Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mateusz086

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mateusz086

  1. > Tylko nie Hammerite itp. jako podkład bo zgotuje przy nałożeniu kropli lakieru nawierzchniowego! Kiedyś używałem hammerite'a do zaprawek, następnie kilka warstw lakieru samochodowego, na koniec bezbarwny spray - wszystko do tej pory jest idealnie Dobrym pomysłem jest jednak sprawdzenie, czy materiały, które się kupiło na pewno nie wejdą w reakcję ze sobą. Można też ocenić ile warstw farby bazowej będzie potrzebne, sprawdzić, czy lakier bezbarwny po wyschnięciu da pożądany efekt itp. Zawsze lepiej testy zrobić na jakiejś płytce, niż na samochodzie się zdziwić
  2. > Dzięki. > A napisz mi jakiego podkładu i czego jeszcze użyć do większych napraw, bedę miał w innym aucie > sporo więcej takiej roboty głównie przy błotnikach. Do większych uszkodzeń trzeba raczej zmienić sposób naprawy. Jak jest dużo uszkodzeń w widocznym miejscu, to po lakierze podkładowym warto byłoby użyć szpachli. Lakiery bazę i bezbarwny można już kupić jako spray, bo niektóre kolory, szczególnie metallic wychodzą nierównomierne, jak maluje się pędzelkiem. Jako podkładu sam używałem "farby antykorozyjnej o ekstremalnej odporności" firmy v33 bądź 3v3 - problemów z nią nie było, chociaż pewnie profesjonalne wyroby samochodowe można dostać w zbliżonej cenie. Ja jednak dużego doświadczenia w takich naprawach nie mam - inni może polecą bardziej profesjonalne metody. Z moich napraw wynika, że jak maluje się odprysk lakieru np. po kamieniu, to będzie wszystko OK przez wiele lat, jednak jeśli naprawia się miejsce, gdzie odprysk lakieru spowodowany jest rdzą od wewnątrz blachy, to nie ważne co się zrobi, to za rok, czy dwa jest korozja na nowo. Jak blacha koroduje od wewnątrz, to żadne cuda od zewnątrz nie pomogą.
  3. Oczyścić śrubokrętem, igłą, małym kamieniem do dremela, małą szczotką do dremela - w zależności co masz. Potem odtłuścić i pomalować farbą antykorozyjną (hammerite lub podobne), można użyć podkładu reaktywnego, albo czegokolwiek co masz, bo potrzebna jest 1 kropla farby i bez sensu jest wydziwiać. Potem lakier zaprawkowy w małej butelce np. z allegro. Pędzelkiem nakładasz kilka warstw. Na koniec lakier bezbarwny, często sprzedawany razem z zaprawkowym na allegro. Oprócz lakieru bezbarwnego, wszystkim malowałbym wewnątrz tego odprysku, żeby nie było to bardziej widoczne, ewentualnie max 1-2 mm poza krawędzie odprysku. Bezbarwnym lakierem trochę dalej malujesz, ale też o jakieś 2 mm. Przy takim czymś wg mnie nie ma sensu bawić się w szpachlowanie, wyrównywanie, malowanie większego obszaru. Najwyżej za kilka lat poprawisz tą zaprawkę w identyczny sposób.
  4. > Tylko jak wnieść złożoną np sklejoną całą ramę łóżka 200x200x100wysokości. > Chyba że ktoś mieszka w pałacu prezydenckim .. Raczej każda rama łóżka jest rozkładana. Różnica jest tylko taka, że stolarz przywiezie łóżko w 4 częściach i je skręci, a w kartonie "zrób to sam" może być kilkadziesiąt desek. Połączenia na kołkach i kleju powinno się ścisnąć na czas schnięcia, a raczej nikt w domu nie trzyma ścisków o długości np 1 metra, więc potem mogą pojawiać się problemy, które nie wystąpiłyby przy profesjonalnym montażu.
  5. > poza samym materiałem fajnie jest organoleptycznie ocenić, czy wszystko kupy się trzyma - czy jest > stabilne, jak się skręca itp...przez net raczej bym się nie zdecydował... Najlepsze meble to takie, co stolarz przywozi do domu już złożone - jakość jest o rząd większa niż czegokolwiek do samodzielnego składania
  6. > Zamawiał ktoś może ?? W sklepach stacjonarnych rama z litego drewna to kwota 2,5-3k zł. Na allegro > spory wybór w okolicach tysiaka. > Tylko jak z jakością ?? Jak meble sprzedaje bezpośrednio producent, to w sklepach meblowych możesz kupić dokładnie to samo za cenę dwa razy większą. Sprawdź w komentarzach na allegro, czy zdarzały się sprzedającemu wpadki jakościowe, jak nie, albo bardzo rzadko, to bez obaw brać.
  7. > Nie odkręci srub dokręconych ręcznym kluczem, tak samo nie dokręci na tip-top. Mimo wszystko jest > przydatny, poluzowuję sruby zwykłym kluczem, a pozniej odkręcam/przykręcam elektrykiem, zawsze > to trochę szybciej niż machanie kluczem. Dokładnie w tym samym celu używam zwykłej wkrętarki, tylko przerobiłem starą przedłużkę do kluczy na 1/2 cala w taki sposób, że odciąłem gniazdo na kwadrat z jednej strony i zeszlifowałem na średnicę 10 mm, więc można zamocować to w głowicy wkrętarki
  8. > Wynalazek mówisz a co odłazi , smugi zostawia czy cuś. Na każdym pudełku jest napisane że odcień > na puszce różni się od faktycznego Nawet ze wzornika z pomalowanymi kawałkami ścian trzeba umieć korzystać - w sklepach najczęściej jest mocne oświetlenie, a w domu dany kolor zawsze będzie wyglądał ciemniej.
  9. > -czy gruntować ściany, jaki grunt pod farby Duluxa (słyszałem, ze Dulux wymaga swojego gruntu), Jak ściany były już kiedyś malowane dobrą farbą, to nie trzeba gruntować. > -czy okopcony sufit nad kominkiem myc, jeśli tak to czym, Woda z mydłem malarskim i najwygodniej czyścić mopem. Na koniec jeszcze raz czyścisz samą wodą. Jak nie umyjesz takiego okopcenia, to prawie na pewno będziesz malował 1 warstwę farby więcej. > -czym naprawić pęknięcia ścian (pęknięcia na ok. 1mm) specjalna masa, czy masa akrylowa? Pęknięcia na 1 mm to są dość spore - ja zaklejałem je silikonem akrylowym. Bardzo cienkie pęknięcia znikną pod samą farbą. Jak masz zamiar malować ciemniejszymi kolorami, to wszelkie łatki dobrze jest wstępnie pomalować farbą - będzie na nich 1 warstwa więcej i w razie czego uniknie się malowania całej ściany. Łatki można też pomalować gruntem.
  10. > Z innej beczki, > Na budowie przecięli przewody w murze, i teraz ten przewód biegnie tylko na strych do lampki. > Naprawę tego mogę zrobić odkuć trochę w miejscu przecięcia obrać z izolacji i zrobić wstawkę na > skrętkę zaizolować i zagipsować? > Na strychu będzie tylko zasilanie do lampki/swiatła oraz do rutera, więc jakieś mega prądy w tym > nie popłyną, nie będzie się to grzało. > Czy jednak robić puszkę i łączyć to w niej? > Dzięki... Najprofesjonalniej, to trzeba byłoby wymienić cały przewód . W domowych warunkach takie rzeczy można naprawić nawet skręcanymi kostkami, które po owinięciu taśmą izolacyjną i ewentualnie folią, można zagipsować. W słabo obciążonych obwodach każde połączenie powinno dać radę. Nawet kostki z zaciskami sprężynowymi typu wago można czymś owinąć i zagipsować. Taka naprawa jest daleka od profesjonalnej, ale rzadko kiedy stwarza problemy.
  11. > Podstawa to zgoda sąsiada... Nawet nie sąsiada, co sąsiadów. Nie tylko właściciel drugiej połowy bliźniaka może stracić widok na ulicę w jedną stronę z powodu dobudowania garażu, ale także sąsiad po prawej stronie zdjęcia też może mieć ograniczony widok na ulicę. Każdy z nich ma solidny powód do nie wyrażenia zgody. Projektant raczej nie wymyślił tego rozwiązania z sufitu i pewnie miejsce przed garażem ma służyć do zaparkowania samochodu. Po rozbudowie garażu, zostaje jedynie ulica do parkowania.
  12. > A beda dzialac na 230V 50Hz? Częstotliwość to nie problem. Napięcie pewnie też nie, bo tego typu osprzęt nawet jak jest przystosowany do pracy przy 110 V, czy 220V to nigdy nie jest certyfikowany na dokładnie takie napięcie, tylko na np. 500V, albo 1kV. Z dużym prawdopodobieństwem nie przekroczy się dopuszczalnego napięcia tych złączek z USA. Jedynie obawiałbym się problemów prawnych, gdyby ktoś chciał używać tego do profesjonalnych zastosowań, bo może to nie być dopuszczone do użytku w UE.
  13. Jaka grubość ściany? Też około 20 cm? Jak nie musi być estetycznie, albo otwór musi być prostokątny, to ja bym nawiercił to naokoło, może jeszcze poprawił trochę szlifierką kątową i wykuł. Wiertnicą będzie najszybciej i najciszej, w dodatku wytniesz pręty, ale wylewająca się woda stwarza ryzyko zalania sąsiada. No i wypożyczenie wiertnicy może sporo kosztować, szczególnie że liczone jest zużycie koronek.
  14. > No jest to wyjście ale nie mam kompresora , może podjade z nim do jakiegoś gumiarza i mi przedmucha Jak filtr przypomina sprasowaną tkaninę, to powinien wytrzymać mycie na mokro. Gdy nie miałem kompresora, to dobrze myło się filtry silnym strumieniem wody najpierw od zewnątrz, a potem wkładałem wąż do wnętrza filtra i zatykałem pozostałą przestrzeń ręką. Wtedy spore ciśnienie wody przechodzi przez cały filtr.
  15. > Jak jak robie instalacje to na oryginalnych kostkach Wago , na kostkach już nie robie bo jak mi na > kostce zerwało gwint ( chcąc dobrze dokręcić ) i był luzny kabel to sobie od tamtej pory > darowałem temat Oprócz zerwania gwintu, problemem w tańszych kostkach elektrycznych skręcanych jest brak wewnętrznych blaszek, oddzielających przewody od śruby. Wtedy, jak koniec śruby nie jest idealnie płaski, tylko posiada zadziory, to może obcinać przewody, nawet jeśli nie zostanie zbyt mocno dokręcony.
  16. > A tek serio... niestety, na krótkich dystansach nic nie będzie ekonomiczne. Na krótkie dystanse, szczególnie po mieście, to powinno brać się auto jak najlżejsze i z najmniejszym silnikiem Wtedy nie będzie paliło 15 litrów / 100 km.
  17. > Jak pytałem kilku elektryków (w necie też sporo podobnych opinii) jak najlepiej łączyć, to > najczęściej podawali szybko złączki. Bo szybko i wygodnie... Dla nich. Ale jak pytałem jak > robili(by) sobie, to zawsze twierdzili, że na skręta. > Kostki to owszem, wygodne dla wykonującego. A czy dla trwałości, wydajności i bezpieczeństwa jest > coś lepszego niż skręcenie kabli? Chyba tylko dodatkowo zaciśnięcie i lutowanie. Ale bez tych > dodatkowych zabiegów i tak skręcenie to największa powierzchnia styku, trwałość i > bezpieczeństwo. Skręcanie i lutowanie przewodów stosuje się jedynie w bardzo specyficznych miejscach, jak np. łączenie uzwojeń wewnątrz silnika. Lutowanie ma sporo wad - po pierwsze można połączyć ze sobą 2-3 przewody, 5-10 przewodów nie połączysz razem. Pojawia się problem z zaizolowaniem takiego połączenia. Po skręceniu i zlutowaniu przewodów traci się możliwość jakiegokolwiek serwisowania instalacji. Zlutowanie przewodów narażonych na drgania może spowodować ich pęknięcie. Izolacja w pobliżu lutu może zostać przegrzana i pękać. Mam wymieniać dalej? Używanie złączek z zaciskami sprężynowymi też wymaga minimum myślenia, tzn - wetknięte przewody muszą być proste, bez zadziorów, o odpowiedniej długości rozizolowanej części oraz nie ubrudzone farbą, gipsem, czy jakimś klejem. Przewody o niewielkich przekrojach są na całym świecie łączone w większości w zaciskach sprężynowych, czasami w śrubowych i jakoś cały świat działa. Oczywiście "Kowalski" co poczyta w internecie różnych teorii wymyśli, że jednak jego mieszkanie musi mieć połączenia lutowane - jak wadliwe połączenie w złączkach sprężynowych może się zdarzyć np. 1 na 100000, to lutując zepsuje 1 na 5
  18. Kiedyś czyściłem filtr hepa szczotką lub wodą z płynem, ale po pewnym czasie filtr ma zdecydowanie mniejszą przepustowość. Znalazłem lepsze rozwiązanie - kompresor i czyszczenie sprężonym powietrzem Po roku używania filtr nadal jak nowy, w dodatku po wyczyszczeniu można go zaraz używać. Jedynie dobrze trzeba ocenić kierunek wiatru, żeby samemu się nie zakurzyć
  19. mateusz086 odpowiedział Olleo na temat - Motokącik
    > a to poczatkowe polozenie nie bedzie mialo wplywu na odczucia? Ty wciskasz, a sie nic nie dzieje? Tam nie pojawia się ruch jałowy pedału gazu. Jak masz trochę luzu linki, to pedał leży trochę niżej i nic więcej się nie dzieje. Ważne tylko, żeby przy naciśnięciu do końca przepustnica też otwarła się do końca. Z tego co patrzyłem, to żadnej regulacji linki tam nie ma - ewentualnie jakimiś podkładkami trzeba kombinować, jak położenie pedału Ci nie pasuje.
  20. mateusz086 odpowiedział Olleo na temat - Motokącik
    > Po zajrzeniu pod maskę widzę dosc luźną linkę gazu - luz taki, że trzeba dobre 3-4 cm wcisnąć w > dół, żeby ruszyła przepustnica oraz następujący efekt: Z tą linką gazu sprawdź tylko, czy jak wciśniesz pedał do końca, to linka otwiera przepustnicę do końca. Jak tak - to się nie przejmuj. Ten luz linki wpływa jedynie na początkowe położenie pedału gazu.
  21. > Nie wiedzialem, ze Toyota robi maszyny. > A takie cos sie nada? > http://www.jula.pl/catalog/gospodarstwo-...-szycia-809031/ Kiedyś próbowałem identyczną maszyną zeszyć kilka rzeczy i mogę powiedzieć tak - na pewno jest lepsza od 20-30 letnich, nieserwisowanych łuczników Ma wiele możliwości szycia i wszystkie działają, ale jest trochę problemów np. z zaplątującymi się nićmi, albo przy uruchamianiu maszyny igła potrafi uderzyć w mechanizm poniżej blatu. Do okazjonalnego zeszycia kilku rzeczy się nada, ale do dłużej pracy trzeba mieć nerwy ze stali Chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że może ja psułem tą maszynę, a u zawodowej szwaczki te problemy nie wystąpiłyby.
  22. Poradnik Inżyniera Elektryka, tom 1, 2 i 3. W pierwszym tomie jest z tego co pamiętam elektryczność ogólna, w drugim tomie są maszyny. W trzecim tomie, jak pominiesz automatykę zabezpieczeniową, to też coś znajdziesz. Każda część ma chyba z 600-800 stron i masz duże szanse na znalezienie większości rzeczy, co mogą Cię zainteresować - przynajmniej pod względem strony teoretycznej.
  23. > Czekamy zatem na elektryka. IP44 to masz: - ochrona przed ciałami o wielkości ponad 1 mm - ochrona przed kroplami padającymi pod dowolnym kątem, ze wszystkich stron czyli zasadniczo nie powinno być problemów, dopóki np. nie zaczniesz polewać tej lampy od dołu wężem ogrodowym IP44 jest wystarczające do takich celów, jednak problemem może być oczekiwana trwałość, tzn np. po 5 latach metalowe elementy wewnątrz lampy w trudnych warunkach mogą skorodować, albo kurz lub małe pająki znajdą drogę do wnętrza lampy i przyspieszą jej niszczenie. Nie używaj jednak silikonu, żeby "poprawiać" lampę, tzn możesz jakiś dekiel przykleić silikonem, ale najczęściej w takich obudowach są dolne odpowietrzniki, które muszą zostać, aby uniknąć ewentualnej kondensacji wilgoci.
  24. mateusz086 odpowiedział elgritone na temat - Zrób to sam
    > A spiralne niebieskie? Tez taki syf? Niebieskie są trochę lepsze od pomarańczowych, tzn bardziej elastyczne i trochę mniej sztywnieją na mrozie. Chyba też nie istnieje ryzyko złamania węża na pół . Zwróć też uwagę, że spiralny niebieski wąż można kupić w kilku średnicach - w marketach są te najcieńsze.
  25. Może kup w jakimś markecie słuchawki nauszne za 20 zł i przełóż same gąbki

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.