Zawartość dodana przez AkuQ
-
Ubezpieczenie OC znowu....
> Odświeżam temat... > Wymówiłem mailem w sumie 2 umowy OC w odstępie kilkudniowym bo tak akurat się kończyły > Na pierwsze wymówienie dostałem potwierdzenie przyjęcia i zarejestrowania wypowiedzenia, na drugie > na razie cisza, ale sprawdziłem na koncie w mBanku i widnieją tam ubezpieczenia OC te nowe co > to niby miałby być ofertą a w przypadku braku wypowiedzenia miały przejść "z automatu" na nowe > OC. > I co teraz ?? Bo zawarłem dwie nowe lepsze umowy u nowego ubezpieczyciela a tu nadal widzę te z > oferty przedłużenia mimo wypowiedzenia Zadzwoń na infolinię i podpytaj co mają w systemie. Ja zgłosiłem sprzedaż, za 3 mies przychodzi kolejna składka, dzwonię, Pani mówi że jestem właścicielem, ja-Ale jak to?Wypowiedziałem przecież. Ona zapytała kiedy, jako że miałem podgląd w dane kiedy ubezpieczałem inne auto a przy tej samej rozmowie zgłaszałem sprzedaż podałem datę i mniej więcej godzinę, oraz nr telefonu. Pani powiedziała, że sprawdzi i oddzwoni. Po 5 minutach zadzwoniła z przeprosinami, że rozmowa jest nagrana, zgłoszenie również przyjęte i po prostu nie wprowadzone do systemu, oraz żebym sprawę traktował jako niebyłą.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> ... > Masz rację, a sąd czy była zatajona przez sprzedawcę? > Nie można zakładać od razu, że tak było. To byłoby chore podejście do ludzi i otoczenia. No to chyba oczywiste. Do wyroku sądu obie strony są niewinne, równie dobrze może być tak, że ktoś popsuł i chce sobie naprawić na koszt komisu, co też się zdarza. Tak samo jak możliwe jest to, że komis sprzedał w dobrej wierze a po prostu miał za mało informacji o samochodzie. Jedno jest pewne, że jeśli kupujący czuje się poszkodowany, to ma możliwość egzekwowania tego, z jakim skutkiem-będzie widać. Jeśli komis działał w dobrej wierze, to ja na miejscu właściciela przyjął bym samochód i zwrócił go do komitenta.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Nie, rzeczoznawca sprawdzi tylko dwie rzeczy, to czy usterka rzeczywiście wystepuje i to czy z > pewnoscią była juz ona w chwili zakupu i została zatajona (ukryta) przez komis. Dlaczego piszesz przeczenie NIE potwierdzając moje słowa? Przecież o tym pisałem... >Jesli bedzie > mial watpliwosc przy ktorymś z tych punktow to napisze to w raporcie i sąd pozew oddali. Oddali albo nie oddali, nie tylko raport rzeczoznawcy się liczy, jeszcze okoliczności zakupu, ewentualne zapewnienia przez sprzedawcę co do stanu, świadkowie jeśli są, korespondencja itd... > Widzialem juz takie wyroki wielokrotnie bo rzeczoznawca w wiekszosci spraw nie jest w stanie > potwierdzic dowodami że sprzedający celowo coś kombinował przy aucie. Przecież rzeczoznawca nie daje dowodów tylko pisze raport...I to nie chodzi o stwierdzenie czy sprzedający coś kombinował przy samochodzie, tylko o to czy usterka była (z jakim prawdopodobieństwem) w momencie zakupu. Po zużyciu elementów, sposobie awarii i okolicznościach w jakich się ujawniała z dużym prawdopodobieństwem da się określić czy usterka powstała niedawno czy trwa ileś tam czasu.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> ... > Zgadza się. Równie nieuczciwe co próby zwrotu bo się nie sprawdziło. Ale przecież to nie działa tak...nie ma zwrotu bo się nie podoba kolor po 2 tyg, tylko jest poważna usterka, która jest kosztowna, a która była ukryta (być może nawet przed komisiarzem). Rzeczoznawca zadecyduje czy awaria była w skutek złego użytkowania po zakupie, czy długotrwały efekt i zatajenie prawdy. Komis będzie mógł egzekwować od komitenta koszty.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Płacisz 10% wartości, a wymagasz 100% gwarancji? Wymaga się tego co napisano w ogłoszeniu, co usłyszał przez telefon dzwoniąc i co zobaczył na miejscu, a piętnuje się to co było nieprawdą, co było zatajone itd... Płaci się 10% nowego, dlatego należy się liczyć z wydatkami jak np wymiana rozrządu, hamulców, opon, należy się liczyć, że będą ryski, wgniotki czy jakiś element malowany, należy się liczyć, że wnętrze może nosić jakieś ślady użytkowania, ale płacąc 10% wartości nowego nie dajemy prawa sprzedawcy do tego by nas zrobił w jajo i naciął na naprawę za 1/3 wartości pojazdu.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Decydując się na zakup auta używanego, z komisu, zawsze należy liczyć się z pewnym ryzykiem, a za > jakiekolwiek niepowodzenie winić samego siebie, takie jest moje zdanie. Acha i co jeszcze?Rozumiem, że zawsze jak zrobiony zostajesz w wała to czujesz się świetnie i winisz tylko siebie?Bez różnicy kto Cię nabił w butelkę jak masz prawo wyegzekwować to powinieneś to zrobić. Co innego awaria spowodowana eksploatacją, koniec tarcz, klocków itd, a co Innego usterka która została zatajona, cena przez usterkę nie została obniżona, a właściciel nie poinformowany. Gdyby np pękł pasek rozrządu to można zgonić na pech, ale nie w takim przypadku. Usprawiedliwianie, że kupując w komisie należy się liczyć ze zrobieniem w wała potęguje tylko ten syf na rynku.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Najczęściej jednak usterkę usuwa serwis gwarancyjny, a nie ekspedientka w sklepie. Z samochodami również, nie naprawia komis przecież tylko warsztat
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Ciekawe to jest. Ano. W dodatku działa
-
Forumowi oglądacze
> Też źle. Wielu ludzi nie ma pojęcia o naprawach blacharskich, ale przy wyszukiwaniu auta zawsze > zaznacza w wyszukiwarce Bezwypadkowy, mimo, że przy oglądaniu auta liczy się dla nich umyte > auto na zewnątrz, w środku i pod maską (bezwzględnie czysty silnik). > Teraz masz auto po kolizji - zaznaczysz Bezwypadkowy czy nie? > To jest tak samo, jak z przebiegami. Sprzedając auto z 250 tys km na blacie napisz, co było > wymienione oraz, że lepiej kupić z dużym niecofanym.... znikome zainteresowanie będzie. Rynek > kupujących bezwzględnie wymaga - bezwypadkowe, max 195 tys przebiegu. Walka z wiatrakami to > się nazywa. > Przykro pisać, że sami to bagno tworzymy, ale inaczej się w tym dzikim kraju nie da. Nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz jak to mawiają...fakt, że wtedy ogranicza się listę potencjalnych kupujących, ale to kwestia podejścia. Sprzedawałem 3 latki osobowe mające ponad 200 przejechane i kupcy są również na takie auta, więc Twoja teoria nie jest do końca prawdziwa. Na szczęście z obserwacji z roku na rok jest co raz lepiej i świadomość wzrasta.
-
Forumowi oglądacze
> A ja mu się wcale nie dziwię. Wystarczy wpisać w treści ogłoszenia, że auto miało kolizję i w tym > momencie auto dla 99% oglądających jest NIESPRZEDAWALNE. Wiele razy było to dyskutowane. Im > mniej informacji w ogłoszeniu, tym lepiej. Ogłoszenie ogłoszeniem, wystarczyłoby nie zaznaczać bezwypadkowy i tyle, ale zobacz co ten idiota na forum odwalił, jakieś kasowanie postów, zacieranie śladów itd, to z kogo idiotę zrobił z siebie czy forumowiczów? Jak trzeba było pomocy przed naprawą to prosił o pomoc, jak potem to tych samych ludzi chciał wydymać. Masakra.
-
Forumowi oglądacze
> Zasadniczo to miałbyć test czy ze zdjęć ktoś się połapie że auto było dojechane przodem - dla mnie > fura to ideał > A zatajenie przyogdy to już inna bajka - na forum już raz próbował to auto sprzedać, potem pousuwał > wszystkie wpisy świadczące o dzwonie i po kilku miesiącach wystawia na otomoto jako igła > sztuka. Jak ja nie lubię takich kałożerców...przecież jak pisał, że dzwon nie był duży, i by na forum opisał, że naprawione zgodnie ze sztuką itd, to normalny człowiek weźmie, bo w PL większość albo walona albo cofana, kwestia wszystko jak mocno, a z jego wpisów wynikało że nie aż tak bardzo, to narobił smrodu w internecie i na forum, usuwa wpisy i wciska ciemnotę-no nie rozumiem takich specjalistów.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Oczywiście. > Ale ja odnoszę się literalnie do sformułowania PROFESJONALISTA. > Bycie profesjonalistą, a odpowiedzialność z tytułu prowadzonej działalności to dwie różne rzeczy. Bijesz na siłę pianę niepotrzebnie rozkładając na czynniki pierwsze słowo Profesjonalista, w uproszczeniu właściciel komisu staje się w świetle prawa profesjonalistą z dniem podjęcia takowej działalności, obliguje go to zarówno do poprawnego rozliczania działalności mimo, że prawa nie musi znać i robi to księgowa to on odpowiada, tak samo za pojazdy odpowiada. Usterka zatajona przez wstawiającego w komis, droga wygląda następująco-egzekwowanie przez kupującego od komisu, a komis egzekwuje na podstawie np kopii faktur za naprawę od wstawiającego w komis, ewentualnie zwrot auta do komisu i oddanie kasy a potem zwrot auta do komitenta.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> w którym miejscu? > Czy komisant musi zdawać jakieś egzaminy, posiadać licencję - nie, nie musi. > W związku z tym na jakiej podstawie piszesz, że nie mam racji? Na takiej, że mimo, że nie musi zdawać egzaminów to bierze na siebie odpowiedzialność za to co sprzedaje wg tego co stanowi prawo. Jak kupujesz w sklepie coś co nie działa też masz prawo do pewnych zabiegów które doprowadzą do usunięcia usterki lub wymiany towaru i wcale sprzedawca nie musi się na tym znać, ale ma obowiązek usunąć usterkę/wymienić towar na wolny od wad.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Dobry z ciebie idealista. Praktyka pokazuje ze w sadzie trzeba udowodnic wine a wiec to ze komisant > wiedzial o wadzie albo mogl sie latwo dowiedziec ale tego zaniechal. Jesli usterka nie jest > oczywista albo nie ma jawnych sladow jej ukrycia to sprawa nie do wygrania jesli sprzedajacy > ma w miare kumatego adwokata. Z racji rodziny ktora pracuje przy tego typu sprawach powiem ci > ze slyszalem kilkanascie przypadkow oddalenia pozwu a trudno mi sobie przypomniec jakas sprawe > wygraną przez kupujacego, czasem konczy sie na ugodzie. > I wedlug mnie prawo jest ok bo to w koncu używane auta ktore sie psują i ludzie nie mogą oczekiwać > że czasem Bogu winny sprzedający bedzie odpowiadal za uzywany towar przez iles tam miesiecy > jakby to było nowe. No to Ci powiem, że mało słyszałeś w takim razie...Jeśli procedura była od pocz do końca spełniona to ma bardzo duże szanse w sądzie, tylko że najpierw i tak musi wyłożyć kasę na naprawę, na sąd,adwokata i rzeczoznawcę. Udowodnienie polega na tym by przedstawić od rzeczoznawcy motoryzacyjnego opinie gdzie będzie napisane, że to była wada a nie awaria "z dnia na dzień" i papiery za naprawę i dziękuję do widzenia, fakt, że kopanina może potrwać z 2 lata, ale sprawa spokojnie do wygrania.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Jaki profesjonalista? > Człowieku, profesjonalistą komisant to by był wtedy jak by przed założeniem komisu musiał uzyskać > nań jakąś licencję, zdać z 5 egzaminów z wiedzy technicznej-motoryzacyjnej i do tego mieć > jeszcze wykształcenie kierunkowe w tej dziedzinie. > W Polsce założenie większości D.G. wiąże się tylko z wpisem w CEiDG odpowiedniego kodu PKD i już > jesteś "profesjonalistą". > W przypadku komisu wpisujesz w PKD 45.19.Z i już możesz handlować samochodami. > Dajmy na to grafik komputerowy ze swoją D.G. z zakresu informatyki idzie sobie do gminy, dopisuje > do PKD 45.19.Z i już może handlować autami. > Ktoś wg. Ciebie jest profesjonalistą? Nie masz racji.
-
Help! Auto wyrzygało olejem i płynem chłodzącym
> A jak mówiłem, że 1.9 mjtd to syf, to mówili, że nie, najlepszy, bo wywodzi się z super 1.9 jtd. > Kupa jak wszystko inne. Przesadzasz...klapki wirowe na kolektorze robi się za 400-600zł z metalowymi prowadniczkami i na dożywocie nic się z nimi już nie stanie, po prostu zastosowane zostały kiepskie materiały do tego ustrojstwa. Dotyczy to tylko silników 150KM, silnik 120KM jest bez tego "udogodnienia".
-
Forumowi oglądacze
> I to były modele po liftingu? > Moje auto od nowości do 2010 stało na dworze, później przez 3 lata w blaszanym garażu i teraz od > pół roku znowu pod chmurką. Raz w życiu było porządnie nawoskowane a tak to nic specjalnego z > nim nie robię. > W najbliższym czasie mam w planach korektę lakieru plus woskowanie więc obejrzę dokładnie i zdam > relację. > Na forum w203 nikt nie narzeka na auta po liftingu, ale może to jest związane z relatywnie młodym > wiekiem w stosunku do pierwszych egzemplarzy 1 najgorszy był z 2003 to fakt, pozostałe 2004-2006. Szkoda że mercedes nie wyciągnął wniosków z okulara...
-
Forumowi oglądacze
> Nie ma takiej tragedii jak opisujesz, przynajmniej nie w poliftowych (po 2004 roku). > U siebie mam purchel na masce, ale w papierach mam że była lakierowana 6 lat temu. Dużo pewnie zależy jak użytkowany był, ale na 5 w miarę znanych mi sztuk 2 miały bardzo poważne problemy, do tego stopnia, że aż odrzucało od marki po tym jak widać było jak to kwitnie, może nie głęboko, ale wszędzie na rantach, klamkach itd żółta wyłaziła-brrr. A na wierzch wyłazi na końcu, więc można sobie wyobrazić co dzieje się w środku.
-
Forumowi oglądacze
> rozglądam się też za czymś większym, ile takiego teraz cenią? Mam nadzieję, że jesteś gotowy na ciągłą walkę z rdzą?Wyłazi wszędzie, przy klamkach na drzwiach, na rantach drzwi, na nadkolach, na tylnej klapie...Fordy focusy to pikusie przy nich.
-
Forumowi oglądacze
> No AK'owi spece, co można powiedzieć o tym egzemplarzu? > http://www.shotroom.com/gallery/SRrk8q.html Lepiej wrzuć ogłoszenie Jaki ma przebieg 250tys czy więcej?
-
Numer VIN - jak sprawdzić historię za free
> ...jeśli wszystko miał dokumentowane. Nie musi mieć wszystkiego, bo np jak jeździł już w PL i ma kilka lat to nie serwisują, ale zazwyczaj za granicą tak. Wystarczy że np 5 lat jest serwisowany a kolejne 5 nie i często zdarza się tak, że licznik po 5 latach był równy lub większy pd tego po 10 latach eksploatacji, wtedy wiadomo, że został sporo skręcony.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Skoro ASO nie wie co jest przyczyną usterki, to dlaczego zakładasz ze komis wiedział i nie > poinformował? Jay proszę Cię...Czasami przeginasz i to zdrowo. Komis w takim przypadku ponosi odpowiedzialność prawną i koniec kropka, dywagacje bo stało, bo nie wiedziałem można między bajki włożyć i wtedy niech komis egzekwuje od komisanta.
-
Zakup samochodu z komisu i potencjalny zwrot?
> Jak można powalczyć? Są prawomocne ale można to podważyć, kwestia ile czasu minęło od zakupu? Jak chcesz więcej info to wal na priv, oraz opisz dokładnie co to za wada. Ze zwrotem ciężko, większe szanse na usunięcie usterki, jeśli ta była ukryta. Opisz dokładnie co ro za wada czy tu czy na priv.
-
Zakup na f VAT - zwolnienie PCC. Czy muszę zawiadomić US?
Prosto do WK.
-
Numer VIN - jak sprawdzić historię za free
> Mam numer VIN forda mondeo. Chcę sprawdzić jego historię za darmo. > Pierwsze linki w google mówią że za darmo a potem każą płacić. > Jest jakiś sposób? 30-50zł w zależności u kogo, więc to niewiele w stosunku do wydanych pieniędzy na sztrucla...
