Zawartość dodana przez AkuQ
-
Do oglądaczy zdjęciowych - zafira
> Kuzyn go oglądał i mówi że aso wyszło tak sobie Rzadko kiedy ASO ma swoje lakiernie w większości przypadków podzlecają naprawy blacharsko-lakiernicze warsztatom na mieście.
-
Do oglądaczy zdjęciowych - zafira
> Tak, że sprzedający ściemnia. > Quote: > bezwypadkowy A co ma lakierowanie do bezwypadkowości?Czy jak ktoś zadrapie Ci drzwi wózkiem pod marketem i polakierujesz to oznacza że samochód wypadkowy bo ma drzwi polakierowane?Czy samochody co z fabryki wychodzą z drugim lakierem bo jakaś skaza była oznacza że są wypadkowe?Jedno z drugim w parze nie idzie.
-
Do oglądaczy zdjęciowych - zafira
> Auto miało lakierowany przód i bok, dziękuje, odpadamy. Dobrze mieć kogoś w aso, zadzwonili i się > wsio dowiedzieli Ale czy to coś oznacza? Tylko lakierowany czy naprawiany blacharsko?Kolega ma pół zafiry pomalowanej, bo jak robili pewien most, to źle zabezpieczyli i przy piaskowaniu leciały okruchy na samochody, było to z jakąś substancją na rudą, bo powierzchnia szyb i lakieru zrobiła się chropowata, a w lakier zrobiły się wżery, polakierowano pół samochodu z oc wykonawcy mostu, drugi kumpel za to samo dostał 8 tys odszkodowania i zeszło mu po polerce za 300zł, jak odszkodowań zaczęło przybywać to wykonawca już nie chciał dawać polisy tylko z własnej kasy proponował polerkę (co nie działało, bo wżerało się to coś w lakier. Czy kupujący potem powinien takie auto odrzucać?Imho nie, bo lakierowanie nie świadczy o niczym, fordy mkIII bardzo często schodziły z taśmy z 2 lakierem, miałem takiego co z fabryki wyjechał na 230 wszędzie...
-
Do oglądaczy zdjęciowych - zafira
> Kolega chce jechac w środę. > Pozatym że bieda wersja widzicie coś? > Przebieg autentyczny, chyba że cofali przed każdym przeglądem. > http://otomoto.pl/opel-zafira-1-9-cdti-gwarancja-i-wlascicie-C31945665.html Jak nie macie bardzo daleko to jechać i obejrzeć. Przebieg znasz, w bagażniku i na klapie od środka pewnie znajdziesz odrobinę rudej, ale to powierzchowna i dotyczy każdej zafiry, chyba że doczyścili.
-
Vivaro czy Trafic?? Pytanie o silniki :)
> Po jaki gwizdek > skracać przedział ładunkowy, żeby mu zrobić "dzioba" z przodu?!. Żeby chociaż z tej długości > było więcej miejsca pod maską i łatwiejszy dostęp do jakichkolwiek czynności przy silnik. Ale > nie,.. wręcz odwrotnie,.. pod maską ciasno jak w mało którym aucie. trzeba mieć coś nie tak > pod deklem, żeby takie auto wymyśleć. To moja osobista opinia o projektantach tej grupy aut Może tego dzioba zrobili dla większego bezpieczeństwa osób znajdujących się w kabinie? Swoją drogą trafic jest dość fajnym samochodem. Z moich obserwacji wynika, że chyba nie są takie złe, bo korzystają z nich (tak jak kiedyś z T4) busiarze wożący ludzi do Niemiec, skoro na parking w de zajeżdża 90% busiarzy w vivaro (różnych firm), to coś na rzeczy jest, kiedyś taki widok to było T4, zdziwiony jestem, że sporadycznie tylko jest to sprinter.
-
Rodzinne do 35k
> Niestety tak. Diesel tylko nowy nie jest ryzykiem. Przesadzasz i to mocno. Śmiem stwierdzić że zakup benzyny czy B+G jest takim samym ryzykiem obarczony jak zakup diesla, tylko jak ktoś nie ma w głowie to kupi padło bez względu na sposób zasilania. Każdy w dieslu boi się dwumasowych sprzęgieł, common raili, czy dpfów, a przecież dwumasy czy bezpośrednie wtryski mają również benzyny, elektronika również na podobnym poziomie, DPF to jakiś wymysł polskiego internetu jakie to upierdliwe, bo ludzie to bałwany i nie raczą użytkować aut zgodnie z tym co zaleca producent, traktują nowe diesle jak stare diesle z merców 124, a troszkę od tego czasu się zmieniło...Silnik diesla jest żywotniejszy od benzynowego, a to czego tak się ludzie boją można za 200zł sprawdzić w profesjonalnym warsztacie i głowa spokojna, wystarczy pomyśleć.
-
Małe auto z automatem za ok 10-15k.
> Pozostaje grupa VW z silnikami 1.4 lub 1.8 i skrzynią DSG. Co Ty chcesz kupić za 10-15 z DSG? Do założyciela-musisz poszukać czegoś z prostym poczciwym automatem. Może coś od opla?Temat trochę trudny.
-
ogladacze zdjęciowi- prosze o opinie
> To jest tak samo prawdziwe jak kiedyś plotka o czarnej wołdze bo przecież ludzie mówili o tym i tak > samo jak Policja wchodziła do domów i wynosiła sprzęty za nielegalnego Windowsa Pamiętaj że w każdej plotce jest jakaś część prawdy i o ile nt czarnej wołgi to Lucek może poopowiadać to o wjeździe na chatę za oprogramowanie, filmy etc mogę poopowiadać Ci osobiście wraz z panią prokurator...z resztą nie dalej jak 2 mies temu u mnie na osiedlu zapukali do jednego Pana, podliczyli go i skończyło się na grzywnie 5 tys zł, w poprzednim mieście jak mieszkałem również policja chodziła, zgarniali za filmy i muzykę, z wydrukami z konkretnego ip, z pozwoleniem przeszukania mieszkań itd. W Niemczech znajomej przyszło poleconym do domu W dn takim i takim, ilość mp3 ze strony www...ileś tam za każdy utwór, łącznie 850 euro-więc nie wszystko to urban legend
-
Jakie inne auto wielkości vectry c
> Ford Mondeo, Skoda SuperB, VW Passat, Mazda 6. Generalnie wszystko co jest klasy D jest do siebie > bardzo podobne oprócz opla insignia, który jest strasznie ciasny. Z mazdą też bym tak nie szalał...
-
Odnośnie aut od dziadka z niemiec a OC i tablic
> podałem konkretny artykuł z konkretnej ustawy, w której masz wypunktowane sytuacje, w których > możesz wykupić ubezpieczenie krótkoterminowe...przeczytałeś? Znam to prawie na pamięć i po raz kolejny w dyskusji powołujesz się na ten artykuł, mam wrażenie, że uważasz, że zwykły Kowalski, sprowadzający samochód z Niemiec, Belgii, Holandii lub jeśli kupił takowy w PL może ubezpieczyć sobie krótkoterminowym na 30 dni-Tak?Bo tutaj w 99,9 % chodzi właśnie o takie przypadki, czyli import kilkuletniego samochodu z zagranicy.
-
Odnośnie aut od dziadka z niemiec a OC i tablic
> lepsze to niż takie kwiatki z allegro: > Chociaż w sumie wychodzi na to samo > W moim przypadku klient moze być mniej świadomy Jeden wuj
-
Da radę zarejestrować auto tylko z kartą pojazdu.
> z czytania ze zrozumieniem wynika, że właściciel jest na miejscu, natomiast daleko jesto do miejsca > rejestracji pojazdu. > tak czy inaczej, bez dowodu bym nie kupił. Tak, już zdążyłem wyedytować, nie zmienia to wiele, że kwity muszą się jednak zgadzać i za ich kompletność odpowiada właściciel, jak właściciel się zmieni, to problem będzie miał nowy a nie stary.
-
Da radę zarejestrować auto tylko z kartą pojazdu.
> Obecnie właściciel jest dosyć daleko od miejsca rejestracji auta, a ja bym potrzebował szybko nabyć > auto. Tak bo okazja ucieknie...a potem postawisz i przerobisz na kurnik, bo się zarejestrować nie da. Poza tym jak chcesz nabyć auto jak właściciel daleko?Kto Ci podpisze umowę? A jeśli on jest "daleko" z samochodem, to daj mu 200zł zaliczki, spiszcie oświadczenie, że do dnia tego i tego (np miesiąc) koleś zorganizuje DR i wtedy podpiszecie umowę KS.
-
Da radę zarejestrować auto tylko z kartą pojazdu.
> Nie kradzione, sprzedaje właściciel, który jest w karcie pojazdu, a zgubił dowód. Niech wyrobi wtórnik i wtedy kupisz, przecież do rejestracji jednym z podstawowych dokumentów jest DR... Nie rozumiem ludzi po co biorą sobie na garb cudze problemy....
-
Odnośnie aut od dziadka z niemiec a OC i tablic
> Okres waznosci numerow rejestracyjnych legalnie zakonczyl sie dnia X i nic juz legalnie nie > zrobisz. W PL jest taki mały paradoks, bo ubezpieczenie da się wykupić w takim samochodzie z nieważnymi blachami, nawet powinno się to zrobić, ale nie można nim się poruszać po drogach. Dopiero jak zarejestruje się takie auto, to "nabywa prawo" do jazdy po drogach, czyli wykupienie OC nie idzie w parze z pozwoleniem na jazdę.
-
ogladacze zdjęciowi- prosze o opinie
> To akurat sytuacja odwrotna, do tej o której ja pisałem, tj. Ty jesteś poszkodowany, jadąć autem > niezarejestrowanym jeszcze w PL. No krętaczą towarzystwa i próbują się migać jak mogą. To nie > znaczy, że racja jest po ich stronie. No pewnie, że nie znaczy , że racja jest po ich stronie, ale jak widzisz nie są to moje wydumki, tylko sytuacje z życia. W sumie ja wiem po co oni to robią, i tak TU ma swojego prawnika, więc jak jest sprawa to nikt się nie buja, na założenie sprawy zdecyduje się tylko określony % ludzi i pewnie TU doskonale o tym wie, pozostali dołożą do interesu z własnej kieszeni, więc dla TU, nawet jak oczywista sprawa przegrana to i tak im się opłaci, taki wykalkulowany biznes > Dla mnie osobiście ważniejsze przy OC jest to, żebym ja miał dupę chronioną na wypadek, gdybym > wywinął jakiś numer, który sporo by mnie kosztował. Oczywiście, że po to jest, ale jak widać TU ma 1 prawo nakazane odgórnie ustawami i rozporządzeniami a drugie swoje, które prowadzą...
-
Odnośnie aut od dziadka z niemiec a OC i tablic
> Jako że "temat" jest na topie mam szybkie pytanie. > Jest auto z tablicami wyjazdowymi zółtymi (5 dniowymi) nieważne od kliku dni. Ma ważny TUV do > 07.2014. > Czy po wykupieniu OC można nim jechać z punktu A do B czy tylko laweta? > A może jest jakaś inna opcja legalnego poruszania się ? Swoją drogą sprzedajesz samochód i nie znasz przepisów?Dziwne...Inna sprawa, że próbujesz go sprzedać "do opłat", czyżbyś chciał pocisnąć na niemca?Bo jak domniemam chodzi o te tablice i o ten opis Quote: ....Komplet kluczy (z kluczami serwisowymi itd). Jeden właściciel od nowości. Auto nie wymaga wkładu finansowego. Auto do opłat
-
Odnośnie aut od dziadka z niemiec a OC i tablic
> można kupić ubezpieczenie krótkoterminowe. art. 27 ustawy o ubezp. obowiązkowych i dalej odsyła do > ustawy o działalności ubezpieczeniowej Dyskutowaliśmy na ten temat już kiedyś kto może kupić ubezpieczenie krótkoterminowe-nie jest to Kowalski nie prowadzący DG.
-
ogladacze zdjęciowi- prosze o opinie
> Ok, ale przy OC nie ma znaczenia jaki wpływ mogło mieć co i na co. Mogłem jechać jak debil i > rozwalić komuś auto...i własnie po to jest OC, żeby wybulili za szkody wyrządzone na czyimś > mieniu z MOJEJ WINY, jaka by nie była (z wyłączeniem tych kilku innych jak jazda kradzionym, > bez uprawnien, po pijaku etc.) I jeśli już, to nie będzie to na zasadzie, że nie wypłacimy, bo > wypłacić muszą poszkodowanemu, tylko wypłacą i będą się starać to wyciągnąć od Ciebie > sądownie...ale nie mają zwyczajnie do tego podstaw i nie wiem na jakiej zasadzie mieliby to > zrobić. To czego tak robią?Niestety mamy państwo w państwie... A dodatkowo znam tak przypadek osobiście, sprawa jeszcze nie zakończona, ciągnie się od ponad roku.
-
Czy żona może zarejestrować za mnie pojazd?
> A o Art. 275 KK słyszał? I co on w tym przypadku ma do rzeczy?
-
ogladacze zdjęciowi- prosze o opinie
> ale nie ma w ustawie możliwości niewypłacenia odszkodowania z polisy OC z takiego powodu, jaki > przytoczyłeś z policją to się zgodzę, nie może się takie auto poruszać. ale co to ma do OC? > art. 23 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych stanowi, że przepisy dotyczące obowiązkowego > ubezpieczenia dotyczą również posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym przed jego > rejestracją. > i tak jak wspomniałem wcześniej, w tej samej ustawie są wyłączenia odpowiedzialności > ubezpieczyciela (chyba 4 jak dobrze pamiętam) i żadne z nich nie dotyczy tego czy auto jest > zarejestrowane czy nie i czy ma ważne blachy czy nie... Masz rację, że w ustawie nie ma. > i tak się zastanawiam...czy źródło Twoich informacji jest w Twojej głowie, czy można je gdzieś > przeczytać Oczywiście, że można przeczytać, nawet przeżyć można-w sądzie OC jest wymagane do rejestracji ale pod żadnym pozorem nie można jeździć na wyklejankach i takim oc traktując to jako legalne rozwiązanie, bo ono takie nie jest, o czym bardzo dobrze wiedzą ubezpieczyciele, w przypadku zdarzenia dostajesz pismo z TU, że nie zostanie wypłacone odszkodowanie, bo pojazd nie miał dopuszczenia do ruchu i tu zaczynają się schody, bo sprawa wyląduje w sądzie i będzie rozpatrywana w jaki to sposób nieważne tablice mogły mieć wpływ na zdarzenie. Jak uważasz, jak szybko taka osoba zobaczy pieniądze z ubezpieczenia? (piszę o realnym przypadku, nie "w mojej głowie"). Takie OC na wyklejanki powoduje jedynie, że unika się kary od UFG.
-
Odnośnie aut od dziadka z niemiec a OC i tablic
> Nie wiem czemu się spinasz. Ja?Absolutnie... > jak byś nie zauważył było to w formie żartu, a tu pytanie jest na > poważnie. Tam też nie brzmiało to jako żart, a jako rada,skoro dałeś emotę > Czyli ważny TUV niema w polsce znaczenia? Jak zaczęli ludzie się jakiś czas temu czepiać, dlaczego w PL nie uważa się TUV, to szybko odwrócono sytuację, że pierwsze badanie w PL to nie jest badanie typowo techniczne tylko w celu ustalenia numerów, kolejna sprawa, że pomijając samochody nowe gdzie mamy 3, potem 2 lata badania techn to w PL mamy badanie techniczne co roku,w de TUV na dwa lata. > Czerwonych blach tez nie dadzą bez opłat auta wiec tylko laweta? A jak chcesz kupić nieopłacone auto?Przecież przepisy jasno mówią kto ma opłacić samochód, więc opłacony powinien być przez wprowadzającego na teren RP. Wtedy jak odległość nie jest wielka to taniej kupić-wziąć kwity-zarejestrować-wrócić już na tablicach polskich.
-
Odnośnie aut od dziadka z niemiec a OC i tablic
> Jako że "temat" jest na topie mam szybkie pytanie. > Jest auto z tablicami wyjazdowymi zółtymi (5 dniowymi) nieważne od kliku dni. Ma ważny TUV do > 07.2014. > Czy po wykupieniu OC można nim jechać z punktu A do B czy tylko laweta? > A może jest jakaś inna opcja legalnego poruszania się ? Przecież w wątku niżej twierdziłeś że można na wyklejkach jak ma się OC, a takie nie ważne zjazdówki są tyle samo warte co wytłoczki z allegro, więc śmiało możesz jechać, ale tylko wg Twojej teorii. W praktyce samochód może skończyć na policyjnym parkingu w zależności od tego jaki dzień będą mieli policmajstry. W przypadku kuku jeszcze większe problemy. Tablice te mają datę, więc chyba każda małpa z przeciwstawnym kciukiem wie, że jak jest już po tej dacie to tablice są warte tyle co blacha na ich zrobienie, poza tym TUV nie jest równoznaczny z badaniem technicznym w PL, więc nie myl pojęć. Jedyną legalną opcją poza lawetą to widzę tu blachy z WK czerwone+ OC i na nich jazda.
-
Punto HGT, Barchetta, Coupe, Bravo... jakie są Wasze opinie?
> Witajcie! Mam do Was parę pytań o wyżej wymienione i nie tylko auta! > Który z nich będzie najmniej awaryjny, w miarę rozsądny w kosztach użytkowania, a przy okazji da > jako taki "fun" z jazdy. > Podobają mi się najbardziej: > Punto HGT > Barchetta > Coupe (1.8 i ewentualnie 2.0 n/a) > Bravo (1.6 lub 1.8, o HGT raczej ciężko) > Alfa Romeo 145 1.6 TS > 156 i 147 - oba 1.6 TS i 1.8 TS, a do 147 ewentualnie 1.6 105 KM > Stilo 1.4, 1.6 i 1.8. > Który z nich Waszym zdaniem byłby najlepszy? 90% jazd po mieście, 90% sam lub w 2 osoby. Auto > najlepiej z gazem! > Temat typowo offtopowy, skarbonka zapełnia się powoli pieniążkami, więc trzeba powoli myśleć o > następcy Seja... > Aaa i najważniejsze - budżet najlepiej około 7-8k zł za samo auto. Poza fiatowe weź pod uwagę jeszcze fokę I gen 2.0 bez przeróbek da Ci sporo frajsy z jazdy, zawieszenie mistrzowskie jak na kompakta, silnik mocny, wnętrze przyjemne-będziesz Pan zadowolony
-
ogladacze zdjęciowi- prosze o opinie
> 1. Może ma OC wykupione na miesiąć I co z tego że ma OC?Oc a dopuszczenie do ruchu to 2 różne kwestie. > 2. Może ma tablice zjazdowe w piwnicy Pewnie całą stertę takich jak te na aucie > 3. Naginanie prawdy Albo tylko jej ukazanie.
