Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. To czemu wszyscy nie jeżdżą starami czy scaniami?
  2. technicznie, to jest chyba najlepsze rozwiązanie jak chce się mieć dzienne w aucie, które nie jest fabrycznie w nie wyposażone. Nie trzeba się zastanawiać, gdzie dołożyć oddzielne dzienne. Niestety też jest nielegalne
  3. Po co chcesz robić taką zmianę? Czy te seryjne dzienne uważasz, że za słabo świecą, kiepsko je widać, czy tylko po to, że badziej Ci się podoba biała barwa światła? Którego i tak nie widzisz siedząc za kierownicą?
  4. maro_t odpowiedział jahooo na temat - Motokącik
    Dlatego właśnie samochody z automatami zazwyczaj więcej palą. A co do hamowania silnikiem, to fakt: w różnych autach z różnymi silnikami, jest różnie, w jednych mocniejsze, w innych słabsze. Diesle mają ogólnie lepsze hamowanie silnikiem
  5. maro_t odpowiedział jahooo na temat - Motokącik
    ja tak kiedyś podróżowałem zakopianką. Na zgaszonym silniku, z prędkościami pewnie max do 5km/h. Hamowałem ręcznym. Z takich prędkości dawał radę
  6. u mnie zawsze żona jeździła z młodym z tyłu. Albo ja, jak ona prowadzi. Dziś syn ma 5 lat i jak jedziemy np. 400 km do moich rodziców, to też żona jedzie z nim z tyłu. Żeby mu poczytać, włączyć tablet, film na Youtube itd. Po prostu jest wtedy większy spokój. Zazwyczaj, bo jak czasem da jej popalić i zaczną się kłócić, to się czuję jakbym jechał z dwójką dzieci z tyłu
  7. no nie wierzę! Ktoś ZROZUMIAŁ
  8. maro_t odpowiedział jahooo na temat - Motokącik
    wszystko zależy od sytuacji na drodze! Faktycznie na luzie spala trochę paliwa, a na hamowaniu silnikiem nie. Dlatego widząc np. czerwne światło, gdy musisz się zatrzymać, bardziej opłaca się hamować silnikiem. Bo masz dystans powiedzmy 100 metrów, przez które lepiej nie spalać nic hamując silnikiem, niż spalać trochę hamując na luzie. Ale już np. jadąc z niewielkiej górki, gdy masz przed sobą następną górkę może lepiej wyjść wrzucić na luz, zjechać na luzie i wjechać rozpędem na następną górkę też na luzie niż hamować silnikiem jadąc z górki, co spowoduje również utratę prędkości i potem musieć wcisnąć gaz, żeby wjechać pod następną górkę. Dlatego ekodriveing jest taki ciekawy: bo wymaga myślenia i analizy sytuacji na każdym kroku, a nie tylko szybkiego wciskania pedałów i refleksu
  9. maro_t odpowiedział jahooo na temat - Motokącik
    nic nie wróciło, ani nie odeszło. W niektórych sytuacjach na drodze spalimy mniej wrzucając na luz, w innych hamując silnikiem
  10. To jest bardzo ograniczone pojęcie wygody. Podobnie jak dla niektórych wygodny samochód, to taki, w którym wygodnie się sadza dupę na siedzeniu. Dla mnie wygoda to pojęcie szersze. To komfort posiadania rzeczy i rozwiązań dopasowanych do moich potrzeb. Co z tego, że w sumie może 10 razy bym wrzucił wygodnie wózek do bagażnika, jak przez 8 lat codziennie w dni robocze parkuję na parkingu, gdzie jest tak ciasno, że czasem wysiadam przez drzwi pasażera, a żeby wyjechać muszę prosić kogoś innego żeby przestawił swój samochód. I tutaj rozmiar samochodu ma kolosalne znaczenie. Są miejsca, gdzie autem klasy D zwyczajnie nie zaparkuję, kompaktem wjazdę na styk, a z auta klasy B nawet dam radę wysiąść . Nie mówiąc już o tym, że czy miałem dziecko, czy nie, to 95 % przebiegu robię sam. Kupowanie większego auta, wożenie więcej powietrza, spalanie więcej paliwa wydaje mi się irracjonalne i niekomfortowe (psychicznie)
  11. Bagażnik w Bravo ma 400l. Mieścił się wózek po złożeniu i wszystko co trzeba. Raz pamiętam, że jak jechaliśmy nad morze na 2 tygodnie, jak młody miał rok, to żona siedziała z nim z tyłu, a jeszcze na fotelu pasażera z przodu jechały jakieś poduszki i koce. Poza tym zawsze wszystko mieściło się do bagażnika. A nawet gdyby trzeba było się bardziej ściskać, to takich wyjazdów z tym dużym wózkiem było w sumie kilka. Samochód, który mam obecnie, mam już prawie 8 lat i był kupiony z założeniem trzymania go do około 10 lat. Miałbym na 10 lat kupować jakieś wielkie, niepraktyczne, niewygodne w codziennej eksploatacji, wielęcej palące auto, żebym dosłownie kilka razy wygodniej spakował wózek? Przecież to jakiś absurd jest. Pamiętam, że jak młody się urodził, to uznałem, że może będzie trzeba kupić box na dach, jak będzie ciasno, ale obeszło się i bez tego.
  12. Mój syn ma 5 lat, jak się urodził miałem Fiata Bravo hatchback, zresztą mam go go dziś i nigdy nie odczuliśmy, żeby był za ciasny. Samochód w sam raz dla rodziny z jednym małym dzieckiem. A jak młody podrósł i nie trzeba już wozić wózków, pieluch itd, to w ogóle nie ma o czym mówić. Ostatnio na dłuższe trasy jeździmy Kią Rio, czyli autem klasy B.
  13. > absolutnie nie dochodza z wnetrza odglosy > celowo nawet szarpalem przed zakupem za plastiki - ich spasowanie jest wg mnie wzorowe > jedyny odglos jaki mi sie nie do konca podoba to dziwek zamykania maski - bardzo blaszany niech zgadnę: maska też jest goła, bez wygłuszenia?
  14. czyli większość punktów tak samo jak w bliźniaczym Rio. Też byłem pozytywnie zaskoczony ilością miejsca, wygodą foteli czy wyciszeniem silnika. A plastiki nie trzeszczą na nierównościach? W moim Rio jak postoi na słońcu, potem odpalę klimę, to wszystko skrzypi i trzaska.
  15. > doberek > od kilku dni posiadacz pierwszego w karierze koreanca w postaci hyundai i20 model 2015 Jak pierwsze wrażenia? Pokaż jakieś zdjęcia
  16. > Rozumie, ma ten samochód jakieś wady po za blachą i brakiem szóstego biegu ? Jakiej wersji szukac ? mój tata miał i30 z pierwszego roku produkcji, 2008, wersja koreańska, silnik 1.4 benzyna. Opierając się na wadach i usterkach tego samochodu, sprawdziłbym: - zawieszenie, czy nie stuka. Padają łączniki stabilizatora, koszt niewielki, ale zawsze to argument do zbicia ceny - czy klima działa - lubią padać sprężarki, chłodnice. Mojemu tacie wymieniali chłodnicę, w internecie czytaliśmy o częstych problemach z klimą w tym modelu - przekładnia kierownicza - to może być najdroższa wada tego auta. Coś z nimi było nie tak, sporo ludzi wymieniało na gwarancji, sam kiedyś byłem świadkiem w ASO, jak dwóch klientów na raz przyjechało z tym problemem, chociaż u mojego taty ten problem się nie pojawił do sprzedaży auta. poza tym wszystko, co się sprawdza normalnie przy kupnie używanego auta. Acha: te benzynowe silniki koreańskie mają taką przypadłość, że lubią stukać zaworami na zimno i nie ma się tym co przejmować. Ojciec tak miał w pierwszym Hyundaiu, teraz ma w drugim, ja tak mam od nowości w Rio 1.4
  17. maro_t odpowiedział fred77 na temat - Motokącik
    > w prawie 10 letniej pandzinie niebieskie logo nawet nie bylo wyblakniete, nie mowiac o tym ze > kompletnie nie bylo mowy by mialo ochote odpadac > w 3 letnim fiaciku logo rowniez ma sie doskonale po co się tak licytować. Jednym odpada, innym nie odpada. Pewnie zależy jaki był dostawca tego logo Wystarczy popatrzeć na ulicach ile np. Fiatów Bravo jeździ z dziurą zamiast tylnego logo, więc na pewno problem jest. Inna sprawa, że wolę w aucie wymieniać logo, niż rozrząd co 30 tys. km
  18. > Tak ale za takie same pięniądze możesz kupić takie volvo z przebiegiem skręconym z 400 kkm na 190. > Więc po co kupować auto z przebiegiem ponad 800 kkm? no fakt, to co opisałem wyżej by się opłaciło jeszcze, gdyby kupić za połowę ceny takiego z przebiegiem 400 tys.
  19. > 793 000 km miał 5 lat temu > http://otomoto.pl/oferta/volvo-v70-pisem...t-ID6y6HFJ.html > było to taxi a przebieg pewnie sam się skorygował po 1mln > jaki jest sens zakupu takiego auta? z jednej strony wszystko może się sypać ale z drugiej wszystko > mogło być już wymienione kilkukrotnie > źródło: https://www.facebook.com/pages/Okazje-od-handlarza/906278776083318?fref=ts Zależy po co Ci samochód. Jak jeździsz 5 tys. km rocznie, do kościoła, do sklepu, a czasem do teściów do sąsiedniej wsi, to imho może być. Jak ciągle bedzie coś niedomagać, samochód będzie stał w oczekiwaniu na kolejną część, na termin u mechanika, albo aż sam będziesz miał czas podłubać, to nic się nie stanie jak do kościoła przejdziesz się pieszo, a teściowe raz przyjadą do Ciebie. Jeżeli natomiast samochodu faktycznie potrzebujesz, sprawnego do jazdy, zależą od tego Twoje zarobki, cenisz sobie swój czas, to imho trzeba by być jakimś desperatem, żeby się w coś takiego pakować. No chyba, że masz drugie auto sprawne pod ręką
  20. maro_t odpowiedział fred77 na temat - Motokącik
    > No to niech w totka zagra i zięciowi odpali > Takie ma? u mnie tak samo Po prostu odpada słabo przyklejony plastik zewnętrzny z tego logo. Ale wydaje mi się, że to występuje tylko w logach naciskanych, którymi otwiera się bagażnik. Po prostu po iluś naciśnięciach ta szybka zewnętrzna odpada, bo jest słabo przyklejona. U mnie na szczęście odpadła nie podczas jazdy, tylko przy otwieraniu bagażnika, więc jej nie zgubiłem. Przykleiłem kropelką i trzyma się elegancko Tylko wygląda dużo gorzej
  21. > jakbys kolego miał ON w bardzo atrakcyjnych cenach (legalny i pewny), to bys pewnie też benzyny nie > rozwazał. > edit > a co powiecie o kijankach (ceed) z 1,6crdi. one ponoc tez do mocy 116 nie miały dwumasy. czemu tak boisz się tej dwumasy? Ile będziesz jeździł tym autem? Jak mało to jest szansa, że nic nie będziesz musiał z tym robić. Jak dużo, to nawet jak będziesz musiał raz wymienić sprzęgło+dwumas, to i tak koszt tego zginie w ogólnym koszcie eksploatacji, paliwa, ubezpieczeń, olejów, filtrów, hamulców, zawieszenia itd ech, widzę że dużo jeszcze jest takich "życzeniowców", którzy chcą mieć diesla bo mało pali, ale najlepiej żeby nic się w nim nie zepsuło nigdy. Rzeczywistość jest taka, że silniki diesla w dzisiejszych czasach są skomplikowane i wysilone do granic swoich możliwości. Masz tanie paliwo i będziesz oszczędzał na paliwie, to pogódź się z ryzykiem, że będziesz musiał dołożyć gdzie indziej. Kupisz najprostszy możliwy bez DPFa, to Ci wtryski padną po jednym zatankowaniu jakieś kiepskiego paliwa. Nie przewidzisz.
  22. > jakoś daje radę zobaczysz czym niedługo tam przyjadę > zresztą 4,4m Bravo to też taki król parkowania najlepiej mi się parkowało matizem i bardzo miło go wspominam
  23. > Kupione nowe czy używane używane. Wiem do czego zmierzasz, możesz mieć rację, chociaż samochód był sprawdzony także przez ludzi obeznanych, miał wszystkie papiery i wyglądał na uczciwy. Ale znam też inną Vectrę C od nowości. Z silnikiem 1.8 benzyna i też były z nią ciągłe problemy od nowości. Np. padło sprzęgło przy około 50 tys. km przebiegu, a właściciel jeżdżący normalnie.
  24. > 1.9CDTI ASTRA H 2008 > kupiony z nalotem 90 000km jako młode auto > dziś ma 190 000 > I? > Rozrząd razy dwa, łożysko alternaroa, filtry oleje (kilka razy bo co 10 000km) i miesiac temu > świece i oring przy pompie, bo się zapowietrzał (stary jakiś sztywny się zrobił) > do tego tarcze i klocki raz i teraz wypadało by dobić klimę bo chłodzi ale nie najlepiej i wahacz > jeest do wymiany bo tuleja się wybiła.... > Jakiś popsuty chyba ten samochód jak się nie chce nic innego psuć...?! > Wy piszecie o jakiś klapach, egieerach, wtryskach, turbo... a tu nic... > Noszę się z zamiarem kupna tego auta... normalnie aż się boję że kupię zepsutego > (auto rodziców tak nawiasem mówiąc) to dla kontrastu: Vectra C 1.9 CDTI 150KM. Do 200 tys. km psuło się wszystko co mogło związsane z silnikiem: turbo, wtryski,dwumas,egr. Do tego mnóstwo innych rzeczy: ciągle jakiś czujniczek, zaworek, nawet mechanizm podnoszenia klapy bagażnika się zepsuł, elektronika wariowała. Ogólnie cały samochód to porażka, a z dieslem podwójna. Jedyna rzecz nie ruszana i nie sprawiająca problemów to był chyba jak na ironię DPF Dla właścicieli tego złomu dzień jego sprzedaży był jednym ze szczęśliwyszych w życiu
  25. > Bez przesady, u nas to nie Wlochy, ze trzeba sie wciskac w kazda dziure Zapraszam do mnie pod robotę

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.