Zawartość dodana przez andy7
-
R6 na pierwszy moto
> Ja bym bral to co autor tematu chce czyli ta r6. > Sam uważam za głupote zaczynanie od popierdółek. > Jak sie komuś chce to niech zmienia 3x moto bo jak pojeździ sezon jakas dychawiczna 500 to wtedy > znaczy że umi wiecej. A potem siądzie na litra i sie zabije bo sie przeliczył. > Uwielbiam takich teoretyków co doradzają a sami pewnie od razu kupili konkretny szybki sprzęt. Zechcesz wstawic foty swojej przedniej opony, pozniej pogadamy dalej
-
R6 na pierwszy moto
> Słuchajcie, a czy całkowite wyprostowanie się na ścigaczu przy 140km/h daje taki sam efekt oporu > powietrza jak jazda na nakedzie, czy może jednak owiewki na tyle zmieniają strumień powietrza, Do 265 km/h siedze wyprostowany ale przy tej tez predkosci jest juz troche niekomfortowo, zalezy tez od tego jaki helm w daym momencie mam na glowie
-
R6 na pierwszy moto
> jeździłeś tak szczerze napisz jakimś golasem przy tej prędkości? Czy powtarzasz zasłyszane > opowieści bo na kursie raczej instruktor do takiej prędkości Cię nie dopuścił? Uczylem sie na CB 500 i przy 140 km/h ´zaczynalo sie robic nieprzyjemnie. Po kilku latach granica nieprzyjamnosci przesunela sie od ca 170 - 180 km/h. Kumpel Rockster'em wali na maxa, i nic mu nie przeszkadza.
-
R6 na pierwszy moto
> no moze nie 50CC, ale blisko: "dax honda 1970 , 6volts , kit 85cc" Przejechalem sie kiedys taka z 70 ccm i bez problemu z 2-ki szla na Kolo, P.S. szczerze mowiac to w.....mamto doradzenie, bo i tak nikt sie do tego nie stosuje a o tym jak to naszych dwoch miszczow smiga moze przekonymy sie w Maju, temat juz byl
-
R6 na pierwszy moto
> celuj w 1000 minimum. a najlepiej jakieś 1300 Cos sie tak nagla Taki drobiazgowy zrobil ? Jak bym dzisiaj mial zaczynac to w gre wchodzily by 5 mitocykli 1. Yamaha V- Max ( nowy miodel ) 2. ZZR 1400 3. KTM Duke 1290 4. BMW K 1600 GT 5. BMW S 1000 RR 6. Ducati Diavel P.S. Bier od razu Boss Hoss'a i po problemie, momentu obrotowego nie powinno zabraknac
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> Bo to prawda, po prostu wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa zmieniło się położenie sufitu i > podłogi. Taaaaa, a jezdzic i tak nie umieja
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> Ja też nie mogę sobie wyobrazić. Poza tym co to znaczy "nie jedzie"? > Nigdy nie miałem takich dylematów, ani jak jeździłem 46 konnym peugeotem 104 (bardzo fajny samochód > był), ani jak jeździłem passatem kombi B1 z 1974 roku z silnikiem 1,3 o zawrotnej mocy 55KM, o > takim: > . > Nawet do głowy mi nie przychodziły takie rozważania a autem załadowanym do pełna + łacznie 4 lub 5 > osób na pokładzie pokonywałem wielokrotnie trasę z okolic Sztutgartu do Warszawy. > Albo beczka o zawrotnej mocy 80 KM, którą pokonałem blisko 700 tys km i niejednokrotnie ciągnąc bez > żadnych problemów lawetę z drugim autem, co dla dzisiejszych "znawców" jest niewykonalne, bo > do niczego poniżej V8 i 400KM mocy nawet przyczepki lekkiej się dziś nie podpina bo "nie > pojedzie". > Skąd takie głupoty się rodzą? zafir takim Passaten w 1,6 D o zawronej mocy 54 KM NA Wegry 1810 km w 16 h i zaden z tych konikow nie spal. U dzisiejszych znaFcow, koni tabun ale tylko 10 % cos tam od niechcenia robi a raszta komara tnie
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
Ja to sie naprawde zastanawiam i jaos nie moge sobie wyobrazic jak to jezdzilem Oplem Kadettem B z silnikiem 1,2 o mcy 55 KM czy Oplem Kadett'em C Coupe 1,2 o mocy 60 KM ? ? ? Pewnie mnie pieciu murzy´now pry wyprzedzaniu popychalo Dzisiaj wszystko ponizej 150 KM to wogole nie jedzie
-
Wyscig na przyspieszenie
Panowie potrzebuje pomocy moze ktos zamiescic film gdzie startuje Jakis myslwiec, katamaran i motocykl ?
-
"Zielony" chce cos kupic ale nie wie co :)
> Witam wszystkich ! > Na stare lata przyszedł mi pomysl aby kupic jakies dwukołowe jezdzidło. Jako, ze nie mam prawka > musi to byc jakas 50 tka. Jezeli bedzie Cie stac, to zafunduj sobie Honda Dax najlepiej w oryginale. Generalnie do bralbym cos w 4 T.
-
Szczęściara
> .... skąd ja wezmę te pachołki Wez do plastikowych butelek nalej troche wody, tylko uwazaj, bo mozna sie niezle wypie**** Robisz to na wlasna odpowiedzialnosc. > A, to chyba nie do mnie - jak zauważyłeś, użyłem techniki klaryfikacji i opatrzyłem komentarzem > Ja uznaję, że człowiek uczy się całe życie. Jak dowiem się i nauczę czegoś, co może uratować mi > życie, czy zdrowie - to tylko przyklasnąć Masz racje, to nie bylo do Ciebie
-
Szczęściara
> Wystarczy nawet 5 na godzinę, żeby naciskając, na przykład, lewa manetke do przodu, położyć moto na > LEWA stronę Wiara przenosi gory, wiecej nic na ten temat nie powiem. > A mógłbyś opisać każdy sposób w jakiś zrozumiały sposób? Opisywalem juz na poprzednich stronach. Tyle, ze nie zawsze opis moze byc zrozumialy, praktycznie pokazac by trzeba
-
Szczęściara
> Czy dobrze rozumiem, że najlepszym sposobem awaryjnego omijania jest omijanie na wciśniętym sprzęgle ? Dokladnie tak > Powiem szczerze, ze dla mnie jest to nieco odkrywcze stwierdzenie... Wiec wez w sezonie ustaw sobie dwa pacholki w odleglosci 9 m od siebie, ten ostatni przesun o mert w kierunku osi jezdnie i wykonaj manewr awaryjnego ominiecie na 3 impulsy i na 4 impulsy, jezeli Ci sie uda podnies predkosc o 10 km/h. Nie zapomniej tylko opisac wrazen JAko, ze nie doczeklaem sie z wiadomych wzgledow jakie mamy techniki wprowadzania motocykla w skret weic podam, ze sa trzy. 1. polozenie, 2. naciskanie 3. hang off / hanging off Przy punkcie 2. wykouje sie pierwszy impuls a nastepnie rzuca moto w dana strone i naciska na koncowki kierownicy z gory. Aaaaaaa i prosilbym o czytanie ze zrozumieniem i nie wkladanie mi cegos do ust czego nie wypowiedzialem
-
Szczęściara
> taki przykład rozpędź się do jakichś 20 na godzinę puść kierownice > moto jedzie prosto > lekko pchnij do przodu lewą manetkę (tak, jakbyś chciał skręcić w prawo) > moto odrazu się kładzie i skręca w LEWO Nie bedzie dzialac bo do tego potrzebujesz predkosci stabilnej, przy 20 km/h jej niemasz, masz predkosc niestabilna. Sa co Prawda ludzie ktorzy twierdza inaczej, ale fizyka niestety nie da sie ani zlamac ani wyprostowac Z reszta sie zgadzam. > no i, oczywiście w Niemczech wszystko jest lepsze Wiedz rozwinmy ta teze Niemcy szkola programem ktory obejmuje 9 manewrow " placu " 5 x 45 min w obszarze niezabudowanym, 4 x 45 min autostrada 3 x 45 min nocja jazda. Koi kursanci wyjezdzaja podczas nauki jazdy srednio 600 - 650 km. W PL Kursant wyjezdza gora 200 km z regly polowe. Wiec sie zapytam w ktorym miejscu PL ma byc lepsze ? Co do dziolch, to moze tak nawet byc, tyle, ze tych ladniejszych po prostu na ulicach nie widac, bo furkami smigaja > jedyny minus - kible płatne na stacjach Fakt, tyle, ze na granicy przez pstatnie 20 lat tez musialem za nie placic wiec mysle, ze sie wyrownuje
-
Szczęściara
niema odpowiedzi > niema dalszej dyskusji Jezeli tak szkolisz i egzaminujesz jak tu potrafisz cytowac, to wogole niemam pytan,. Odpowiedzialem Ci przez grzecznosc, sorry, moj blad. Usmiac sie usmiales co najwyzej z wlasnej niewiedzy, ktos kto ma rtoche wiedzy zastanowi sie najpierw nad tym co mowi inny, ty sie z tego smiejesz - mowi samo za siebie Idz sie wiec instruktorzyno doszkol ile jest Technik wprowadzania motocykla w winkiej, bo na razie toi cienzna jestes. W stosunku do Ciebie AMEN. Z powazaniem
-
Szczęściara
> Ty udowodnij, ze impuls zadajesz i motocyl zaczyna magicznie skrecac po zadanym torze bez dalszego > dzialania na kierownice, skoro tak twierdzisz, Zadalem Ci wczesniej pytanie jakie i ile jest Technik przeprowadzenia skretu, niema odpowiedzi niema dalszej dyskusji.
-
Szczęściara
> - widzę przeszkodę > - hamuje > - puszczam hamulec Dobra, tyle, ze to musi wynikac tez z sytuacji czy dasz rade przejsc czy tez nie i musisz wyhamwywac dalej. > - przeciwskręt i jednocześnie delikatnie gaz ( pochylenie motocykla powinno nastąpić) Problem ktory powstaje to jak mocno wyhamujesz przed przeszkoda i z jaka predkoscia bedziesz omijal. Jezeli naprawde hamujesz awaryjnie to nie bedziesz mial czasu na myslenie i redukowanie - bo z regoly koncentruje sie na jednej czynnosci, adrenalina skutecznie i tak blokuje psychomotoryke. Sa co Prawda ludzie ktorzy hamujac " awaryjnie " redukuja, ale co do sil m/sek2 mozna by polemizowac, jak to wyglada gdyby odczytac wyniki. W wiekszosci przypadkow okaze sie, ze ci ktorzy pozwolili sobie na redukowania nie do konca wykorzystali sile hamowania ktora w przypadku motocyki bez ABS'u oscyluje w granicach 6,56 - 5,8 m/sek2 czyli rezerwa jest b. duza. Jezeli dodasz nawet delikatnie gazu to moze sie zdarzyc, ze silnik zacznie szarpac ze wzgledu na niedodtosowanie biegu do predkosci wtedy vektory wariuja. Dlatego najlepsze co mozna zrobc to wcisnac sprzeglo i ominac przeszkode na luzie wtedy masz bezwladnosc gdzie zadne sily nie wchodza Ci w Parade i tak jak piszesz masz do dyspozycji najwieksza przyczepnosc. Nawet jak dodasz troche gazu, wypadkowa sily jest juz mniejsza. Dlatego zasugerowalem zaznajomienie sie z okregiem Kamm'a. > "opona może robić dobrze tylko jedną rzecz na raz". To wlasnie mam na mysli takjak Ty to cytujesz powyzej.
-
Szczęściara
> Buhaha. Nie jestes moim instruktorem, egzaminatorem, Mozesz nim byc Tyle, ze jak to zawsze pisal Tomasz Kulik aby byc instruktorem w PL nie trzeba wogole miec kat. A aby szkolic, wiec czym Ty tu straszysz ? Ze zostawiales kursanta samopasem i szedles szkoloc innego, czy moze zostawiales go samopasem i szedles egzaminowac. > Swietne podejscie, godne pana instruktora. O to sie nie musisz martwic pedagogika stosowana do osiagniecia celu moze byc rozna Liczy sie efekt koncowy > moze kursanci lykna Twoja "mantre" Dlaczego moja ? Niemcy nie Polska gdzie nie mozecie nawet ustalic wspolnych zasad szkolenia, i gryziecie sie czy szkolic z motocykla czy z drugiego pojazdu W przeciwienstwie do Was my mamy jedna Linie po ktorej jada wszyscy. Co Prawda od 19.01.13 nie macie juz tak latwo i moze za 30 lat dojdziecie do tego gdzie obecnie sa Niemcy ( pod warunkiem, ze ci zatrzymaja sie w miejscu ) P.S. Wstawilem konkretny filmik ktory pokazuje prawidlowa technike, teraz przychodzi tu pan Instruktor i egzaminator i zaczyna prowadzic dyskusje na temat prawidlowosci wysowajac niczym nie poparta teze, co najwyzej tym zaslyzanym na forach. ´ Wiec moze udowodnij, ze jest inaczej, tyle, ze podaj konkretne argumenty / dowody. Chetnie dowiem sie czegos nowego
-
Szczęściara
> Sam bałbym się w taki sposób próbować zmieścić się tam po środku. W takim przypadku masz i tak blokade. Decyduja refleksy ktorych sie wyuczyles / wytrenowales i tez nie wiadomo jek to wyjdzie. W przypadku hamowania bez ABS'u nie wiadomo czy nie bedzie uslizgu przedniej opony. w przypadkuomijania moze tez byc roznie - to jest bezdyskusyjne. Tyle, ze omijanie i hamowanie nalezy trenowac na bierzaco aby wlasnie nie bylo / wykluczyc taka reakcje. Z zycia wziete Kursant ktory wczesniej stosuje prawy impuls kladzie maszyne glebiej przez co ma zawsze wieksze pole do manewru.
-
Szczęściara
> Przeciwskret nie polega na zadnych impulsach tylko na ciaglym odpychaniu kierownicy w czasie skretu. To od razu sie pytam ile mamy technk pokonywania zakretow i w ktorych / ile to o czym zekomo piszesz edzie wystepowac. Czyli w/g Ciebie caly czas odpycha sie kierownice, hmmmm, spatam wiec do ktorego momentu ? Po Twojej odpowiedzi mozemy ustalic dalej pewne fakty, wiec uzbroje sie w cierpliwosc Bzdury o impulsach slyszalem niejednokrotnie ale sa to zwykle bzdury. Stwierdzil expert ktory sam o sobie wypowiada sie niniejszymi slowy > byc moze cos ta technika daje, nie wiem, nie slyszalem ale szczerze watpie > Czy ja troluje? Raczej chyba pewna osoba troluje, probujac lansowac sie nieudolnie na autorytet. To ze jestem autorytetem stwierdzila panstwowa komisja na kilku panstwowych egzaminach, dzieki temu mam prawo szkolic w Niemczech kat. A. To powinno Ci wystarczyc. > Co do proby skretu w strone przeszkody a nastepnie dopiero w przeciwna, byc moze cos ta technika > daje, nie wiem, nie slyszalem ale szczerze watpie. Logicznie rzecz biorac byla by to zwykla > strata cennego czasu. To teoria w/g Ciebie > Taka sytuacjach jak ta na filmie nie pozwala na zadne techniczne zabawy (no chyba ze ktos jest > mistrzem wycwiczonym do takich sytuacji, chociaz cwiczenia tez nie wiele moga pomoc, bo sa > aranzowane, Taaaaa, wiec lepiej wogole nie cwiczyc, bo jak przyjdzie co do czego to sie nie przyda > a taka sytuacja wystepuje z nienacka). W takich sytuacjach decyduje szczescie, W tej sytuacji decyduja umiejetnosci a nie szczescie, przynajmniej w jakims tam stopniu. Fakt, ze czasem i umiejetnosci moga nie wystarczeýc. > oraz dziala sie instynktownie, nie ma miejsca na myslenie, Dlatego sie cwiczy aby odruch warunkowy przeszedl wbezwarunkowy > jesli ktos jezdzi technicznie lepiej, to ma troche wieksze szanse na wyjscie z opresji, Czyli sam tu sobie zaprzeczasz ! Czyli jednak, jak sie jezdzi lepiej technicznie, to mozna unikna. Uffff czyli moze jednak jest iskra, ze ludzie ktorzy chodza sie doszkalac Maja wieksze szanse ? Kurde jakie to szczescie, ze oni nie mysla jak Ty > W tej sytuacji gdyby samochod skrecil pol sekundy pozniej, nie bylo by zadnego sensu zastanawiac sie nad technika jazdy bo samochod zajal by poprostu caly pas ruchu. > Rozwodzenie sie nad predkoscia tez nie ma sensu, bo analogiczna sytuacja zajechania drogi moze wystapic i przy 30 na godzine i tez moze nie byc z niej wyjscia. Wez moze przeczytaj to co tu napisales jeszcze raz a potem uwazaj abys nie zaplul ze smiechu monitora Kolo jechalby przepisowe 90 km/h to ta furka zlechala by na pobocze ze 100 - 200 m przed nim. Oczywiscie moze sie zdarzyc tak, ze moze trafic centralnie w niego, ale to juz troche inna bajka. Jadac 30 km/h zatrzymujesz pojazd i ... Poza tym to pogadaj sobie z motocyklistami ktorzy potrafia hamowac na granicy zerwania przyczepnosci przedniej opony podczas hamowania awaryjnego, powiem Ci tyle, ze Cie wysmieja. Wlasnie w tym celu szkoli sie kursanta aby w takiej sytuacju wykonywal omijanie tak a nie po Twojemu.
-
Szczęściara
> A tak z ciekawości, gdzie tego sie nauczyłeś ? Na kursie Prawa jazdy w Niemczech > Według mnie, zeby ominąć takie coś > - naciskasz do przodu lewa manetke > Moto skręca w lewo > - naciskasz do przodu prawa manetke > Moto wraca na swój pas Obejrzyj filmod 40 sek jest pokazane. W sezonie wyprobuj i zwroc uwage ile impulsow wykonasz, tylko nie zdziw sie
-
Szczęściara
> Odejmowanie gazu w zakręcie powoduje utratę stabilności moto w pochyleniu. Brak kompensacji zmieniającego się obwodu Owcen zapytam sie wiec co bedzie korzystniejsze dla motocykla bezwladnosc czy zmiana kilku vektorow sil ? proponuje przeanalizowac okreg Kamm'a P.S. proponuje obejrzec i zwrocic uwage na impulsy od 40 sek JAk ktos nie widzi, nich pisze, wstawie filmik na ktorym nieco lepiej widac.
-
Szczęściara
> Ja podobnie. #To rowniez widac z Twojej wypowiedzi Dobrze, ze nie powinien 8 impulsowej w 1 sekunde robic Trolujesz teraz czy naprawde blaznujesz ? > A impuls prawa kierownica co mialby niby dac poza opuznieniem skrecania moto w lewo ? Zacznijmy moze od tego, ze napewno nie opoznienie skretu. Kolo nie zrobil impujsu w prawo i dlatego nie mogl poprawnie ominac przeszkody i to wlasnie bylo szczesciem a nie umiejetnoscia, ze furka poszla nieco wcezsniejw botanike. Gdyby poszla nieco pozniej to zgarnala by tego miszcza. Prawy impujs wykonujesz aby wyprowadzic motocykl z rownowagi i wprowadzic w niestabilnosc. Nastepnym krokiem jest impuls w lewo, dzieki niestabilnosci latwiej, szybciej a przedewszystkim umozliwia wieksza mozliwosc zlozenia. Impls trzeci to skierowanie motocykla z lewej strony jezdni na powrot na prywy pas ( poprzedni tor jazdy ) ruchu. Impuls czwarty wyrownuje tor na prosty - poprzedni tor jazdy przed wprowadzeniem motocykla w niestabilnosc. c.b.d.u.
-
Szczęściara
> Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tej 4-impulsowej procedury To jest dla mnie jasne, ale mimo tego, toi nie moja wina > Pewnie mam zbyt ograniczone postrzeganie No nieda sie ukryc > To tak jak z tymi, co jeżdżą szybko, ale bezpiecznie Pomine to, bo czegos takiego niema, > A to nie coś, jak branie zakrętu na sprzęgle ? Niewiem, nigdzie nie pisalem o braniu zakretu na sprzegle
-
A się zapytam palić czy nie ?
> Przepalać. Ja swojego moplika uruchamiam raz na tydzień, popracuje sobie kilka minut, temperatury > nabierze i wraca do garażu Kordek, to, ze Ty przepalasz nie znaczy to, ze tak trzeba robic. Motocykl aby nie bylo skutkow ubocznych musi byc rozgrzany do temperatury robodzej, przy kilkuminutowej prycy, tej temp. nie osiagniesz. Skutkiem ubocznym jest wytworzenie sie siarczau a ten nie jest raczej korzystny dla silnika i jego podzespolow / czesci / uszczelek. Do tego dochodzi wytwarzanie sie wody poprzez skraplanie / roznice Temperatur.