Zawartość dodana przez AkuQ
-
takie tam.... spalanie z ferii Opelka z ON pod maską
> Jakos nie wieze w lepsze spalanie w 2.0 TDI, jezdzilem wielokrotnie Passatami i A4 zejscie poniezej > 7l jest u mnie nie wykonalne. Co wiecej wszyscy znajomi co maja takowy motor tweirdza > identycznie. W miescie to juz w ogole duzo gorzej niz fiatowski diesel, srednie oscyluja w ok > 10l Miasta to w ogóle nie ma co porównywać, bo miasto-miastu nierówne. Co do wiary, no tak jak napisałem, wierzyć nie musisz, z resztą nie rozumiem co miałoby na celu przekłamywanie wyników? Przy kapeluszniczej jeździe do 110km/h i lekkim obsługiwaniu się gazem na trasie Wawa-Częstochowa kolega schodzi w okolice 5-5,5l/100, jak pogoni szybciej to 6 litrów. Nie piszę tu o wykorzystaniu potencjału 200KM, bo wiadomo, że wtedy zeżre więcej i średnio to mierzalne będzie, chyba, żeby pałować ten samochód. Z resztą jeździmy razem kilkadziesiąt km w miesiącu razem tym samochodem, więc wiem ile to to spala. Zakładając spalanie 6.5/100 ze zbiornika jazdy normalnej, codziennej, bez zawalidrogi, wychodzi system 30 miasto/70 trasa, bez patrzenia ile to spala a na trasie gdzie można można sobie go pogonić. Samego miasta to pewnie pod 8-9 trzeba liczyć, no ale nie zdarza się by cały zbiornik na miejscu wykręcić bo od tego są samochody małe. Edyta: Spokojnie można przyjąć to za porównywalne z tym:
-
takie tam.... spalanie z ferii Opelka z ON pod maską
> sporo jak na moje doswiadczenia,czasami jezdze po 2-3tys km za granica.Kilka lat temu stilo kombi > 1.9 jtd i spalanie wyszlo 5,5l z jazda glownie autostradami.Ostatnio Opel Zafira 1.7 > wypakowana po dach 3 osob spalanie 5l tez glownie autostrady.Lepsze paliwo,rowna jazda i > spokojnie takie wyniki wychodza,wiec nie ma sie czym chwalic:) Insignia nie jest mocno oszczędnym samochodem, zejście nią poniżej 6/100 to trzeba się mocno starać, więc wynik 7 litrów jest po prostu dobry, widać była normalna jazda bez spinania się nad wynikiem spalania, ale i nie pałowanie dobitne, stąd wynik po prostu dobry. Mondeo 140KM czy passat 2.0 przy takiej samej jeździe być może wynik lepszy by był o 0,5-1l/100.
-
takie tam.... spalanie z ferii Opelka z ON pod maską
> Mój latem ~3000km do chorwacji, tam, powrót wyszło 5,98. > Też kombi po dach załadowane 2+2 ma pokłądzie Prędkości podobne. Nie ma czym się chwalić Mi wyjazd do cro paskiem B6 1.9 143KM (po chipie), 5 osób i po dach wypchany wyszło 6.4 w jedną i 6.5 w drugą przy czym po autostradach była jazda dość szybka, najwięcej zmulił przejazd przez PL. Co do insigni, 7l/100km źle nie jest, ale nie jest to mega oszczędny silnik, ot normalny w tej stawce, bez wskazania na oszczędny, poniżej 7 spala kumplowi 200konny pasek CC 2.0 TDI (170KM +chip), w trasie przy jeździe spokojnej do 120 schodzi w okolice 5-5.5. Nad spalaniem nie ma co się rozckliwiać, tym bardziej na AK, gdzie jedni nie potrafią czytać ze zrozumieniem, inni nie rozróżniają czasu jazdy od czasu przejazdu z pkt A do B i prędkości z tym związanych, jeszcze innym spalanie 1.6 TDCI od PSA wychodzi 9-12 l/100km. Ile byś nie napisał to są takie osoby, że napiszą, że niemożliwe. Nie wiem, może dla nich spalanie to przedłużanie siurka i muszą kłamać w tak błahym temacie, bo dla mnie to coś naturalnego i nie dorabiam do tego ideologii ile dane auto pali, a z doświadczenia wiem, że ten sam samochód 2 różnym kierowcom potrafi spalić 2litry więcej/mniej względem siebie. Każdy inaczej zmienia biegi, jedni wyprzedzają na 5-6 biegu, drudzy redukują do 3-4, ciągną wysoko na obrotach itd. Jednym słowem każdemu spala tyle ile wleje
-
zmiana auta z nowszego... + i -
Bierz go albo dawaj namiary na sprzedawcę
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Taka plastikowa kierownica była w tym aucie montowana? Tak, bez względu czy taxi czy nie, podstawowe wersje miały właśnie plastikowe kierownice. Można też spotkać z klimą manualną. Jak widzisz jest to wersja dość uboga, nie ma nawet podłokietnika, doposażony Trendline i tyle.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> [image]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0a8f117cc54beccb.html[/image] > [image]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9d8640912a225cdb.html[/image] > ile ma wg Was przebiegu ten PASSAT ?? Po fotkach przebiegu nie poznasz. Może być ściorany po 150 tys, a może być bardzo ładny wewnątrz powyżej 300-400 tys, wszystko zależy jak był użytkowany.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> nooo to prawda > dodam iż jak ktoś ma ładną wersję to kilka lat temu był to samochód którym do ślubu można było > wygodnie zajechać... ( oczywiście nie kombi ) > osobiście B6 wiozło mnie do ślubu... od takiego jednego user'a z AK Mój również robił za powóz weselny. Bo na swoim miałem ciekawszą brykę-Lincolna Excalibura 6.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> ja nie widzę tej przepaści. > I sorry ale zamiast konstruktywnych wypowiedzi głupoty opowiadacie. To, że Ty nie widzisz, nie znaczy że nie ma przepaści Powie to każdy kto miał styczność z tymi samochodami i jechał kawałek dalej niż zakupy po mieście. Różnica w prowadzeniu, w wygodzie podróżowania jest mocno zauważalna, w pakowności i jeździe 4 czy 5 osobami również.
-
3.0 benzyna w starym Renault i ASB
> ale 12v czy 24v? > Miałem ten pierwszy (starszy) 12v w Safrane PH1 ze skrzynią manualną > Rozrząd na łańcuchu, z silnikiem nic się nie działo. I o ten chodzi, 170 konny, dlatego napisałem, może mało precyzyjnie "stary". Zaczytałem w sieci, że to mocno paliwożerne (i 25gazu) prawda to? Jeszcze ciekawi mnie co to za automat tam siedzi, chociaż tu chyba nie było fajerwerków i pewnie 4b bez wielkiej elektroniki, więc żywotny powinien być. Jak Ci się ta safrana zbierała?Kuni niewiele, ale moment z pojemności powinien być niezły więc chyba tragedii nie powinno być.
-
1.8 i 2.0 benzyna w oplach np Vectra B
Jakie ZA i PRZECIW tym silnikom. Ztcw oba są niezłe, oba biorą deko olej jak je się przyciska. Jakieś typowe usterki?Jeździł ktoś dłużej hoplem z takim silnikiem?
-
3.0 benzyna w starym Renault i ASB
3.0 benzyna w starym Renault i ASB-przerabiał ktoś temat?Jak mocno jest to zestaw ryzykowny? (wiem samo renault jest ryzykiem...). Miał ktoś może? Chodzi o taki silnik i skrzynię stosowaną m.in w safrane.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Każdy ma prawo do własnego zdania, ja się z Twoim nie zgadzam. Oczywiście że możesz mieć swoje zdanie, ale jeszcze powiedz z czym się nie zgadzasz, żę: -panda ciaśniejsza od skody a skoda od passata? -że głośniejsza w środku od skody a ta od passata? -że węższa od skody a ta od passata? -że ciaśniejsza z tyłu od skody a ta od passata? -że ma mniej przytulne i wygodne fotele od skody a ta od passata? Czy nie zgadzasz się z tymi twierdzeniami?Jeśli nie to nie jeździłeś którymś z samochodów tu wymienionych. Akurat skodą O II i paskiem B6 od 2010 r miałem okazję jeździć co najmniej raz w tygodniu, jako kierowca czy jako pasażer również z tyłu. Różnice są kolosalne. Skoda przy 120 jest głośna, że strach więcej jechać w porównaniu do paska w którym robi się głośno przy 150-160 (a uważam że B6 jest słabo wyciszone). O komforcie też można by się rozpisywać, ale każdy kto jeździł tymi samochodami wie o czym mowa.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Z zewnątrz też są paskudne, duże, ciężkie, oklepane i czarne. Pod Biedronką trzeba na trzy razy > zawijać, a Panda ogarnia to na raz. > Ja również . Wygląd rzecz gustu, wg mnie wcale nie odbiegają od konkurencji na minus wyglądem, czy jakością plastików, a układ zegarów i przełączników-tak jak napisałem, rzecz gustu. Czy ciężkie?Nie wiesz co mówisz, B6 1.9 sedan ważył 1456kg, więc to nie jest dużo. To że duże i nie zawrócisz na raz pod Biedronką to racja, właśnie to są te plusy o których mówimy Takiego samochodu nie kupuje się na podjazd do biedronki, tylko (kombiakiem) jedzie się do M1 czy Ikei i kupuje większość gratów na remont mieszkania, albo ładuje się pandę w bagażnik i jedzie wygodnie na wakacje, by tam na miejscu mieć pojazd do podjazdów do Biedronki
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Między Octavią a Passatem JEST przepaść. Taka sama zresztą jak między Pandą a Octavią. Miałem napisać to samo, ale wolałem nie, żeby nie zostać zaszczekanym
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Spokojnie, on pisał ze Ceed jest lepszy od e60, także wszystkiego można się spodziewać Dlatego biorę to z przymrużeniem oka, bo nie da się na serio czytać że w pandę zapakuje tyle co w paska itd...Wystarczy prosty test w oba samochody zapakować 5 osób, bo w końcu tyle mają w dowodzie i po 1 torbie podróżnej każda niech zabierze, dystans do przejechania z Zakopca do Szczecina "za raz". Pytania (Ci co jechali pandą): -dlaczego 1 z podróżnych sam zrezygnował z przejażdżki a 2 pojechało bez bagaży? -dlaczego po dojechaniu do celu wysiadają z pandziochy i robią ekwiblirystyczne ruchy? ....itd Panda to dobry samochód, ale do tego do czego został stworzony-na zakupy na miasto i dzieciaki do przedszkola podwieźć.
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
> Zakład ubezpieczeń (30 dni) > Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu > Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych .... Szkoda, że nie wiedziałeś że w lutym 2012 ta ustawa się zmieniła i deko się zdezaktualizowała, ale internety i googiele masz połapane
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Nowa Panda? Dojedzie tak samo, jak nie pewniej . Spali mniej, nie generuje kosztów przez 5 lat, > jak trzeba zapakuje do niej to samo co do Passata, albo nie wezmę rzeczy których i tak nie > wykorzystam na wakacjach . Komfort? Dziury, koleiny, wyprzedzanie, parkowanie? Przestań... > . 90% to i tak stanie w korkach. Prestiż? Proszę Cię, ja znam się na żartach, ale bez przesady...Zachowujesz się tak jakbyś nigdy w życiu nie jechał czymś większym od kompakta
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
> zaraz... > jak? > na polisie widniał poprzedni właściciel... To normalne. > pytałem u agenta - mogę polisę zrobić na siebie, ale wtedy tamtą kończę a zaczynam drugą - swoją na > rok lub płacę sobie to co miałby poprzedni własciel i smigam dalej... czyli do końca trwania > umowy, którą miał poprzednik. Coś chyba agenta nie zrozumiałeś. Co innego przepisanie danych a co innego podpisanie drugiej polisy (z innym numerem) id polisy). Źle trochę rozumujesz, musisz zrozumieć, że z dniem zakupu to już nie jest polisa tamtego gościa tylko Twoja, nie jeździsz na czyjejś polisie. Samochód jest Twój z dniem zakupu i polisa również. Jak palniesz w coś z Twojej winy to Ty odpowiadasz, nie tamten. > Poprzednik miał w warcie a ja mam w AXA. Jak wyżej. W dniu zakupu stałeś się posiadaczem polisy w Warcie, a potem zmieniłeś ją na AXA. > Co i kto teraz mają rekalkulować? Różnicę w składkach, za okres gdy byłeś posiadaczem polisy w Warcie, korzystałeś z tej polisy więc mają prawo naliczyć ewentualnie różnice (niektóre TU tego nie robią, licząc że zostanie się u nich po upływie polisy). > powinni się z warty do mnie odezwać po tym jak poprzednik zgłosił zbycie auta, nie? > zanim przerejestrowałem auto... też minęło sporo czasu - opłaciłem wcześniej tylko ten diabelny > podatek Czasami mi przysyłają po paru miesiącach dopłacam, albo oddają, różnie bywa. > EDIT: > poprzednie auto jak kupiłem to w ciągu miesiąca dostałem informacje na temat swojej polisy i > REKALKULACJE, która nie była droższa niż to co płacił poprzednik. A miałem ten kwitek ze > swoimi danymi. Czyli reakcja ubezpiczyciela natychmiastowa. > Mało tego z przepisaniem polisy przysłali mi ofertę jakbym ciał u nich kontynuacji, ale cena była > kosmiczna , więc dokończyłem to co miałem przepisane i podziękowałem za dalszą współpracę > A tu - cisza. no to i ja strugam durnia... Przyszło błyskawicznie, bo sprzedający dopełnił obowiązku i zgłosił do TU, w Twoim przypadku prawdopodobnie obaj przystrugaliście durnia nie zgłaszając, dlatego się nie pokapowali, do czasu...Chociaż niektóre firmy odpuszczają tak jak napisałem powyżej. > To chyba w ich interesie jest odezwanie się. Od pół roku mam już polisę na siebie w innej lepszej > firmie... więc... mogą chyba mnie cmoknąć... Nie do końca możesz liczyć na piszczoty...
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
> No własnie wychodzi drogo. Myślałem ze mogę śmigać 30 dni na tamtym OC a wychodzi na to że jednak > nie. Nie możesz. Ale za to możesz w każdym momencie wypowiedzieć i zapłacić tylko za czas posiadania.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Z drugiej strony odrywanie folii po tylu latach tez może się zakonczyc lakierowaniem paru elementów Jak się to zrobi szpachelką to tak najlepiej dać do zakładu gdzie zakładają takie folie, za parę stówek zdejmą bez śladu (na ciepło np).
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> o folii nic mi nie wiadomo, raczej lakier budyń. Sprawdź kod lakieru po nr VIN. Może się okazać że pasek srebrny bądź czarny pod folią.
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
OC obecnie liczą za każdy dzień, więc jak masz drogo w tej firmie to wypowiadaj i kupuj tam gdzie masz taniej, a w tej zapłacisz tylko za czas jej posiadania.
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
> A jak będzie szkoda to kto traci zniżki? Właściciel pojazdu (=właściciel OC), nie inaczej. Kupując z dniem zakupu jest to Twoje OC pomimo, że widnieją dane poprzednika. Warto na umowie KS pisać datę i godzinę by nie było nieścisłości, jeśli koleś kupi, wyjedzie i się rozbije.
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
> wyliczali Ci na nowo drugą ratę? > ja kupiłem auto z OC rozłożonym na 2 raty.. > 1 była opłącona - przez poprzedniego właściciela - kwota 440zł z czego raty po 220zł > ale za lekko ponad miesiąc musiałem opłacić 2 ratę. Polisy na siebie nie przepisywałem, bo na mnie > by była 800zł na rok. > Jeździłem na polisie poprzedniego właściciela. - Przepisy tego nie zabraniają. I opłaciłem II ratę > na kwotę 220zł - czyli cały czas ciągną polisę poprzednika. > Dopiero jak ta umowa na poprzedniego właściciela wygasła - ja podpisałem nową polisę na siebie. > Tamta polisa wygasła sama, jakoś 22 dnia danego miesiaca, a ja 7 dni wczesniej wykupiłem nową polsę > na siebie, ale od dni 23 dnia tegoż miesiąca. Była ciągłość OC... > i wszystko zgodnie z prawem To poczekaj teraz jak się odgarną i zrobią Ci rekalkulację, oczywiście wszystko zgodnie z prawem Kupując auto przejmujesz obowiązki z polisy OC ale nie zniżki sprzedawcy i TU może w każdym momencie zrobić rekalkulację, to że nie przepisałeś polisy na siebie świadczy tylko o tym, że nie dopełniłeś obowiązku ustawowego, który nakazuje sprzedawcy zgłosić sprzedaż do TU a kupującemu zgłosić zakup, więc jak widzisz nie wszystko tak do końca z prawem zrobiłeś
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Ja bym go kupil bez wahania, gdyby nie ten kolor... A wiesz o tym, że z kolorem może mieć bonusa, więc warto VIN rozkodować?W de nowsze samochody na taxi są tylko oklejone folią w budyń, dlatego można np na mesia czy VW się naciąć że wypas czarny w skórach, a on po taxi będzie, tylko folia zdjęta Co do całego przedsięwzięcia to powiem tak. Mając za 16 tys VW B6 i połowę tego na czarną godzinę i można brać i cieszyć się jazdą dość młodym, wygodnym samochodem, przy odrobinie szczęścia jak jest faktycznie dobrze serwisowany pojeździsz jakiś czas tak jak inni co mają 150 czy 200 tyś (załóżmy oryginalne). W obu przypadkach może paść turbo,wtryski,dwumas-czyli to co najdroższe i w obu prawdopodobne że to już było wymieniane i Ciebie to nie spotka, więc jak się nie dzieje nic z silnikiem niepokojącego to brać. Takich wyborów trzeba dokonywać świadomie, założyć że może coś paść i mieć na to kasę odłożoną i jeździć. Jak masz blokadę przed cyferkami na zegarach, to sobie sam korektę zrób Jeździłem samochodami osobowymi co mają pod 500 tys i wierz mi jeżdżą normalnie, wyglądają normalnie, nawet w środku nie widać takiego przebiegu, stąd potem na rynku same polskie normy PN 180000, bo jak za granicą latał w trasach to zniszczeń tak nie widać i z tych 400 tys zdejmują bez mrugnięcia okiem, w końcu trzeba jakoś wyprodukować cenę by była niższa w PL po opłatach i zarobku niż w de.
