Zawartość dodana przez wladmar
-
Audi Quattro Concept
Będzie wersja 1.2 TSI?
-
Pytanie dotyczące wypowiedzenia OC
> czyli kupując samochód mam OC ważne przez 30dni, a potem muszę sam się postarać o nową polisę? Nie, OC jest ważne do końca polisy, może to być 30 dni, może 2, a może i 355. Automatycznie się nie przedłuża, musisz sam zadbać o OC gdy to "kupione" się skończy. Inaczej dojdzie do sytuacji, że jeździsz bez OC.
-
Pytanie dotyczące wypowiedzenia OC
> przejete po zakupie No to nie jest automatycznie przedłużane, nie trzeba wypowiadać.
-
Mini test: BMW X3 - 2.0l -auto nie dla EU plebsu?
> Teraz można razić kilka celów na raz i wykrywa swój/wróg. I od razu wrzuca wyczyn na FB
-
Mini test: BMW X3 - 2.0l -auto nie dla EU plebsu?
> Poza tym nowa klasa S ma takie coś: Celownik? Kiedyś był na masce
-
Mini test: BMW X3 - 2.0l -auto nie dla EU plebsu?
> Prawo ma. Tylko wtedy że z marki "premium" zostaje znaczek. I wychodzi z tego Audi
-
Prawo do wymienionych części
> No i tak się zastanawiam - mam prawo żądać wymienionej części? Tak. To znaczy ten, kto płaci, jeżeli robisz bezgotówkowo, to ma do tego prawo TU.
-
Jazda na niskich obrotach a trwałość silnika
> hmm, zależy chyba od konstrukcji silnika ale widzę słowo Honda więc chyba poniżej 2000obr to chyba > nie ma czego szukać Klasyczne japońskie wolnossaki (jak Vtec czy MIVEC) mają jakby dwa tryby. Poniżej 3.500 jest bardzo mułowato, ale za to oszczędnie. I da się jechać (nie przyspieszać!) mając 1500-2000 obrotów. A powyżej 3.500 to jedzie, ale o oszczędności można zapomnieć. Po prostu różnica między 3.000 a 4.000 jest na tyle duża, że subiektywnie jakby ktoś silnik podmienił. Po prostu japończyki tak mają, a potem ktoś kto nie umie tym jeździć twierdzi, że "nie jedzie", bo przy 2.500 but w podłogę i nic się nie dzieje. A trzeba wrzucić 4.000 i wtedy but w podłogę, wtedy się dzieje
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> nie, ale ma swoja platforme akcyjna i suma summarum wychodzi ze dostajesz do lapki tyle ile > wycenili auto 'przed szkoda' czyli kasa + kasa za wrak Czyli szkoda jest usunięta, człowiek dostaje tyle kasy, ile był wart samochód przed wypadkiem A potem kupi sobie za to żonie futro i będzie miał pretensje do TU, że nie ma samochodu
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> A powinno... ooo... A wiesz, jak się robi w Polsce, czy mam mówić? Bo akurat jestem na bieżąco... A to nie jest teraz tak, że TU musi odkupić po tej cenie, na jaką wrak wycenił?
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> W Polsce dostaniesz roznice miedzy cena "wraku" a cena z tabelki dla danego auta, przebiegu i > rocznika. Na naprawe ci nie starczy, i zostajesz z klopotem w postaci rozbitego pojazdu. To > uczciwe, prawda? No nieuczciwe, dlatego napisałem jak POWINNO być. A teraz, jak jest system "kasa do łapy" dochodzi do patologii, bo człowiek zostaje z wrakiem i jakąś tam kasą, która nie wystarczy na naprawę.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Mhm... To porozmawiajmy o szkodzie całkowitej... Mam (w starym aucie) wgniecione np. dwie pary > drzwi i TU, stwierdza, że naprawa jest nieuzasadniona ekonomicznie (bo to stary rzęch > przecież). I mówi mi - nie naprawiasz pan (bo naszym zdaniem się nie opłaca), to nie dostajesz > w ogóle kasy. Genialne. Powinieneś w TU pracować, na to jeszcze tam nie wpadli Nie, robi się jak na całym świecie. Szkoda całkowita -> TU wypłaca wartość samochodu -> samochód idzie na złom, bez prawa ponownej rejestracji. Tak powinno być.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> I tu się mylisz, poczytaj choćby stronę Rzecznika Ubezpieczonych. To wyłącznie jego sprawa czy > kupi za to coś żonie. Moze woli mieć samochód naprawiony na zamiennikach, jego strata w > samochodzie, zysk w plusach u żony Ubezpieczyciela to nie ma obchodzić. Tak właśnie jest, tego nie neguję. Natomiast moim zdaniem ten system powoduje nadużycia i powinien być zmieniony. Odszkodowanie ma iść na likwidację szkód i tylko na to.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Nie chcę przywracać auta do stanu sprzed wypadku, No to kasa się nie należy > wystarczy mi wypłata pieniędzy za to że teraz, po > wypadku jest brzydki i odpowiednio mniej warty (mniej o równowartość naprawy uszkodzeń). Ale TU proponuje przywrócenie do stanu sprzed wypadku, skoro nie chcesz, to twoja strata
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Czyli jeśli popatrzę na mój samochód i stwierdzę że w sumie będę jeździł podrapanym to > odszkodowanie mi się nie należy? No zasadniczo nie, bo nie chcesz przywracać auta do stanu sprzed wypadku, a po to jest właśnie wypłata z ubezpieczenia.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Dlatego wyplacanie $$$ zamiast faktycznej naprawy to patologia... Też tak uważam. Poza tym trzeba pamiętać, że nie każdy zna się na samochodach, pasjonuje się motoryzacją i nie każdy jest prawnikiem. A TU zazwyczaj sugerują ludziom wypłatę gotówki i na tym większość spraw się kończy, a z tej kwoty bezspornej nie da się dobrze naprawić samochodu. I potem jeżdżą uszkodzone strucle, albo naprawione byle jak, albo w ogóle właściciel przepija kasę, a samochód gnije na osiedlowym parkingu. Patologia. Obecnie jedyną słuszną metodą naprawy samochodu jest oddanie do warsztatu (niekoniecznie ASO przecież) i zrobienie bezgotówkowo.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> No i? Jak już mówiłem, firma ubezpieczeniowa ma mi za to wypłacić odszkodowanie z OC sprawcy > umożliwiające naprawę tych drzwi (a nie pół naprawy czy 1/4 naprawy). > Ja to odszkodowanie mogę przepić lub rozdać ubogim. To moja sprawa. No nie całkiem tak. Odszkodowanie ma na celu przywrócenie pojazdu do stanu sprzed wypadku. Taka jest filozofia ubezpieczenia komunikacyjnego. Pieniądze więc powinny iść na naprawę pojazdu.
-
Hyundai i30 SR - korea atakuje VeeDud Golf GTI ....
> W/g tego zestawienia wychodzi że Golf VI jeździł podobnie do Subaru Impreza WRX STI na torze Miał > jednak mniej mocy niz Subaru > Ten nowy ma tyle samo mocy i jest podobno lżejszy Papier wszystko przyjmie, zobaczymy w praktyce
-
Hyundai i30 SR - korea atakuje VeeDud Golf GTI ....
> OK, ale co dają te rzeczy, jesli VW będzie miał lepszy czas na torze? > Guziki na konsoli dla maniaka? Przyjemność z jazdy. Rzecz subiektywna, oczywiście. No i póki co Golf na torze nie jest lepszy od STI czy EVO, a jak będzie, to zobaczymy. Nie jest łatwo stworzyć prawdzwy samochód sportowy, nie sądzę by VW dał radę. Samo przyspieszenie, Vmax i nawet zachowanie się na torze to nie wszystko. Podobnie z samochodami luksusowymi - VW stworzył świetny Phaeton i co? I nic, rynek tego nie przyjął.
-
Hyundai i30 SR - korea atakuje VeeDud Golf GTI ....
> Konkurencja. > Co rozumiesz pod pojęciem konkurencji? > W czym potencjalnie Golf jest gorszy od STI czy EVO? > Czas na torze? Mozna gdybać. Będzie więcej danych to się dowiemy Czas 0-100 ma taki sam jak > konkurencja. > Spalanie (katalogowe) mniejsze Dużo mniejsze > Nie wiem jak serwis, ale w Mitsu o ile wiem to co 7500km Trochę słabo. Jak w Subaru? > Trwałość VW jest zagadką. O Subaru już wiemy że jest z tym ostatnio różnie Chodzi o to, że potencjalny klient EVO nie popatrzy na VW. To zupełnie różne grupy klientów i dlatego nie są dla siebie konkurencją. Chociażby na forach (nie polskich!) to widać - mnóstwo ludzi zadaje pytanie "EVO czy STI czy jakaś Toyota?", ale nikt się nie zastanawia "Golf czy EVO". Natomiast "Golf czy i30 SR" - owszem, to są konkurenci.
-
Hyundai i30 SR - korea atakuje VeeDud Golf GTI ....
> puki Golf R nie bedzie miec STAŁEGO napedu AWD ja nie widze w nim konkurencji do EVO czy STI Golf nigdy nie był i nie jest konkurencją do EVO czy STI, nie ta liga. I raczej nie będzie, nawet nie ma takich ambicji. Hot-hatch - tak, ale sport - nie.
-
Jazda na niskich obrotach a trwałość silnika
> moj klasyczny automat potrafi schodzic do 1200 ale tylko przy 50km/h i barku przyspieszania Czyli są to obroty bezpieczne raczej.
-
Jazda na niskich obrotach a trwałość silnika
Przy spokojnej jeździe, jeżeli nie szarpie, to obroty są OK. Przy przyspieszaniu - redukcja. W CVT przy utrzymywaniu stałej prędkości obroty spadają jak najniżej, przy 60 km/h potrafi utrzymywać 1.500-1700.
-
Hultaj Coupe z 98r jadę oglądać
> ale z czego ty wysnules przypuszczenie,ze jest to auto sportowe? > nawet hyundai tego tak nie definiowal ale ty sie przyczepiles bo ktos chce kupic hyundaia > coupe.bardzo zgrzebnie wygladalyby ulice gdyby jezdzily tylko fabie i inne szafki domowe. Za moich czasów w Szkocji co drugi samochód to była Vectra, ta kanciasta Okropne!
-
Hultaj Coupe z 98r jadę oglądać
> O, przemawia do mnie > Tylko to jakby wciąż nie jest nic szybkiego. Wolne też nie jest. No nie jest to auto sportowe, ale za to bardzo przyjemne "usportowione".