nie napiszę żeby bana nie pouczyć). W takich przypadkach nie widzę > powodu, żeby nie użyawać za takim "długich". A co Cię tak denerwuje w tylnych światłach przeciwmgłowych?
  8. Ostatnio w pracy powstał spór dotyczący wyłączanych tylnych świateł przeciwmgłowych w samochodzie w przypadku ciągnięcia przyczepy. Z tego co wiem to jest kilka modeli samochodów, które wyposażone fabrycznie w hak i instalację elektryczną haka mają taki patent. Zaczepia się przyczepę, podłącza jej instalację elektryczną z gniazdem w samochodzie i po włączeniu tylnych świateł przeciwmgłowych świecą się one tylko w przyczepie, a w samochodzie nie. Z chwilą wyjęcia wtyczki z gniazda światła w samochodzie zaczynają świecić. Nie znalazłem żadnych przepisów, które by o tym mówiły i zabraniały takiego rozwiązania. Sam mam tak instalację haka wykonaną. Tyle, że ja zrobiłem sobie to sam z wykorzystaniem gniazda z dodatkowym stykiem wyłączającym tylne światła przeciwmgłowe samochodu z chwilą włożenia wtyczki w gniazdo. Jest to bardzo wygodne, szczególnie w nocy. Nie ma na plandece przyczepy czerwonej poświaty, no i nie świecą się bez sensu światła, które i tak są zasłonięte przyczepą i niewidoczne. No więc jak? Można tak, czy nie można?
  9. fred77 odpowiedział CiniO na temat - Motokącik
    Z jednej strony może i normalność, z drugiej jednak nie. Co z pojazdami, które są pożyczone, których współwłaścicielem jest bank lub druga osoba? Co z pojazdami, które są własnością firmy, a kierowca jest pracownikiem i tym pojazdem tylko jeździ? Co z pojazdami, których wartość jest znikoma? Przykładowo, złapią jakiegoś pijoka, który jedzie zdezelowanym Żukiem lub Maluchem? Czy to byłaby jakaś kara? Jak by to się miało do właściciela nowej ciężarówki z naczepą, której kierowca/pracownik jechał na bani? W wielu przypadkach wedle logiki byłoby poniekąd sprawiedliwe, jednak obawiam się, że w takiej samej ilości przypadków byłoby to mocno niesprawiedliwe.
  10. > Ostatnio na wiosne zakładając letnie ukręciłem > szpilkę i chwile potem miałem już klucz yato Być może, nie przeczę, na pewno zdarza się problem z zapieczonymi śrubami czy urwanymi szpilkami, ale jak sam widzisz, zdarza się to przeciętnemu kierowcy przeważnie tylko raz w życiu. Kolega w swoim VW T4, pomimo tego, że odkręcił wszystkie śruby to nie potrafił odkleić aluminiowego koła od piasty. Dopiero gdy pojeździł ostro po podwórku z poluzowanymi śrubami to koło się odkleiło.
  11. > I gówno prawda. Półmetrowym kluczem, gołymi rękami bez silnego napierania pourywałem szpilki w > toyocie. Teraz mam dynamometr i dokręcam zgodnie z z zaleceniem producenta. A ja zawsze dokręcam zwykłym kluczem krzyżakiem i jakoś nie mam problemu ani z odkręceniem ani z luzowaniem się śrub. I robię tak nie tylko w swoim samochodzie.
  12. > Kobita zaczeła mi suszyć głowę, że zima idzie i żebym koniecznie uzbroil auto w zimówki. Zatem, > pojechałem do oponiarza, aby wrzucił mi na felgi wynalazek pod nazwą Markgum mk790. Podobno > jest to podróba Continentala ContiWinterContact TS790. I na tym chyba wszystkie podobieństwa > się kończą > Z zewnątrz wygląda dość solidnie. Wysoki bieżnik, gładki bok opony - bez żadnych zbędnych kawałków > gumy - jak to bywało w nalewkach 20 lat temu... > Test drogowy i rozczarowanie. Opona jest strasznie miękka, co powoduje brak stabilności przy dużej > prędkości. Nadto, droga hamowania na suchym też pozostawia dużo do życzenia (w każdym badź > razie letnie Bridgestone Turanza, które jeszcze rano siedziały na aucie, zdecydowanie lepiej > wytracają prędkość). Wydaje mi się, że w kopnym sniegu opona będzie sprawdzać się znakomicie, > ale jazda z prędkościami autostradowymi to zdecydowanie nie jej żywioł. > Plusem za to jest jej cena - 135zł /szt. To mniej niż polowa pierwowzoru. > Do miasta sie nada, ale jak ktos ma cięższą nogę i chce polatać po trasach, to powinien poszukać > czegos innego. Jeżeli chciałeś zaoszczędzić to nie wiem na czym tu oszczędzać. Dopłacasz około 200zł do 250zł i masz komplet najtańszych opon z Dębicy, które są na pewno o niebo lepsze od tego co kupiłeś. Opon nie kupuje się co miesiąc, to wydatek raz na kilka lat i nie warto na takich rzeczach oszczędzać.
  13. Śruby kół dokręcam na tyle, na ile starcza mi sił w rękach. I tyle. Nie trzeba skakać po kluczu by dokręcić śruby. Wystarczy zwykłym kluczem dociągnąć ręcznie śruby i to w zupełności wystarcza. I tak potem przeważnie jest problem żeby odkręcić, bo się czasami śruby zapiekają.
  14. fred77 odpowiedział technix na temat - Motokącik
    Aby wygodnie to rozgraniczyć to samochody do końca 2009 roku nazwijmy "starymi", a samochody od początku 2010 roku nazwijmy "nowymi". Świecenie "po nowemu" to świecenie tylko dwóch dodatkowych lamp do jazdy dziennej z przodu pojazdu. Świecenie "po staremu" to świecenie tradycyjnie, światłami mijania, albo dodatkowymi światłami do jazdy dziennej, świecącymi razem ze światłami pozycyjnymi. Tak więc stare samochody powinny świecić po nowemu ale DOPUSZCZA SIĘ świecenie po staremu. Czyli można świecić i tak i tak. Nowe samochody muszą już świecić po nowemu. I o czym tu jeszcze polemizować?
  15. fred77 odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > Czy to oznacza, że pod karoserią jest cały czas ten sam samochód? Ot taka polityka, żeby > zewnętrznie mało się różniły. Zresztą po co właściwie miałbyś rozróżniać te modele? Po to, > żeby sąsiadowi gula skakała, że masz nowszy model? > pozdrawiam, > bromsky
  16. fred77 odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    Taka nowość na siłę. Wieje nudą.
  17. > Ów kierowca postanowił, że nikt nie będzie jechał WOLNYM pasem, gdyż ten kończy się za jakieś 200 > metrów. NIKT! > Zjechał na prawy pas (jak widać przed nim zupełnie pusty) i toczył się razem z zapchanym pasem > lewym. > Postanowiłem, że będę robił zdjęcia lub filmy takim "mundrym". > mar00ha Trzeba mu było podjechać pod zderzak, "przykleić się" i pchnąć go zdrowo.
  18. > Jestem zwolennikiem jazdy na zamek tak jak obrazują to znaki. > Ostatnio jednak wracając z kolegą z Krakowa jakiś burak w samochodzie ciężarowym typu TIR > postanowił sobie taką właśnie kończącą się nitkę zablokować swoim gabarytem. > Miałem możliwość częściowo pasem, częściowo poboczem ominąć tego imbecyla. Parę aut udało się w > moje ślady. > Inni użytkownicy pasa "z przyszłością" nie mieli żadnych obiekcji i wpuścili mnie i tych innych > parę aut. > Natomiast ze strony owego kierowcy buraka spotkało mnie jeszcze oczywiście otrąbienie jak to ja > łamię przepisy... > Aż krew się gotuje, noże w kieszeniach otwierają... > Toć jemu nikt nie broni dojechać sobie do końca pasa i nawet poczekać do momentu kiedy zostaniesz > wpuszczony na drugi pas ruchu... Na A4 przed bramkami przed Wrocławiem natknąłem się na podobnego "nauczyciela" z ciężarówki, który gramolił się lewym pasem wspólnie z drugim "nauczycielem" na prawym pasie. Nagle pasem awaryjnym wyprzedził wszystkich Polonez, zjechał na lewy pas przed ciężarówkę, zatrzymał się, włączył światła awaryjne, wyszedł z samochodu, otworzył maskę, potem oparł się o barierkę oddzielającą pasy i zapalił fajka demonstracyjnie patrząc się na zbaraniałego kierowcę ciężarówki. Coś tam sobie pokrzyczeli przez chwilę i skutek tego był taki, że "nauczyciel" z lewego pasa już potem jechał prawym pasem.
  19. Świetne. Masa roboty, dłubania, czasu, ale satysfakcja z tego, że ma się pojazd, który jest jedynym egzemplarzem na świecie jest nie do zastąpienia. Powodzenia i wytrwałości.
  20. > Szczerze mówiąc, ja nie kupiłbym auta z 300.tkm przebiegu bo nie jestem mechanikiem, nie znam się > na technice samochodowej i raczej sam nic bym nie potrafił naprawić. 300000km przebiegu to ma każdy samochód sprowadzony do naszego kraju. Potem licznik się cofa o 120000km i sprzedaje. Kolejny właściciel znów jeździ do 300000km, cofa licznik o 120000 i sprzedaje i tak jeszcze z pięciu właścicieli. Ostatecznie okazuje się, że samochód ma przejechane milion kilometrów i dalej jeździ.
  21. Tato 6 lat temu kupił jakiś najtańszy, firma jakaś nijaka i do tej pory nie ma żadnych kłopotów.
  22. > Owszem, Favoritka w 1989 r. była stosunkowo nowoczesna, czego nie można powiedzieć o Felicii w 1996 > r. Tylko, że ja mam na myśli tylko markę Skoda w tamtym okresie i dość spory skok pomiędzy modelami Favorit, a Felicia. Nie porównuję tutaj Felicii do innych marek tamtego okresu gdyż w tym przypadku Felicia jakościowo wypadała trochę gorzej.
  23. > Mówisz, że Felicja taka gustowna jest ? Felicia też jest zwykłym, niczym nie wyróżniającym się wozidłem, a kupiłem ją dlatego, bo akurat nawinęła się pod rękę, jest wersją Combi, ma hak i jest tania w utrzymaniu. Poza tym nie mam garażu i nie żal jest mi trzymać ten samochód pod chmurą. A co do wyglądu to, cofając się do roku 1996, był to pierwszy, jak na tamte czasy, nowoczesny, nieduży i tani model Skody, który zapoczątkował rozkwit popularności tej marki. Równolegle powstawał też większy model Octavia. Lata 90-te to jeszcze były lata kiedy każdy kolejny model jakiegoś samochodu różnił się znacząco od poprzednika, choć powoli podobieństwa zaczynały się już zacierać i samochody zaczynały być kształtem do siebie podobne.
  24. > @fred77 > Masz rację tylko zobacz co się sprzedaje - właśnie te bezpłciowe Skody. I tu trzeba by się zastanowić czy kupujący kupują to, bo nie mają zbytnio w czym wybierać, czy może nie mają w ogóle nawet namiastki gustu (choć o gustach się nie dyskutuje), czy może jest im wszystko jedno? A może kierują się od lat zakorzenionymi stereotypami? Może boją się nowinek motoryzacyjnych, a może kupiliby coś innego ale wstydzą się przed sąsiadami lub znajomymi? Jest jeszcze opcja przytakiwania tylko dlatego by nie odstawać od reszty, bo tak trzeba, bo wszystkim się podoba, to ja powiem, że mi też, żeby nie odstawać od grupy.
  25. > Cieszymy się, że zabrałeś głos, wiele wniosłeś do tej dyskusji. Również się cieszę, bo wiele tu się wnieść nie da. Dla mnie nowością to było np.: pojawianie się w 1998 roku Alfa Romeo 156, w 2003 roku Fiat Panda, 2007 Fiat 500, Renault Megane itp To są przykłady samochodów, które zaprezentowały sobą zupełnie nowe nadwozia, zupełnie inny wygląd. Patrząc na większość obecnie klepanych samochodów to nie ma się po prostu czym ekscytować. Jeden podobny do drugiego. Tu zmienią trochę lampę, tam zderzak, dodadzą jakąś wytłoczkę na boku i już hura, nowość inny model, "ochy", "achy", "cmoki".

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.