Zawartość dodana przez krzysq11998866
-
Naprawa nie(opłacalna) ?
> Ten koles robi tanio .200-250zł za element jak nie ma szpachlowania,wyprawki 100zł > https://www.facebook.com/lakiernik.lubon Ale co śmiesznego jest w tej jego robocie?
-
Ostrzegam przed zakupem (renault megane II)
Przecież to z góry wiadomo, że z takiego ogłoszenia to nawet opisu do końca się nie czyta, a co dopiero jedzie kupować - poważnie piszę. Handlarz, jak to handlarz, kit wciśnie i jelenia znajdzie. Na francowatych śmiecić nie będziemy, może komuś się przyda Twoje info
-
Ostrzegam przed zakupem (renault megane II)
To co jest nie tak z tym autem, że ostrzegasz? Może tak po prostu z zazdrości piszesz. Trzeba było odkupić za 6500 i też za 10000 sprzedać. Nikt nie broni. Kolega chciał sprzedać szybko, to sprzedał. Nikt go nie oszukał. Więc o co halo?
-
Naprawa nie(opłacalna) ?
6 elementów do malowania, skoro łuszczy się tylko klar i zakładając że nie ma wgięć, to zeszlifować to trochę, nawet nie szpachlując nic specjalnie i prysnąć na nowo to zrobi to przecież ktoś za 300 zł za element bez problemu, co daje 1800 zł, a jak się dogadasz to i bez problemu za 1500 zł da się ogarnąć. Zależy jeszcze co to za elementy, bo inaczej policzy się dach a inaczej zderzak w praktyce. Ja bym to zrobił jeśli bym chciał mieć ładnie (a to chyba fajniej mieć auto ładne i błyszczące niż takie wyliniałe) i jeszcze poganiał. Co innego, jak ciągnie Cię do nowego samochodu i szukasz potwierdzenia, że warto zmienić - to już co innego.
-
czy 300 000 km na punto 1.2 16V z gazem to dużo?
> pytanie jak długo jeździ na gazie Niby tak, ale "jakby co" to zrobi głowicę i pojedzie dalej. Jeśli to nie musi być auto "na lata" to da radę.
-
czy 300 000 km na punto 1.2 16V z gazem to dużo?
Podstawowe pytanie za ile. Ale ten przebieg to przecież normalny przebieg w wieku powyżej 10 lat, możesz kupić od obcego z licznikiem 175 a będzie miał 290kkm. Zresztą, kto patrzy na przebieg? Jeśli już, to przecież liczy się stan ogólny.
-
Małe, tanie do miasta do 3000zl, który ?
Poszukaj ładnego, najlepiej w lokalnej gazecie, od starszego człowieka Audi 80 B3 1.6D. Prosto nie będzie może, ale jak znajdziesz, to będzie jeździł wiecznie.
-
Badania lekarskie i psychologiczne
> obecnie nie ma znaczenie które badanie pierwsze zrobisz Dzięki
-
Badania lekarskie i psychologiczne
Podpowie może ktoś, jaka byłaby prawidłowa kolejność. Najpierw idę do lekarza, który wystawia mi papier z którym udaję się na badania psychologiczne, czy mogę pójść od razu na badania psychologiczne, powiedzieć dokładnie do czego są potrzebne i dopiero z gotowymi wynikami odwiedzić lekarza? Zawsze najpierw byłem wcześniej u lekarza, a tym razem może udałoby mi się jutro załatwić psychotechnikę a na poniedziałek odłożyć lekarzy, więc wolę upewnić się.
-
Ktoś używał dodatek do ropy Wynn's Diesel Cleaner 3?
> To powiedz co kupić. Regularnie dodawać olej 2T Proporcja między 1:200-1:300.
-
Sprzedaż auta z wysokiem przebiegiem.
> Luzy w układzie napędowym sumują się. Czuć to przy ruszaniu i zmianie biegów, trzeba bardzo > delikatnie sprzęgłem operować albo i zmieniać biegi delikatnie z międzygazem, inaczej stuka i > szarpie. Jak nie jechałeś takim autem z luzami to nie wiesz o co chodzi Ale to, co piszesz odnosi się raczej do kondycji tarczy sprzęgła, samego docisku i poduszek mocujących silnik i skrzynię, niż do luzów wewnątrz skrzyni. Temat trochę szerszy jest w autach z tylnym napędem, gdzie przeważnie masz do wyrzucenia podpory wału, luz na wałku atakującym i dyfer pracujący latami z niedostatecznym poziomem oleju, ale i tak pierwszym objawem będzie wycie.
-
Jakis program flotowy z rabatami dla malych firm?
Interesuje Cię jedna stacja w Twoim mieście, czy chcesz mieć takie bonusy na całej sieci (jak Flota czy Biznestank na Orlenie)? Jeśli chodzi o jedną stację to pogadaj z właścicielem jakiejś niezrzeszonej, często da się takie rzeczy bez problemu załatwić i obie strony zadowolone, bo Ty masz takie warunki jak Tobie pasują, a cepeeniarz ma klienta pewnego. Te odroczone płatności też daje się załatwić, zawsze można zrobić jakieś zabezpieczenie typu weksel na kwotę określoną plus umowa czy podobnie.
-
dlaczego nie W210 290TD?
> Ok, dosłała mi jeszcze takie coś: Doinwestowany znaczy Tym bardziej trzeba przyjrzeć się uważnie, czy pani właścicielka nagle nie dowiedziała się czegoś o perforacji blach. Ale ja bym jechał obejrzeć w sumie.
-
dlaczego nie W210 290TD?
Ogłoszenie środkowe: prosta droga, aby znienawidzić mercedesa i silniki diesla, jak wytrzymasz z nim rok to potem oddasz na złom i będziesz pił tydzień z radości. Ogłoszenie ostatnie: cena czyni cuda, otwórz trzecie zdjęcie, powiększ, przyjrzyj się jak wygląda rant nadkola. Teraz wyobraź sobie jak wygląda on zapewne pod spodem. I na wyobrażeniu można poprzestać, wycieczkę sobie daruj. Ogłoszenie pierwsze: z tych trzech ma chociaż rozsądny stan licznika i tapicerka temu przynajmniej nie zaprzecza. Opis w ogłoszeniu sensowny, przynajmniej wiadomo że nie musisz od razu robić przeglądu i OC i ma opony na których da się jechać. Może coś z tego i by było. Skorodowane doły drzwi (a tego po zdjęciu nie widzę wyraźnie, ale tak czuję) to w W210 jeszcze nie najgorsze co może się trafić, jak chcesz ten powiedzmy rok przejeździć. Po polerce lakieru pewnie jeszcze mógłby pocieszyć oko. Ale bez oględzin na kanale nie kupuj, i koniecznie zdaj tu relację z oględzin. Koniec końców pojechałbym oglądać właśnie tego, tamtych dwóch nigdy w życiu.
-
dlaczego nie W210 290TD?
> dzięki, od rana siedzę właśnie na w210.pl Zarejestruj się też i co będziesz chciał oglądać, to wrzuć do działu Kupujemy W210 i przyjmij to na klatę co napiszą. Wbrew pozorom jest tam sporo fajnych ludzi i to forum ciągle jako tako trzyma poziom, czego o wielu innych powiedzieć nie można. , patrząc na motostat i autocentrum rozrzut spalania to > jakieś 2 litry. Sporo... > w mieście 13 zaakceptuję, bo auto w 80% na trasy, po mieście robię z 10 km dziennie i to fajne > miasto, mało zakorkowane w "moich" godzinach pracy... Powiedzmy, że w ten sposób realnie 2.9 może spalić 7,5-8/100 a 3.0 10-11/100, tak mniej więcej. > już doczytałem że 2.9 i 3.0 miały różne skrzynie, nie wiesz jak z ich awaryjnością? > 3.0 ma jednak sporo momentu do przeniesienia.. To są stare mercedesowskie automaty, tu martwiłbym się najmniej. Natomiast z Twoim budżetem to w zasadzie nie nastawiałbym się na konkretny silnik, i kupił nawet choćby najstarsze 220D z pompą Lucasa. To ma 95 koni ale wbrew pozorom do spokojnej jazdy do jakiej ten samochód jest stworzony wystarczy. Warunek jeden - nie zgniły. PS. Dopiszę, bo to może być istotne - wersja Avantgarde co by kto nie mówił to już nie jest samochód na progi zwalniające zimą oraz wjeżdżanie na krawężniki tudzież inne przeszkody terenowe. Za to prowadzi się zauważalnie lepiej i jest inna w środku - coś za coś.
-
dlaczego nie W210 290TD?
> ja mam potrzebę wożenia tyłka wygodnie, przy minimum nakładów Jak na rok to jest szansa, na zasadzie "aby do przodu" jak najbardziej. > to z nivo ważna uwaga, one wszystkie mają nivo w wersji kombi? Każdy. > ze śrubokrętem to każdy Cię pogoni, ale na lewarek poproszę go wrzucić, obmacam mocno podłogę, ale Z lewarkiem obstawiam też będzie problem. Po prostu przy tych samochodach jest ogromna szansa, że kupisz, a potem na spokojnie w garażu dopiero zobaczysz co kupiłeś, i to praktycznie jedyne ryzyko. > tak jak piszę - chcę auto na rok... potem jak już skończę inny pochłaniacz kasy, to wezmę się > za szukanie normalnego auta... > rozumiem, że lepiej szukać 2.9 td niż 2.2 cdi? bo też się trafiają w tych cenach i są minimalnie > cichsze... 220 CDI to też bardzo fajne silniki, ale nie za te pieniądze w żadnym wypadku. > a 3.0 td czymś się różni od 2.9 oprócz mocy i jednego gara więcej? chodzi mi czy jest tak samo mało > awaryjny... Jest nawet mniej awaryjny, ma przepiękne brzmienie z racji 6 cylindrów (dla pasażerów nie do odróżnienia z benzyną) (na marginesie - 2.9TD to jednak najgorszy klekot w ówczesnych MB), wspaniale ciągnie - z automatem poezja. Awaryjność na pewno mniejsza bo tam już w ogóle wiele do psucia nie ma - pompa rzędowa Boscha. Natomiast spalanie - w mieście przygotuj się na 13/100, zimą i tak przekroczysz, co dla wielu jest nie do zaakceptowania. Ponadto, przed zakupem polecam kopalnię wiedzy pełną naprawdę mądrych ludzi, którzy potrafią pomóc a także sprowadzić na ziemię PROSZĘ
-
dlaczego nie W210 290TD?
> Wiem, że potrzeba błyśnięcia jest ogromna, ale - wszedłem na mobile.de, zobaczyłem ile kosztują - z > silnikiem 290TD jest 76 sztuk, z czego 52 kosztują poniżej 2000 EUR. > Więc cena tam, nie odbiega specjalnie od ceny tutaj. > Co do korozji, zgadzam się. Ale jeśli znajdę egzemplarz z dobrą podłogą, a zamierzam autem jeździć > rok, to chyba nie przegnije mi w rok na wylot? Nie wiem czy nie bardziej potrzeba błyśnięcia to okular za 8 tysiecy I znowu - na poważnie - zakładając, że podłoga będzie OK, to resztę już o wiele łatwiej sprawdzić. To, co może zaskoczyć, to z główniejszych rzeczy zawieszenie tył - jest nivo w kombi, trzeba zobaczyć czy działa, czy już niekoniecznie bo to mocno utrudni jazdę. Inna rzecz to rozpadające się kluczyki, tam jest taki chytry wynalazek któremu bliżej do karty renault niż klasycznego kluczyka, najlepiej mieć dwa bo jakby co - a wśród znajomych były takie przypadki. Za to silnik nie do zabicia, pochodzi ze Sprintera, wtrysk bezpośredni z pompą rotacyjną Boscha, czasem zdarza się że pompa już cieknie ale w porównaniu z 220D z Lucasem to w ogóle nie ma żadnego problemu i nie trzeba brać do głowy. Turbo też jak na dzisiejsze czasy pancerne. Jedzie się tym wygodniej niż większością tego, co na polskich drogach możesz spotkać niezależnie od rocznika, 290TD to poza tym chyba najoszczędniejszy diesel w W210. Tylko przed zakupem musowo na kanał, śrubokręt w dłoń i po kawałku sprawdzamy, druga rzecz to zobacz mocowania zawieszenia tył i kielichy przód bo tam lubi wygnić i sprężynę możesz zgubić. Na koniec, jak właściciel zgodzi się przy Tobie podnieść auto na lewarku, to brać i cieszyć się jednym z fajniejszych samochodów jakie kiedykolwiek zbudowano. PS. Konik też napisał, że podłogi nie będzie, tylko zrobił to delikatniej
-
dlaczego nie W210 290TD?
> Pytałem tutaj ostatnio o auto z automatyczną skrzynią. Przejechałem się dziś W210 kombi, silnik > niezniszczalne 2.9td, automat. > Auto wyposażone we wszystko co mi potrzeba, a nawet więcej. Automat, tempomat, klimatronik, szyby > elektryka, dodatkowo webasto i szyberdach. Wszystko działa, przebieg 300 tyś, równie dobrze > może mieć 800 tysi, ale wnętrze ładne. > Cena 8 tyś. > Na początku zgłupiałem, ale patrzę po olx-ie że to normalna stawka za stare td w 210. > Czy oprócz rudej bać się czegoś? Auto na max rok, więc ruda mnie interesuje o tyle, żeby mi się nie > złamał w pół podczas kolizji, a powierzchowną mam gdzieś. > Czy to auto ma jakieś minusy? Wspaniały wóz. Tylko tak - otwórz sobie mobile.de. Zobacz ile kosztują. Zastanów się, dlaczego ten jest o 10 tysięcy zł tańszy. Wjedź na kanał. Stwierdzisz, że ogólnie jest ok tylko ten brak podłogi to trochę nie tego. Otwórz piwo. Odetchnij. Poszukaj starego audi. Tam przynajmniej będzie podłoga. Śmieszne, ale ja na poważnie
-
1,9 dci problem z gasnieciem
> Tak jak pisalem problem jest sporadyczny i nieprzewidywalny... > Zdecydowanie lepiej byloby, gdyby zdechlo na amen bo wtedy latwiej ustalic przyczyne > Okolicznosci sa takie, ze np po nocnym postoju i przejechaniu kilku km samochod gasnie na > parkingu/swiatlach i pozniej nie chce zapalic. > Jak juz zapali to pozniej znowu przez jakis czas wszystko jest OK. Ale niestety nie dzieje sie to > za kazdym razem > Osiagi, spalanie, wszystko jest w normie... To, co polecam zawsze każdemu bo jest najprostsze, najtańsze i możliwe do wykonania we własnym zakresie to posprawdzaj przelewy wtryskiwaczy. Tym bardziej, że tego komputer nie pokaże.
-
1,9 dci problem z gasnieciem
> Hej, > U ojca w Primerze z 1,9 dci, slnik potrafi zgasnac po kilku km jazdy i pozniej bardzo ciezko go > pozniej uruchomic. > Problem pojawia sie niestety nieregularnie, czasem jest to raz na tydzien, a czasem rzadziej i > raczej nie ma zwiazku z obecna temp na zewnatrz. > Zadnych bledow nie wyrzuca wiec podpiecie kompa nic nie pokazalo. > Spotkal sie moze ktos z takim problemem? Od czego w ogole mozna zaczac? > Z gory dzieki za wszelkie pomysly > Maciej Piszesz, że podpięcie pod komputer nie dało nic, bo nie ma zapamiętanych błędów. Niestety ale to typowe podejście, kiedy komputer obsługuje osoba o inteligencji zwierzęcia gospodarskiego. Komputer, a dokładniej program diagnostyczny z interfejsem, jest jedynie narzędziem. Tu raczej trzeba posprawdzać parametry bieżące, porównywać dane rzeczywiste z oczekiwanymi, ale do tego potrzeba wiedzy i doświadczenia, ażeby zauważyć pewne nieprawidłowości. Przecież jazda z komputerem w momencie gaśnięcia z bardzo dużym prawdopodobieństwem podpowie, gdzie problemu szukać, o ile nawet nie będzie to wskazane wprost. Dlatego jedyna rada, to poszukać kogoś ogarniętego z dedykowanym sprzętem, komu będzie chciało się ruszyć tyłek i przyczyna musi się znaleźć. A już na pewno szybciej, niż zadając takie pytanie przez internet a praktycznie nie pisząc nic jakie są okoliczności towarzyszące owemu gaśnięciu.
-
Sprzedaż auta z wysokiem przebiegiem.
> Chyba twoja większość... Wmawiaj tak ludziom dalej, że koła zębate w skrzyni, przekładni, elementy > konstrukcyjne i inne są wieczne i 500kkm to nie problem. Bo takie bajki to handlarze wciskają: > najpierw że ma 186kkm, a jak prawda wyjdzie to że i tak są kręcone z 500kkm i to nie problem. > Pojedyncze przypadki to nie reguła, nawet jak wymienisz takich 10 czy 20 czy 100 to to będą > wciąż pojedyncze przypadki. Ale właśnie tak jest, że auta 10-12 letnie mają na pewno już te 300kkm przejechane, a często i 500. I pod warunkiem jakiegokolwiek serwisu dzielnie jadą dalej, co można stwierdzić wychodząc na ulicę i przeglądając wszelkie fora, otomoto i olx. Auto mające 200 tysięcy km realnego przebiegu jeśli było choć trochę zadbane na rynku używanych i nie tylko zasługuje całkiem na określenie "jak nowy". Bo wszystkie te awarie nowoczesnych diesli to albo rabunkowa, brutalna eksploatacja, albo przebieg >500 kkm.
-
Wtryskiwacze CR i ich cewki
Też tak mi się wydawało, ale człowiek nie chce po prostu chyba dopuścić do siebie myśli że problem ma z przelewami i nawet tego nie sprawdził a takie coś wycudował. Przekopałem internet i nic takiego nie znalazłem też na ten temat, także potwierdzasz moje rozumowanie
-
Wtryskiwacze CR i ich cewki
Wyobrażamy sobie: auto z układem wtryskowym common rail Boscha, I generacja, najprostsze wtryskiwacze elektromagnetyczne bez kodowania. Teraz pytanie brzmi czy możliwa jest "naprawa" poprzez podmiany części elektrycznych - cewek wtryskiwaczy na zasadzie miejscami i poprawa sytuacji czy to kompletna bzdura? Tak ktoś mnie zapytał, że swoje auto naprawia w ten sposób a ja pojęcia nie mam. IMO bzdura ale może coś ktoś wyjaśni.
-
Po wymianie UPG wciąż zalewa płynem chłodniczym
> 148kkm przebiegu (a nie wskazania licznika...), z czego 47kkm na LPG. > Przygoda trwa 3 tygodnie i końca nie widać. Dzisiaj wróciła głowica ze sprawdzenia i... wszystko z > nią ok Mechanik bierze się za sprawdzanie bloku... Przed niedzielą powinienem wiedzieć czy > coś znalazł i jest sens to naprawiać, czy szukam całego silnika No to przynajmniej najtańszą usterkę masz wyeliminowaną i nie będziesz zachodzić w głowę, że wymieniłeś silnik z powodu głowicy. Mało to pocieszające ale jednak. Jak mechanik nic nie znajdzie to szukaj niezajechanego (bo tu pewno sporo po flotach będzie) słupka, przekładajcie graty i niech śmiga. Tylko nad dalszą jazdą na LPG poważnie bym się zastanawiał, a dokładniej to bym to wyrzucił w diabły i na benzynie jeździł.
-
[KzAK] Nowy samochód ~ 100 tys. zł, długie
Audi Q3 1.4 TFSI teraz ponoć od 111 430 zł, ale przecież zaraz będą zeszłoroczne więc popytać, poszukać i znajdzie się coś ciekawego. Wsiada się wygodnie, silnik daje radę, miejsca w środku wystarczy, a jak trzeba będzie zaparkować przy krawężniku wysokim lub nań wjechać, mniejsza jest szansa oberwania pięknego spoilerka jak w passacie. Dla dwóch osób moim zdaniem auto w zupełności wystarczy.