Zawartość dodana przez krzysq11998866
-
75kkm na Orlenowskim ON
> no właśnie niekoniecznie , znajomy jeździ na wszystkim co daje się nalać do zbiornika i spokojnie > dobija do 400kkm - i żeby nie było że samochody na F się psują ma forda sprzed 4 chyba lat Zdarza się Bardziej chodziło mi o fakt, że w takiej sytuacji ciężko potem mieć pretensje do samochodu z przyczyn obiektywnych.
-
75kkm na Orlenowskim ON
> auto 1 - 230kkm > auto 2 - 200kkm > auto 3 - 180kkm > auto 4 - 240kkm > auto 5 - 100kkm > i co z tego wynika ???? > dokładnie nic (...) Nie do końca. Wynika z tego, że powtarzane jak mantra "mamy w PL nędzne paliwo" stwierdzenie nijak ma się do rzeczywistości. Wszelkie awarie układów zasilania bardziej powodowane są raczej wyeksploatowaniem podzespołów tudzież zdarzą się przypadki błędów konstrukcyjnych. Tankowanie na sieciowych stacjach typu Orlen czy Lotos albo Statoil itp. i jednoczesne unikanie firm "Józef i synowie" (im znacznie gorzej wychodzi choćby kwestia czyszczenia zbiorników i często utrzymanie jednego, dobrego a drogiego dostawcy) powinno być gwarancją spokojnego użytkowania auta. Natomiast Common Rail z przebiegiem 600kkm tankowany z brudnego kanistra często wątpliwej jakości paliwem nieznanego pochodzenia musi sprawiać problemy. No musi i koniec.
-
sharan kąt pochylenia koła
> witka > pacjen to sharan > stojąc przed autem lewe koło leży tzn wygląda tak : > lewe --> / I Jeśli jest McPherson to ustawiasz kąt pochylenia przy skręcaniu amortyzatora ze zwrotnicą, nawet jak teoretycznie się go nie ustawia.
-
Scenic 1,9 DCI ubywa płynu chłodniczego
Niech dokładnie obejrzy obudowę termostatu, pompę wody i zobaczy, czy nie ma płynu pod wykładziną - może nagrzewnica. Jeśli faktycznie tyle ubywa (2 litry na 10 km) to wyciek na zewnątrz musi być, jeśli to wyciek. Przejechać się, rozgrzać silnik, karton pod auto (przy zdjętej osłonie od spodu) i jak kapie to nakapie. Jeśli nie - to przy takiej ilości znikającego płynu - inne symptomy padu uszczelki głowicy musiałyby być tak ewidentne, że ten silnik ciężko byłoby odpalić. Chyba, że nie chodzi o 6-10 km jak pisałeś, a jakieś zero albo dwa czy trzy się zjadło.
-
[LIII] Przegląd - co kupić i gdzie serwisować w Warszawie?
> na szybko liczone, na TRW wyszlo mi 1570 zl z filtrami bez paliwa i Evolutionem Full techem wiec > nie ma takiej tagedii, wymiana tego wszystkiego no nie wiem... 500zl bym nie dal wiec dalej > jestes ~1kpln do przodu Być może, ja wrzuciłem dla przykładu ceny detaliczne z IC - swoją drogą to kosmiczne przeważnie mają dla klienta "z ulicy".
-
[LIII] Przegląd - co kupić i gdzie serwisować w Warszawie?
Detaliczny cennik Inter Carsu podaje, że tarcze tylne TRW to 1040 zł za 2 szt. Komplet klocków TRW 160 zł. Razem to 1200 zł. Klocki przód 235, tarcze 420 to daje 655, czyli w sumie 1855 bez kosztów robocizny na częściach wciąż nie zapakowanych w pudełka Renault.
-
odnosnie Calais, Dover i Anglii
W ogóle to przyczyna zaistnienia tego problemu jest dziwna: owszem, może i kończył się mu czas jazdy, ale na początku powiedziane było, że jest wypadek i korek - przecież mógł zrobić notatkę z nrem drogi, godziną, kilometrem a potem spokojnie dojechać do najbliższej stacji/parkingu. Nikt by mu za to głowy nie urwał. Druga rzecz jest znacznie bardziej niepokojąca: stoi tam gdzie nie wolno i na pewno zdaje sobie z tego sprawę, ktoś podchodzi i prosi aby odjechał, to przecież można próbować rozmawiać, zasymulować drobną usterkę, że 15 min i odjeżdża, a nie obierać ziemniaki na obiad jak na podwórku przed domem i ryczeć po polsku na ludzi, którzy tam jednak wykonują swoją pracę i to raczej nie zależy od ich widzimisię, że zwracają mu uwagę. Tylko, i to póki co jeszcze niestety jest powszechne wśród kierowców, znajomość języka ograniczająca się do "England problem" nie bardzo pozwala na rozwiązanie najprostszej sprawy. Dodając do tego nerwowy (delikatnie mówiąc) charakter mamy to, co na filmie. Ogólnie to współczuję gościowi, bo lekko nie będzie miał i będzie też "Poland problem".
-
inspekcja przeglądu
Mnie by jeszcze ciekawiło, czy istnieje możliwość zmiany interwału z 30kkm na 10kkm - czyli tak, jak realnie wymieniam olej.
-
Skórzana kierownica - jak zapobiegać?
> Pokrowiec nieeeee używka może wcale nie być lepsza A sam poduchy nie odepnę... A co jest strasznego/trudnego/niebezpiecznego w odpinaniu poduszki? Ja zawsze odłączam akumulator (dla wszelkiej pewności, jakby co...) i dobieram się do poduszki, na na wszelki wypadek nie siedząc za kierownicą a z boku albo z zewnątrz - poza tym poduszka raczej nie może wystrzelić sama z siebie z powodu odpięcia wtyczki. > Nie wiem, czy mam wystarczające umiejętności manualne Do samodzielnego obszywania? Nie warto tracić czasu. Efekt wizualny będzie jak w starej taksówce, na plus to to, że faktycznie wtedy trzymasz za skórę, a nie skaj albo plastik. Obszywanie u specjalisty też może być średnio bo fabryczne skóry przeważnie były lakierowane, a to już dla nich może być problem. Pozostaje zakup używki - moim zdaniem najsensowniejsza forma. Często wtedy przy okazji możesz zmienić na taką od lepszej wersji i masz wypas i wygodę.
-
Korozja silnika, co to może być?
Gdyby to był topielec, to handlarz by stanął na głowie, ale silnik miałbyś wizualnie jak z fabryki. To, co tam pisali o autostradach i soli to trochę absurdalne może się wydaje, ale jak tak by spokojnie pomyśleć, to trochę logiki w tym jest.
-
Renault Thalia dziwne zachowanie
Jeśli strzały z gaźnika, to może ten pan by pomógł. Mówią, że zna się na strzałach Bardzo przepraszam, ale ciężko czasem powstrzymać (się) Na poważnie - co to dokładnie za Thalia, w sensie silnik, moc, ilość zaworów, benzyna, diesel, gaz, gaz sekwencja czy gaz z mieszalnikiem... Bo to sporo zmienia, bo może cewka padła, a może rozrząd się przestawił, a może...
-
Gdyby tak zostać przewoźnikiem? Warunki do spełnienia.
> Dzięki. To już jakiś trop. > Pytanie tylko czy jest to obowiązkowe czy tylko prestiżowe? > I co grozi za wykonywanie przewozów bez takiego papierka? Jeśli będziesz próbował to potraktować jako przewóz osób na linii regularnej to IMO nie dasz rady ogarnąć tego w sposób jak piszesz bo to już grube przedsięwzięcie. Jeśli w ogóle, to co najwyżej jako przewóz osób w sensie takim, jak konkurencja dla Taxi w Warszawie obrazowo mówiąc. Natomiast to z kolei z przewozem na linii regularnej nie ma nic wspólnego, a raczej jest pewnym obejściem wymogów dla taxi. Jeśli chodzi o przewóz na linii regularnej to musisz mieć pozwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika, licencję, certyfikat kompetencji zawodowych, rozkład jazdy, przystanki, zabezpieczenie majątkowe na każdy pojazd w kwocie niemałej i na pewno o czymś zapomniałem.
-
Gdyby tak zostać przewoźnikiem? Warunki do spełnienia.
Mając 9 osobowe auto spełniasz warunek działalności "Przewóz osób". To sporo ułatwia, bo z tego co piszesz, nie chodzi o taxi.
-
Myjnia parowa - opinie
Jeśli skupić się na zaletach takiej myjni, to okazuje się, że to super pomysł i w ogóle po co mycie tradycyjne wodą, detergentami i tak dalej. Natomiast jeśli przejdziemy do wad myjni parowej, to cała ta technologia jest moim zdaniem tak do kitu, że nawet nie będę patrzył w tą stronę i nigdy na takie mycie nie pojadę. To tak w największym skrócie - jestem na nie Natomiast co innego, gdybym miał zostać właścicielem takiej myjni i zarabiać na tym - być może duża część posiadaczy aut ma w pupie ich lakier i wszelkie detailingowe zagadnienia, ryski i inne wydziwiania, wtedy pod względem tego, że auto ma być czyste i nie zamarznie po myciu, to jest OK. Jedyna obawa, które podejście przesądzi wśród właścicieli, oczywiście vs cena usługi.
-
jak dbać o wtryski w dieslu?
> po przeczytaniu wątku wlałem na próbę ten 2t z orlenu do cdi 1litr rozlałem na trzy 100l baki > silnik na wolnych ciszej klepie, spalanie nie spadło, za to przestał puszczać bąka przy mocnym , > jeden minus - strasznie śmierdzą spaliny > przebieg 900kkm, wtryski fabryka jeszcze Czyli jest jak ma być - spalanie wcale nie ma spadać. Niektórzy twierdzą, że dobrze jeśli nie wzrośnie - po części racja bo lanie 2T to jakby nie było kastracja liczby cetanowej. Przy stosunku 1:300 na szczęście pomijalna. Zaleca się lać właśnie w przedziale 1:200-1:300. Kopci mniej prawdopodobnie przez nieco wyższą temperaturę spalania, przez co ON spala się "czyściej" i powstaje mniej sadzy. Dodatkowo - czego już nie widać - można mieć nadzieję na lepsze własności smarne ON i ochronę pompy wysokiego ciśnienia. Wszelkie dodatki typu STP są robione na nafcie i pochodnych - nie zaszkodzą, ale chodzą słuchy że dodatkowo przy ich stosowaniu paliwo staje się bardziej "suche" (wiem, określenie ze wszech miar naganne), czyli działają przeciwnie do oleju 2T.
-
Oszczędności, przepał itp.
Że tak na szybko napiszę - szef dzwoni i pyta, a ma podgląd na GPS stanu paliwa i patrzy - szofer łyknie czy nie łyknie Ale pieniądze na paliwo? O DKV, UTA, E100 czy choćby Flocie tam słyszeli?
-
lekko wchodza biegi laguna 1
Na wszelki wypadek sprawdź olej jeszcze raz, a przynajmniej czy nie wyleciał gdzieś. Jeśli nie, to spokojnie czekaj na to, co z tego wyniknie
-
czy bac sie 11-13 letniego diesla
> pytanie za 1000 punktow, po co pozbywac sie bezproblemowego FAPa ? 1000 punktów poproszę
-
ktoś tu profilaktycznie zmienia panewki w dCi
> poprzednio ok 11x CASTROL MAGNATEC 10W/40. > teraz 2x Elf evolution 700 sti 10W/40 > interwał co 10 kkm U mnie w jednym F9Q732 od 100 kkm Elf 10W40, w drugim F9Q750 od 30 kkm to samo. Natomiast zastanawia mnie, czy nie dołożyć kilka zł i nie przejść na Motula 6100 10W40. Co ciekawe, Motul ma normę RN 0700/0710, której nie spełnia ani Elf, ani żaden z popularnych olejów tej lepkości. W grę wchodzi jeszcze ewentualnie coś z Liqui Moly - po prostu zaczynam się zastanawiać, bo płacąc ~50 zł za 4l Elfa (hurtownia moto, żadne allegro) nad jego jakością. Choć z drugiej strony ta wątpliwość rodzi się jedynie z ceny.
-
ktoś tu profilaktycznie zmienia panewki w dCi
> Słuszna wypowiedź. Profilaktyczna wymiana panewek to tylko wyciąganie kasy przez mechesa od > klienta. Jeżeli smarowanie w tym silniku kuleje bo jest jakaś wada to nawet panewki jakby były > z tytanu to nie pomogą. Widzisz, a teraz godzinę temu w Empiku kupiłem Auto Świat Poradnik za 3,50. Jest spory artykuł o współczesnych dieslach i ich wadach. M.in. opisano całą rodzinę dCi. Jako prawdę objawioną każą wymieniać panewki razem z rozrządem po przejechaniu 150 kkm i niby ma to dać gwarancję spokoju na kolejne 100 kkm. Ponoć nawet ASO tak teraz zalecają. Czyli co mamy - to, co kiedyś uczono o budowie i działaniu silników zdewaluowało się i jest kij warte, czy po prostu zamiast mechaników i inżynierów siedzą teraz chudzi chłopcy w okularach po informatyce (informatycy - no offence) i tworzą nową radosną wersję mechaniki? Przecież - do czorta! panewki nie lecą bo zrobili je z gównolitu. Lecą, bo nie mają najpewniej właściwego ciśnienia oleju, bądź olej jest za rzadki (może dlatego, że wymienia się go regularnie co 30 kkm) i zrywa się film. Tak samo niektórzy powtarzają jak mantrę "panewki bez zamków". A czy powtarzający wiedzą, ile aut ma je bez zamków i nie dzieje się nic? Już bardziej sensownym wydaje mi się zmierzenie ciśnienia oleju, i w razie problemów wymiana pompy oleju (bo chodzą teorie, że to ona jest winna tej sytuacji). Niektórzy próbują rzeźbić i wstawiać pompy od 130KM. Natomiast tutaj wyrasta na naszych oczach jakiś dziwny trend. Panewki nie "chodzą" w silniku tak sobie, tylko są częścią układu korbowego i co dadzą nowe bez sprawdzenia choćby wału.
-
ktoś tu profilaktycznie zmienia panewki w dCi
> na razie nic nie wymieniam, bo wydaje mi się ten pomysł nietrafiony Czytam i czytam i nietrafiony to mało powiedziane. Mechanicy przechodzą samych siebie aby parę groszy od klienta wyciągnąć. Nawet więcej - jak wsadzi łapy do panewek to masz automatycznie większą szansę na szukanie nowego silnika w przyszłości. Chodzi o błędne rozumowanie: padają panewki, to pewnie są stare i je wymienimy. Obrócenie panewki zaś jest tylko skutkiem, a nie przyczyną owej awarii, one nie zużywają się same z siebie. Przyczyną są najpewniej problemy ze smarowaniem najogólniej mówiąc. Ponadto co, panewki wymieni a wału nawet nie obejrzy? Jak nowy silnik dobrze działa, to nic nie dotykać moim zdaniem. Tylko jak mogę coś doradzić to używałbym oleju Elf a interwał wymiany 10 kkm. Być może jest to obojętne i nic nie daje (w sensie marka oleju), ale przypadków wysypania się silnika chyba jednak najmniej jest na Elfie prawidłowo zmienianym.
-
Pytanie o przegląd
W myśl obowiązujących przepisów nie przejdzie.
-
Olej 2T do Ropy? Za i przeciw tego rozwiązania.
> Nie twierdze, że się czepiasz Dzięki za podpowiedź, którą wykorzystam w kolejnych pomiarach Ale co wy w ogóle mierzycie? Tego oleju nie leje się po to, żeby silnik pracował inaczej. Nie będzie przez to palił mniej i szybciej jechał. Niektórzy obserwują minimalnie mniejsze spalanie, być może poprzez dobre właściwości czyszczące takiego oleju usuwane jest to, czego nie powinno być i układ wtryskowy wraca do normy. Jeśli silnik pracuje ciszej to fajnie, ale to nie są Bóg wie jakie różnice, i znowuż - raczej korzyść poboczna niż to, o co chodziło. Podstawowym celem stosowania tego oleju jest przedłużenie żywota pompy wysokiego ciśnienia poprzez poprawę smarności oleju napędowego. I koniec, kropka. To nie jest STP do wtrysków ani SKYDD przeciw parafinie. Jak ktoś uważa, że wleje dwa razy, efektów nie ma i to głupota, to jest w błędzie.
-
Olej 2T do Ropy? Za i przeciw tego rozwiązania.
> A głównym zwolennikiem dolewania oleju był kolega mrarek . I ostatnio mu się rozwalił silnik - 1.5 > DCi. Choć on twierdzi że to nie z powodu dolewania oleju. A co ma piernik do wiatraka? Piszesz, aby pisać, czy nie wiesz, nie używałeś ale wiesz lepiej?
-
Olej 2T do Ropy? Za i przeciw tego rozwiązania.
> To chyba jedyne zastosowanie dla takich wynalazkow.Leje normalny ON jak przewidzial > producent.Niektorzy mechanicy niezle herezje sieja Zapewne niemieccy taksówkarze ujeżdżający Mercedesy CDI podobnie nie wiedzą co czynią. Kiedyś miałem podobne zdanie - gdzie tam jakiś olej do diesla, jeszcze z CR. Jednak prawda okazuje się inna - czemuś tam to służy. Jeśli nie poprzez praktykę warsztatową, to chociaż poczytaj na ten temat, warto