Zawartość dodana przez Kalkstein
-
Jestem glodny .... nakarm mnie!!!
MY2014 potrzebowałem auta przed końcem roku. U naszych dilerów już od jesieni były pustki więc uderzyłem do D.
-
Jestem glodny .... nakarm mnie!!!
Ja kupiłem OBK-a w D ale czekałem blisko 4 m-ce bo na placach nic nie było. W PL to w ogóle była klapa, znalazłem kilka sztuk ale białe czyli takie jakich nie chciałem Niestety tak. Nie mogłem ściągnąć auta z US bo po prostu był za drogi. Jeździłem 2.5 i dieslem i lepszy wydał mi się ten drugi mimo że zdaję sobie sprawę że to silnik wysokiego ryzyka
- Jestem glodny .... nakarm mnie!!!
-
Astra V z Gliwic w Warszawie
Nie mam na myśli kącikowych fantastów Do mojej fabryki przyszła oferta na stockowe ople z 11% rabatem przy prywatnym zakupie.
-
Astra V z Gliwic w Warszawie
Kto kupuje opla w cenach katalogowych
-
Trasa Szczecin-Amsterdam
Sorki ale to pisanie smartfonem to dramat dla mnie.
-
Wolę manuala od automatu
W obu trybach pełza. Na zjazdach/podjazdach można aktywować automatyczny hamulec. Na płaskim nie
-
Trasa Szczecin-Amsterdam
Nigdzie. Jechałbym górą (domyślnie: Hamburg - Brema) przecinek A2 to zło (domyślnie: Berlin - Hanover)
-
Trasa Szczecin-Amsterdam
Jechałbym górą, A2 to zło. W NL pilnuj licznika. W miastach poza drogim parkowaniem bezproblemowo.
-
Wolę manuala od automatu
W outbacku dieslu są dwa tryby A - automatyczny, M - manualny: A - lekkie wciśnięcie - trzyma obroty 1.5 - 1.7 tys , bardzo dobrze przyśpiesza od samego dołu bez zmiany biegów. Tramwaj A - mocne wciśnięcie - łapie ok. 3 tys obrotów, katapulta, od 75 - 80 km/h zaczyna obniżać obroty, jak nie odpuścisz to zabiorą prawko. A - przy przyśpieszaniu można puknąć łopatkę (-) wtedy 'zrzuca' bieg i podkręca obroty, można też przytrzymać łopatkę (-) wtedy 'zrzuca' o dwa biegi i obroty skaczą o 500 w górę. Ma 7 biegów wirtualnych. Zmiana biegów następuje natychmiast, zwłoka niewyczuwalna. M - 7 biegów wirtualnych, reakcja właściwie natychmiast po puknięciu w łopatkę. Nie jeżdżę w manualu
-
Zakup samochodu po lisingu
Na taki profesjonalny i wyczerpujący temat wpis czekałem
-
Zakup samochodu po lisingu
Czyli jednak prawidłowo przeniosłem własność pomimo braku umowy Zapłaciłem przelewem. Wszystko w temacie. Pamięta, nie jestem zidiociałym staruszkiem Całe gęganie o oszustwach przy kupnie aut nie dotyczy meritum tego wątku. Doceniam super porady i ostrzeżenia. Po prostu umowa nie jest niezbędna przy zakupie i rejestrowaniu auta. CBDU
-
Zakup samochodu po lisingu
Nie auto stało w salonie, żona pokazała palcem i po temacie. Prawdziwe a nie fake Tak samo jak KC. Tak w ogóle, to piszemy o kupnie auta od firmy na fakturę. Nowe/używane co za różnica. To nie temat o oszustwach, tylko o kupowaniu auta na fakturę. Tradycyjnie rozmywasz i mącisz w temacie. Nadal nie napisałeś, czy prawidłowo 'przeniosłem własność auta'
-
Zakup samochodu po lisingu
A umowa przesądza Wyobraź sobie, że księgowość u dilera wystawiła fakturę bez podpisanej umowy. Zapłaciłem, zarejestrowałem, ubezpieczyłem i odebrałem auto. Mam się bać że 'nie przeniosłem prawidłowo własności'
-
Zakup samochodu po lisingu
Unikasz odpowiedzi Skoro odebrałem auto i podpisałem protokół to znaczy że wszystkie ustalenia ze sprzedającym zostały dotrzymane. Ale rozumiem, demoniczna 'umowa' rządzi
-
Zakup samochodu po lisingu
A jakie ustalenia są mi potrzebne
-
Zakup samochodu po lisingu
Czyli kupiłem auto nielegalnie, bo mam tylko fakturę + KP a matoły zarejestrowały
-
Zakup samochodu po lisingu
Chciałbym zobaczyć 'umowę ze sprzedawcą' od firmy, która sprzedaje auto i wystawia fakturę Nie jestem 'wszystkowiedzący'
-
Wolę manuala od automatu
Raczej z brakiem momentu od dołu. Faktycznie diesel lub DIT to inna bajka, ale jeździłem przez tydzień Foresterem 2.0i CVT i wystarczyło puknąć w łopatkę żeby dość sprawnie przyśpieszać. Inna technika jazdy po prostu.
-
vw - pytanie o środek
Trochę bardziej męskie:
-
Adieu
Sorki że was wszystkich rozczarowałem ale staruszek naprawdę się ucieszył. Po urlopie wracaliśmy przez NL i miło było poklepać akordeona po masce. BTW leciałem nocą z NL do Wrocka outbackiem i przy średniej 125 spalanie z lejka 7.5. Jak na prawie dwie tony (cztery osoby i toboły), automat plus napęd 4WD to dla mnie całkiem OK.
-
Adieu
Dziex za info, po powrocie do PL skontaktuje sie na priv.
-
Adieu
Nie było był tylko diesel z automatem. Poczytałem na forach niemieckim (na polskim to sami frustraci, kupili trupa i maja pretensje do Pana Boga) i widzę że po 2011 nie ma stresu z dieslem tylko jeździć na millersie i wymiana co 15 kkm. Pożyjemy - zobaczymy. Nie mam navi ani skóry. Ksenony, elektryka plus duperele to wszystko. Adieu dla Hondy OBK też prosto z Japonii ale jakość już nie taka jak hondowska.
-
Adieu
Rozstałem się z akordeonem po 255 tys km wiernej i bezawaryjnej służby. Absolutnie bezawaryjnej: ma ten sam akumulator, wszystkie żarówki włącznie z palnikami też od nowości, osprzęt silnika poza świecami nie ruszany, jedyna interwencja serwisu to wymiana wysprzęglika (akcja serwisowa Hondy, u mnie sprzęgło chodziło idealnie). Jedynym słabym elementem Hondy jest fabryczna navi - po dwóch czy trzech aktualizacjach dałem sobie spokój i korzystam z tomtoma. Po kupnie w 2008 zmieniłem zawieszenie na Koni i felgi 18 ale po pół roku wróciłem do oryginału bo było za twardo. Z własnej woli wymieniłem tylne zaciski - wyglądały okropnie i hałasowały. Po dwóch latach wyglądają tak samo okropnie i tak samo hałasują Auto jeździ nadal idealnie, ani jednej plamki rdzy (poza tylnimi zaciskami) więc doszedłem do wniosku że szkoda go sprzedać. Wraca do NL do mojego ojca i pewnie dojeździ do końca. Na wszelki wypadek w bagażniku nowy akumulator i nowe palniki bo stare świecą już słabo. To był absolutnie najlepszy wóz jaki miałem. Od stycznia zacząłem nową przygodę z Outbackiem bo chciałem koniecznie duże kombi z automatem i 4WD. Zobaczymy w co wdepnąłem
-
Leasing vw
VWL jest OK ale na wszelki wypadek sprawdź Raiffeisen. Na przełomie roku mieli dobre oferty na niektóre marki.