Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

krzysq11998866

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez krzysq11998866

  1. Miałem bardzo podobne objawy w Lagunie na letnich Dębicach Presto. Tylko, że u mnie podczas jazdy ze stałą prędkością było nawet nieźle (choć nieidealnie, tj. nie tak jak z fabryki), natomiast zabawa zaczynała się przy przyspieszaniu przy prędkości powyżej 80 km/h i jednoczesnych obrotach poniżej 2000. Drgania nie były wyczuwalne na kierownicy, ale na całym nadwoziu. Co ciekawe, duży wpływ na zjawisko miał rodzaj asfaltu. Na niektórych nie było to prawie wyczuwalne, na innych przeciwnie. Przy okazji ostatnio zmieniałem końcówki drążków i drążki, zrobiłem zbieżność - bez zmian. Problem ustąpił za to jak podejrzewałem - po zmianie opon na zimowe. Jest idealnie. Piszę dlatego, że zanim wymienisz całe zawieszenie i zaczniesz dobierać się do skrzyni biegów, zobacz na innych oponach, bo mimo że wyważone i nic im nie dolega, to czasem takie hece się dzieją.
  2. > Wielu pcha na niemca mając DG założone, bo im szybciej bo nie trzeba jechać opłacać, czyli większy > spokój, ale 1 słowem to debile, bo ten spokój jest bardzo pozorny i "do czasu" np do takiego > klienta jak ten z wątku. Ja to wszystko wiem, ale... lód jest śliski. Podobnie jak kiedyś jeden handlarz (kupował ode mnie) chciał, żeby mu wpisać na umowie cenę wyższą niż w rzeczywistości. Ja wiedziałem po co, ale pytam go: co ja z tego będę miał?, to jakoś zabrakło mu argumentów, a nawet na flaszkę dorzucić nie chciał, i zostało wpisane co do grosika jak zapłacił
  3. > jestem za, niech jedni i drudzy po dupie dostaną. Dla kilu stów takie kombinacje Dlatego jak dzwonię o auto gdzie nie pisze wprost, że po opłatach i wystawia fakturę, to pytam czy umowa z Niemcem. Większość przeważnie wprost mówi, że tak, nawet nie wiedząc z kim rozmawiają. No to pytam dalej, czy może opłacić przynajmniej i wystawić fakturkę, to on że może, ale po co, a to mi drożej wyjdzie, a bo tu trzeba doliczyć. Ale większość koniec końców się zgadza i może sprawę załatwić pozytywnie. Ale z drugiej strony, jak kupił ten z wątku już na Niemca, to wystarczyło się trzymać że u tego Niemca kupił i tyle. Jak ktoś tak kupuje, bo taniej mu wyjdzie, a potem nie potrafi sprawy doprowadzić do końca i sam na siebie donosi, to już moje pojęcie przechodzi Albo taki rozgarnięty, albo taki uczciwy. I jedno, i drugie na zdrowie mu nie wyjdzie, a i handlarz może się na niego potem zdenerwować. Oni słabe nerwy mają I z trzeciej strony, to osobiście nie kupiłem i nie kupię na żadnego Niemca. Za bardzo lubię spać spokojnie. Zdarzyło się mi kiedyś odpuścić bardzo fajne auto, no dosłownie ideał, bo handlarz nawet umowy nie chciał spisać, tylko dawał Brief i kluczyki i "pana tu nie było". Handluje do dziś na allegro, tylko w międzyczasie zmienił konto, bo mu ktoś od oszustów nawsadzał, że zapłacił za brak OC karę i auta zarejestrować nie mógł. Teraz czasem pisze widzę, że auto opłacone, więc może nauczył się trochę.
  4. > Jakieś minusy już niemieckiej firmy (dawniej PTU)? > Dostałem bardzo atrakcyjną ofertę ubezpieczenia OC i NNW wraz z pakietem assistance na terenie > całego kraju bez limitu kilometrów > Zastanawiam się czy nie przejść do nich OC masz regulowane ustawą. Zatem to, jakiego ubezpieczyciela wybierzesz jest obojętne.
  5. > jak nie ma dwumasy, to co może być powodem hałasu przy puszczaniu sprzęgła na postoju, oraz > telepania silnikiem przy gaszeniu? taki metaliczny odgłos dość mocny słychać jak gaszę auto... > poduszki pod silnikiem wymienione 3 sztuki miesiąc temu. Co do telepania przy gaszeniu, to sprawdź wolne koło na alternatorze, a szumy - pisałem już wcześniej, zobacz stan oleju w skrzyni, ewentualnie może być łożysko sprzęgła.
  6. > bez jaj, za 15 mogę już przebierać i wybierać, a nawet pokusić się o polift... > zmieniam auta max do roku, więc oferta nie dla mnie No w zasadzie Ale wiadomo jak jest, może tak przywiązała się do auta, że nie chce sprzedać więc stwarza pozory: 15 tysięcy nikt nie da, a auto zostanie bo nie da się sprzedać Znam i takich, co polifty po 10 tysięcy pokupowali. Kto bogatemu zabroni...
  7. > a po ludzku? > i od razu - "a po ile"? Nie masz dwumasowego koła zamachowego, jest zwykłe, sztywne, "jednomasowe". Pytanie za ile - koła wymieniać tak czy siak nie będziesz, bo to nie jego wina. PS. Takie odgłosy tarcia to może być już łożysko sprzęgła, ewentualnie coś bardziej w skrzyni biegów. Olej sprawdzałeś w skrzyni? Jak nie to zobacz stan i czy przy półosiach sucho - częsta usterka
  8. > Sprawa nieaktualna - małżonka właściciela zażyczyła sobie 15 kpln. Drogowato, ale jeśli auto pewne, nie myślisz o odsprzedaży za rok tylko bierzesz na dożywocie, nie jeździsz rocznikiem ani co sąsiedzi powiedzą to może warto rozważyć.
  9. Jeśli F9Q 732 to nie będzie dwumasy. Usterki przed sprzedażą
  10. > głośno i miekko niepewnie latem, słabo zimą. > Odpowiedz 1. Miałem Dębicę Navigatora 1 i to była kicha. Dwa lata temu kupiłem Navigatora 2 i zimą było jak na Frigo, a latem nie widziałem też nic niepokojącego. Do normalnej, spokojnej jazdy w sam raz. Do ganiania po autostradach bym nie kupował.
  11. Tylko dobre całoroczne. Różnicy nie zobaczysz, co najwyżej na ostatnią zimę może być słabo, to kupisz nowe a te stare dojeździsz latem i gitara. Ja zjadę te opony co mam i wlatują całoroczne, mimo że u mnie nieraz jest jak na Syberii.
  12. > Pozycja nr.5 > Co tydzień mam dostawę 4,800l, jak dostanę kartę to postaram się wrzucić w przyszłym tygodniu > No i zapewne jesteś świadom że Pb i ON występuje w kilku odmianach co ma wpływ na cenę O tym, że FAME to bio to ja wiem, natomiast ilość wykazana na tym świadectwie to poniżej 0,05% objętości czyli można powiedzieć, że jest ich brak. Świadectwo przykładowe, te paliwa pochodzą z rafinerii w Mozyrze i Nowopołocku. Jutro wrzucę zdjęcie tego osadu. Będzie widać kolor i ilość pozostałą z "odstanych" 5 litrów paliwa. Mi chodzi o te paliwo o tyle, że jest lepsza cena a auto mniej pali i może spaliny mają także trochę mniejsze zadymienie, czyli jest szansa że jest zdrowsze dla silnika, dlatego drążę temat może bardziej niż to warte. Póki co, przestałem tam tankować i przerzuciłem się na paliwo z lokalnej bazy PKS (oczywiście legalnie, mają stację udostępnioną ludziom z zewnątrz) i tam już żadnych osadów nie ma, paliwo jest z Lotosu i wszystko fajnie ale FAME=7%. Ponieważ biokomponenty mają zalety głównie ekonomiczno-polityczne, to wolałbym ich unikać, tym bardziej że jest jak.
  13. Ale to paliwo z polskiej stacji. Coraz więcej stacji takie sprzedaje, ciągną to z LT cysternami dzień i noc. Rejestracje z całej PL, więc interes widać opłacalny a paliwo pod względem eksploatacji póki co super. Co do przechowywania - nowe, czyste bańki po wodzie destylowanej to były, takie pięciolitrowe.
  14. > Dużo za dużo Taaak, tu takie kupują po 6 tysięcy, wiadomo. Tylko jeśli auto jest naprawdę zadbane, wygląda świeżo i gładko, jest sprawne i nie wymaga inwestycji na już, to raczej robią się schody. Oczywiście schody dla poszukiwacza "okazji", bo jak ktoś chce kupić porządny samochód to przeważnie wie, że musi zapłacić. Tym niemniej 10 tysięcy to trochę przydużo, bo jeśli chcesz włożyć do tego gaz, to weź to pod uwagę i próbuj wyrwać za coś pomiędzy 8500 a 9000 i IMO nikt krzywdy nie będzie miał. Jak auto wizualnie zostawia coś do życzenia, ma zjechane opony albo coś ewidentnie jest nie tak to jedziemy w dół. Mój przedział cenowy to takie maksimum.
  15. > W polskim paliwe zawsze jest bio kolego, kwestia jak dużo Specyfikacja Proszę, pokaż mi biokomponenty w tym paliwie. I przeczytaj, co pisałem wyżej.
  16. > Ja dlatego tankuje czesto z karnistraprzez sitko i biokompenenty wylatują. Pisałem, że problem tutaj nie leży w bio, bo ich w tym paliwie nie ma.
  17. > w każdym ON dzisiaj są biokomponenty Nie w każdym. Jak przywozisz z Litwy paliwo z białoruskiej rafinerii, to nie ma bio, ma piękny kolor bardzo jasny zielono-żółty załamujący się w niebieski, mniej pali (sprawdzone i nie placebo), i bio nie ma tam ani śladu.
  18. > To są właśnie te biokomponenty, dopóki jest wymieszane to nie widać, jak się odstoi to albo widać > "mączkę" albo zaczyna gnić i robi się glut Paliwo jest całkowicie bez biokomponentów na 100% Czysty olej napędowy jak kiedyś. A osad koloru czarnego, jak będzie bańka z zagłębieniem jakimś w dnie, to wszystko tam ładnie osiądzie. Dużo tego nie ma, ale zawsze. Więc opcja, że to bio, odpada.
  19. > kupiłem ze 2 lata temu kanister ropy z jakiejś duże stacji, ale nie "firmowej". > jak wlewałem lejkiem do baku, to zanim te 10 litrów wlałem to z 10 razy musiałem lejek czyścic, bo > sie sitko zatykało i nie chciala ropa się lać... tyle brudu To też właśnie duża stacja, ale nie żaden koncern. Paliwo w sensie własności eksploatacyjnych naprawdę super. Cena też. Natomiast ten brud odstrasza. W osobówce to pół biedy ale jak zestaw pali mi 35-45/100 to trochę tego paliwa przechodzi. Czy jednak filtr wyłapie? Żeby nie common rail (renault) to bym sobie głowy nie zawracał.
  20. Jest taka sprawa. Kupuję na stacji normalne, legalne paliwo typu olej napędowy. Auto jeździ super, żadnych problemów. Natomiast zauważyłem, że jak bezpośrednio z dystrybutora naleję do plastikowych baniaków (czyste, nowe więc nie tu problem), to po 2-3 dniach na dnie wytrąca się niewielka, ale wyraźnie zauważalna ilość czarnego osadu. Po solidnym wymieszaniu znika, postoi i znowu widać. Stacja z dużym ruchem, normalna. Zaszkodzi taki osad, czy nie? PS. Na innych stacjach różnie bywa, ale na przykład PKS który czyści zbiorniki i dba o te sprawy - żadnego nawet śladu osadu, więc zastanawiające.
  21. > Chyba masz rację. Widzę takie opcje: > Mechanior skopał temat nie oddając głowicy na sprawdzenie, to niech teraz zdejmuje jeszcze raz i > oddaje. Jak wyjdzie że głowica ok, to wina może być w bloku i szukamy całego silnika. Jak > wyjdzie że głowica nieszczelna, to regeneracja albo używka. Bo wydaje mi się, że szukanie > całego silnika w niewiadomym stanie, kiedy wiem że mój dół był w stanie bdb, to niepotrzebne > koszty i ryzyko. Dobrze kombinuję? Oto chodziło. Będzie dobrze i daj znać co wyszło
  22. > Myślę dokładnie tak samo, ale co jeśli kupię i sprawdzę/zregeneruję głowicę, założymy, a wyjdzie że > oprócz głowicy problem jest też w bloku :/ Ale wiem że mój dół silnika jest w stanie > perfekcyjnym, a co kupię to nie wiadomo. Ciężki wybór. > Nie wiem, jak często taka usterka leży w bloku? Nie robiłem tych silników, nie znam ich ale zazwyczaj (powtarzam: zazwyczaj) jest tak, że przyczyna takich zachowań tkwi jednak w głowicy. Posiadanie LPG wydatnie zwiększa to prawdopodobieństwo. Jedź w poniedziałek do mecha, niech ściąga głowicę jeszcze raz i do sprawdzenia, a potem dopiero będziesz się martwić najwyżej
  23. > Jakbym wiedział że głowicę należy oddać na sprawdzenie to... by mi i tak do głowy nie przyszło, > żeby go sztuki uczyć i mu mówić żeby to zrobił, bo nie po to komuś płacę Czyli mechanik powiedzmy chciał zrobić szybko, by auto mu nie blokowało stanowiska dwa dni znając realia. Sprawdził pewnie tylko suwmiarką, czy z grubsza prosta i montaż. > Moim zdaniem on założył, że nie ma sensu oddawać na sprawdzenie, bo ewentualna regeneracja może nie > rozwiązać problemu, rozwiązać go na krótki czas albo problem leży gdzie indziej (np. blok) a > on by musiał kilka razy tą głowicę demontować i montować (regeneracja - nie działa - demontaż > - regeneracja - nie działa - demontaż - na regenracji twierdzą że wszystko ok, winny > blok....). Bo tak wynika z jego doświadczenia z regeneracją z tego co mi powiedział. Akurat głowice regeneruje się i obrabia z dużym powodzeniem, istnieją zakłady w tym wyspecjalizowane i praktyka jest powszechna. Owszem, potem są pewnie niuanse przy montażu takiej głowicy w określonych silnikach (kompensacja splanowanej ilości materiału głowicy grubszą uszczelką), ale robi się to bez problemu. > Jest, ale to odrzucam, ma w tym wielkie doświadczenie, z typowymi, nietypowymi i głęboko > modyfikowanymi silnikami. Tym bardziej dziwne, jak ktoś taki zakłada głowicę na chybił trafił na ryzyko klienta. > Zgadzam się, jestem tym zmęczony a jakoś u nas w kraju tak się przyjęło że prawie wszystko się > naprawia bez paragonu i bez odpowiedzialności mechanika. > Raczej nie będzie problemu z tym żeby zdjął głowicę jeszcze raz i oddał na sprawdzenie, ale tak > naprawdę co mi to da? Albo wykryją że głowica jest ok i wtedy trzeba kupić cały silnik, albo > głowica ma pęknięcia i wtedy regenerujemy co ni wiadomo czy przyniesie efekt... Jak problem będzie z głowicą, to np. kupujesz drugą i dajesz do sprawdzenia, jest duża szansa że będzie ok, ale wiesz na czym stoisz. Jak blok jest OK to po co pchać palce między drzwi szukając całego motoru?
  24. > To wtedy częstsza kontrola luzów jest kosztem ubocznym jazdy na LPG, a chyba łatwiej sprawdzić > luzy, niż naprawiać później silnik... Czasem ta regulacja luzów bywa na tyle uciążliwa (luz regulowany odpowiednią grubością popychacza), że warto zastanowić się zakładając gaz do danego silnika. > Jak mógł się nie zgodzić, skoro mechanik nie pytał? Nie doczytałem. że nie pytał. > Sorry, ale tak to chyba działa nawet w medycynie: podpisujesz świstek, że godzisz się z ryzykiem... > operacja się udała, pacjent zmarł Eeee... To za co chcesz płacić: za to, że ktoś naprawia usterkę w sposób fachowy i eliminujący jej szybki nawrót z przyczyn zależnych od mechanika, czy za to, że ktoś wymieni uszczelkę głowicy, ale wieee paaan, to róóóżnie być moooże, bo tooo, bo tamtooo?
  25. > Forsowna... proszę ja Ciebie, przecież to normalne obroty robocze silnika. > Ten silnik kręci się do ~6400RPM, więc 4000RPM odpowiada ~133kmph na V biegu... to dużo w > benzyniaku? > Jak wszystko jest sprawne (wtryski gazu, prawidłowe luzy zaworowe, jest olej w silniku i płyn > chłodniczy w układzie chłodzenia) to takie obroty to norma dla tych silników, on dopiero > zaczyna ciągnąć od 4kRPM. Zauważ, że sam piszesz "jak wszystko jest sprawne". Niewielkich odchyłek w pracy i mieszance przeciętny człowiek nie wychwyci, a już one mogą powodować dalsze problemy. Do tego dochodzi ręczna regulacja luzów. Niestety w tej materii też sporo się zmienia, bo materiały nie są pancerne jak w latach 80. czy wczesnych 90. przez co gaz jednak daje znać o sobie. Czy to się komuś podoba czy nie gaz spala się przy wyższej temperaturze i wiele z tym nie zrobisz. Być może jazda powyżej 4 tysięcy obrotów na benzynie jest normalna, naturalna i odpowiednia dla charakterystyki tego silnika, ale biorąc pod uwagę wszystkie zmienne na LPG już taka może nie być. Hydrauliczna regulacja luzów zaworowych ułatwia tu sprawę całkiem nieźle. Do autora wątku raz jeszcze - sprawdzenie głowicy to koszt 50 zł (tak mniej więcej, bez planowania). Mając graty na wierzchu, oszczędzać 50 złotych jest jak widać dość ryzykowne. Co teraz? Jeśli mechanik nie pytał Ciebie, czy sprawdzamy a Ty nie zgodziłeś się, to może spróbuj go namówić aby tym razem demontaż głowicy (jeśli okaże się uszkodzona) wziął na siebie, a Ty zapłacisz za jej ewentualną naprawę. Jest jeszcze ewentualność i to też nie jest nieprawdopodobne, że mechanik zawinił przy składaniu wszystkiego, a głowica jest OK. Wtedy tym bardziej powinien wziąć odpowiedzialność za sprawę. Nie może być tak, że robisz auto, płacisz pieniądze a potem odbierasz, dalej jest źle a ktoś bierze za to spokojnie pieniądze i jest gotów brać następne. Nie musi to być niczyja wina, ale to koniecznie trzeba ustalić, gdzie leży problem.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.