Zawartość dodana przez andy7
-
Czy jest coś czego Wam brakuje do motocykli?
21 letiej blondyny z nogami do szyi, pozatym to wszystko mam, bo dzisial czane szklo tylnego kierunkowskazu doszlo
-
Nissan Note - Warto?
Znajomy mial na nauce jazdy, przebieg 350 000 km i nic sie nie dzialo
-
dlaczego nie W210 290TD?
Jezdzilem takim 1 lat. skrzynia biegow pozegnala sie juz po 70 000km pom9a za zela wysiadac cos przy 240 000. R6dej duzo nie bylo, auto generaln7e fajne, ale bralbym w211
-
dla tych z 200kkm na blacie na przykladzie Q7
Z ciekawosci zapytam sie ile roboczogodzin przewiduje ASO na wyjecie tego silnika ?
-
Rozglądam się za moto, jak widzicie tą CBR?
Tak po cichu zapytam, jak u Ciebie z praktyka ?
-
Wypadek...
Wiesz czego nie kumam ? JAk mozna do wypadku nie wezwac Policji ? Sam prosi sie wtedy czlowek o PROBLEMY. Dobrze, ze chociarz karetke wezwales. Szybkiego powrotu do calkowitego zdrowia !
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
Byc moze bedziesz musial zalozyc sprawe cywilna, ktora bezdie wygrana, tylko kwestia czysu.
-
Czy z motocyklami jest tak jak z autami?
> 99% ma krecone liczniki > jak masz moto i jezdzac od niechcenia da sie zrobic 10 tys km na sezon to se policz... Nie genaralizowal bym 1. Suka GSX600 F rok 1994 39 000 km 2. Suka DR 350 rok 1992 27 000 lm troche z groszami
-
Kto winny kolizji?
Ja ze swojej strony chcialbym zwrocic tylko uwage na to jak niedokladne sa polskie przepizy o ruchu drogowym. Obecnie jest juz 15 czy 16 stron a jak znam zycie, to jeszcze kilka dojdzie. Tu jest chcba najlepszy przyklad zagmatwania http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewforum.php?f=3&sid=20e67adc1ba69ea3ee9fb364ec400ea9 i http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676 W Niemczech ta daskusja byla by zamknieta nawet nie a jednej stronie bo prepisy jasno okreslaja Dobrej zabawy zycze
-
Kto winny kolizji?
> Andy nie myl już, Furion ma całkowitą rację, Ta. a swistak siedz i w sreberka > a "Wlaczajacy sie do ruchu z drogi nie majacej pierszenstwa" to nawet takiego pojęcia nie ma, jest normalnie w ruchu a nie włącza się w niego. JAk niema jak jest Staralem sie pisac najbardziej lopatologiczne jak tylko moge ale jezeli ktos przyjmuje z gory, ze ma racje to i tak do niego nie dotre. Jutro mam wyklady teori wiec kursynty beda mialy mozliwosc sie zdrowo posmiac AMEN
-
Jak najmniejsze auto miejskie - Smart Fortwo?
Ile planujesz wydac na Smarta ?
-
Kto winny kolizji?
> Ile razy mam pisać to samo? Jedzie drogą z pierwszeństwem - ma pierwszeństwo. Ale nie dlatego, że > działa tu zasada prawej ręki, bo ona nie ma w tej sytuacji zastosowania. Koniec kropka. Temat > wyczerpałem, a zanim jeszcze jakiekolwiek będą wątpliwości, proszę czytać moje posty wyżej, bo > przynajmniej 6 razy pisałem to samo w każdym poście po kolei. Zrozum jedno W tym przypadku jest absolutnie obojetne czy na tej drodze z tym skrzyzowaniem wystepuja / na tym skrzyzowaniu 1. regulujace pierszenstwo znaki drogowe 2. pierszenstwo z prawej strony Wlaczajacy sie do ruchu z drogi nie majacej pierszenstwa zobowiazany jest ustapic wszystkim innym pierszenstwa przejazdu.
-
Kto winny kolizji?
> Ponawiam, że w tej sytuacji nie ma ona zastosowania. Mogłaby mieć, gdyby były minimum 3 pasy ruchu > w jednym kierunku i pojazdy jadące zewnętrznymi pasami ruchu chciałyby w jednym czasie zjechać > na środkowy pas ruchu. Wówczas stosuje się zasadę prawej dłoni. W sytuacji, kiedy są 2 pasy > ruchu w jednym kierunku i pojazdy jadą różnymi pasami ruchu, nie ma tutaj zastosowania, to > chyba oczywiste? Tak więc powtarzam, że w tej sytuacji, jakby nie interpretować tego > zdarzenia, zasada prawej ręki nie występuje. No na szczescie tylko w/g Ciebie co wlasnie jest tak przerazajace. Musisz zrozumiec, ze pierszenstwo przejazdu i jego udzielenie nie zalezy od Twojego " widzimisie " / oceny odleglosci w jakiej majacy pierszenstwo znajduje sie od Ciebie / twojego pojazdu. On to pierszenstwo ma caly czas az do momentu zakonczenia manewru a Ty mu to pierszenstwo musisz udzielic i czekac tak dlugo az on ten / dany manewr zakonczy. Film jasno wykazal, ze zawracajacy popelnil blad i nie udzielil pierszenstwa. I wlasciwie wszystko w temacie, ale zawsze chetnie podyskutuje
-
Kto winny kolizji?
Dokladnie tak jak mowisz
-
Kto winny kolizji?
> czyli jednak wymuszenie > Wiem do czego zmierzasz, zielony widząc czerwonego powinien być przygotowany na jego 'głupotę' > zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania. To jednak nie zmienia faktu, że czerwony wymusza > pierwszeństwo. Zgadza sie, tylko czasami sa takie sytuacje, ze bez siwdkow czy kamery jest sie w czarnym odbycie
-
Kto winny kolizji?
> to byłoby prawdą gdyby zielony miał linię prowadzącą, ale jej nie ma więc to prawdą nie jest. > Skoro nie ma linii to nie ma zmiany pasa tylko zajęcie pasa za skrzyżowaniem > owszem > nie - patrz wyżej > autor twierdzi, więc tak przyjmujemy > a pojęcie wymuszenia znasz? Wymuszenie na skrzyżowaniu nie musi prowadzić do kolizji na > skrzyżowaniu, może być za nim ale skutkiem wymuszenia na nim. Generalnie zgadzam sie z Toba calkowicie. Jest tylko jedno ale. Jezeli czerwony wymusil na zielonym pierszenstwo ale przyspieszyl a zielony zamiast odpuscic rowniez przyspieszyl i wjechal w czerwonego za slupkiem B to zielonemu moze zostac przypisana czesciowa wina lub w pewnych okolicznosciach nawet cala ( z czym tez bym sie nie zgodzil, ale sedzia moze miec inne zapatrywania ).
-
Kto winny kolizji?
> Obszar skrzyżowania - obszar obejmujący wspólną część dróg danego skrzyżowania, ograniczony > wyznaczonymi lub domniemanymi liniami zatrzymania oraz ich przedłużeniami Wiec przeciagnij sobie Linie obszaru wydzielonego z ruchu co konca i zobacz co Ci wyjdzie. Suma sumarum to w realu mze to wygladac tez troche inaczej, bo trzeba by sprawdzic w ktorym momencie dkladnie doszlo do tego wypadku i jak / w jakim miejscu ustawione byly pojazdy. Gdy przesunie sie je dalej w lewo to bezdie tak jak piszesz.
-
Kto winny kolizji?
> zielony ma pierwszeństwo. Po skręcie może zająć dowolny pas ruchy, czyli także > lewy, na który chce wjechać czerwony. I to wlasnie jest tu kluczowe ! > Tylko właśnie czy to jeszcze skrzyżowanie. To jest srodek skrzyzowania
-
Kto winny kolizji?
> A co to ma tu dorzeczy? Art. 22 ust. 4 KD. > IMO to juz za skrzyżowaniem. Moze najpierw dowiedz sie odkad dokad dziala skrzyzowanie. JA widze, ze to jest na saym srodku skrzyzowania.
-
z750s -czy to dobry wybór?
> FZS600 został sprzedany .Zastanawiam się nad z750s z 2005 roku. Jakie plusy i minusy tego motocykla > (może ktoś tutaj ujeżdża to cudo) . Znajomy mial i chwalil prowadzenie i zawieszenie, tyle, ze on Taki Jakis mimo 185 cm wzrostu wychudzony byl
-
Kupujemy PORSZE ...
> A ja niestety kilka razy widziałem jak ASO dało ciała. To lepsiejsze, niemieckie. ASO Hondy, ASO > Opla, ASO Chevroleta i raz ASO BMW. Więc jak się ma do tego Twoja teoria? Ale ja tego nie neguje. Kazdy mial w zyciu swoje doswiadczenia, mial wiecej lub mniej szczescia wiekszego lub mniejszego pecha. Moja 190 - ke i W 210 dawalem w Niemczech do naprawy do w/w warsztatu gdzie robili tylko taryfy i niektorzy klieci wiedzieli, ze tam dobrze robia, zadko do ASO. Zawsze bylem z tego zakladu zadowolony i tylko raz jeden nie znalezli w W 210 bledu co nie zmienia postaci rzeczy, ze pozniej do nich dalej jezdzilem. Tyle, ze trzeb aliczyc sie z tym, ze kiedys moze zdarzyc sie cos z czym zwykly warsztat sobie nie poradzi i tyle. Mi tez powiedzieli ze wymienia felge, a potem 3 tygodnie cisza. Tyle, ze jestem w tej dobrej sytuacji, ze mnie znaja i wiedza czym sie zajmuje. Grozba opowiedzenia tej histori na kursie pelnym kursantom przez nastepne 15 lat daje troche do myslenia nawet tym najciemniejszym. Tak wiec w moim przypadku wymienili, tyle, ze wymieniali na moich oczach bo powiedzialem, ze inaczej adwokat i krotka pilka. > Raz ASO zarysowało felgi przy zakładaniu opon. Sprawa finalnie skończyła się w sądzie bo sami z > siebie nie raczyli wyłożyć kasy.
-
Kto winny kolizji?
> zielony > czerwony skończył już manewr Przejdz sie do jekiegos OSK i niech ktoc Ci wytlumaczy zasady prawej reki.
-
Kto winny kolizji?
> Winny jest zawracający. Czerwonego ma po prawej ręce.czerwony skręcając ma prawo zająć dowolny pas > ruchu pod warunkiem nieprzekraczania linii ciągłej. I pod tym sie podpisze
-
Kupujemy PORSZE ...
> Tak samo ASO i "pan Kaziu" mogą dać ciała Tak w Polsce O dziwo ASO jeszcze nigdy nie dalo ciala, wiec jak ma sie do tego Twoja teoria ? Sorry, raz ASO zadrapalo mi w motocyklu przy 1000 km inspekcji felge. Dostalem nowa.
-
Kupujemy PORSZE ...
> serwisuję takiego Cayenne, serwisuję też Caymana. Przyjeżdża chłopak i mówi, że coś mu w > wibracje Cayenne wpada, szybka diagnoza: podpora wału napędowego. ASO mówi, że się tego nie > wymienia i woła 4 kafle za cały wał. Ja wymieniam podporę za 300zł z robocizną i gość > zadowolony. Powiedz, czy to było takie "polskie" oszczędzanie ? Nie, sam znam niuanse, gdzie BMW wola za plastikowa zatyczke do jednej z turek kierownicy ( koszt produkcji moze 5 Euro -> jednej rurki z przyspawanym malym klaskownikiem w ktorej jest nagwintowany otwor ) zatyczka z plastiku to koszta prdukcji moze 15 centow. JAde wiec do BMW i mowia mi, ze plastikowa zatyczke mozna dostac jedynie z rurka kierownicy za jedyne 179 Euro. Ciekawy jestem czy Twoj warsztat zaoferowal by mi taka plastikowa zatyczke ktorej nigdzie nie mozna dostac za cene 4 zlotych ? Pzreczytaj post wyzej tam tez wyjasnilem pewne kwestie. Nie zawsze w swoim warsztacie jestes w stanie znalesc blad / usterke bo 1. nie masz specjalistycznego sprzetu 2. nie masz now - how co i jak Przykladami gdzie zwykly warsztat nie poradzil sobie a ASO tak, moglbym Cie zasypac, tylko co to da ? Gdzie mozna zaoszczedzic, to sie oszczedza a gdzie sie nieda to trzeba miec swiadomosc, ze trzeba slono za to zaplacic, bo ktos sie tego uczyl i chce za soja wiedze kase. Tak funkcjonuje ten swiat P.S Sa pewne podzespoly ktore wymienia sie tylko i wylacznie w calosci a nie ich czesc. Pan kaziu o tym nie wie i wymenia jend czesc a po jakims czasie idzie calosc ktora niszczy Ci cala reszte i powoduje exlozje kosztow - co oplaca sie bardziej pojechac od razu do fachowca czy latac d´ziury ? Prosty przyklad wymiana lancuszka rozrzadu bez wymiany napinacza.