Zawartość dodana przez maro_t
-
a Ty co zrobiłeś już tej wiosny?
Wątek z cyklu "chwalę się". Mimo że to dopiero początek maja, to w tym sezonie zrobiłem już taras plus opaskę wokół domu z kostki (no może jakieś 3/5 opaski - reszta jest planowana razem z podjazdem na przyszły rok). Znaczy nie ja, tylko firma brukarska Ale żeby na kąciku ZTS było godnie, to sam (znaczy się z pomocą ojca) zrobiłem meble na taras, czyli stół i dwie ławki. A tak to wygląda: Taras: Ławki i stół w fazie "under construction": No i gotowe: Ładnie, nieładnie? Ciekawi mnie bardzo jak te płyty tarasowe będą się sprawować po dłuższej eksploatacji i czy będą wymagać jakiejś pracy/poprawek... A Ty co zrobiłeś już w tym sezonie?
-
Fiat TIPO 2015
widzisz, ja na początku 2008 roku chciałem kupić ceeda albo i30. Już prawie dalem zaliczkę na i30, wszystko miałem ustalone, ale żona powiedziała "chodźmy jeszcze do fiata". Nie chciało mi się za bardzo, bo nie ufałem tej marce, ale jak przejechałem się Bravo, to nawet się nie zastanawiałem, tylko kupiłem, mimo że wyszło ładnych kilka tys pln więcej niż za ceeda. Dlaczego? Bo było dużo przyjemniejsze w środku, bo miało silnik turbo (wtedy jeszcze te silniki nie były tak popularne jak dziś), którego charakterystyka bardzo mi się spodobała. Ogólnie jechało się tym jakoś tak przyjemniej. I dlatego kupiłem. Dziś to już stary samochód, rocznikowo 9 lat, ale na razie nie stać mnie na nowy, ale na szczęście właśnie dzięki temu silnikowi, niezłym osiągom i przyjemnemu wnętrzu, nadal lubię jeździć tym autem. Jakbym miał takiego i30 z tamtych lat, to by mi się już po tylu latach nawet wsiadać do niego nie chciało
-
Fiat TIPO 2015
zwyczajnie piszesz farmazony i poprzednie dyskusje pokazały, że nie jest to tylko moje zdanie. Fiat Tipo do godna kontynuacja Linei i nic więcej. Może rozmiarowo jest większy ale to tyle. Chociaż nawet w linei można było mieć fajny silnik 1.4 T-Jet. Tutaj na razie fajnych silników brak. Co do stilo i bravo to jest przepaść na korzyść bravo. Miałem do czynienia z kilkoma stilo, w tym jedno miałem 4 lata, siostra ma do dziś. Stilo było zrobione bez większego przemyślenia, jako konkurencja dla golfa, napakowane wyposażeniem, ale bez żadnej finezji, ciężkie, głośne (benzyna 1.6, zresztą 1.4 również) i dużo palące. Bravo to jest inna bajka. Prawie wszystko tu jest lepsze, od jakości deski rozdzielczej, przez większe lusterka, silniki, do prowadzenia. Nawet konstrukcja miejsca na filtr kabinowy jest bardziej przemyślana, bo łatwiej go wymienić, nie mówiąc już o żarówkach świateł mijania. A na odgłos zamykania drzwi nie zwróciłem uwagi, więc się nie wypowiem, może i jest inny tylko co z tego
-
Fiat TIPO 2015
nie wiem gdzie masz tę lepszą jakość. Tipo jednak bardziej przypomina takie 301 niż Bravo. I wybór silników praktycznie żaden
-
Fiat TIPO 2015
na razie o produkcie wiadomo tylko że jest tani.
-
Mechanicy psia ich mać....
ktoś po prostu nie dokończył roboty, może sobie zapomniał. Kolejną rzeczą, którą wtedy zapomnieli zrobić, to podpiąć wtyczkę do wentylatora. Silnik się przegrzał przy pierwszym cieplejszym dniu. Miałem sporo podobnych historii z różnymi autami. Mimo że próbowałem niby mechaników zawsze przez kogoś polecanych. Na razie tylko ASO Fiata mi nie odstawiło żadnego takiego numeru. No i może ASO Daewoo, chociaż nie do końca, bo kiedyś w matizie rozładowali akumulator, bo zostawili z włączonymi światłami. Bo mechanik ASO nie wiedział, że w tych autach światła nie gasną po wyłączeniu zapłonu
-
Mechanicy psia ich mać....
może być wszystko. Może na przykład po wymianie pompy źle zapięli jakiegoś węża do niej dochodzącego i tyle. Albo może ktoś w ogóle zapomniał go podpiąć. Miałem takie przeboje po wymianie chłodnicy w stilo. Zapomnieli podpiąć węża i jak się silnik zagrzał i termostat puścił duży obieg, to cały płyn wylądował na ulicy.
-
1.2 tsi 105KM z 2010r?
był niedawno temat o maździe 6, gdzie ktoś opisywał ile rzeczy wymienił na gwarancji do przebiegu ztcp 80 tys. km. Pamiętam, że zrobiło to na mnie spore wrażenie. Od kierownicy po sterownik systemu odzyskiwania energii. Japończyki to były wyjątkowe pod względem awaryjności w latach 90tych. Dziś to takie same auta jak wszystkie. Może poza tym, że zazwyczaj brzydsze.
- Kolizyjka
- Kolizyjka
-
Kolizyjka
masz w C4 takie bajery? Szacun Ale masz rację, w niektórych przypadkach może być jak piszesz. Reflektory możesz nawet sam kupić na allegro, wymienić i nie będzie wielki koszt. Ale już większa rzeźba w nienajnowszym aucie jest niepłacalna. Żeby zmieścić się w wycenach z ubezpieczenia, zazwyczaj trzeba kombinować, szukać używanych części w różnych źrółach, jeździć, kupować, zamawiać, odbierać, szukać kogoś kto to ogarnie i poskłada, a czym wtedy jeżdzić? Dla mnie samochód służy do jazdy. Jak nie jeżdżę, to każdy dzień jest dla mnie kosztem. To też trzeba liczyć.
-
co na dach wiaty
Z drewnem na zewnątrz to niestety tak jest. Dlatego ja jestem przeciwnikiem drewna w budowie czegokolwiek na zewnątrz, czy to dachów, czy tarasów. Nie dało się tej wiaty pokryć dachówką taką jak masz dach? Byłoby spójnie i ładnie
-
co na dach wiaty
Nie możesz pod te deski dać np. folię taką dachową jak się daje na dachy pod dachówkę? A żeby od spodu było ładnie, to kolejną warstwę desek pod tę folię?
-
Kolizyjka
może i było dobre, ale rozwalone już nie jest dobre. Koszt ewentualnej naprawy, to nie tylko kasa, którą może i można wywalczyć, żeby się zwróciło, ale też mój czas. Dla mnie sprawa jest prosta. Rozwaliłem samochód tak, że się go nie opłaca naprawiać zgodnie z zaleceniami producenta, to chcę się wszystkiego jak najszybciej pozbyć, odzyskać kasę i iść po nowy, bo przedłużanie tego wszystkiego, to też moja strata
-
Kolizyjka
Czyli ewentualnie sam muszę szukać kogoś, kto go odkupi? A TU i tak musi mi wypłacić różnicę? No to w takim razie w PZU miałem luksus, że sami wskazali Te ubezpieczenia komunikacyjne w naszym kraju są chore. Po to płacę AC, żeby mieć spokój, a nie żeby się potem bujać z wrakami, odsprzedażą i zwrotami. Ja to widzę tak, że jak mam samochód ubezpieczony na 10 tys. pln, rozwalę go, to przyjezdża laweta z ubezpieczalni, zabierają wrak, podpisujemy co trzeba, a mnie na konto wpływa 10 tys. pln. A nie że jeszcze muszę się bujać z szukaniem klienta na wrak, sprzedażą, zwrotem różnic itd
-
Kolizyjka
na czym ta walka polegała i po co pomniejszać wartość wraku? Jeżeli TU uznało, że wrak jest warty XX pln to mają obowiązek wskazać Ci firmę, która ten wrak za tyle od Ciebie kupi. Mnie w zeszłym roku PZU wyceniło wrak ZTCP na 3400 pln. Po czym wskazali mi firmę, która odkupi go ode mnie za 2800pln, a sami zwrócili różnicę. Tu nie ma o co walczyć
-
Hamulce upgade - Bravo II 1.9 120KM -> Lancia Delta 2.0 165KM
Kilka lat temu ktoś chwalił się taką modyfikacją. Nie pamiętam szczegółów, ale raczej wszystko pasowało jak piszesz
-
[KzAK] - kompakt na trasy, 25 tys.
tak z ciekawości zapytam: jak się przejechać tyloma autami rozważając zakup używki? Bo ja kilka razy kupowałem używany samochód i nikt nie dał mi się przejechać, zawsze jechałem jako pasażer, prowadził sprzedający. Sam bym też sprzedając auto nie dał potencjalnemu kupcowi wsiąść za kierownicę.
-
[KzAK] - kompakt na trasy, 25 tys.
zależy od polnej drogi i od jeziorka. Kiedyś w Bieszczadach na jakiejś drodze przegapiłem znaki, że jest remont i nie ma przejazdu. Pojechałem kilkanascie km po dziurach, żeby w koncu stanąć przed barierką i wykopanym rowem w jezdni. A że nie miałem zamiaru znowu wracać po tych dziurach i jechać naookoło, to przejechałem po pobliskim polu. Dało się, nawet nic nie urwałem. Osłona silnika trzyma mi się od nowości, ale faktem jest, że jednak jadąc tym autem muszę uważać (zwłaszcza na koleiny) bardziej niż w innych autach, którymi jeździłem.
-
[KzAK] - kompakt na trasy, 25 tys.
nie wiem co znaczy dla Ciebie "aż tak kiepskie". Nie są za dobre, bo są na H1. Można jakość świecenia trochę poprawić stosując żarówki typu +100%, ale nadal są to raczej słabe światła.
-
[KzAK] - kompakt na trasy, 25 tys.
o, to podobnie jak moja Kia.
-
[KzAK] - kompakt na trasy, 25 tys.
moim zdaniem masz złe podejście. Masz dosyć skromny budżet za to dużo wymagań: dobre do lpg, z pełną historią, krajowy, z wysokim zawieszeniem, bez wymiany szklanek, dobre na trasy, ciche, z bezproblemową skrzynią, nie honda itd. Ideału to sobie możesz szukać w salonach z budżetem takim jaki masz razy 4. A w Twojej sytuacji jednak poszedłbym na pewne kompromisy. Skrzynia M32 na przykład ma swoje wady, ale nie jest nienaprawialna. U mnie łożyska dały znać przy przebiegu 90 tys. km. Wydałem 2 tys. pln w ASO Fiata i narazie jest ok - przebieg na dziś: 157 tys. km. Oczywiście wolałbym tej kasy nie wydać, ale nie jest to dramat bo te 2 tys. to bardzo niewielki procent wszystkich kosztów jakie przez ponad 8 lat pochłonął ten samochód. Dla porównania, jakby palił 0,5 litra na setkę więcej, to do dziś wydałbym jakieś 4 tys. pln więcej na paliwo. Także jeśli chodzi o koszty eksploatacji to trzeba imho patrzeć na wiele czynników. Przeciętny samochód, zwłaszcza uzywany nie będzie ideałem i będzie sumą wad i zalet. Sztuką jest, żeby dobrać go tak, żeby wady nie były dramatyczne, a żeby było jak najwięcej zalet. Nie żebym namawiał Cię na Fiata, powyższe to tylko przykład
-
[KzAK] - kompakt na trasy, 25 tys.
niestety dalej nie będzie spełniał wymagań niezbyt niskiego zawieszenia. Bravo pod tym względem z tym swoim niskim przodem i nisko wiszącą osłoną silnika jest po prostu tragiczne.
-
[KzAK] - kompakt na trasy, 25 tys.
jeżeli kryterium nie-niskiego zawieszenia jest dla Ciebie ważne, to Fiata omijaj z daleka
-
Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem
jeżeli działa dobrze i nie słyszysz żadnych niepokojących dźwięków, to ja bym nic nie robił. U mnie ze dwa lata temu zaczęła głośniej pracować, jakoś tak dziwnie syczeć. Okazało się, że był ubytek czynnika. Dobili i znowu działa. Odgrzybiania też nigdy nie robiłem. Ja wyznaję zasadę, że klimę się rusza, gdy coś zaczyna być nie tak.