Zawartość dodana przez Joki
-
przerobienie wkrętarki akumulatorowej na zasilanie sieciowe?
> Mówisz o podłączeniu zasilacza bezpośrednio pod ogniwa i dalej do wkrętarki? Wydaje mi się,że przy > takim rozwiązaniu ogniwa baterii bardzo szybko się wyleją/spuchną/wybuchną - podczas > obciążenia gdzie będzie płynął prąd kilka/kilkanaście amperów. No chyba że się mylę? Mylisz się. Zasilacz daje tylko 12V. One nawet nie będą naładowane. Nie będą pobierać żadnego prądu. Tylko przez chwilę po ciężkim rozruchu.
-
Odśnieżanie ulic.
> nie bedzie. Aparat w moim telefonie jest tylko po to zeby ladnie wygladal Na Twoim miejscu nawet nie zawracałbym sobie głowy. Przecież wiadomo, że w Ameryce: "wszystko najlepsze i największe". Nawet jeśli to tylko 5cm. śniegu i zaspa na trawniku usypana przez spychacz.
-
Latanie bokami na recznym....
> przecież tam nie ma płyty poślizgowej nawet. Zgadza się. To samo w jedynej szkole w Białymstoku. Jedyna nauka z tych: "szkół" to taka żeby nie wydawać bez sensu 500zł. Jak dla mnie lepiej pojechać po pierwszym śniegu na lotnisko. Poćwiczyć oscylacje, piruet przodem, tyłem, poślizg podsterowny. Przypomnieć sobie przed zimą ile to się trzeba namachać kierownicą i jak szybko.
-
Latanie bokami na recznym....
> Jaki % czasu był za kółkiem, a jaki za biurkiem ? Ze dwie lub trzy godziny teorii. Później na placach i torach CSP w Legionowie. > Jak duży był plac do ćwiczeń i przy jakich największych prędkościach robiliście "jakieś" manewry ? Myślisz, że pamiętam takie szczegóły od 2009r? Ogólnie nudziłem się. Nie mogło być szybko. Na dwójkowym torze w Suwałkach jeździłem Speedym znacznie szybciej. Wielkość placu i toru były mniej więcej zbliżone. Może tor w Legionowie troszkę większy? Co było już pisałem. Pamiętam, że poprzednie było na jakimś lotnisku w okolicach Warszawy, z betonowa płytą. Prowadziła to inna firma. Wszyscy zupełnie zdarli opony na tym chropowatym betonie. Jeden zaliczył nawet dachowanie pickup-em. W sumie tez nuda. Szkoda opon i auta a nauka żadna. Edit: było jeszcze hamowanie awaryjne...
-
Latanie bokami na recznym....
> w jakich szkołach byłeś... Znalazłem dyplom z ostatniej:
-
Latanie bokami na recznym....
> Powiedzmy sobie szczerze: to były zabawy integracyjne a nie szkolenie z zakresu doskonalenia > techniki jazdy Doskonale to określiłeś!
-
moja kuchnia
Ładnie tylko czy tych puszek nie można było zrobić jakoś bardziej symetrycznie z płytkami? Chociaż w sumie może i tak lepiej? W końcu ponoć: "symetria estetyką głupców".
-
moja kuchnia
> nie za duze odstepy pomiedzy? co bedzie wypelnieniem? bo jak fuga zajdzie to w kuchni moze byc to > problematyczne Impregnuje się i nie ma problemu. Mam żółty klinkier od 10 lat. Nawet tuż przy blacie roboczym nie ma śladów.
-
Latanie bokami na recznym....
> w jakich szkołach byłeś i jaki był program? Nie pamiętam nazw. Program to część teoretyczna (pogadanka o bezpieczeństwie), ratownictwo. Później różne przejażdżki między pachołkami (nawet na czas), rolki, jakiś tam odcinek symulujący szosę, gaśnica. W jednej nawet płyta poślizgowa była. Ogólnie nuda. 8-10 uczestników. Jeden dzień zajęć. Po kilka minut na łebka na każde ćwiczenie. Nic się nie można nauczyć jeśli ktoś nie umie. Taka rozrywka dla zainteresowanych i odbębniony dzień w pracy dla tych co umieją i dla niezainteresowanych. Gdyby to trwało kilka dni i było dużo czasu na ćwiczenia to mogłoby mieć sens dla tych, którzy naprawdę chcą się czegoś nauczyć. > Co do zawracania na ręcznym to nie jest nigdy w programie (nie powinno być) szkoły bezpiecznej > jazdy przy kursach podstawowych. Bo i niby po co?
-
Latanie bokami na recznym....
> to zapisz się na coś co ma sens a nie na marnowanie czasu i pieniędzy pracodawcy Nie zamierzam, ale jeśli wskażesz taką szkołę na Podlasiu to chętnie wyślę Konia z rzędem...
-
Latanie bokami na recznym....
> a nie lepiej zapisać się na krótki kurs doskonalenia jazdy - przynajmniej czegoś się nauczy Nie lepiej. Byłem na kilku pracując w korpo. Są bezużyteczne. Przynajmniej te dostępne w okolicy. Ach, nie! Przypomniało mi się! Można się nauczyć obsługi gaśnicy!
-
Latanie bokami na recznym....
> Pytanie było o sens/cel ćwiczenia > Bo driftem to nie jest > I żadnym ćwiczeniem również Sens i frajda żadne ale ja wykorzystuje to do treningu umiejętności wychodzenia z poślizgu przez moją Jedziemy na duży plac, ona skręca a ja jej podcinam ręcznym. Jeszcze kilka lat i się nauczy.
-
1.4 TSI - dużo wody w wydechu
Ostatniego lata kilka miesięcy moje jedno autko stało tak z pełnym tłumikiem skroplin. No i tłumik przegnił. Teraz, przy tych mrozach skropliny pewnie zamarzną mimo sporej kwasowości? Chyba otworek byłby mniejszym złem?
-
Pytanie o gniazdo OBD2
> A tam nie jest +12v po stacyjce? W jednych autach jest po stacyjce w innych na stałe. Nawet w autach tej samej firmy z tego samego okresu bywa różnie.
-
Akumulator do diesla jeżdżącego 2 x 4 km dziennie
> Zastosuj model szwedzki. W dyskretnym miejscu i latwodostepnym zamontuj np. Gniasdko polaczone z > klemami... Najprościej skorzystać z gniazda zapalniczki. Prady będą w tym wypadku bardzo małe.
-
Akumulator do diesla jeżdżącego 2 x 4 km dziennie
... > Przyjmując, że na uzupełnienie ładunku potrzeba 4 minuty 10 sekund, jeżeli auto jeździ 4 minuty 9 > sekund to z czasem rozładuje akumulator do cna. Nie będę toczył kolejnej bezsensownej wojenki na słowa. Nie raz pisałem o swoich pomiarach w tej materii. O tym po jakim czasie aku jest doładowany. Jeśli ktoś ma swoje pomiary to można znaleźć watek i opisać wyniki. Jak dotąd nikt taki się nie znalazł.
-
Akumulator do diesla jeżdżącego 2 x 4 km dziennie
... > chyba wina stoi u mnie częściowo po stronie elektryki i osprzętu... Tak mi się cisnęło na klawisze, że to podejrzane z tym aku bo przy sprawnej, dobrej instalacji powinien być doładowany w kilka minut, ale nie chciałem wszczynać wojny. Wygląda na problem z kostką. Bywa, że się wycierają i robią obciążenie jakimś utajonym odbiorem.
-
Fotopstryk i mandat
... > W każdym razie strażnik miejski jak to przeczytał to ze złości nie chciał przyjąć i pokwitować > przyjęcia > Od czerwca cisza. Trzeba było zanieść do sekretariatu. Tak zrobiłem, kiedy zapytali mnie, cytuję: "kto kierował pojazdem" do zdjęcia, na którym nikogo nie ma w aucie.
-
reflektory LED wokol domu
> ten przykladowo podalem tylko a jezeli juz to tez te 10W minimum biore pod uwage BTW: Był o tym obszerny wątek jakoś w drugiej połowie 2013r...
-
reflektory LED wokol domu
4W trochę mało ale coś tam będzie widać. Dobre są takie 10 albo 20W.
-
zbieznosc po wymianie tulei wahacza?
> W najblizszym czasie bede wymienial tuleję wahacza. warto / trzeba ustawiac zbieznosc po naprawie? Jeśli przed zużyciem tulei zbieżność była prawidłowa a tuleja zwyczajna to nie ma potrzeby.
-
Fotopstryk i mandat
Niech się dogadają i zapłacą po połowie. Albo obaj napiszą oświadczenia, że prowadzili i niech sąd rozstrzyga.
-
Termometr na podczerwien Lidl
> ...Tym z lidla tez sobie mostkow na zewnatrz budynku > nie zmierzysz - mialem taki w rece i pomiar z odleglosci kilku m byl o 5 stopni nizszy, niz z > 10cm... No to w tym, który używałem nie miała znaczenia odległość. Przynajmniej w zakresie praktycznego użycia, czyli do kilku m. Byle mierzony obiekt był w polu pomiarowym. Oczywiście im dalej tym bardziej temperatura uśredniona z powierzchni, coraz większego pola. Taki miałem:
-
Termometr na podczerwien Lidl
> Wydaje mi się, że ten sam efekt będziesz miał z takim termometrem, tylko z mniejszym zakresem > pomiaru: Zgadza się. Tylko błędy pomiarów będą jeszcze większe. Zdaje się, że nie można w nim w ogóle ustawić emisyjności?
-
Termometr na podczerwien Lidl
... > Naprawdę trzeba do tego odpowiedniego urządzenia ;-) To zależy gdzie jest miejsce mierzone. Jeśli rury są w kanale instalacyjnym, dwa metry poniżej podłogi, tak jak ostatnio miałem to inaczej się nie da. I weź tu znajdź, która jest z zimną wodą, skoro budynek jest sprzed 50 lat i nie ma planów. Albo mostki termiczne przy suficie. Rękę przykładać z drabiny? Albo grzejnik, niby jak zmierzyć zwyczajnym termometrem? Przykleić taśmą i zalać klejem?